Konstytucja 3 maja – jak odebrano ją w Europie?

Opublikowano: 03.05.2022 | Kategorie: Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 666

Wspólne działania króla i polityków stronnictwa patriotycznego doprowadziły 3 maja 1791 roku do uchwalenia Ustawy Rządowej. Jak Konstytucję 3 maja oceniano w europejskiej prasie? Jakie stanowisko wobec dokumentu zajęły mocarstwa zaborcze?

Polska Ustawa Rządowa uznawana jest za pierwszą na kontynencie europejskim i drugą na świecie nowoczesną konstytucję. Obok konstytucji amerykańskiej z 17 września 1787 roku i konstytucji francuskiej z 14 września 1791 roku nazywana jest jedną z „trzech latarń ideowych epoki”. Nawet jeśli takie określenie jest przesadzone, to polski dokument zyskał znaczny rozgłos w Europie m.in. dzięki pozytywnym opisom w międzynarodowej prasie, która pod koniec XVIII wieku była jednym z najważniejszych czynników kształtowania opinii publicznej.

Konstytucja 3 maja w prasie międzynarodowej

Majowe wydarzenia w Warszawie zbiegły się w czasie z próbą ucieczki Ludwika XVI, pojmaniem Burbona i internowaniem go w Paryżu w czerwcu 1791 roku. Nie może zatem dziwić, że ówczesna prasa akcentowała współdziałanie króla Stanisława Poniatowskiego z Sejmem Wielkim. Polską reformę ustrojową szeroko komentowano i pozytywnie oceniano w najważniejszych europejskich gazetach. Wydawano ich około dwudziestu, przede wszystkim w Holandii i krajach niemieckich, wszystkie pisane były w języku francuskim i rozpowszechniano je po całym kontynencie.

Najważniejszy był głos wydawanej w latach 1660-1798 „Gazety Leydejskiej”. Teksty ukazujące się w tym tytule były często przedrukowywane przez inne europejskie czasopisma. Do sprawy polskiej przychylnie nastawiony był wydawca gazety – Jean Luzac, któremu dostarczono pełny tekst konstytucji przetłumaczony na język francuski i informowano o wszystkich wydarzeniach mających miejsce nad Wisłą. Holenderskie czasopismo było drukowane w nakładzie dziesięciu tysięcy egzemplarzy i rozpowszechniane w salonach od Filadelfii po Stambuł i Petersburg.

1 lipca 1791 roku Luzac napisał obszerny artykuł krytykujący rozwój sytuacji we Francji i przeciwstawiający francuskiej rewolucji dzieło Sejmu Czteroletniego. Chwalono zalety nowego ustroju Rzeczpospolitej i nawet przedrukowywano, jako dodatek do gazety, francuski tekst polskiej konstytucji. Już w czasie wojny polsko-rosyjskiej 1792 roku „Gazeta Leydejska” poszła jeszcze dalej: „trwają w tej epoce jednocześnie dwie rewolucje, przedsięwzięte dla reformy rządu i ustanowienia wolności krajowej za pośrednictwem nowej konstytucji […] rewolucje te są dokładnie jedna przeciwieństwem drugiej. […] w Polsce król działa w porozumieniu z narodem, we Francji usiłuje się na zawsze oddzielić naród od swojego króla. W Polsce ufność narodowa ujawnia się przez świadectwa najpowszechniejsze, najbardziej jednomyślne, najbardziej wzruszające, najszczersze. […] W Polsce panuje najdoskonalsza jedność i najidealniejsza harmonia, a tylko bardzo nieliczna grupka indywiduów szuka, przy użyciu armii zagranicznych, sposobu ugięcia ojczyzny przed swymi ambicjami i koncepcją własnych interesów” (29 czerwca 1792 r., cyt. za: J. Łojek, Ku naprawie Rzeczpospolitej. Konstytucja 3 Maja, Warszawa 1988).

Przytoczony tekst redakcyjny Luzaca był rzecz jasna mocno przesadzony i samo zestawienie obok siebie obu „rewolucji” nie było uzasadnione – chociażby z uwagi na zupełnie nieporównywalne siły w nie zaangażowane. Nad Sekwaną wydarzenia uległy szybkiemu przyspieszeniu, siły rewolucyjne zwyciężyły i odparły wojska zewnętrzne. Tymczasem Rzeczpospolita musiała zmierzyć się w 1793 roku z drugim rozbiorem.

Z uznaniem o dziele 3 Maja pisano również na Wyspach Brytyjskich. W sierpniu 1791 roku filozof i publicysta, uważany za twórcę nowoczesnego konserwatyzmu Edmund Burke, na łamach „Morning Herald” pisał o pokojowej i umiarkowanej „rewolucji polskiej”. Także on przeciwstawiał wydarzenia w Warszawie rewolucji, która obaliła i ścięła Ludwika XVI. Z uznaniem pisano o Ustawie Rządowej także m.in. we Włoszech, gdzie we Florencji na przełomie 1792 i 1793 roku wydrukowano obszerną broszurę – zawierającą wstęp historyczny, tekst dokumentu i komentarz do niego – w języku francuskim i włoskim.

Opiniotwórcze kręgi europejskie były zdecydowanie przychylne zmianom zachodzącym w Polsce, jednak wobec siły państw zaborców oraz zmiany sytuacji międzynarodowej pozytywne oceny Konstytucji 3 Maja nie miały większego znaczenia.

Zmiana układu sił i stanowisko państw sąsiednich

Europejski układ sił ewaluował w stronę niekorzystną dla osłabionej, otoczonej potężnymi sąsiadami, próbującej reformować się Rzeczpospolitej. Prasa warszawska i opinia publiczna ekscytowała się wydarzeniami we Francji i wizją sojuszu polsko-francuskiego. Polska opcja na Paryż, popierana m.in. przez „Gazetę Narodową i Obcą”, była znaczącym czynnikiem kształtującym politykę dworu w Petersburgu względem Warszawy i jednocześnie oddalała Polskę od naturalnego sojuszu z Londynem, który był zainteresowany importem surowców z regionu. Zmiana nastrojów i brak zdecydowania Sejmu Wielkiego przypieczętowały rozpad Potrójnej Koalicji (Wielka Brytania, Prusy, Rzeczpospolita), która mogła być jedyną szansą na uniezależnienie się i przeciwstawienie się polityce Katarzyny II Wielkiej.

Poparcie europejskich kręgów opiniotwórczych na niewiele się zdało, gdy w Petersburgu i Berlinie zdecydowano się na działania wymierzone w państwo polsko-litewskie. Początkowo jednak stanowisko sąsiadów było zróżnicowane. W teorii sojusznicze, na mocy układu z 29 marca 1790 roku, Prusy zorientowały się, że koalicja antyrosyjska nie dojdzie do skutku i nie uzyskają na drodze negocjacji z Warszawą również żadnych nabytków terytorialnych. Po śmierci cesarza Leopolda II w marcu 1792 roku i zmianie władzy w Austrii, zakończeniu wojny rosyjsko-tureckiej i konfederacji targowickiej, nastąpiła militarna interwencja Rosji w maju 1792 roku i kolejny rozbiór stał się nieunikniony.

Jerzy Łojek twierdzi, że szansą na utrzymanie dzieła 3 Maja było jak najszybsze porozumienie z Katarzyną II. Historyk krytykuje, jako „niejasną i trudną do wyjaśnienia”, zwłokę Stanisława Augusta z oficjalną notyfikacją konstytucji dworowi rosyjskiemu. Dlaczego zrobiono to dopiero 3 stycznia 1792 roku? Czy liczono na zmianę układu sił w Europie? Czy też na decyzję dworu w Dreźnie? W Warszawie nie zdawano sobie sprawy, że latem 1791 roku w poparcie Ustawy Rządowej dyplomatycznej zaangażował się dwór wiedeński. Jednym z decydujących o losach Rzeczpospolitej wydarzeń była niespodziewana śmierć Leopolda II, który zainteresowany był w utrzymaniu postanowień najstarszej europejskiej konstytucji.

W 1873 roku Walerian Kalinka w artykule „Polityka dworu austriackiego w sprawie Konstytucji 3 Maja” ustalił, że w latach 1791-1792 dwór wiedeński jednoznacznie popierał Ustawę Rządową i dążył do jej uznania przez inne mocarstwa. Austria liczyła na współdziałanie z tą częścią polityków rosyjskich, którzy uważali, że rozpad Potrójnej Koalicji czyni utrzymanie silnego państwa polskiego za zgodne z interesami Rosji. Było to przede wszystkim środowisko Rady Państwa i ministerstwa spraw zagranicznych. Odmienne zdanie miał potężny Grigorij Potiomkin i to właśnie do niego zwracali się polscy malkontenci konstytucyjni. Austriacy starali się wytłumaczyć carycy potrzebę utrzymania Polski w aktualnych granicach ze zreformowanym ustrojem. Równolegle naciskano na Drezno aby Wettinowie czym prędzej zaakceptowali sukcesję po śmierci Stanisława Augusta. Ostatecznie jednak elektor Fryderyk August I nigdy nie potwierdził zapisów dokumentu przekazujących tron w Warszawie w ręce jego dynastii. Tymczasem dwór w Petersburgu wciąż był daleki od decyzji o interwencji.

Nad Wisłą długo nie zdawano sobie sprawy z zagrożenia interwencją i kolejnym rozbiorem. Być może wpływ na taki stan rzeczy miały słowa płynące z ust cesarza i wiara w kontynuację w polityce austriackiej. Zachował się nawet protokół z rozmowy księcia Stanisława Poniatowskiego (bratanek króla) z monarchą z dynastii Habsburgów. 24 listopada 1791 roku Leopold II miał powiedzieć m.in.: „Pertraktowałem już obszernie z elektorem. To, co wstrzymuje go najbardziej, to milczenie Rosji. Wasi mieszczanie z biegiem czasu mogą uzyskać całkowitą równość ze szlachtą. […] Mówiłem już o tym wiele razy w swoich depeszach do imperatorowej. W ogóle mi na to nie odpowiedziała. Ale będę pisał znowu. Sądzę, że Rosja chciałaby odzyskać swoje wpływy w Polsce, wszelako nigdy przez użycie siły. […] Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mógł nawet snuć plany obalenia waszej Konstytucji przy użyciu siły”.

Konstytucja 3 maja w Petersburgu

Jeszcze przed śmiercią austriackiego cesarza w Petersburgu doszło do zmian politycznych i przewagę zaczęli uzyskiwać zwolennicy wykorzystania Szczęsnego Potockiego i jego towarzyszy do przeprowadzenia interwencji. 28 lutego 1792 roku do rosyjskiego MSZ wezwano najpierw ambasadora Austrii, a następnie posła pruskiego i przedstawiono im instrukcję, w której informowano, że Rosja nie uznaje polskiej ustawy rządowej i że nie może dopuścić, aby w oparciu o nowy ustrój państwo polsko-litewskie stało się groźne dla swoich sąsiadów. Nie było to jeszcze równoznaczne z zapowiedzią zbrojnej interwencji, ale niespełna trzy miesiące później stała się ona faktem.

Już w trakcie wojny polsko-rosyjskiej dwory w Berlinie i Wiedniu przedstawiły dworowi Katarzyny II wspólne stanowisko, w którym popierano interwencję oraz wskazywano, że konstytucja nie jest właściwą formą rządów dla Rzeczpospolitej i przyszły ustrój powinien zostać oparty na prawach kardynalnych i systemie z 1775 roku. Ostatecznie 25 sierpnia 1792 roku caryca odrzuciła deklarację. Austriakom zależało na utrzymaniu terytorialnego status quo. Kilka miesięcy później nie mieli mocy do powstrzymania drugiego rozbioru, w którym jednak nie wzięli udziału.

Jeszcze 11 maja 1791 roku Stanisław Poniatowski twierdził, że „Moskwa nam nie wypowie wojny za rewolucję”. Mimo że teoretycznie każdy miesiąc zwłoki z interwencją umacniał Konstytucję 3 maja, wkrótce w kręgach decyzyjnych w Petersburgu zaszły zmiany przygotowujące grunt do wojny polsko-rosyjskiej. W październiku 1791 roku nieoczekiwanie zmarł Potemkin, z którym wcześniej kontaktowali się przyszli targowiczanie. Książę taurydzki być może sam był zainteresowany polską koroną, stąd z niechęcią przyjął zapisy oddające tron Wettinom. Po jego śmierci największą siłę na dworze uzyskał Płaton Zubow, który szybko zainteresował się konstytucyjnymi malkontentami i wkrótce jego stanowisko przeważyło nad niezdecydowaniem Rady Państwa i Kolegium Spraw Zagranicznych.

W marcu 1792 roku do rosyjskiej stolicy przyjechali Stanisław Szczęsny Potocki, Seweryn Rzewuski i Franciszek Ksawery Branicki. Być może decyzje były już podjęte wcześniej, ale prorosyjscy Polacy stanowili ważny i użyteczny argument. Dwa miesiące wcześniej, po wielu miesiącach zwłoki, notyfikowano Ustawę Rządową w Petersburgu. Odpowiedzią była… deklaracja ogłoszona w momencie wejścia blisko stutysięcznej armii na terytorium Polski 18 maja 1792 roku. Wojska wkroczyły „jako przyjazne, dla dokonana dzieła odrodzenia się Rzeczpospolitej w prawach jej i prerogatywach”. Dokument krytykował sejm i konstytucję. Dalej twierdzono, że to naród wezwał na pomoc swoją gwarantkę i przyjaciółkę.

Jerzy Łojek podkreśla, że sprawa siłowego rozwiązania „budziła zasadnicze wątpliwości” i jeszcze na początku kwietnia Rada Państwa spisała nawet protokół potępiający plan interwencji zbrojnej. Część polityków, z kanclerzem Iwanem Ostermannem na czele, uważała bowiem, że sojusz z silnym państwem polsko-litewskim jest dla Rosji korzystniejszy od rozbioru, który w naturalny sposób wzmacniał pozycję Prus w regionie. Warszawa nie stawiała jednak oporu, pojawili się targowiczanie, zakończono konflikt z Turcją i ostatecznie zwyciężyła koncepcja Zubowa – niekoniecznie zgodna z racją stanu, bowiem Prusy miały przejąć Gdańsk i Wielkopolskę z Poznaniem, ale zgodna z prywatnym interesem rosyjskich możnowładców zainteresowanych podziałem majątków kresowych.

Konstytucja 3 maja – walka o przegraną sprawę?

Pozytywna opinia w europejskich kręgach opiniotwórczych oraz przychylne komentarze w prasie na temat Konstytucji 3 maja nie przyczyniły się do obrony integralności Rzeczpospolitej, która przegrała wojnę z Rosją. Następnie 23 stycznia 1793 roku został podpisany traktat podziałowy (II rozbiór). Mimo wielu zawiłości wydaje się, że w politycznej grze toczonej wokół Ustawy Rządowej państwo polsko-litewskie od początku stało na straconej pozycji. Polska była bytem słabym, zależnym od Rosji, znajdującym się w obliczu potęgi sąsiadów, skłóconym wewnętrznie i nie prowadzącym skutecznej polityki zagranicznej. Wokół konstytucji nie udało się zorganizować szerszego poparcia, ani w kraju, ani poza jego granicami. Czy wydarzenia mogły potoczyć się inaczej? Czy można było uniknąć drugiego rozbioru? Historycy, poruszając się po niepewnym gruncie historii alternatywnej, dyskutują na ten temat od pokoleń i nie wskazują jednoznacznych odpowiedzi. Z pewnością jednak układ sił w Europie – po osłabieniu sojuszu z Prusami, śmierci Leopolda II i Potemkina, wobec niezdecydowanej, nieskutecznej i nierzadko błędnej polityki Warszawy – szybko zmieniał się w kierunku niekorzystnym dla utrzymania w mocy najstarszej europejskiej konstytucji.

Autorstwo: Piotr Bejrowski
Źródło: Histmag.org
Licencja: CC BY-SA 3.0

Bibliografia

1. J. Łojek, Geneza i obalenie Konstytucji 3 Maja: polityka zagraniczna Rzeczpospolitej 1787-1792, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1986.

2. J. Łojek, Ku naprawie Rzeczpospolitej. Konstytucja 3 Maja, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1988.

3. E.Roztworowski, Ostatni król Rzeczpospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 maja, Wiedza Powszechna, Warszawa 1966.

2

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.