Ku pamięci ofiar „Burego”, przeciw zakłamywaniu historii

Opublikowano: 31.01.2019 | Kategorie: Historia, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2269

Około stu osób uczciło w Zaleszanach pamięć mieszkańców wsi, którzy zginęli w 1946 r. zamordowani przez oddział Romualda Rajsa „Burego”. Była prawosławna modlitwa i okolicznościowa wystawa, zabitych upamiętnili również podlascy aktywiści partii Razem.

Jak co roku w rocznicę napadu oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na Zaleszany (ok. 20 km na południe od Bielska Podlaskiego) we wsi zgromadzili się ludzie, którym nie jest obojętna pamięć o tamtej zbrodni i jej ofiarach. Oddział pod dowództwem Romualda Rajsa na przełomie stycznia i lutego 1946 r. zabił w Zaniach, Szpakach i Zaleszanach 47 osób cywilnych, prawosławnych chłopów pochodzenia białoruskiego. Ponadto we wsi Puchały Stare „żołnierze wyklęci” rozstrzelali trzydziestu furmanów, których wcześniej porwali i zmusili do przewożenia oddziału.

Uroczystość tradycyjnie odbyła się przed krzyżami ustawionymi na miejscu domu, w którym ludzie „Burego” zamknęli mieszkańców Zaleszan, zanim podpalili budynek. Białorusinom udało się jednak z niego wydostać i uciec. We wsi zginęło jednak 16 osób, które nie przyszły na zwołane przez „wyklętych” zebranie, a także dzieci pozostawione w domach. Wśród ofiar była kobieta w zaawansowanej ciąży oraz siedmiodniowe dziecko zostawione w kołysce.

Przebieg krwawego rajdu „Burego” został opisany w wielu historycznych opracowaniach, udokumentowany na podstawie zeznań świadków (zarówno pokrzywdzonych z napadniętych wsi, jak i jego żołnierzy). W 2005 r. nawet IPN, podsumowując śledztwo w sprawie tych wydarzeń, stwierdził, że noszą one znamiona ludobójstwa, gdyż zbrodni dokonano według kryterium pochodzenia i wyznania, i że nie była to żadna „walka o wolną Polskę”. Od kilku lat Instytut prowadzi jednak prawdziwą kampanię wybielania „Burego”, wychodząc z założenia, że każdy, kto walczył z powojennymi władzami Polski, jest bohaterem, niezależnie od wszystkiego. W tym duchu Instytut organizował m.in. spotkania z synem „Burego” czy publiczne „debaty”, zaś „prawdziwi patrioci” ze środowisk nacjonalistycznych przekonują, że „Bury” zabijał wyłącznie komunistycznych kolaborantów.

– Czy naród polski wyciągnął naukę z tego, co działo się podczas II wojny światowej? Patrząc na to, co się dzieje, wydaje mi się, że nie – powiedział podczas uroczystości ks. Mikołaj Kiełbaszewski, proboszcz prawosławnej parafii w Kleszczelach (kilka kilometrów od miejsc zbrodni „Burego”).

O swojej niezgodzie wobec polityki historycznej polegającej na wychwalaniu morderców zaświadczyli obecni w Zaleszanach samorządowcy z Hajnówki i Kleszczel. Przybyła też konsul Białorusi z Białegostoku. Natomiast jedyną organizacją polityczną o zasięgu ponadregionalnym, która przybyła na uroczystości, była partia Razem.

– Uczestnictwo w tych uroczystościach to oczywiście przede wszystkim oddanie czci męczennikom – ofiarom zbrodniarzy zwanych przez niektórych „żołnierzami”, ludobójców, uznawanych dziś przez środowiska skrajnie prawicowe za bohaterów. Ale jest to również cichy sprzeciw przeciwko tej właśnie prawicowej narracji, przeciwko zakłamywaniu historii, przeciwko nacjonalizmowi – skomentował dla Portalu Strajk Grzegorz Janoszka z podlaskiego Razem.

– Pamięć o ofiarach tych zbrodni jest naszą powinnością. Niezależnie od tego, co mówią niektórzy samozwańczy „historycy” i politycy, wiemy jaka jest prawda i musimy głośno o niej mówić – dodaje Seweryn Prokopiuk, również członek Razem Podlasie.

Ważnym akcentem była także prezentacja wystawy dokumentującej miejsca zbrodni „Burego”. Powstała ona w ramach działań inicjatywy Nasza Pamięć prowadzonej przez Białoruskie Towarzystwo Historyczne i portal Kamunikat.org. Zamierza ona otoczyć opieką miejsca pamięci zamordowanych prawosławnych, a także spisać i opublikować – po polsku i białorusku – wspomnienia ostatnich żyjących świadków zbrodni.

Autorstwo: MKF
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. vievioor 31.01.2019 16:09

    ” Prawosławnych chłopów pochodzenia białoruskiego” – prawosławnych owszem, ale że pochodzenia białoruskiego ? W koło Macieja jest powielana ta propaganda nie wiem w jakim celu. Moja rodzina od pokoleń mieszka na terenach okolic Bielska Podlaskiego i Hajnówki. Brat mojego dziadka był jedną z ofiar “burego” (był wozakiem). Białorusinów owszem można znaleźć na tych terenach, ale na w schód i północ od Hajnówki (Białowieża, Narewka, Narew, Siemianówka). U nas nawet gwara jaką się posługujemy nie jest podobna do języka białoruskiego. Prędzej można by ją z kojarzyć z językiem ukraińskim. Ci pomordowani ludzie nie uważali się za białorusinów (zwłaszcza dzieci), a za ludność miejscową, “tutejszą” i głęboko w poważaniu mieli w jakim państwie się obecnie znajdują. Nie wiem po co na siłę ubiera się ich w buty mniejszości narodowej.
    IPN ustaliło : “zbrodni dokonano według kryterium pochodzenia i wyznania” – czy aby na pewno. W bandzie burego byli też prawosławni i to nie w małej ilości (kryterium wyznania odpada). Według mnie ci ludzie zawinili tylko tym iż znaleźli się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Bury i jego ludzie byli zwykłymi bandytami po prostu zacierali za sobą ślady. Brata mojego dziadka zabili nie dlatego że był prawosławny . Tylko by nikomu nie powiedział gdzie ich zawiózł.

  2. Szwęda 31.01.2019 17:29

    Jak można być przeciwko nacjonalizmowi, przecież jest się wtedy przeciwko swojemu narodowi, kulturze, religii, swojej rodzinie itd?

  3. Perun 31.01.2019 19:43

    vievioor 31.01.2019 16:09

    A czy kapkę wcześniej, bo 10 lutego 1940r, dziadzio nie wywoził przypadkiem polskich urzędników i leśników w kierunku sybiru? jak to się w sądach mówi: razem i w porozumieniu z NKWD?

  4. robi1906 01.02.2019 12:03

    Nie ma to jak stara dobra, odpowiedzialność zbiorowa.

    Indianie ku uciesze konkwisty i brytoli, sami się wymordowali.
    Grek z Grekiem, Francuz z Francuzem, napierdalają się do nieprzytomności,
    tylko ku uciesze szwabów i żydów.

    Idz dalej, tą drogą Perunie.

  5. Perun 01.02.2019 17:05

    robi1906 01.02.2019 12:03

    Proletariusze wszystkich krajów jak widzę połączeni? Nie zapomnijcie tylko o dziadzi – woźnicy! jak partia znowu da rozkaz żeby wywozić to, będzie jak znalazł.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.