Koniec możliwości wymiany procesorów?

Opublikowano: 24.11.2012 | Kategorie: Telekomunikacja i komputery, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 659

Media informują, że po rozpoczęciu sprzedaży procesorów Broadwell Intel będzie oferował na mainstreamowym rynku pecetów tylko układy w obudowie BGA. To oznacza, że użytkownik komputera nie będzie mógł wymienić procesora.

Obecnie zarówno Intel jak i AMD sprzedają procesory w dwóch różnych obudowach. Wśród użytkowników domowych pecetów najbardziej rozpowszechnione są układy w obudowie LGA. Umieszcza się je w specjalnej podstawce na płycie głównej, a ich montaż jest na tyle łatwy, że przeciętny użytkownik może samodzielnie wyjąć procesor i wymienić go na inny, pasujący do danej podstawki.

Niestety, w ciągu dwóch najbliższych lat możemy stracić możliwość wymiany procesora. Podobno Intel ma zamiar zrezygnować z obudów LGA oraz μPGA i rozprowadzać procesory w BGA. Obecnie w takich obudowach sprzedawane są procesory Atom.

Jak twierdzi serwis PC Watch najnowsza rodzina procesorów Intela, Haswell, ma być ostatnią w obudowie LGA. W 2014 roku na rynek mają trafić układy Broadwell, rozprowadzane tylko w BGA. Takie procesory są przylutowywane do płyty głównej, a proces ten może być przeprowadzony jedynie w odpowiednio wyposażonych fabrykach.

Główną zaletą technologii BGA jest możliwość zaoszczędzenia miejsca na płycie głównej, a zatem dalsza jej miniaturyzacja. Rezygnacja z LGA byłaby korzystna zarówno dla Intela jak i dla producentów notebooków czy tabletów. Koncern nie musiałby tworzyć różnych wersji procesorów, a producenci urządzeń przenośnych mieliby do wyboru większa liczbę kości. Jednak producenci i sprzedawcy pecetów z pewnością nie byliby zadowoleni z takiego rozwiązania. Dla niewielkich sklepów komputerowych będzie to oznaczało konieczność posiadania w magazynach olbrzymiej liczby płyt głównych z różnymi procesorami.

Z medialnych doniesień wynika, że rezygnacja z LGA będzie dotyczyła tylko mainstreamowych platform. Platformy highendowe nadal będą rozprowadzane z LGA. Jednak biorąc pod uwagę ich cenę już teraz można stwierdzić, że jeśli doniesienia są prawdziwe, to dla przeciętnego użytkownika oznaczają one koniec możliwości wymiany procesora.

Opracowanie: Mariusz Błoński
Na podstawie: IXBT labs
Źródło: Kopalnia Wiedzy


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

13 komentarzy

  1. przemex 24.11.2012 13:02

    No i bardzo dobrze ! Czasy amatorszczyzny i dawania komputera do naprawy koledze co się trochę zna skończą się.

  2. przemex 24.11.2012 13:40

    Dlatego, że ja inwestuję (np. ponad 200 tys PLN w maszynę do BGA), płacę podatki, ZUSy , czynsze, pensje, a ty mi zabierasz pracę. Na dodatek sprzęt po partaczach co “się trochę znają” psuje się znowu bardzo szybko, potem z reguły nie nadaje się do naprawy, albo koszt naprawy jest nie do zaakceptowania, przez co idzie fama że sprzętu się nie naprawia. W taki oto sposób przez domowe partolenie doprowadzasz do kiepskiej kondycji finansowej specjalistów (bo nie mają roboty) i posiadaczy sprzętu (bo muszą kupować nowy).
    Ludzie nauczcie się wreszcie że prawidłowo działająca gospodarka to wzajemna wymiana usług – płytki kładzie kafelkarz, koła naprawia gumiarz, a komputery elektronik.

  3. XXIRapax 24.11.2012 13:46

    przemex

    A kanapki sam se nie zrobisz?

  4. Dominik_V 24.11.2012 14:22

    @przemex: Ale równie dobrze mógłbyś napisać że posiadasz sklep komputerowy i taka strategia sprawi że mniej będziesz ze sklepu “wyciągał” na czysto. Nie można zakładać, że każdy grzebiący w komputerze i instalujący procesor to lamer i amator. Czasem lepiej aby naprawił dobrze znany nam kolega, niż serwis sklepu, z którego komputer wróci w stanie niewiadomo jakim albo z zamienionym komponentem sprzętowym na starszy (co jest praktykowane w serwisach). Powinno być prawo wyboru i tyle, producent nie powinien wprowadzać takich restrykcji.

    W sumie podobnie jest z windą. Wchodzi Windows 8, która jest krokiem wstecz i MS zmusza do korzystania z nowego systemu (chociażby swoich pracowników lub podwykonawców). Ja bym nie wziął 8-mki nawet gdyby chciano mi dopłacić, po prostu uważam to za syf i tyle. I mam w nosie to, że MS chce zarobić…jak chce zarobić to niech zrobi coś porządnego, a nie partaczy robotę.

    Wzajemna wymiana usług ok… ale nie wtedy gdy pod płaszczykiem wymiany usług mamy wprowadzanie monopoli…

  5. nikt 24.11.2012 15:22

    Od 25 lat sam sobie składam komputery i dla mnie coś takiego to zwykła monopolizacja rynku. Dlaczego po 2-3 latach mam nie wymienić procesora ?
    Trzy lata wstecz ten procesor kosztował tysiaka teraz kupie go za 20 złotych i odmłodzę sobie sprzęt.

  6. Radek 24.11.2012 17:40

    Przemex@
    Ja kupię maszynę do robienia kanapek z powiedzmy 500tyś i wprowadzę zakaz dawania dzieciom kanapek zrobionych na nieatestowanym sprzęcie (ze względów bezpieczeństwa, zdrowia i higieny). W szkole nauczyciele będą sprawdzali, czy uczniowie mają “atestowane” kanapki, a jeżeli nie, rodzice będą wzywani i karani za “nielegalną produkcję żywności” lub coś podobnego.
    Nadawał byś się na urzędnika unijnego 🙂
    A powiedz jedno, czy ktoś Ci kazał wydać 200tyś. złotych? jeżeli ci amatorzy są dla Ciebie konkurencją, to martwię się o poziom usług Twojej firmy. A co płacenia ZUSu, to naprawdę pretensje do państwa, a nie do amatorów, oni Ci nie karzą go płacić.

  7. dfg 24.11.2012 17:40

    @przemex
    Jak Twoja firma będzie dobra i tania, nie będziesz martwił się o klientów. Ale jeśli przekręcenie jednej śrubki w serwisie kosztuje tyle co nowa karta sieciowa to nie dziw się, że domowe “laboratoria” mają się dobrze. Intel myśli tak samo jak Ty – po co pozwalać komukolwiek grzebać w bebechach skoro my to zrobimy za ciebie, oczywiście 10 razy drożej. Chcesz nowy, lepszy procek? Kupuj nową płytę główną + ten procek.

  8. che 24.11.2012 19:58

    Może też być taka sprawa, żeby zmusić użytkowników do używania sprzętu, który już na poziomie procesorowym jest sterowany, kontrolowany z bazy bez ich wiedzy i zgody. Wtedy to żadne oprogramowanie antyszpiegowskie nie pomoże. A jak wygląda sprawa z nr.rejestracyjnym procesorów ?

  9. MamDosc 24.11.2012 21:34

    Nie ma co bić piany. Natrzepali tyle prehistorycznych procesorów i innych komponentów że jeszcze przez 50 lat będzie można je kupować z 2 obiegu . Ktoś kto chce kupować najnowszy- najdroższy sprzęt niech sobie to robi,dla mnie to zwykłe frajerstwo . Tylko co ma zrobić taki pacjent który lepiej radzi sobie z życiem w grze niż z realem . Nowa wersja 10Hz Core Duo – milion ramu DDR 6 -sraty taty. Po co . Sam składam i wymieniam . Gra owszem ,ale tak się składa ,że kiedyś robiono gry o niebo lepsze od tego wizualnego szajsu .Bardzo dobrze niech robią obudowy zalane gumą,zepsuje się kup nowy . Ja chwytam stare laptopy z firm od znajomych za zeta i wszystko w nich działa. Duży.Brzydki. Może i tak,ale robi to co mi potrzebne. Kiedyś wszystko się naprawiało,skarpety cerowało ITP,dziś wszystko jest jednorazowe nawet związki,dzieci i zwierzęta. Szybko,ładnie-a jak jest lepsze to do kosza. Kapitaliści zacierają ręce z wpakowanego w głowy programu.Pozdro.

  10. MakSym 24.11.2012 21:40

    Ludzik, który nie ma nawet pojęcia ile kosztuje profesjonalna stacja lutownicza wypisuje jakieś pierdy, a wy uważacie to za prawdę.
    Ech, ręce opadają….

  11. Pola 24.11.2012 21:45

    che
    Być może, że i o to chodzi w dobie totalnej inwigilacji. Niemniej uważam, że chodzi tu przede wszystkim o wyciągnięcie jeszcze większej kasy od użytkowników. Kto nie będzie w stanie kupić nowej płyty, nie będzie miał kompa. A przypuszczam, że te płyty wcale nie będą miały długiego okresu użytkowania. Bo po co, skoro można na tym procederze monopolistycznym zarobić.

  12. Stanlley 24.11.2012 23:38

    No proszę… kiedyś zmieniałem procki co rok albo częściej a od czasu gdy Intel i AMD (później) zaczęli stosować politykę “nowa generacja procesorów, nowa podstawka i chipset” przestałem być taki “na czasie”, obecnego kompa mam od 2 lat i raczej go prędko nie zmienię – wielu zaczęło postępować podobnie – siedzą na sprzęcie tak długo jak się da a potem wymieniają całość. Taką polityką obniżą sobie tylko sprzedarz na rynku PC.

  13. aZyga 25.11.2012 00:10

    @przemex już nic nie napiszę, bo Cię zmiażdzyli (qw..a jak się to pisze),super nowy komp potrzebny jest do gier,3D,wideo, a mi wystarcza 1,7×2 i 4GBram.A gdzie tu ekologia? Tony śmieci co roku.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.