Jak wydać 2% PKB na obronność nie modernizując armii?

Opublikowano: 31.10.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1779

Zamiast na powiększenie i unowocześnienie armii MON od przyszłego roku będzie wydawał pieniądze na drogi. I to niemałe pieniądze, bo aż 500 mln zł! Tak wynika z ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, która właśnie trafiła do podpisu na biurko prezydenta. Idąc do wyborów w 2015 r. PiS zapowiadał nie tylko rozbudowę, ale również wielką modernizację polskiej armii, która miała się zakończyć w 2022 r. (nowe okręty, śmigłowce, systemy obrony przeciwlotniczej). Czy wydając pieniądze na drogi MON przybliży się do realizacji założeń modernizacyjnych? Wątpię.

Przypomnijmy, że w lipcu br. zaczęło się mówić o tym, iż dotychczasowy horyzont czasowy na przeprowadzenie modernizacji polskich sił zbrojnych (który miał się zakończyć w 2022 roku) jest niewystarczający i trzeba go wydłużyć o kolejne 5 lat. Patrząc przez pryzmat założeń ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych nie powinno to nas dziwić. Jeśli zamiast na modernizację i zakup nowego sprzętu dla wojska, kasa (i to nie mała, bo 500 mln zł rocznie) ma iść na drogi lokalne, to naturalnym jest, że do 2022 roku prawdopodobnie nie uda się kupić nowych okrętów, śmigłowców czy systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Ustawa o Funduszu Dróg Samorządowych jest efektem ostatniej kampanii wyborczej do władz lokalnych. Premier Mateusz Morawiecki w trakcie jej trwania zapowiedział powołanie specjalnego funduszu, który mógłby finansować budowę lub modernizację dróg samorządowych. Problemem okazały się być pieniądze. W 2019 roku na kontach Funduszu ma się znaleźć łącznie 6 mld zł. Jakim cudem? Otóż w finansowanie Funduszu Dróg Samorządowych mają być zaangażowane m.in. spółki, gdzie wszystkie udziały posiada Skarb Państwa (mają one płacić na rzecz Funduszu część osiąganego zysku netto), Lasy Państwowe (2 proc. przychodów uzyskanych przez Lasy Państwowe ze sprzedaży drewna) oraz budżet państwa z części, za którą odpowiada minister obrony narodowej.

Największe kontrowersje budzi składka jaką będzie odprowadzał minister obrony narodowej. Chodzi bowiem o kwotę 500 mln zł, która zamiast na modernizację polskiej armii i zakup nowego sprzętu pójdzie na łatanie dziur w drogach lokalnych.

Nie mam wątpliwości, że w dobie pilnych potrzeb modernizacyjnych polskich sił zbrojnych, pomysł aby budowę dróg lokalnych finansowano z budżetu MON wydaje się być kompletnie chybiony. No chyba, że ktoś w rządzie wyszedł z założenia, iż polska armia nie ma się rozwijać, a połowę jej wyposażenia ma stanowić sprzęt pamiętający czasy Układu Warszawskiego.

Jeśli wymóg 2 proc. PKB na obronność jest realizowany w ten sposób, że 500 mln zł idzie na drogi, 440 mln na zakup samolotów dla VIP, 400 mln na wsparcie MSWiA i ileś tam jeszcze na interwencyjny skup węgla, to te 2 proc. PKB jest kompletną wydmuszką policzoną tylko i wyłącznie na efekt propagandowy. Szkoda. Tym bardziej, że drugiej takiej szansy na to, aby zbudować własną silną armię możemy już po prostu nie dostać.

Zdjęcie: GDDKiA
Na podstawie: Defence24.pl [1] [2]
Źródło: Niewygodne.info.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
rumcajs
Użytkownik
rumcajs

“”Największe kontrowersje budzi składka jaką będzie odprowadzał minister obrony narodowej. Chodzi bowiem o kwotę 500 mln zł, która zamiast na modernizację polskiej armii i zakup nowego sprzętu pójdzie na łatanie dziur w drogach lokalnych.””
I bardzo dobrze…!!! Za kasę z naszych podatków korzystamy my, a nie izraelkie albo amerykańskie koncerny zbrojeniowe…

tojazenn
Użytkownik
tojazenn

Drogi sa bardzo wazne dla wojska. Podobno w Polsce wiekszosc nowych mostow nie bylo zatwierdzonych przez ministerstwo obrony. Wiec jak maja szybko przewozic czolgi jest zbombarduja nam tory?? Inny przyklad: w Szwajcarii wiekszosc drog i mostow jest dostosowana do ewentualnych dzialan wojennych (podlozenie ladunkow wybuchowych, obrona waznych obiektow). Takie rzeczy jesli przy okazji pomoga zwyklym ludziom powinno sie modernizowac z glowa. I z budzetu dla wojska!

Cosmo
Użytkownik

Z jednej strony jak człowiek widzi jakie przetargi i plany modernizacyjne ma mon, to faktycznie chyba lepiej, żeby remontować polskie drogi niż kupować patrioty bez rakiet, pływający złom z Australii czy remont stalowych hełmów za miliony złotych. Sęk w tym, że PiS opiera całą obronę polski o armię USA, co jest chyba najgorszym scenariuszem dla Polaków, więc te mosty i drogi mają służyć wojską USA nadciągającym z zachodu Europy. Oczywiście zdążą tylko wtedy, kiedy będą mieć w tym interes i nie będzie to obrona naszego kraju i Polaków.

edek
Użytkownik
edek

Polska nie ma armii mogącej nas obronić choćby przed Ukraińcami. Dlatego syjoniści z PISu ściągają wojska okupacyjne z USA, kupują ich broń za miliardy, która niewiele zdziała podczas wojny obronnej, chcą kupić okręty podwodne, chyba do obrony przez Szwedami. A polska armia nie ma sprzętu, umundurowania i amunicji…

Celowe działanie.
To samo, co za po-psl.