Już 45 tysięcy Polaków za ochroną łosi

Opublikowano: 27.06.2014 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 371

Już prawie 45 tysięcy osób podpisało się pod apelem w obronie łosi. To wyraźny sygnał, że kontrowersyjna decyzja Ministerstwa Środowiska w sprawie zniesienia zakazu odstrzału tego gatunku, budzi sprzeciw opinii publicznej – uważa organizacja ekologiczna WWF Polska, która wspólnie z innymi organizacjami prowadzi akcję zbierania podpisów.

“Podpisy będą zbierane do końca czerwca” – tłumaczy Paweł Średziński z WWF Polska. “Na początku lipca przekażemy te głosy poparcia za ochroną łosi do resortu środowiska. Mamy nadzieję, że tym razem zwyciężą argumenty naukowców, zajmujących się badaniami nad łosiem. Ministerialna propozycja nie uwzględnia bowiem zaleceń „Strategii ochrony i gospodarowania populacją łosia w Polsce”. Jest za to ewidentnym przykładem działania osób zainteresowanych jak najszybszym przywróceniem odstrzału łosia.”

Naukowcy wyraźnie wskazują, że dopuszczenie do odstrzału musi opierać się na rzetelnych danych dotyczących liczebności i zagęszczenia łosi. Tymczasem samo Ministerstwo Środowiska podając różniące się od siebie stany liczebne populacji tego gatunku w Polsce zdaje się potwierdzać, że nie dysponuje takimi informacjami. W ten sposób może dochodzić do sztucznego zawyżenia liczb, którymi operuje resort. Każda decyzja podejmowana w sprawie łosi, powinna zaczynać się od ustalenia, jaka jest ich rzeczywista liczebność.

Eksperci wyraźnie wskazują, że poprzednia decyzja w sprawie odstrzału łosia, który był możliwy do 2001 roku, czyli do czasu wprowadzenia moratorium, doprowadziła do zachwiania stanem liczebnym tych zwierząt. Warto też uwzględnić fakt, że zwarte występowania łosia w Polsce, dotyczy obszaru na wschód od Wisły. Ich liczebność jest znacznie niższa niż w przypadku jeleni i saren.

Niewiarygodne jest również tłumaczenie, że wzrasta liczba kolizji drogowych z udziałem łosi. Według policyjnych statystyk zdarzenia drogowe z udziałem zwierząt, również te z udziałem zwierząt domowych, stanowią 0.5% wszystkich zdarzeń drogowych.

“Odstrzał nie pomoże w zmniejszeniu liczby kolizji” – dodaje Średziński. “Mogłyby natomiast pomóc alternatywne rozwiązania, takie jak specjalne progi zwalniające, czy też oczyszczanie pasa przy drodze, co zwiększyłoby widoczność. Wreszcie sami kierowcy powinni zachowywać większą ostrożność w czasie jazdy i jechać zgodnie z przepisami.”

Jeszcze jednym argumentem, który stosują zwolennicy odstrzału łosi, są szkody wyrządzane w uprawach leśnych. Jednak i w tym przypadku istnieją sposoby zabezpieczania młodych drzewostanów, takie jak ich grodzenie, ale też działania na rzecz poprawy bazy pokarmowej jeleniowatych.

“Wszystko wskazuje na to, że resort środowiska nie uwzględnia opinii naukowców i postanowił wysłuchać wyłącznie jednego środowiska” – wyjaśnia Średziński. “Wśród korzyści płynących ze zniesienia zakazu polowań na łosie Ministerstwo wymieniło poszerzony wachlarz usług świadczonych dla myśliwych z kraju i zagranicy. W ten sposób można też interpretować ministerialną propozycję, która nie uwzględnia głosu ekspertów i zaleceń strategii, przygotowanej wcześniej na zlecenie Ministerstwa. Nie może być jednak tak, że tylko jedna grupa, w tym przypadku myśliwi, decyduje o odstrzale gatunku, który już dwukrotnie był w naszym kraju na skraju wyginięcia, właśnie w rezultacie polowań. Dlatego zachęcamy do podpisywania się pod apelem, który na początku lipca zostanie przekazany Ministrowi Środowiska. Każdy głos ma znaczenie.”

Źródło: WWF Poland

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
pablitto
Użytkownik
pablitto

ta ustawka brzmi prawie tak, jakby ktośją wyjął z “Southparku” ;|

“odstrzelmy łosie, żebyśmy nie musieli ich rozjeżdżać samochodami!” ;]

ARTUR
Użytkownik
ARTUR

Do wielu zdarzeń drogowych dochodzi z przydrożnymi drzewami , dlaczego pomimo ustawy określającej minimalną odległość drzewa od pasa jezdni nie zrobiono z nimi porządku ?

goldencja
Użytkownik
goldencja

@ARTUR, bo drzewa nie wbiegają na ulicę. ;) Powinni robić sezonowe odstrzały o ograniczonej liczbie sztuk – tych chorych i starych. Łosie nie mają zbyt wielu naturalnych wrogów, więc jak się rozmnożą to może być problem.

aZyga
Użytkownik
aZyga

@goldencja – nie po to kupowali strzelby żeby strzelać do starych i chorych łosi – to po pierwsze, a po drugie ile osób ginie w kolizji z łosiem, a ile z drzewem ? Albo nie masz prawa jazdy, albo jeszcze nie trafiłaś na deb…ila na drodze, przed którym musiałabyś uciekać na pobocze – a tam drzewo 8( .
U mnie ostatnio wycinają drzewa przy jednej drodze, bo robią ścieżki rowerowe – wygoda ważniejsza od życia, to ci przedni plan.Jak taki ma być efekt końcowy to niech przy wszystkich drogach budują ścieżki rowerowe.

goldencja
Użytkownik
goldencja

@aZyga, mogą polować na szkodniki, np. na lisy. W kolizji z łosiem nie człowiek jest winny, a to, że łoś wlazł na drogę, w kolizji z drzewem, z reguły człowiek. Prawo jazdy mam i najczęściej ostro hamuję przed zwierzyną leśną (sarny i lisy) niż przed debil…mi ludzkimi (np. przed karetką wymuszającą pierwszeństwo na czerwonym dla niej świetle i intensywnym ruchu). Nie jestem za drzewami na poboczach ale jestem za porządkowym odstrzałem zwierzyny dzikiej. Ostatnio np. wszędzie pełno kun – i to nie kamionek ale leśnych. Weź i złap to dziadostwo. Zabić nie można, a jak ktoś jednak zaryzykuje, to może niechcący wszystkie koty z osiedla załatwić. Jak mieszkałam jeszcze na wschodzie Polski, to łosie często pakowały się na ogrodzenia lub czyjeś podwórka. Często ginęły wisząc na metalowym ogrodzeniu nim właściciel rano zauważył i wezwał straż leśną/pożarną itp. Człowiek wszedł na ich teren, trudno, ale porządek musi być, nie mogę jechać z duszą na ramieniu, że mi tu nagle z przydrożnych krzaczorów jakiś zwierz się wpakuje na maskę.