Kim jesteśmy? Ostatnia tajemnica Matrixu

Opublikowano: 22.07.2021 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 1615

Obserwując sytuację na świecie, patrząc jak chciwość i chęć władzy, która nie zważa na żadne zasady moralne czy jakąkolwiek sprawiedliwość prowadzi ludzkość do bezustannego stanu upadku ciężko nie popaść w melancholię, smutek a nawet przerażenie. Człowiek w dzisiejszych czasach kieruje się lękiem, chciwością i wykorzystywaniem przewagi czy to finansowej czy informacyjnej, intelektualnej itd. Nasz świat z kierunku domniemanych społeczeństw obywatelskich, przynajmniej w Europie czy Ameryce Północnej nagle podąża znowu w kierunku totalitarnym, wypaczonym. Pomimo, iż ludzie widzą jak daleko idące są nierówności społeczne, nie ma w nich postawy buntu czy choćby niezgody na to jak zmienia się świat w około nich. Bez prawie żadnego sprzeciwu zgadzamy się na wszystko. Pomimo, że grupa Panów stanowi promil całej ludzkości, to ich sposoby manipulacji są tak zaawansowane, że pozostała część albo uczestniczy w tej projekcji, albo tak dalece w nią wierzy, że się utożsamia z tym co dzieje się wokoło.

Czy można powiedzieć o Homo sapiens, że jest istotą rozumną? W mojej ocenie największym problemem jest to, że można. Ludzie tak bardzo zaufali swoim umysłom, że zapomnieli co to znaczy doświadczać. Wszystkie problemy, wojny i niesprawiedliwości spowodowane są tylko i wyłącznie jedną przyczyną – tym, że człowiek uwierzył, że jego ego to on. W imię takiego czy innego przekonania jesteśmy w stanie narzucać innym swoje opinie, kreować świat wg naszych przekonań. Nie traktujemy myśli jako pewien punkt widzenia lecz utożsamiamy się z nimi tak mocno, że uwierzyliśmy że nasze myśli to my. Istoty rozumne skazane są na życie w schematach. Schematach czasu, przyczyny, dualizmu, oddania, wspólnoty… Postrzegamy siebie jako istoty stadne do tego stopnia, że nasza samoocena oparta jest na ocenach innych ludzi. Gdy nasz umysł o czymś marzy, coś sobie wyobraża, to jego radością, jego podnietą jest to jak inni na nas patrzą z zazdrością, jak inne istoty spoglądają na nas z pożądaniem, z zachwytem. Nie robimy w zasadzie nic dla siebie, możemy sobie to wmawiać – np. biegam bo lubię… Nie, nie robimy nic dla siebie a jedynie po to, żeby w oczach innych wyglądać na wysportowanych, na żyjących z pasją itp. Każdy nasz cel jaki sobie wyznaczamy jest podszyty tym jak inni mnie ocenią jak zrobię to czy tamto. Tak samo jest z cierpieniem, nawet nie cierpimy dla siebie a po to, żeby inni na nas spojrzeli i powiedzieli „oj ty, ty, moja mała bidulko”. Pękniesz ze śmiechu jak to odkryjesz, naprawdę. Nie ma sensu osądzanie naszych czynów dobrych czy złych bo to już nie istnieje, to nie jesteśmy już my. Historia to domena rozumu, bez znaczenia. Zemsty za dziadków, wstyd niecnych czynów to wszystko bzdura. Robimy co tylko się da, żeby odnaleźć w tym wszystkim jakiś sens, jakiś cel, bo przecież jak można żyć bez celu! Życie bez celów, bez pasji prowadzi nas wprost do depresji, do nałogów itd. A co gdyby nie było żadnego celu? Co jeśli nie ma nic ponad to, że jesteśmy, że istniejemy? Jaki wtedy sens albo znaczenie miała by sytuacja na świecie?

Co jeśli naszym jedynym celem jest doświadczać? Straszne? Na pewno na początku tak.

Spoglądając jednak na świat bez założeń, bez oczekiwań możemy zauważyć jak znika czas. Spoglądając na siebie z dystansu, przyglądając się uważnie możemy zrozumieć, że to wcale nie jesteśmy my, a jedynie jakiś aktor klasy C. Jak uświadomimy sobie, że te wszystkie nasze cierpienia i dramaty to tylko gra jaką sami przed sobą odgrywamy, wtedy możemy coś zmienić. Jesteśmy niezależnymi bytami, nie potrzebujemy nikogo i niczego do szczęścia, szczególnie, że nawet to jest ułudą bo tak naprawdę jesteśmy połączeni w jednym źródle, w wiecznym Tu I Teraz. Obserwując siebie i to jak chaotycznie napływają do nas myśli możemy zauważyć, że tak naprawdę nasze działanie i istnienie nie ma z myśleniem za wiele wspólnego. Nasze emocję to wytwory umysłu, programy powiązane z naszymi ciałami połączeniami chemicznymi i fizycznymi, ale to dalej nie jesteśmy my. Czujemy takie zastępcze dreszczyki sygnalizowane gdzieś z synaps aby nam się wydawało, że coś przeżywamy, lecz to tylko gra.

Nasz mózg służył nam bardzo długo, ale czas zrozumieć, że to tylko zaawansowany bio komputer, który pozwalał utrzymać przy życiu nasze ciała. Bez niego byłoby to niemożliwe. Nie ma żadnej pigułki, nie ma żadnej magicznej drogi, żadnego przewodnika bo nie ma żadnej tajemnicy. Nie ma nic do odkrycia, wszystko jest tu przed nami, tylko my nie chcemy po to sięgnąć bo nasz mózg boi się śmierci, boi się przestać być potrzebny, choć to nie prawda bo nie zniknie i dalej będzie częścią Nas, tyle że to my musimy przejąć ster i przestać wierzyć w to że jesteśmy naszym ego.

Autorstwo: Punkt Zero
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 12, średnia ocena: 3,50 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
robi1906
Użytkownik

Punkcie Z, powinieneś zostać apostołem Gotamy (sam, nigdy nie nazwał się Buddą), wcale nie kpię, bo wydaje mi się że wyważasz już otwarte drzwi.
Życie byłoby prostsze gdybyśmy się wszyscy rodzili z tak samo funkcjąnującym mózgiem, lecz niestety tak nie jest (jest to jeszcze jeden przyczynek by z absolutną pewnością odrzucić żydowską religię i hipokryzję z Sądem Ostatecznym), byłoby jeszcze lepiej gdyby nie tresowano dzieci religią tylko uczono samanizmu czyli jedności ze światem, ale nie po to nam wykastrowano pamięć by nam na to pozwolić, my mamy służyć.

robi1906
Użytkownik

“Co jeśli nie ma nic ponad to, że jesteśmy, że istniejemy?”, moim zdaniem Gotama jak ulał, oraz to pasuje również do filozofii Lao Tse, “jak żyć, by jak najmniej szkodzić innym”.

A co do religii zacytuję arcyksięcia Rudolfa który od dzieciństwa był szkolony na nadzorcę, tak że wiedział co pisze, to nie jest wybuch młodzieńczego buntu, bo napisał to jak miał 15 lat. jeszcze raz powtórzę to człowiek szkolony do nadzoru nad milionami ludzi.

“arystokracja szła w ręka w rękę z klerem, by wspólnie ogłupiać lud oraz wygodnie nim rządzić”,
“księża, szkodzili najbardziej przez to, ze przez zabobon i przesadną dewocję umieli bardzo dobrze utrzymać lud w podłości i niewolniczości a skutek tego podobnie jak szlachta, mogli robić z tymi biednymi ludzmi, co im się podobało”.

W żadnej monoistycznej religii nie ma nic dobrego, filozofia Gotamy i Lao Tse były przed nimi i może właśnie dlatego macherzy od robienia niewolników z ludzi zarzucili i zakryli ich wspaniałe idee marnym naśladownictwem z wiadomym celem i efektem.