Kłamstwo was zniewoli! Posłuchajcie tylko TVP!

Opublikowano: 07.03.2020 | Kategorie: Media, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1238

Wolności politycznej nie da się oddzielić od prawdy w życiu publicznym. Propaganda uniemożliwiająca prawdziwą ocenę faktów wyklucza także wolny wybór.

Telewizja Polska jako instytucja publiczna utrzymywana jest z podatków pobieranych od wszystkich obywateli. I tych co głosują na PiS, i tych co na Platformę. I tych co głosują na nikogo. Misją mediów publicznych jest realizacja wolności słowa, a także prawa obywateli do informacji.

Misji powinna pilnować Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji – konstytucyjny organ, którego zadaniem jest stać „na straży interesu publicznego” – o czym mówi art. 213 Konstytucji. Skoro zatem media publiczne mają realizować interes publiczny, a „publiczność” polska jest politycznie zróżnicowana, to i przekaz medialny powinien być zróżnicowany, czyli obiektywny.

Tymczasem od kiedy media publiczne zostały w kadencji 2015-2019 podporządkowane Radzie Mediów Narodowych, wybieranej politycznie przez Sejm, o żadnej „różnorodności” czy pluralizmie nie ma tam co marzyć. Widać to szczególnie w okresie kampanii wyborczej, którą obecnie przeżywamy.

Urzędujący prezydent reprezentant partii rządzącej przedstawiany jest w polskiej telewizji i radiu wedle wzorca rumuńskiej telewizji za czasów Caucescu. Andrzej Duda wychylający się do Polaka z ekranu TVP to wzór cnót obywatelskich, patriota, mędrzec, troskliwy ojciec Narodu; no i taki prezydent, co to o żołnierzach wyklętych pamięta i o emerytach nie zapomni. Wad Pan Prezydent Andrzej Duda nie ma żadnych, w odróżnieniu do jego konkurentów.

Konkurenci Andrzeja Dudy do urzędu Prezydenta RP pokazywani w TVP, to z gruntu podejrzane albo i śmieszne okrutnie indywidua. Kidawa ledwie czyta z kartki, Kosiniak podnosił wiek emerytalny, a pozostali w ogóle nie zasługują na poważne traktowanie. I jeśli nawet programy publicystyczne nie domalują czarnej gęby temu i owemu politykowi opozycji, to zrobią to prześmiewcy w programie satyrycznym (np. „W tyle wizji”).

I tak oto widz polskiej TVP i słuchacz polskiego radia 24 godziny na dobę dostaje przekaz czarno-biały, w którym „Andrzej Duda jest cacy, a opozycja jest beee!”. Jest jasne, że taki przekaz z gruntu nie może być prawdziwy. Nikt nie jest bowiem doskonały.

Nie jestem zwolennikiem Platformy Obywatelskiej, w wyborach 2015 r. w II turze głosowałem na Andrzeja Dudę, ale dziś, po pięciu latach prezydentury mogę wyliczyć całą listę politycznych błędów obecnego prezydenta – wskazać na jego brak samodzielności, czy na rażący brak kompetencji kiedy ów doktor prawa proponował wpisanie do Konstytucji wieku emerytalnego!

Także cechy charakteru obecnego prezydenta nadają się z łatwością do obśmiania, co zauważył znakomity autor kabaretowy Robert Górski tworząc prześmiewczy serial pt. „Ucho Prezesa”. Serialowy prezydent – niejaki pan Adrian pokornie czeka pod gabinetem prezesa (w domyśle Kaczyńskiego) aż go wezwą i ani mu w głowie wykazać się jakąkolwiek samodzielnością. Rola Adriana na dobre przylgnęła do Andrzeja Dudy na tyle, że jeden z jego konkurentów zapowiada, że… „nie pozwoli z siebie zrobić pana Adriana”. Serial „Ucho Prezesa” cieszy się ogromną popularnością w internecie, ale do publicznej telewizji jakoś się nie przedarł. Jakże tak wyśmiewać Andrzeja Dudę? Wyśmiewać to można, albo i nawet trzeba jego konkurentów: Kosiniaka, Kidawą i innych.

Każdy program publicystyczny w TVP jest stronniczy – prowadzący dziennikarze przerywają rozmówcom reprezentującym partie opozycyjne, i odwrotnie – wręcz podlizują się politykom z obozu rządzącego.

Nie trzeba wielkiej wnikliwości, żeby zobaczyć że w przypadku mediów publicznych pod rządami PiS mamy do czynienia nie z rzetelnym, bezstronnym dziennikarstwem, ale z prorządową propagandą nie liczącą się z kryterium bezstronności i prawdy. Taka propaganda wykorzystująca monopol władzy, to w swej istocie instrumentalne kłamstwo służące utrzymaniu władzy w warunkach formalnie demokratycznych.

Wolność polityczna nie da się bowiem oddzielić od prawdy w życiu publicznym. Propaganda uniemożliwiająca prawdziwą ocenę faktów wyklucza także wolny wybór. Za czasów komuny do pozbawiania obywateli informacji służyła cenzura.

Jak obecnie dobrze widać – dzisiaj nie jest ona nawet potrzebna.

Autorstwo: Janusz Sanocki (poseł VIII kadencji)
Źródło: NEon24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 10, średnia ocena: 4,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
robi1906
Użytkownik

Ciekawe kiedy oczywista oczywistość dotrze do wszystkich (także do posłów którzy uważają się za uczciwych), że nie ma żadnej różnicy między politykami, partiami, etc.

To co się odwala dla gawiedzi, to gryzienie się po kostkach, ale tak by sobie prawdziwej krzywdy nie robić, to tylko pozory. Umacnia się przekonanie dla motłochu, że toczy się jakiś spór, a tak naprawdę to kłótnie między ku…ą a alfonsem.
Demokracji nie ma, demokracja to taka sama utopia jak “wolny rynek” czy “uczciwa konkurencja” w kapitalizmie.

Wmawia się nam że mamy jakąś demokrację, gdzie wy ją widzicie?: w szkole, wojsku, w urzędach, policji, w kościele, nigdzie nie ma żadnej demokracji.
Posłowie uchwalają co im każą, a my mamy słuchać, sprzeciwisz się, to pójdziesz do pierdla.
Żyjemy przez całe życie tresowani i prowadzeni: rozkazami i nakazami.

P,s,
przypomniało mi się jak byłem ministrantem jak kler nawalał w “dyktaturę”, totalny obłęd, ja byłem najduchem, ale przecież tego piepszenia słuchali dorośli przecież ludzie.
Powtarzam więc, ludzie są głupsi od owiec.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Różnica między politykami jest i to znaczna.
Jest tez różnica, pomiędzy partiami.
Jest różnica pomiędzy ludźmi. I między sposobami rządzenia.
Tylko wobec Stwórcy wszyscyśmy tacy sami.