Jak wzrosła populacja humbaków?

Opublikowano: 18.02.2013 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3

W Atlantyku Północnym, od czasów rozkwitu wielorybnictwa, powoli przybywa humbaków. Nowe metody genetyczne pozwalają coraz precyzyjniej odkreślić skalę ich odnowy – informują naukowcy w piśmie “Conservation Genetics”.

Naukowcy od dawna zastanawiają się, ile humbaków żyło w Atlantyku Północnym przed erą wielorybnictwa. To informacja ważna o tyle, że pozwoliłaby ocenić skuteczność programów ich regeneracji i ochrony.

Zwane również długopłetwcami humbaki (Megaptera novaeangliae) należą do waleni. Dorastają do 14–17 metrów długości i ważą 30–45 ton. Mają charakterystyczny wygląd – ich długie płetwy piersiowe przypominają skrzydła, a głowa pokryta jest guzkami. Wiele osób kojarzy je dzięki spektakularnym wyskokom ponad powierzchnię wody i “wyśpiewywania” niskich dźwięków, które niosą się w wodzie na przestrzeni setek kilometrów. Humbaki występują we wszystkich oceanach świata.

W minionych stuleciach humbaki, podobnie jak inne wieloryby, były poszukiwane przez wielorybników. Zabijano je głównie dla tłuszczu, mięsa oraz fiszbinów. Do połowy XX w. populacja długopłetwców zmniejszyła się o ponad 90 proc., a w samym Atlantyku Północnym zostało ich zaledwie kilkaset. Sytuacja stała się tak poważna, że gatunek ten doczekał się ochrony w postaci delegalizacji komercyjnych polowań (w 1966 r.).

Od tego czasu populacja stopniowo się powiększa. Regeneruje się m.in. populacja północnoatlantycka – jedna z najlepiej poznanych i zbadanych populacji tych waleni na świecie. W tej części oceanu humbaków może być dziś ponad 17 tysięcy – szacują eksperci. W miejsce polowań rozwinęła się nawet potężna gałąź turystyki związana z obserwacjami humbaków. W skali roku przynosi ona zyski liczone w milionach dolarów.

Poznanie historycznej liczby waleni sprzed masowych polowań jest jednak wciąż bardzo trudne. Historyczne dane nt. skali połowów, np. dane z dzienników pokładowych statków wielorybniczych pozwalają sądzić, że humbaków na Atlantyku Północnym było dawniej od 20 tys. do 46 tys. sztuk. Nowe badania genetyczne, prowadzone przez naukowców ze Stanford University, Wildlife Conservation Society, American Museum of Natural History i innych instytucji badawczych wskazują, że była to liczba o wiele większa – od 45 tys. do 235 tys. humbaków.

“Jesteśmy pewni, że północnoatlantycka populacja humbaków wyraźnie się odnowiła po okresie połowów, prowadzonych na skalę przemysłową. Doszło do tego w efekcie kilkudziesięciu lat ochrony. Nie znając dokładnych danych nt. wielkości populacji sprzed rozkwitu wielorybnictwa nie możemy jednak ocenić dokładnej skali ich odnowy” – podkreśla główna autorka badania, dr Kristen Ruegg z Stanford University. – Teraz mamy porządne, oparte na badaniach genetycznych szacunki, na których możemy oprzeć dalsze prace na ten ważny temat”.

Nowa ocena była możliwa dzięki udoskonaleniu technik analiz DNA mitochondrialnego, które pozwalają ocenić historyczną liczbę zwierząt. “Było to warte wysiłku, gdyż narzędzia genetyczne dają jedną z niewielu szans na wgląd w przeszłość waleni” – zauważa dr Steve Palumbi ze Stanforda. Razem z zespołem analizował on sekwencję DNA dziewięciu odcinków genomu mitochondrialnego humbaków z Atlantyku Północnego. Wcześniej naukowcy badali tylko jeden odcinek, co doprowadziło ich do wniosku, że historyczna populacja liczyła ok. 240 tys. osobników.

Jak dodaje inny autor badań, dr Howard Rosenbaum z Wildlife Conservation Society, kolejnym wyzwaniem jest wyjaśnienie istniejącej wciąż rozbieżności pomiędzy historycznymi danymi nt. połowów (z dzienników pokładowych) a szacunkami wynikającymi z badań genetycznych.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o