Komendanci „od Stachowiaka” mają się świetnie

Opublikowano: 13.02.2018 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

„Gazeta Wyborcza” zbadała, co stało się z komendantami policji odpowiedzialnymi za śmierć Igora Stachowiaka na komisariacie. Okazuje się, że nie ponieśli odpowiedzialności, dostali wysokie odprawy oraz pójdą na emerytury, pomimo prowadzenia postępowań dyscyplinarnych.

Czterem komendantom władza pozwoliła uniknąć odpowiedzialności za śmierć chłopaka i ukrywanie całej sprawy przez blisko rok. Arkadiusz Golanowski, komendant wojewódzki policji, jego zastępca Piotr Niziołek oraz dwaj komendanci miejscy z Wrocławia: Dariusz Kokornaczyk i Arkadiusz Małecki odeszli z policji na własną prośbę.

Po emisji materiału o skandalu na komisariacie przy Trzemeskiej wszyscy wyżej wymienieni poszli na zwolnienia, przedtem złożyli prośby o przejście na emeryturę.

„Odwołani komendanci nie tylko uniknęli odpowiedzialności, ale na zakończenie służby otrzymali odprawy wy wysokości sześciomiesięcznego uposażenia, czyli od 45 tys. (komendant miejski) do 60 tys. zł (wojewódzki). Zdymisjonowany komendant Golanowski jeszcze do września będzie dostawał świadczenie w wysokości 100 proc. ostatniego uposażenia” – pisze „Wyborcza”.

W policji nie pracuje dziś żaden funkcjonariusz zamieszany w sprawę Stachowiaka. W maju 2016 r. na komisariacie przy Trzemeskiej stanowiska stracili komendant dolnośląskiej policji, jego zastępca ds. prewencji i komendant miejski we Wrocławiu. Polsat donosi, że Biuro prasowe Komendy Głównej Policji, pytane o losy innych zdymisjonowanych policjantów, twierdziło, że przeszli na emeryturę, co nie do końca było prawdą: cześć nadal pracowała, a część awansowała nawet do Komendy Głównej Policji.

We wrześniu 2017 Mariusz Błaszczak twierdził w Radiu Zet, że „uciekli na zwolnienia lekarskie”. – Mają niestety takie prawo, zachowali się niehonorowo, to można powiedzieć wprost – powiedział, dając dowód swojej bezradności. W momencie przejścia na emeryturę, postępowania dyscyplinarne wygasają. Nie można ich bowiem prowadzić wobec kogoś, kto już nie jest policjantem.

Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź
  1. rumcajs 13.02.2018 10:32

    Mo żna jednak prowadzic dochodzenie prokuratorskie w kierunku współudziału w ukrywaniu zbrodni. Tego ustawa o policji nie dotyczy. Mozna panom zasądzic wielkie odszkodowania dla rodziny, tak że będa płacili po 10 lat…
    Tak to marzenia o prawej Polsce. Jednak kazda formacja polityczna w tym kraju „opiekuje” sie zbrodniarzami w mundurach, bo strzega tejże…
    Samo złożenie wniosku o przejście na emeryturę, nie jest prawomocne. Musi udzielic na to zgody zwierzchnik. Mógłby przeciez ODMÓWIC, do czasu wyjasnienia toczącego sie sledztwa, wobec składajacego taki wniosek. Zatem, pan „mynyster”, robi z nas id…ów…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.