Kolejny mnich podpalił się w proteście

Opublikowano: 05.10.2011 | Kategorie: Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2

CHINY. Nastoletni mnich tybetański podpalił się w proteście przeciwko dławieniu przez Pekin praktyk buddyjskich w Tybecie – poinformowała w poniedziałek organizacja Free Tibet z siedzibą w Londynie.

17- lub 18-letni mnich pochodzi z klasztoru Kirti w Abie w prowincji Syczuan przy granicy z Tybetem. Policja ugasiła płomienie, ale jego stan nie jest znany.

Mnich Kalsang ze zdjęciem dalajlamy zaczął wykrzykiwać apele o prawa religijne i wolność w Tybecie, po czym podpalił się na targu warzywnym w Abie.

“Widać, że coraz więcej Tybetańczyków uważa, że tylko w ten sposób mogą zostać wysłuchani” – napisała w oświadczeniu dyrektorka Free Tibet Stephanie Bridgen.

Według organizacji Free Tibet, jest to już piąte samopodpalenie w tym roku.

Opracowanie: Marek Nowicki
Na podstawie: PAP
Źródło: Niezależna.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o