Jest nas już tylko 37 mln

Opublikowano: 22.02.2013 | Kategorie: Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 286

“Dziennik Gazeta Prawna” podał, że od 1 stycznia 2014 roku zgodnie z wymogami Eurostatu, osoby przebywające ponad rok zostaną zaliczone do ludności krajów w których przebywają – pisze na swoim blogu Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości. W związku z tym dla Polski przyjęta zostanie liczba ludności wynikająca z Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań przeprowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny w 2011 roku.

GUS ustalił, że po uwzględnieniu wspomnianych wyżej wymogów Eurostatu, jest nas tylko 37 mln i ta liczba mieszkańców Polski zostanie wprowadzona do europejskiej statystyki już od następnego roku. A więc jest nas o 1,5 mln mniej niż sądziliśmy do tej pory.

Ale to, niestety, nie koniec niepomyślnych danych związanych z migracją Polaków. Według badań prowadzonych przez prof. Krystynę Iglicką, eksperta polskiego rządu ds. polityki migracyjnej, w roku 2012 na stałe z naszego kraju wyjechało kolejne 100 tysięcy Polaków.

Co więcej według tych samych badań w kolejnych 5 latach jeżeli nie zmieni się w sposób zasadniczy polityka rządu wobec młodego pokolenia, wyjedzie z Polski na stałe od 500 do 800 tysięcy młodych ludzi.

Z przeprowadzonych ankiet wśród ludzi młodych wynika bowiem, że aż 64% z nich uważa, że tylko praca i życie za granicą stwarza dla nich jakąkolwiek szansę na przyszłość, możliwość założenia rodziny i zdobycia mieszkania.

Na te masowe wyjazdy na stałe za granicę, nakłada się dramatyczna sytuacja dotycząca poziomu dzietności Polek. Wskaźnik ten wynosi zaledwie 1,3 i sytuuje nas na 207. miejscu wśród 222 krajów znajdujących się w statystyce ONZ.

Okazuje się jednak, że wskaźnik ten dla Polek poprawia się i to znacznie w sytuacji, kiedy otoczenie jest sprzyjające jeżeli chodzi o wsparcie dla rodzin z dziećmi. Na przykład wskaźnik dzietności Polek, które w ostatnich kliku latach wyjechały do W. Brytanii, według niedawno przeprowadzonych badań, wynosi 2,3.

W świetle tych danych nie ulega więc wątpliwości, że potrzebna jest wręcz natychmiast nie tylko sensowna polityka pronatalistyczna ale także polityka wspierająca rodziny z dziećmi zarówno na rynku pracy i jak na rynku mieszkaniowym.

Utrzymujące się niekorzystne tendencje migracyjne i urodzeniowe bardzo negatywnie już oddziałują na system zabezpieczenia społecznego. To negatywne oddziaływanie będzie się nasilać już w ciągu najbliższych 10-20 lat.

Kłopoty z wypłacalnością Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przewidywano już w 1998 roku, kiedy zmieniano w systemie ubezpieczeniowym podstawową zasadę wypłaty świadczeń ze zdefiniowanego świadczenia na zdefiniowaną składkę, co spowodowało, że przyszła emerytura zależy teraz od wartości odłożonej składki i przewidywanej średniej długości życia.

Wtedy spodziewając się przyszłego pogorszenia proporcji pomiędzy liczbą pracujących i odprowadzających składki, a liczbą pobierających świadczenia, utworzono Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRG), z którego miał być wspomagany FUS. Szacowano, że nastąpi to około roku 2020.

Rządząca koalicja Platformy i PSL-u, wspomaga jednak FUS z FRG już 3 rok z rzędu i wzięła z niego do tej pory 14,5 mld zł. Gdyby nie te środki, już teraz byłyby kłopoty z wypłatą świadczeń emerytalnych.

Ale przecież FUS już teraz wspomagany jest wynoszącą ponad 40 mld zł rocznie dotacją budżetową, kredytem budżetowym, którego przez ostatnie 3 lata uzbierało się już ponad 20 mld zł (i który nigdy nie zostanie zapewne spłacony a więc docelowo zamieni się w dotację), wspomnianymi środkami z FRG i kredytami z banków komercyjnych na kwotę kilku miliardów złotych rocznie.

W świetle tych danych, bez działań rządu przeciwdziałających masowej emigracji szczególnie młodych Polaków, a także wsparcia polityki urodzeniowej, już za 20-30 lat FUS, będzie niestety coraz bardziej przypominał piramidę finansową.

Dzisiejsi rządzący to głównie 40-50 latkowie więc choćby tylko z tego powodu powinni zainteresować się przyszłością systemu ubezpieczeń społecznych w Polsce. Ich dotychczasowa polityka, podważa bowiem coraz bardziej wypłacalność systemu emerytalnego w przyszłości. A to oznacza, że sami siebie pozbawiają emerytur.

Autor: Zbigniew Kuźmiuk
Źródło: Stefczyk.info

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
lboo
Użytkownik
lboo

Śmieszna jest próba rozwiązywania wszelki problemów nieograniczoną ekspansją.
Mamy chory system ubezpieczeń społecznych, w związku z tym trzeba rodzić wiecej dzieci …
Najpierw należy uzdrowić system ekonomiczno społeczny, a liczba ludnosci sama ustabilizuje się na optymalnym poziomie.
A teraz mamy w biednych krajach przeludnienie, bo rodzice ilością potomków chcą sobie zabezpieczyć przyszłość, a w bogatych krajach wymieranie i starzenie społeczeństwa, bo suma obciążeń finansowych czyni nieopłacalnym, a niekiedy nierealnym wychowanie dziecka w godnych warunkach.

matimozg
Użytkownik
matimozg

(…)Dzisiejsi rządzący to głównie 40-50 latkowie więc choćby tylko z tego powodu powinni zainteresować się przyszłością systemu ubezpieczeń społecznych w Polsce. Ich dotychczasowa polityka, podważa bowiem coraz bardziej wypłacalność systemu emerytalnego w przyszłości. A to oznacza, że sami siebie pozbawiają emerytur.(…)

Śmiechu warta końcówka. Dzisiejsi rządzący nie mają powodów do martwienia się o swoje emerytury. Kradną na prawo i lewo, zbierają takie pensje, że nie dość że zabezpieczają siebie, to jeszcze swoje dzieci i wnuki z ich rodzinami. Samemu pawlakowi się chlapło kiedyś, coś o emeryturach w tym kraju i zabezpieczaniu się na starość. Zresztą o jakich tu emeryturach możemy myśleć, my młodzi ludzie, skoro nie wiemy jaką historię napiszemy naszemu krajowi. Już teraz znikają symbole po cichutku i powolutku z rządowych stron www i nie tylko. Euro-pejskość pierze umysły w naszym narodzie wprost z odbiorników TV.
Każdy musi coś zrobić, zorganizujmy się i zmiećmy zdrajców z powierzchni tego kraju.

exxon
Użytkownik
exxon

jestem za zamiataniem zdrajców Polski i innej maści niePolaków…

pasanger8
Użytkownik

Jarosława K. ,który obniżył podatki najbogatszym ze szkodą dla większości Polaków na pierwszym miejscu.Jego przydupasów oraz słoneczko Peru oraz jego przydupasów na drugim miejscu.Rysio K. wagi ciężkiej ze swoim Porszakiem oraz przywódca Ruchu Walikota. Brunon K. na prezydenta!!!:):):)

Libertus
Użytkownik
Libertus

Nie powinna się liczyć ilość obywateli, ale ich jakość. Jeśli Polki mają rodzić tylko dlatego żeby było z kogo ściągać w przyszłości podatki na PANÓW PRZY KORYCIE, to lepiej żeby nasz naród wyginął, bo kolejne polskie pokolenie niestety będzie skazane na niewolnictwo…. odnośnie rent to wszyscy obywatele powinni otrzymywać renty od Państwa,w równej wysokości, bez względu na to czy pracowali czy też nie, bo to nie wina obywateli że są osobami bezrobotnymi lecz Państwa, które nie daje możliwości pracy. Jeśli ktoś ma takie szczęście w życiu że dobrze zarabia i będzie chciał mieć wyższą rentę, to niech sobie odkłada, bo ma z czego, reszta społeczeństwa ma ledwo na przeżycie, i to nie zawsze, jak więc i z czego mają odkładać?

Lakszmi
Użytkownik
Lakszmi

jak żyć panie premierze jak tu żyć
też rozważam ciepłe kraje może i bardzo się nie wzbogacę ale przynajmniej pupa nie zmarznie