Leczcie kaszel miodem i ziołami zamiast antybiotykami

Opublikowano: 09.09.2018 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 5

Czyżby skończyły się czasy lekarzy GP, którzy na dosłownie każdą dolegliwość przepisują leki przeciwbólowe? Takiej rewolucji w UK jeszcze się nie doczekaliśmy, ale pojawiły się oficjalne wytyczne dla medyków, którzy teraz mają zalecać swoim pacjentom bardziej naturalne metody walki z okresowymi infekcjami.

W związku ze zbliżającą się wielkimi krokami jesienią eksperci z National Institute for Health and Care Excellence (Nicea) oraz Public Health England (PHE) wystosowali specjalne wytyczne zarówno dla lekarzy pierwszego kontaktu, jak i samych pacjentów. W walce z lekkimi sezonowymi infekcjami górnych dróg oddechowych i kaszlem zalecają naturalne środki, takie jak miód i zioła.

Jak wynika ze statystyk NHS prawie połowa lekarzy pierwszego kontaktu decyduje się na przepisanie antybiotyków dla pacjentów cierpiących na kaszel. Twarde liczby przeczą utrwalonemu stereotypowi typowego brytyjskiego GP, który każdemu pacjentowi przepisuje paracetomal, bez względu na objawy. Okazuje się, bowiem że Brytyjczycy nadużywają antybiotyków. A w przypadku leczenia właśnie kaszlu ich wpływ na poprawę stanu zdrowia jest minimalny. Co gorsza, zbyt częste używanie antybiotyków sprawia, że walka z mutującymi się wirusami staje się coraz trudniejsza.

Zamiast tabletek specjaliści z Nicea i PHE na dolegliwości związane z kaszlem zalecają picie gorących napojów z miodem, doprawionych cytryną i cynamonem, a także naturalnych ziołowych specyfików zawierających między innymi afrykańską pelargonią. Choć do tej pory tego typu “babcine metody” nie cieszyły się dużym powiedzeniem wśród medyków NHS ze względu na ich “ograniczoną” skuteczność i niebezpieczeństwo interakcji z innymi lekami, to jak widać są lepszą opcją, niż szprycowanie się antybiotykami.

Rzecz jasna stosowanie naturalnych środków warto konsultować ze swoim lekarzem i w razie nasilania się objawów trzeba przerzucić się na mocniejsze środki.

Zdjęcie: cheerdj (CC0)
Źródło: PolishExpress.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
KubaD.
Użytkownik
KubaD.

“Co gorsza, zbyt częste używanie antybiotyków sprawia, że walka z mutującymi się wirusami staje się coraz trudniejsza.”
Wirusy nie reagują na antybiotyki. Więc ile by ich nie brać w czasie wirusowej infekcji zyskuje tylko big pharma. A traci nasze zdrowie. Wirusy są po prostu obojętne na antybiotyki.

Ważniejszą sprawą jest to, że ci “lekarze” w UK nie mają pojęcia jak leczyć ludzi.
Mieszkam tu i wiem, nie raz byłem w przychodni. To z paracetamolem to prawda ale łatwo to obejść. Idziesz i mówisz, że od ponad tygodnia jesz leki przeciwgorączkowe i nie pomagają. Lekarz jeżeli jest “życzliwy” daje antybiotyk.
No i kwestia, że lekarzy tez jest mało i większość ludzi jest przyjmowana przez tak zwanych “procticioners”

arthur
Użytkownik
arthur

“Zamiast tabletek specjaliści z Nicea i PHE na dolegliwości związane z kaszlem zalecają picie gorących napojów z miodem, doprawionych cytryną i cynamonem”

1. Miód w gorącym napoju???To już po miodzie. Tylko w ciepłym (letnim).
2. Mamy kaszel, czyli podrażniony układ oddechowy (spływający śluz, alergeny, czy co tam) i podajemy miód (jeśli to miód, a nie chiński produkt miodopodobny*), czyli dokładamy pyłki roślin z resztą pszczelich dodatków? Gdy pojawia się kaszel, odstawiamy miód oraz…kazeinę! Spróbujcie, zadziwiające efekty:)
3. Cynamon- jw, lepiej imbir.
4. Cytryna spoko, ale jako prozdrowotny dodatek do napoju- raczej przeceniona.
Ech, coś, gdzieś dzwoni,ale w którym kościele?

*zauważacie małym druczkiem na opakowaniach z miodem- “mieszanka miodów z UE i spoza UE”?:)) Zawsze ciekawiły mnie proporcje i umiejscowienie tego “spoza”:))

Aida
Użytkownik

Jeszcze nie spotkałam w dużych i małych marketach miodu, który by nie był tą mieszanką miodów z UE i spoza UE. Dlatego kupuję u lokalnych dostawców na tzw. ryneczkach albo prosto ze wsi od pszczelarzy.