Jaka jest recepta na naprawę Poczty Polskiej?

Opublikowano: 21.05.2024 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 889

Ostatnio media obiegają coraz to bardziej dramatyczne wiadomości o tragicznej sytuacji Poczty Polskiej. Niemniej tragiczne są pomysły Sebastiana Mikosza – prezesa. Powstanie poczty jako instytucji państwa jest nierozerwalnie związane z powstaniem cywilizacji. Gdy pojawiała się instytucja państwa bardziej rozległego terytorialnie do jego sprawnego działania, niezbędna była łączność i przesyłanie materiałów, czyli poczta.

Początkowo służąca władcom, z czasem zaczęła też służyć obywatelom, zwłaszcza gospodarczo aktywnym. Gwarantem jej rzetelności było państwo, więc była urzędem objętym przywilejami dla jej zarządu i pracowników.

Tak też było w Polsce, gdzie prestiż pracowników poczty był bardzo wysoki, a kraj chlubił się jej niezawodnością i rzetelnością. Do czasu transformacji, gdy stała się spółką akcyjną. Początkowo traktowano stanowiska kierownicze jako nagrodę dla swoich. Kolejne zarządy zrobiły z szanowanego kiedyś urzędu stragan z gadżetami, dewocjonaliami i prawicowymi wydawnictwami.

Tymczasem zupełnie nie zauważono zmian w technice, pojawiały się kolejne prywatne firmy przewozowe. Poczta Polska mająca zaplecze, lokale, doświadczonych pracowników niczego nie wprowadzała lub próbowała wchodzić na nowe rynki zbyt późno. Tych prawie 30 lat indolencji trudno odrobić.

Pocztę traktuje się jak przedsiębiorstwo mające przynosić zyski, a nie instytucję dobra publicznego służącą ogółowi obywateli.

Propozycje nowego prezesa w rodzaju tworzenia przedszkoli w lokalach poczty są, delikatnie mówiąc, niezbyt przemyślane. W małych miejscowościach są to pomieszczenia niewielkie.

W dużych miastach są często nawet okazale budowle z lat świetności instytucji, ale znajdują się w centrach miast, nie ma obok nich miejsca, chociażby na plac zabaw. Tylko dlaczego Poczta Polska ma tworzyć przedszkola dla Ministerstwa Edukacji Narodowej?

Może lepiej przekazać lub sprzedać mu zbędny majątek, na pewno zrobią to lepiej niż poczta. Kolejne to rozwój już poprzednio nieudanych prób jak handel w placówkach pocztowych.

Listonosze jako osoby cieszące się zaufaniem społecznym mieliby dołączyć do już tak licznych naciągaczy, by przy okazji doręczania emerytur namawiać seniorów na zakupy wątpliwej jakości i przydatności towarów czy usług.

Celem reform powinno być przywrócenie pierwotnych celów i rangi poczty jako urzędu państwowego. Skupienie się na jej podstawowych funkcjach przesyłania i doręczania z gwarantowaniem pewności i terminowości do każdej miejscowości dostępności w niej wszystkich usług obecnych i powstałych w wyniku rozwoju techniki w przyszłości.

Obywatel np. opłacając podatki czy usługi powinien być pewien, że wykonał je w terminie, który potwierdza Urząd Pocztowy. Wymaga to też nadrobienia nawarstwionego w poprzednich latach zacofania technicznego i organizacyjnego.

Doręczanie pism urzędowych powinno być ustawowym prawem i obowiązkiem poczty, teraz się zdarza że niektóre instytucje same doręczają np. wymiary podatkowe i nie dają żadnej gwarancji, że rzeczywiście zostały odebrane, a egzekwują zawarte w nich postanowienia. Natomiast niezłym pomysłem jest przejęcie sieci paczkomatów Orlenu, to działalność zgodna z ideą urzędu pocztowego.

Poczta nie powinna być ubezpieczycielem czy bankiem, te usługi trzeba by wyodrębnić, jeżeli są społecznie potrzebne.

Po ograniczeniu zakresu działania do usług rzeczywiście pocztowych będzie można też dużo zaoszczędzić na kosztach zarządów zbędnej w takiej strukturze radzie nadzorczej i administracji.

Poczta nie musi być zyskowna, wystarczy, że będzie się cieszyła zaufaniem i rzetelnością.

Autorstwo: Krzysztof Szwej
Źródło: FaktyiAnalizy.info


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. Henryk Sclaveni 21.05.2024 21:42

    Jaka? Sprywatyzować do rąk polskiego kapitału z aneksem o niemożności przedaży obcemu kapitałowi. Państwe firmy nie działają i nie mają prawa działać, tak jak państwowe sklepy w PRL-u. Kilo orła i zblazowana mina sprzedawczyni vs obskakiwanie klienta i uśmiech od ucha do ucha (nawet jeśli sztuczny), które są normą w każdym sklepie teraz. Mniej więcej takim porównaniem spuentowałbym rywalizację między PP a Inpostem. Nie da się naprawić czegoś tak zepsutego jak PP. Podejrzewam, że ludziom, którzy pracują w PP też się nic nie chce, bo nie jakość usług świadczy o ich wypłacie, tylko pieniążki z budżetu.

  2. Kaczor3333 23.05.2024 10:32

    Zgadzam się z przedmówcą. Ludzie wszystko potrafią zniszczyć. Dlaczego kiedyś funkcjonowalo, a teraz nie?

  3. niusy 23.05.2024 19:13

    Kto jeszcze korzysta z tradycyjnej poczty. To jest relikt nie PRL tylko przeszłości. Wieczny problem z awizami. Po co to komu.

  4. Rozbi 25.05.2024 00:42

    Nie zgodzę się z tezą artykułu “Pocztę traktuje się jak przedsiębiorstwo mające przynosić zyski, a nie instytucję dobra publicznego służącą ogółowi obywateli.” Gdyby pocztę traktowano jak przedsiębiorstwo mające przynosić zyski to już dawno temu by wprowadzono zmiany, zredukowano zatrudnienie, i ogólnie poczta by nadążała za konkurencją. Właśnie problem jest taki że poczty nikt nie traktuje jako przedsiębiorstwo mające przynosić zyski tylko jako przedsiębiorstwo które zawsze będzie trwać bo jest strategicznie ważne, więc nie ma potrzeby reformowania i usprawniania a raczej tworzenia więcej stanowisk pracy dla swoich kolesi i koleżanek. Jest to idealny przykład przedsiębiorstwa państwowego który istnieje dla samego istnienia pod przykrywką “misji społecznej”, podczas gdy nawet ta misja nie jest wykonywana poprawnie.

  5. rozrabiaka 25.05.2024 00:54

    “Jaka jest recepta na naprawę Poczty Polskiej?”
    Odp. Wprowadzić na rynek “nową posztę polską ” z ukr , wprowadzić dopłaty dla firm ” sprzymierzeńców ” – takich jak gls. Za pomysł proszę jedynie 100 tysięcy złotych

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.