Klauzula sumienia dla aptekarzy wynika z konstytucji

Opublikowano: 24.10.2017 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 202

“Klauzula sumienia aptekarzy wynika wprost z konstytucji, nie jest niezgodna z prawem” – takie stanowisko wyraził minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w liście do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Adam Bodnar interweniował w resorcie zdrowia, gdyż w jego ocenie farmaceuci coraz częściej odmawiają sprzedaży przepisanych na receptach leków antykoncepcyjnych, powołując się na swoje sumienie i poglądy religijne. RPO nie ma wątpliwości: to łamanie praw pacjentów i naginanie przepisów. Konstanty Radziwiłł w odpowiedzi dla rzecznika stanowczo się z nim nie zgodził. To znacząca zmiana. W sierpniu wiceminister zdrowia Marcin Czech, odpowiadając na interpelację posłanki Moniki Rosy i posłów Jerzego Meysztowicza oraz Pawła Kobylińskiego w sprawie klauzuli sumienia w aptekach napisał m.in.: „farmaceuta ma możliwość odmowy realizacji recepty lub wydania leku, w sytuacjach budzących wątpliwości lub podejrzenia co do ich legalności lub bezpieczeństwa” oraz „brak jest regulacji podobnej do tej znajdującej się w art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, umożliwiającej odmowę sprzedaży produktu leczniczego z powołaniem się na względy sumienia”. Krótko mówiąc – farmaceuta nie może nie sprzedać pigułek antykoncepcyjnych, bo prywatnie nie popiera ich stosowania.

Aktualne stanowisko ministra Radziwiłła jest jednak takie, że aptekarz może powoływać się na swoje sumienie i nie łamie przy tym prawa. Ma to potwierdzać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r., który jednak zajmował się klauzulą w odniesieniu do lekarzy. Radziwiłł uznał, że przedstawione wtedy wnioski (gwarantem klauzuli jest sama konstytucja) można zastosować nie tylko do medyków, ale i farmaceutów.

Według Naczelnej Izby Aptekarskiej zmiana zdania ministra nie będzie mieć większego wpływu na farmaceutów, nie zwiększy liczby tych, którzy odmawiają realizowania wybranych recept z uwagi na swoje przekonania.

Autorstwo: MKF
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
polach
Użytkownik
polach

Konstanty Radziwiłł jest ignorantem i pracuje dla siebie oraz farmacji, a nie dla dobra pacjentów.
Jest jak chorągiewka dowód tutaj:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21279797,radziwill-znowu-o-leczniczej-marihuanie-jestem-pierwszym-ministrem.html

Swoją wypowiedź zakończył kategorycznie.

– Natomiast nie ma mowy o jednym: o uprawach marihuany

Czyli lepiej niech produkują inni a my od nich drogo to kupimy, dla dobra pacjentów, za społeczną najlepiej kasę.
I on się ma za lekarza?:)