Izrael nie jest w stanie stawić czoła swojej przeszłości

Opublikowano: 26.08.2010 | Kategorie: Polityka

Liczba wyświetleń: 421

Izrael nie jest w stanie stawić czoła swojej przeszłości. Izraelski premier Benjamin Netanjahu zadecydował w tym tygodniu (tekst pochodzi z 31 lipca 2010 r. – przypis red.) przedłużyć zamknięcie państwowych archiwów z 50 na 70 lat. Izrael zdaje sobie sprawę z tego, że ma wiele do ukrycia.

Haaretz donosi w tym tygodniu, że pierwsze dokumenty zostaną opublikowane dopiero w 2018 roku (1948+70). Wiele spośród przechowywanych w archiwum dokumentów jest istotnych dla historii pierwszych 20 lat państwa żydowskiego: masowe wypędzenie narodu palestyńskiego, masakry w Deir Jassin, Tantura i wiele innych, konflikt sueski w 1956 r., izraelski program atomowy itd.

Jak doniosła izraelska gazeta, opublikowanie dokumentów doprowadziłoby do ujawnienia niektórych faktów, które „obaliłyby mit i postawiły wiele osób w kłopotliwej sytuacji”. Można przyjąć, że prezydent Szimon Peres jest jedną z tych „wielu osób”.

W mojej ostatniej pracy zająłem się w sposób wyczerpujący budzącym obawy faktem, że historia jest czymś obcym żydowskiej religii, ideologii i polityce. Izraelska i żydowska historia jest przedstawiana jako opowieść pełna duchów. Fakty i historyczne dokumenty albo odkłada się na bok, zamiata pod dywan, wymazuje, albo po prostu niszczy. Jak wszyscy wiemy, poszukiwanie prawdy jest interpretowane przez Izraelczyków i syjonistów jako antysemityzm i zaprzeczanie Holokaustowi.

Widocznie dla Izraela 50 lat to mało, aby zmazać swój grzech pierworodny. Powód jest prosty: Zbrodnie, które mają związek z powstaniem państwa żydowskiego, nigdy nie zostały wyjaśnione. Miliony palestyńskich uchodźców wciąż jeszcze czekają na powrót do swojej ojczyzny. Izrael funkcjonuje nadal na bazie rasistowskich ustaw i hegemonii. Państwo żydowskie nie wyrosło ze swojej niosącej śmierć filozofii wiecznego fizycznego zastraszania. W konsekwencji izraelskie wojsko, Mossad i siły bezpieczeństwa wywarły nacisk na rząd, aby przedłużył okres, po którym dokumenty, liczące już 50 lat, będą mogły zostać upublicznione. Premier Netanjahu zatwierdził żądane przedłużenie – co za niespodzianka.

Haaretz zwrócił uwagę osobliwą okoliczność iż premier Netanjahu, który, przyczynił się do niezdarnej próby zablokowania przeprowadzenia historycznych badań i poszukiwania prawdy jest synem syjonistycznego historyka Benziona Netanjahu. Czytałem prace Benziona Netanjahu i rzeczywiście wiele nauczyłem się od niego. Benzion nie był zwykłym historykiem, lecz historykiem syjonistycznym. Jego zadanie polegało na nadaniu narodowo-żydowskim aspiracjom akademickiego pseudo-kontekstualnego znaczenia.

Decyzja premiera Netanjahu, aby przez kolejne 20 lat utrzymać fakty w tajemnicy, jest w rzeczywistości zgodna z filozofią jego ojca.

Jeśli ujawniona zostałaby prawda o początkach państwa Izrael, można by stwierdzić, iż państwo żydowskie już od samego zarania było wielkim przedsiębiorstwem morderców. Nawet jeśli syjonistyczni i izraelscy przywódcy publicznie ciągle obiecywali, że uczynią Żydów „narodem jak każdy inny”, to jednocześnie za zamkniętymi drzwiami wydawali swojej armii i służbom specjalnym rozkazy zabijania, na podobieństwo ich wyimaginowanych biblijnych przodków.

Z historycznej perspektywy Izraela powiedziałbym, że można siedzieć nad jego tajnymi archiwami tak długo, jak się chce. W rzeczywistości nie potrzebujemy jednak izraelskich archiwów, aby zweryfikować prawdziwe znaczenie żydowskiego państwa morderców i żydowskiego projektu narodowego. Faktem jest, że okoliczność, iż Izrael trwa w postanowieniu ukrycia swojej przeszłości, oznacza, że w zbiorowej pamięci wciąż jeszcze pozostało tam trochę uczucia wstydu i nieczystego sumienia. I to jest właściwie pewien pozytywny znak.

Autor: Gilad Atzmon
Tłumaczenie: Joanna Podsiadła
Źródła oryginalne: www.gilad.co.uk, www.ism-germany.net
Źródło polskie: Kampania Solidarności z Palestyną


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Jack Ravenno 26.08.2010 10:18

    Z pewnością przeszłość ich dogoni i mocno kopnie – to tylko kwestia czasu…

  2. Horus777 26.08.2010 16:17

    też bym sie nie chciał przyznać że jestem khazarem

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.