Jak globalizacja tworzy bezrobocie

Opublikowano: 08.11.2011 | Kategorie: Gospodarka

Liczba wyświetleń: 809

Bezrobocie to poważny problem naszych czasów. Według badań światowe bezrobocie wynosi 200 mln osób. Jak globalizacja tworzy bezrobocie i jakie niesie to ze sobą skutki najlepiej zrozumieć na uproszczonym do granic możliwości przykładzie…

HISTORIA O DWÓCH WYSPACH

Jest gdzieś odizolowana wysepka i 2 tubylców. Jeden tubylec łowi ryby w jakiś prymitywny sposób i wyławia tylko 2 dziennie. Jedną rybę zjada sam, a druga wymienia z innym tubylcem, który daje mu w zamian za to sprzęt do obrony przed drapieżnikami.

Niedaleko obok jest druga wyspa na której jest dokładnie tak samo. Tubylec z łódką i wędką łowiący ryby i drugi dostarczający narzędzi do obrony przez zwierzętami.

Wyspy są od siebie odizolowane. Jakże cudowny jest to świat z zerowym bezrobociem. Pewnego dnia zdarza się tragedia. Na skutek “globalnego oziębienia” poziom wody opada i tubylcy bez problemu mogą przechodzić pomiędzy wysepkami. Nagle nasz mikroświat ulega globalizacji. Nie ma już granicy łączącej obie wyspy. Zaczynają się poważne zmiany. 2 tubylców, którzy dotychczas łowili ryby zaczyna między sobą rywalizować. Po zaciętej rywalizacji jeden z tubylców wygrywa. Czy dla tubylca wyławianie 4 ryb dziennie (tak by zaspokoić potrzeby całego społeczeństwa) wymaga 2x więcej pracy niż wyławianie 2 ryb dziennie? Nie, bo ten tubylec ma dużo kosztów stałych – zainwestował w łódkę, i tak musi codziennie rano wypłynąć, znaleźć łowisko, przypłynąć itp. Załóżmy więc, że jeden tubylec jest w stanie wyłowić aż 4 ryby. Na skutek konkurencji drugi tubylec, który tez łowił ryby stwierdza, że mu się to już nie opłaca, i zaczyna łowić tylko jedną rybę dziennie dla siebie, jest więc bezrobotny, nikt nie chce kupować jego ryb. Nie może nawet wymienić ryby na sprzęt do obrony przed drapieżnikami. Poza tym ciągle utrzymuje koszty stałe związane z wypływaniem na wodę i konserwacją łódki tylko po to by wyławiać 1 rybę dziennie. Przychodzi do gościa, który mógłby łowić od teraz 4 ryby dziennie i prosi go o rybę. Mówi do niego:

– Słuchaj, przecież co to dla ciebie za różnica czy wyłowisz 3 ryby dziennie czy 4? A po co ja mam utrzymywać swoją łódkę?

Ale ten odpowiada:

– Spadaj, nie dam Ci ryby za friko.

Więc bezrobotny pyta:

– No to co chcesz w zamian?

Pracujący myśli i myśli i mówi tak:

– W sumie, jak byś mi zrobił buty to mógłbym w zamian wyławiać ta jedną rybę więcej.

I w ten sposób nasz bezrobotny przebranżowił się robiąc coś nowego. Z czasem tak się wprawił, że zaczął zaopatrywać w buty wszystkich mieszkańców i stać go było, na buty, rybę, sprzęt do obrony i coś jeszcze. Wszyscy skorzystali na globalizacji. Chwilowo stworzyła bezrobocie ale dzięki temu powstała możliwość zrobienia czegoś nowego.

JAK TO SIĘ MA DO ŚWIATA RZECZYWISTEGO

Oczywiście to tylko historyjka ale obrazuje ona podstawy ekonomii i ludzkiego działania, które zawsze są prawdziwe niezależnie od tego czy mamy do czynienia z czterema ludźmi czy z 7 miliardami. Osoba z opowieści czuła się podobnie jak bezrobotny ze świata rzeczywistego. Ciężko było się pogodzić z utrata pracy, bardzo chciałaby dalej łowić ryby, ale została zmuszona do tego by się przebranżowić. Ciężko ocenić czy była z tego zadowolona, ale cała reszta społeczeństwa zyskała nowy produkt i społeczeństwo jako całe stało się bogatsze. Wymagało to jednak trudu ze strony osoby która straciła pracę. Często taka osoba nie chce podjąć trudu. W naszym świecie ludzie nie chcą się przebranżawiać, chcą zasiłków, zapomóg, mieszkań socjalnych i wielu darmowych świadczeń. Bardzo często to otrzymują.

Co by było gdyby rząd po prostu zabierał rybę łowiącemu i wręczał bezrobotnemu? Wszyscy chodziliby bez butów. I tak się dzieje obecnie. Społeczeństwo na tym traci, ale o tym nie wie. Wierzy gorąco że pomaga bezrobotnemu. Wiele osób uważa, że gdy rybak straci pracę to wina kapitalizmu i globalizacji, ale gdy zacznie produkować buty i całe społeczeństwo na tym korzysta to już nikt kapitalizmu i wolnego rynku nie chwali. Wręcz przeciwnie, nasz nowy producent butów staje się “krwiożerczym kapitalistą”. Wystarczy że zarobi na swojej nowej profesji odpowiednio dużą sumę pieniędzy.

A JEŚLI NIE MA JUŻ PRACY?

Częstym argumentem za sztucznym utrzymywaniem stanowisk pracy stoi teoria, jakoby była jakaś ograniczona pula “pracy do wzięcia” i że ta pula jest zbyt mała, by każdy mógł pracować. To myślenie jest z nami od wieków. Produkcja taśmowa i widmo utraty pracy śniło się po nocach pracownikom, którzy do końca świata chcieliby wszystko robić po staremu (ręcznie). Na szczęście było to w czasach w których na świecie panował “dziki kapitalizm”. Gdyby przenieść obecną sytuację polityczną do tamtych czasów, prawdopodobnie Unia Europejska wyznaczyłaby sztywne limity na używanie taśm produkcyjnych, a być może nawet zabroniła ich zupełnie w ramach “unijnego programu ochrony rękodzielnictwa i chałupnictwa”. Jaki byłby efekt? Zatrzymalibyśmy się w rozwoju w tamtych czasach. Nie powstaliby nowi bezrobotni, którzy z czasem zaczęli produkować komputery, komórki, telewizory, radia, lekarstwa, wykonywać zabiegi i operacje, świadczyć usługi hotelarskie i tak dalej i tak dalej.

W tamtych czasach panował jednak kapitalizm i wolny rynek. Świat nie stanął w miejscu. Okazało się, że jest jeszcze masa rzeczy, których ludzie potrzebują. Dotychczasowa historia ludzkości dowodzi, że ludzkie potrzeby są nieograniczone. Stąd pracy jest bardzo dużo i nie zabraknie jej dopóki ludzie chcą mieć coś nowego, oryginalnego. Jeśli za zarobione pieniądze kupujesz towary, które produkuje 100 osób i w wyniku globalizacji te same towary produkuje 20 osób, to stają się ona tańsze i kosztują już tylko 20% początkowej wartości. Dzięki temu pozostałe 80% pieniędzy możesz przeznaczyć na inne rzeczy więc i tak docelowo opłacasz 100 osób, ale za to możesz nabyć dużo więcej użytecznych towarów. Pomimo tego istnieje  duże bezrobocie. Dlaczego? Można o tym przeczytać w artykule “Skąd się bierze bezrobocie”.

LENISTWO CZY PRACA

Dyskusja pomiędzy światem odizolowanych państw a światem zglobalizowanym podobna jest do dyskusji pomiędzy socjalizmem a kapitalizmem. Sprowadza się ona do pytania czy lepszy jest świat pozornego bezpieczeństwa i lenistwa czy świat rozwoju okupionego ciężką pracą. W kapitalizmie, żeby konsumować trzeba pracować, w socjalizmie można się oddać błogiemu lenistwu. Ludzie wiecznie tęsknią do świata lenistwa i równości. Stąd np. Europejczyków przeraża myśl, że mogliby pracować równie ciężko jak Chińczycy. Problem w tym, że świat lenistwa zawsze bankrutuje, gdy już skonsumuje wszystkie dobra wytworzone wcześniej przez świat pracy.

Autor: CD
Nadesłano do “Wolnych Mediów”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

38
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
lbooo
Gość
lbooo

Równii ładną bajkę można by wymyślić na temat komunizmu, gdzie rybak łowi ryb tyle ile potrafi, koleś od sprzętu do obrony robi tyle ile potrafi, wszystko to dzielą sprawiedliwie między siebie. Dodatkowych dwóch bezrobotnych zajmuje sie jeden np szycie butów dla wszystkich a drugi budową domów. Wszystko równie pięknie jak w przypadku powyższej historii.

W praktyce, rybak który łowi wiecej ryb, gdy ten drugi przyjdzie poprosić go o pomoc, to zaproponuje mu żeby za jedną rybę dziennie wziął swoją łódź i pracował dla niego łowiąc 4 ryby dziennie.
Skoro zostanie monopolistą w dziedzinei ryb i nie bedzie musiał tracić czasu na łowienie ryb, to z pewnością zacznie kombinować jak tu podporządkować sobie pozostałych. Całkiem prawdopodobne że pozostałym dwóm obywatelom zakomunikuje że to co oni produkją dla niego to za mało żeby kupić rybę. I bedą musieli oni pracować dla niego, albo zaciągnąć kredyt, albo mniej jeść….

W teorii zarówno komunizm jak i kapitalizm w ustach ich piewców brzmią równie doskonale, w praktyce jak już zaobserwowaliśmy na własnej skórze komunizm nie działa. Kapitalizm jak widać na przykładzie obecnych czasów równierz nie działa (czego niektórzy zdaja sie nie dostrzegać).

Systemy te zostały wymyślone żeby słuzyć rządzącym i z tej perspektywy sprawdzają się doskonale, niestety ktoś musi pracować na tych którzy nie muszą, zarówno w kapitaliźmie jak i w komuniźmie.

edek
Użytkownik
edek

CD@
Widzę, że żyjesz swoją bajką o rybaku :D
Ludzie mają nieograniczone potrzeby? Naprawdę?
To co się dzieje z ludźmi tracącymi pracę? Dlaczego nie zakładają sobie firmy lub nie zmienią branży?
Bo są LENIWI! Eureka. Ty masz odpowiedź na wszystko. Przyczyną zła jest Lenistwo bezrobotnych!
Twoje bajki nijak się mają do rzeczywistości. Ktoś bez pracy i pieniędzy nie stworzy biznesu. Przykłady:
Afryka, Ameryka Łacińska. USA.(kiedyś w USA istniało wiele małych firm. Teraz nie mają wielkiej szansy konkurować z korporacjami). Polska. Mam przykład z “sąsiedztwa”. Jest takie miasto Dzierżoniów. Za złej komuny była tam firma produkująca sprzęt elektroniczny. Jednak dzięki liberalizacji handlu, bez stworzenia jakiegoś programu rozwoju polskiego przemysłu, firma upadła wraz z całym przemysłem elektronicznym w Polsce. Tego przemysłu dziś u nas nie ma. Są jedynie montownie zagranicznych koncernów. Była to chyba największa firma w mieście. Teraz bezrobocie w Dzierżoniowie wynosi 24%.
Liberałowie widzą świat w 2 kolorach. Albo książkowy kapitalizm wg Hayeka albo komunizm. Nic nie ma pomiędzy?
Zadaję to pytanie każdemu liberałowi. Nikt mi jeszcze nie odpowiedział. Zazwyczaj otrzymuję jakieś inwektywy, bo prostacki umysł nie mający argumentów musi jakoś wykazać swoją rację.
JAK BEZ OGRANICZEŃ NARZUCONYCH PRZEZ PAŃSTWA ‘WOLNEMU RYNKOWI” MOŻNA ZAPOBIEC KUMULACJI KAPITAŁU?
Nie będę pisał jakie są skutki kumulacji kapitału, bo to oczywiste.
Spytaj się fizyków czy jest różnica między małą skalą a dużą.
Dotyczy to każdej nauki i dziedziny.

Raptor
Użytkownik
ManiekII
Użytkownik
ManiekII

Przed kryzysem z 2008roku w Ameryce na każde utracone miejsce pracy na rzecz Chińczyków amerykanie tworzyli 1.2 miejsc pracy a w Europie 0.8 miejsc pracy. I gdyby nie chciwość i głupota amerykańskich bankowców i rządu amerykanie poradziliby sobie z chińską konkurencją ponieważ jest to kraj bardziej kapitalistyczny niż UE. Gorzej jest w UE gdzie miejsca pracy się kurczą i nie powstają nowe (oprócz Niemiec gdzie bezrobocie rok do roku spada) jest to spowodowane nieudolnością rządów w UE do przeprowadzania reform i dostosowaniem się do nowych warunków panujących na świecie, a dawanie pieniędzy bezrobotnym jest naiwne co zresztą widać że nie przynosi żadnych korzyści, zamiast tego można wykorzystać te środki na zmniejszenie obciążeń finansowych dla nowych firm.

Janusz Korczyński
Użytkownik

Kolejny bzdurny artykuł pokazujący zerową wiedzę zarówno z zakresu ekonomii jak i historii XIX wieku.
Gdyby ciężką pracą ludzie dochodzili do bogactwa to niewolnicy opływaliby w luksusy…

Raptor
Użytkownik

@CD “A to my teraz mamy kapitalizm?”

Mamy quasi-kapitalizm ponieważ podstawowy postulat: “system ekonomiczny oparty na prywatnej własności środków produkcji, czyli kapitału, który jest maksymalizowany przez właściciela” jest spełniony tylko częściowo… i nigdy nie może być spełniony w pełni, ze względu na to, że zawsze będą istniały pewne dobra wspólne. Można bawić się tylko suwakiem proporcji dóbr wspólnych i prywatnych, lecz naturalnego marginesu po obu stronach nie da się pokonać… w żadnym systemie społecznym.

“w kumulacji kapitału nie ma nic złego”

Permanentna kumulacja kapitału w naturalny sposób prowadzi do oligarchii – socjalizmu – totalitaryzmu… W systemie monetarnym to wszystko jest układem zamkniętym, podlegającym cykliczności przejść pomiędzy totalitaryzmem a rewolucją.

Raptor
Użytkownik

Obecnie jesteśmy na etapie migracji do socjalizmu, następny etap – totalitaryzm. Później reset.

adambiernacki
Użytkownik
adambiernacki

Żałośnie mało wiarygodna propaganda.

Abyss
Użytkownik
Abyss

@edek
“kiedyś w USA istniało wiele małych firm. Teraz nie mają wielkiej szansy konkurować z korporacjami”
To może sprawdź co się zmieniło na przestrzeni wieków w USA?
“JAK BEZ OGRANICZEŃ NARZUCONYCH PRZEZ PAŃSTWA ‘WOLNEMU RYNKOWI” MOŻNA ZAPOBIEC KUMULACJI KAPITAŁU”
W jaki sposób demokratycznie narzucić ograniczenia zapobiegające kumulacji kapitału?
Znasz kogoś kto nie przyjmie 5mld$ łapówki w zamian za podpis?
@adambiernacki
Znasz kogoś kto nie przyjmie 5mld$ łapówki w zamian za podpis?
@Janusz Korczynski
Znasz kogoś kto nie przyjmie 5mld$ łapówki w zamian za podpis?

Raptor
Użytkownik

“Znasz kogoś kto nie przyjmie 5mld$ łapówki w zamian za podpis?”

Pytanie retoryczne. To oczywiste, że są ludzie, którzy nie wezmą.

lbooo
Gość
lbooo

CD@

“A to my teraz mamy kapitalizm? A to ciekawe. Masz na myśli ratowanie upadających przedsiębiorstw z naszych pieniędzy, ochronę monopoli poprzez prawne regulacje, limity na cukier i połowy ryb, wysokie podatki, certyfikaty na oscypki. To nie jest prawdziwy kapitalizm, ani tym bardziej wolny rynek.”

Właśnie teraz kapitalizm i wolny rynek jest w tak czystej formie jak nigdy.
Ty wolisz wierzyć że politycy to idioci i płacą bankom czy “upadającym” przedsiebiorstwom bez powodu.
A dla mnie oczywistym jest że skoro politycy działają w czyimś interesie tzn że przez nich właśnie zostali kupieni. Winnych szuka sie spośród tych którzy czerpią korzyści.
I to nie regulacja jest przyczyną niedziałania kapitalizmu. Regulacja jest skutkiem działalności kapitalistów, którzy używając polityków walczą z konkurencją lub prubują wyciągnąć jeszcze więcej od klientów. Po co konkurować jakością czy ceną, skoro taniej jest “kupić” odpowiednią ustawę, lub wykupić konkurencje.

Chcieliście wolny rynek, to macie. A to że wygląda inaczej niż wam sie marzyło…
kogo to obchodzi.

margi
Użytkownik
margi

Taaa, bajka niewtenczas. Bezrobocie jest bo nie produkujemy, nie produkujemy bo produkują koncerny, które przy pomocy opłacanych politykow utworzyły sobie przepisy pozwalające na usuwanie przeszkód, które ograniczały by im tanie produkowanie a drogie sprzedawanie w utworzonych na tą okoliczność uniach ekonomicznych, bez granic, bez kontroli, bez ceł… Unia Europejska, Unia Ameryk… Unia Europejska to nic innego jak unia finansowa na rzecz banków i korporacji. A nam się wciska bajeczkę o zniesieniu granic i tym, że można na dowód sobie podróżować. Super, nie? Wiec: nie produkuje się bo jak ma się wyprodukować cokolwiek skoro już wszystko jest produkowane przez koncerny i nie da rady z nimi konkurować cenowo? W całej europie kupisz ten sam szampon loreala, jak wiec wyprodukować jakiś swój, tańszy, konkurencyjny?

margi
Użytkownik
margi

Dodam jeszcze, ze taki straszny kryzys mamy na świecie, nie? A ja, w tym sezonie, pracowałam na nowo budowanym jachcie luksusowym, 43m. Właściciel zapłacił za niego 35 MILIONOW EURO (!) i wyobraźcie sobie, że w tym samym czasie w hangarach stocznia budowała 4 inne jachty o długości ponad 60 metrów. Kryzys tak, ale nie dla największych, właścicieli i zarządców koncernów. Dla stoczni jachtowych nie ma kryzysu!

edek
Użytkownik
edek

Na początek chciałbym stwierdzić, że sama kumulacja kapitału jest w systemie kapitalistycznym czymś naturalnym i pożądanym. Jednak kumulacja na bardzo dużą skalę powodująca monopolizację rynku i zachwianie relacji państwo – biznes jest czymś bardzo niebezpiecznym. Dla społeczeństwa, gospodarki (innych firm) i dla demokracji. O tym było też powyżej.
Kumulacji kapitału można przeciwdziałać poprzez mądrą politykę celną, ewentualnie ustawy antymonopolowe (nawet USA ma taką), poprzez eliminację rajów podatkowych i opodatkowanie przepływów kapitałowych międzynarodowych.(choć to jeszcze bardziej ograniczy największą patologię obecnych czasów – spekulacje finansjery. Zresztą finansjera jest też właścicielem lub współwłaścicielem też korporacji). Pomogła by też ROZSĄDNA polityka wspierania (już widzę miny niektórych) małych firm, a likwidacja ulg dla koncernów. Zmniejszenie zwolnień podatkowych z kosztów transportu też przyczyniło by się do polepszenia konkurencyjności firm lokalnych kosztem koncernów. Tyle mi na tą chwilę przychodzi do głowy.
Kwestia łapówek to kwestia słabego państwa i demokracji. Pochodną tych dwóch jest prawo. Powiązany z korupcją jest lobbing. Powinien być wręcz zakazany.
Poza tym @Abyss
Więc uważasz, że jak coś przerasta możliwości dzisiejszych kupionych polityków to należy uznać że to nieuchronne i nawet temu się nie przeciwstawiać? (słownie też…)
@CD
Nie wiem czy wiesz, ale prawo popytu – podaży jest najbardziej podstawowym w ekonomii. Ty wiesz lepiej i twierdzisz, że nie istnieje.

8pasanger
Użytkownik

Zgadzam się z adambiernacki:Żałośnie mało wiarygodna propaganda,ale nie wymagajmy od kogoś ,dla kogo wiara w kapitalizm jest odpowiednikiem wiary religijnej jak wiara w dogmat o niepokalanym poczęciu ,żeby pisał sensowne rzeczy.Ja raczej polecam poczytanie początku ,,Pamiętnika znalezionego w wannie”Lema o tajemniczym bóstwie kaap-eh taal czy fragmentów książki H.G Hagstroma ,,Na sposób Warrena Buffeta” gdzie w anegdocie sam Warren Buffet porównuje Pana ,,Rynka”naszego wspólnika w spółce do chorego na psychozę maniakalno-depresyjną,który za tę samą rzecz w zależności od nastroju jest gotów oferować raz góry pieniędzy a raz wyceniać coś wartego 100dolarów na jednego centa.Rynek nie jest żadnym przewodnikiem tak jak nie był nim towarzysz Stalin co usta miał czerwieńsze od malin.

Raptor
Użytkownik

Tam gdzie emocje, dużo niepotrzebnych słów pada ;)

lbooo
Gość
lbooo

CD@ – “bardzo dziwnie rozumiesz słowo „wolność”, jeśli uważasz że taka liczba zakazów i nakazów daje ludziom większą wolność niż kiedyś”

Nie mówimy o wolności, a o wolnym rynku. Przy odpowiedniej ilości pieniędzy możesz kupić wszystko, nawet przepisy, ograniczenia i regulacje polepszające Twoją pozycje na rynku. Z tego co się orientuje to własnie na braku ograniczeń dysponowania kapitałem polega wolny rynek. I teraz mamy dokładnie taką sytuację. Za pomocą kapitału mozna kupić wszystko i wszystkich. Czyż nie o tym marzyli teoretycy wolnego rynku?

Hassasin
Użytkownik
Hassasin

,, W USA nie ma demokracji , jest wolny rynek ,, …….a o czym marzy każdy kapitalista jako uczestnik wolnego rynku ? O monopolu . ;)

Pablito
Użytkownik
Pablito

lbooo, tak się skałada, że na tym wolnym rynku nie moge kupić żarówek żarowych które jednoczenie dawałyby swiatło i ciepło – a własnie takich potrzebuje. Przykład jeden z wielu. Sorry, ale to nie jest wolny rynek.

Po drugie, jeżeli możesz kupić OGRANICZENIA rynku, to co to za wolny rynek? Zaraz potem piszesz, że wolny rynek polega na braku OGRANICZEŃ. Zastanów się co piszesz. żal.pl

lbooo
Gość
lbooo

Pablito@ – wolny rynek to wolność dla rynku a nie dla Ciebie, czyli wolność dla kapitału. Jak będziesz miał odpowiednią ilość kasy to możesz sobie kupić dowolne żarówki, a nawet kupić fabryke zarówek takich jak tylko zapragniesz, a dodatkowo jak jeszcze dopłacisz to mozesz kupić ustawę która zakaże obywatelom kupowac innych żarówek niż wyprodukowane w Twojej fabryce. Jedynym ograniczeniem jest ilość pieniedzy, innych w obecnym systemie praktycznie nie mam.
Taka analogia do teoretycznej demokracji: 1 obywatel = 1 głos.
W wolnym rynku jest 1$ = 1 głos, przy odpowiedniej ilości $ możesz przegłosować wszystko i wszystkich.

lbooo
Gość
lbooo

CD@ – wolny rynek prowadzi do regulacji i tego nie zmienisz.

“”…….a o czym marzy każdy kapitalista jako uczestnik wolnego rynku ? O monopolu . ;)”
Może sobie marzyć, ale wolny rynek polega na tym, że prawie na bank tego monopolu nie osiągnie, a jeśli osiągnie to wysokim kosztem i bardzo ciężko mu będzie to utrzymać.”
A jak chcesz zabronić podmiotowi o odpowiedniej ilości kasy użycie tych pieniędzy do zniszczenia konkurencji? Jezeli jakkolwiek ograniczysz użycie kapitału przez podniot to będzie to regulacja, której przecierz nie mozesz użyć.

Raptor
Użytkownik

@CD “Na zglobalizowanym rynku, wprowadzanie cen dumpingowych to strzał w stopę, a zmowy cenowe są prawie nie do zrobienia w świecie w którym mieszka 7mld ludzi.”

:D …a nie jest przypadkiem zupełnie odwrotnie?

“najłatwiejsze i najczęściej stosowane sposoby na pozbycie się konkurencji polegają na użyciu przemocy za pośrednictwem aparatu państwowego”

Jeśli państwa utracą możność regulacji, to czy korporacje nie będą zmuszone do uciekania się do innych rozwiązań o podobnym destruktywnym efekcie? W końcu to kapitał decyduje o sile nacisku, a każda metoda jest do kupienia bądź wymyślenia. Obecność urzędu niewiele zmienia tak naprawdę, prócz pełnienia roli użytecznego idioty dla odwrócenia uwagi od prawdziwej przyczyny oraz roli fikcyjnego strażnika, który niby broni obywateli przed zachłannością wielkiego kapitału, mimo że siedzi w jego kieszeni.

lbooo
Gość
lbooo

A jaki problem jest w wykupieniu i zamkniecu tańszej czy skuteczniejszej konkurencji?

“…zmowy cenowe są prawie nie do zrobienia w świecie w którym mieszka 7mld ludzi”
To nie wiem skąd Ty czerpiesz informacje, ale wpisz sobie frazę zmowa cenowa w dowolną wyszukiwarkę i zobacz ile Ci przykładów wyrzuci.

No cóż, niepowinno mnie dziwić że są jeszcze tacy którzy wierzą w prawdy objawione wolnego rynku, pomimo tego ze gołym okiem widać że system się wali i pali, skoro są tacy którzy nadal wierzą w komunizm pomimo że system ten już dawno upadł.

memento
Użytkownik

CD chyba wierzy, że jeśli na świecie jest 7 mld ludzi to istnieje 7 mld potencjalnych twórców telewizorów plazmowych, którzy rzucą się na produkcję tych telewizorów gdy monopoliści zawyżą ceny ;]

edek
Użytkownik
edek

@CD
To co piszesz to tylko twoja WIARA w dogmat wolego rynku. Nie mający nic wspólnego z rzeczywistością. Znamienne jak z założenia uważasz, że państwo, bezrobotni czy związki zawodowe ( :) ) kłamią i chcą cię okraść. Natomiast BEZKRYTYCZNIE wierzysz w dobrą wolę wszelkiego biznesu. Na jakiej podstawie? To jest wprost zaślepienie religijne. To samo z kumulacją kapitału.
Śmiejesz się z:„biznes jest czymś bardzo niebezpiecznym”.
Przeczytaj cały akapit, bo nie rozumiesz co napisałem.
Piszesz: “Nie można i nie trzeba.(ograniczać kumulacji) Tylko, że w kumulacji kapitału nie ma nic złego. W artykule wykazałem, że prowadzi on do postępu.” Następny przykład bezgranicznej wiary. Bo chyba żartujesz, że coś udowodniłeś.
Poniższe zdania dowodzą, że wg ciebie nie ma zależności podaż-popyt. (tak na marginesie praca też jest niestety towarem):
“Częstym argumentem za sztucznym utrzymywaniem stanowisk pracy stoi teoria, jakoby była jakaś ograniczona pula „pracy do wzięcia” i że ta pula jest zbyt mała, by każdy mógł pracować.”
“Poczyniasz pewne założenie (bardzo popularne) że jest pewien ograniczony zestaw dóbr, które potrzebujemy i że nie chcemy już mieć nic więcej, więc jeśli te 20% ludzi będzie je produkować, to reszta straci pracę. A ja uważam, że jest dokładnie odwrotnie – mamy nieograniczone potrzeby, ale możemy sobie pozwolić tylko na tyle dóbr, ile aktualnie jesteśmy w stanie wyprodukować. Czyli to co tak naprawdę nas ogranicza, to możliwości produkcji, a nie ograniczone potrzeby.” To fragment twojego komentarza z artykułu:http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swiata/onz-ostrzega-przed-niepokojami-spolecznymi/comment-page-1/#comment-56209 Tu twierdzisz, że ograniczona jest tylko podaż…
Z tego też komentarza: “Pytasz, co taki bezrobotny ma robić. Po prostu musi poznać jakie są potrzeby i starać się je zrealizować. Może powiedzmy czerpać inspirację stąd: http://oferia.pl/zlecenia/rzemioslo-fachowcy
Masz masę ludzi, którzy czegoś potrzebują. Oczywiście nie chodzi mi o to, że każdy bezrobotny ma się stać przedsiębiorcą, ale wśród nowo powstających każdego dnia bezrobotnych, podział na pracowników i przedsiębiorców sam się krystalizuje. Do większości małych biznesów nie potrzebujesz prawie żadnej kasy na start. To taki mit, że trzeba mieć kasę.”
Nigdy nie byłeś bezrobotnym. I nie miałeś na utrzymaniu rodziny za minimalną pensję. O zasiłku nie wspominając. Mało tego. U nas są wysokie podatki i koszty pracy. W Chinach KAŻDY robotnik może sobie założyć firmę, bo przecież ma taniej. Nie mamy szans :D
Aha. Twoja opinia o mnie i innych krytykujących globalizację i doktrynę liberalną, też z powyższych komentarzy: “Chyba za dużo się naczytałeś opinii nieudaczników, którzy winą za wszelkie zło obarczają tych, którym się udało. To zwyczajna zazdrość.”
I już wszystko jasne :D

8pasanger
Użytkownik

@CD ależ drogi CD argumentów jest pełen worek pierwszym z brzegu jest np.:że kapitalizm jest systemem opartym na przemocy w USA policja strzelała i zabijała do strajkujących robotników-to nie przemoc?A zarzucasz socjalizmowi ,że opiera się na przemocy. To raczej kapitalizm opiera się na przemocy-w tym zwłaszcza na przemocy symbolicznej-sugerującej ,że obecne ,,elity” są lepsze a własność prywatna ,,święta”-błąd elity nie są lepsze a prawo do własności nie może być jedyną wartością chronioną przez państwo-bez powiązania z innymi wartościami konstytucyjnymi czy ludzkimi.Co do przyczyn bezrobocia to bardzo dobrze opisał je Marks-(rezerwowa armia pracy im bardziej liczna tym lepsza jest w kapitalizmie niezbędna do zaniżania płac robotników)a kapitalizm pokazał już co potrafi-sześcioletnie dzieci ciężko pracujące w kopalniach to niestety nie tylko historyczne fakty z Anglii ale i rzeczywistość dzisiejszego świata zwanego trzecim. Życzę spostrzegawczego spojrzenia na świat:)

edek
Użytkownik
edek

@CD
Też potrafisz mnie nieźle rozbawić :D
A tak na poważnie, jeśli nie piszesz dla pieniędzy tylko z przekonania (?) to nigdy cię nie nachodzą wątpliwości w słuszność Świętej Sprawy?
Powiem ci w tajemnicy, że mi się to często zdarza. Niestety, następne fakty zmuszają mnie do stwierdzenia, że jednak w większości spraw mam rację. Co w cale mnie nie cieszy. Nawet czasami chciałbym by świat był tak prosty, jak z twoich opowieści. I można by stworzyć ŁATWO raj na Ziemi. Niestety rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana. Pewnie też niż mi się wydaje. I NIE WIDAĆ nawet zapowiedzi nadchodzących LEPSZYCH CZASÓW. Tylko złe wróżby na przyszłość.
Ale gratuluję ci WIARY. Może tak jest łatwiej.
Nie ma sensu pokazywać ci rzeczywistości, bo ty żyjesz w “lepszym świecie”. I nie mam też tyle czasu i chęci by tracić je na przekonywanie cię byś wziął czerwoną pigułkę skoro już wybrałeś niebieską.
A co do bycia bezrobotnym nie chodziło mi o to, że nie masz racji. Nie rozumiesz…

Abyss
Użytkownik
Abyss

@Raptor
Nie odpowiedziałeś na pytanie.

@edek
Nie odpowiedziałeś na pytanie.

@lbooo
Jak można wypowiadać się na temat wolnego rynku nie wiedząc co to jest? Poza tym, nie ma to jak zaprzeczać samemu sobie.

Śmieszy mnie lewactwo które nie potrafi logicznie myśleć. Wasze rozumowanie wygląda tak:
Nie można pozwolić na wolny rynek bo powstaną duże korporacje, dojdzie do akumulacji kapitału i owe korporacje wprowadzą socjalizm w celu ochrony swojej pozycji.
A żeby uniemożliwić wielkim korporacją wprowadzenie socjalizmu postulujecie wprowadzenie socjalizmu…
Widzicie, że socjalizm nie działa bo jest to zwyczajne narzędzie w rękach korporacji, a mimo to chcecie większego socjalizmu, gdzie tu logika?
Żaden z was nigdy nie przedstawił żadnego konkretu. Potraficie jedynie pisać że to co teraz mamy to dziki kapitalizm, że 70% podatki to liberalizm, że państwo wspierające korporacje i kontrolujące rynek to liberalizm. A jako lekarstwo na to wszystko podajecie jakiś mityczny socjalizm, którego nie potraficie zdefiniować, powiedzieć czym by się różnił od obecnego systemu, na czym by się opierał.

Dlaczego to co postulują wolnorynkowcy jest w 100% przeciwne do obecnego stanu rzeczy? Mamy wolny rynek, to dlaczego postulaty liberałów są przeciwstawne do tego co mamy?

Skoro wolny rynek jest dobry dla korporacji- to dlaczego korporacje nie finansują liberałów? Dlaczego liberalne partie są biedne i utrzymują się z pieniędzy które dostają od biednych ludzi?

Proszę o odpowiadanie na pytania- wiem że tego nie potraficie.

Raptor
Użytkownik

@Abyss “Nie odpowiedziałeś na pytanie.”

To dlatego, że przeoczyłeś ją w komentarzu nr 11. A brzmi ona “tak”.

Natomiast demokratycznie, nie da się niczego ograniczyć.