Islamiści torpedują program zapobiegania radykalizacji

Opublikowano: 05.01.2016 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 680

Brytyjski program zapobiegania radykalizacji młodych muzułmanów poniósł fiasko. Muzułmanie uważają go za atak na ich wiarę, a imamowie straszą nim dzieci.

Program Prevent w dużej mierze opiera się na aktywności muzułmanów, ponieważ to oni muszą wskazać osoby potencjalnie zagrożone. Jednak okazuje się, że z 3288 osób wskazanych w pierwszej połowie 2015 roku, tylko 280 (8,6%) zostało „zgłoszonych” do programu przez lokalnych muzułmanów, jak podaje National Police Chiefs Council (NPCC, Krajowa Rada Komendantów Policji).

Wcześniej Waltham Forest Council of Mosques, rada reprezentująca 70 000 londyńskich muzułmanów, zapowiedziała bojkot rządowego programu. Równocześnie imamowie z dzielnicy Newham orzekli, że program ten ma na celu „szpiegowanie muzułmańskiej młodzieży”. Ich poglądy są echem poglądów Dala Babu, byłego policjanta, jednego z założycieli National Association of Muslim Police (Krajowego Stowarzyszenia Policjantów Muzułmańskich). „Prevent to toksyczna marka i większość muzułmanów odnosi się do programu podejrzliwie”, uważa Babu.

Nikt jednak nie zainteresował się, dlaczego Prevent nie cieszy się uznaniem muzułmanów. Zazwyczaj zakłada się, że ich niechęć jest spowodowana kilkoma przypadkami nieuzasadnionych podejrzeń. „The Times” podaje przykład nastolatka, którego podejrzewano o powiązania z Daesh (Państwem Islamskim), ponieważ podczas dyskusji o eko-aktywistach na lekcji francuskiego wspomniał o eko-terroryzmie. Takie sytuacje prowadzą do odwrotnych niż zamierzone skutków.

Jednak w listopadzie Home Affairs Select Committee (Komisja Specjalna Spraw Wewnętrznych) usłyszał inną i jak dotąd nie nagłaśnianą odpowiedź na pytanie o źródło niechęci muzułmanów do programu Prevent. Sara Khan, współzałożycielka organizacji Inspire twierdzi, że program jest celowo sabotowany przez islamistów, dla których przeciwdziałanie radykalizacji równa się atakowi na sam islam.

Inspire również działa na rzecz ochrony młodych muzułmanów przed radykalizacją. Głównym narzędziem ich pracy jest uzbrajanie muzułmanek w argumenty teologiczne, dzięki którym mogą podważyć założenia radykalnego islamu.

W lipcu „The Independent” opublikował list podpisany przez 280 osób, który wzywa rząd do porzucenia programu Prevent. Zastrzeżenia wobec programu między innymi: fiksacja na religii oraz przekonanie, że „zapuszczenie brody, noszenie hidżabu bądź przebywanie z osobami, które uważają że islam ma całościową polityczną filozofię, to główne czynniki identyfikujące potencjalnego terrorystę”.

Zdaniem sygnatariuszy listu, to nie poglądy religijne, a okoliczności społeczne decydują czy ktoś nabierze radykalnych poglądów. Takie zrozumienie jest dokładnym przeciwieństwem poglądów Sary Khan i założonej przez nią organizacji Inspire.

Wśród sygnatariuszy listu figurują między innymi Haitham Al Haddad, Asim Quresi i Shakeel Begg. Al Haddad to członek Hizb ut-Tahrir i Sharia Council of Britain; otwarcie twierdzi on, że apostaci powinni być karani śmiercią.

Asim Quresi, który nazwał Jihadi Johna “pięknym człowiekiem”, jest członkiem CAGE, organizacji wskazanej przez Sarę Khan jako jedna z tych, które sieją strach przed programem Prevent. Asim Qureshi wmawia muzułmanom, że rząd odbierze im dzieci, jeśli zabiorą je na demonstracje lub nie poprą deradykalizacji.

Natomiast Shakeel Begg to konserwatywny imam z meczetu, gdzie oddaje się cześć mordercom Lee Rigby’ego.

Kalsoom Bashir z Inspire tłumaczy, że młodym muzułmanom otwarcie mówi się, że rząd chce zniszczyć islam. W efekcie, jeśli muszą wybierać czy są Brytyjczykami, czy muzułmanami, młodzi ludzie często zmagający się z typowymi problemami nastolatków oraz innymi poważniejszymi, jak na przykład przemoc domowa, łatwo padają ofiarą radykałów. Ich oferta wydaje się bowiem młodzieży muzułmańskiej bardzo atrakcyjna.

Autorstwo: GB
Na podstawie: Breitbart.com
Źródło: Euroislam.pl


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

27 komentarzy

  1. ven0m 05.01.2016 11:49

    Jedyne rozsądne, moim zdaniem, rozwiązanie tego problemu to jasne stwierdzenie (przekaz musi pochodzić od rządów i autorytetów moralnych), że Islam to nie religia, a system totalitarno-społeczny. Delegalizacja tego tworu jako religii jest niezbędna do wprowadzenia norm kulturowych oraz zabranie jedynego narzędzia prawnego jakim dysponują kaznodzieje islamscy w walce z zachodnią cywilizacją – wolność RELIGII !!. Kto się nie zgadza niech się wysadzi w powietrze we własnym domu, albo wyjedzie z całą rodziną tam gdzie, jego upraniony sytem jest powszechnie uznawany jako państwowy – Saudowie już ostrzą miecze.

  2. Michal_Cieszewski 05.01.2016 11:54

    Popieram przedmówcę. Jednakże obawiam się, że to nie nastąpi w polityczno poprawnej pseudo moralnej eu[dup]ropie.

  3. dagome12345 05.01.2016 12:02

    Popieram 2 posty powyżej.

  4. MasaKalambura 05.01.2016 15:58

    Jednak stwierdzenie że religia Islamu jest tylko system totalitarno – społecznym jest całkowicie błędne. Religia to opis albo sposób, droga kultu Boga.
    Zachowania społeczne wobec innych ludzi muszą być zawarte w takim systemie aby religia stała się praktyką życia a nie tylko teoretycznym rozważaniem życia wewnętrznego bez odniesienia do życia. Tylko hipokryci mogli by wpaść na religię która nie reguluje ich zachowań wobec innych.

    Kocham Boga i udowadniam to miłosierdziem do ludzi.
    Tym jest religia prawdziwa.

  5. MasaKalambura 05.01.2016 16:42

    Co do zarzutu o tatalitarnym charakterze Islamu.
    Owszem, Islam zakałada jednomyśną politykę opartą na zgodzie rady pod dowództwem jednego człowieka. Jednak do totalitaryzmu jest jeszcze daleko.
    Przede wszystkim nie ma kultów wodza ani innych ludzi. NIe ma dowolnego tworzenia prawa na doraźne potrzeby rządzących i państwa. Całe Prawo stałe i niezmienne zostało zesłane raz, od Boga poprzez Proroka 14 wieków temu i wszyscy, włącznie z Kalifem mają obowiąek go przestrzegać.
    Kalif czy ktokolwiek inny u władzy przyłapany na jawnym Prawa łamaniu powinien zostać od władzy odsunięty i do odpowiedzialności pociągnięty. Na zasadach surowszych niż zwykli obywatele, bo włądza ma być wzorem. Zły wzór wieszczy rozkład państwa. Kara musi być sroga.

    Wszyscy są poddanymi i sługami Boga, a dla siebie mają być i są braćmi i siostrami.

  6. dagome12345 05.01.2016 19:22

    @MasaKalambura

    Tak nie zagłębiając się w cała historie itd to:
    -Jak powstali sunnici, szyici i 10 innych odłamów Islamu ?
    -Jak to się dzieje ,że dla jednych Dżihad ma takie znaczenie , a dla innych muzułmanów inne ?
    -Z czego wynikają różne interpretacje Koranu w tym samym odłamie (sunnickim czy szyickim) ?
    Nigdy nie było czegoś takie jak jednolity Islam, Muzułmanie itd.
    Sam Mahomet inaczej pisał przez Mekką , a inaczej po Mekce – resztą nic nie napisał bo był niepiśmienny.

    Odpowiedz na wszytko powyżej jest bardzo łatwa do znalezienia (wydedukowania), gdy zdejmie się z twarzy maskę ciemnoty, zacofania i zrozumie ,że to wszystko wina człowieka i jego żądz.
    Nawet jak miał z tym coś wspólnego Bóg to już dawno człowiek przekuł niewygodne fakty na swoja modłę.

    PZDR

  7. agama 05.01.2016 19:37

    “Wszyscy są poddanymi i sługami Boga”

    Ech, serio? Bo tak napisano w pewnej książce?

  8. MasaKalambura 05.01.2016 22:12

    Agama, na serio. Żyjesz dzięki niemu i każdy twój najmniejszy czyn czy najcichsza myśl zaistniała dzięki Jego pozwoleniu.

    Wszystko z czym się stykasz ma swe źródło u Boga. Wszystko oprócz głupoty człowieka.

    Dagome a co ma do tego wielość sekt wokoło Islamu? Jest ich znacznie więcej niż 10. I zostało to przez Proroka (PZN) przewidziane.

    Mechanizm powstawania sekt i różnych interpretacji Koranu jest prosty.
    1. Potrzeba posiadania guru, mistrza.
    2. Nieodparta potrzeba przerabiania i poprawiania.
    3. Brak wiedzy.
    4. Potrzeba poczucia wyjątkowości.

    Dżihad oznacza zmaganie się na drodze Boga. Wojna obronna jest jedną z Dżihadu postaci. Pozostałe to zmaganie się z własnymi słabościami oraz wytrwanie w religii a także utrwalanie jej dobrego wizerunku w oczach innych.
    Więcej tutaj:
    http://www.hidaya.pl/bez-kategorii/czy-istnieje-islamski-terroryzm/

    Dlaczego ludzie różnie to rozumieją?
    Powodów jest wiele. Dokładnie blisko 1,5 miliarda, bo każdy człowiek sam odpowiada za siebie a sytuacja każdego jest inna. W Europie albo Malezji dominuje dżihad wewnętrzny, bo walczyć zbrojnie nie ma z kim. Nikt nas nie napada i nie zmusza do zmiany wiary, choć pokus do odejścia od Islamu Europa dostarcza wiele. To ciężki wysiłek.
    Za to w Syrii, Iraku, Afganistanie i innych dominuje Dżihad Zbrojny, bo kraje te są pod stałym naciskiem i ostrzałem Zachodu i Wschodu, oraz nacjonalistów wokoło.

    Itd Itd.

  9. Szurnięty Mędrzec 05.01.2016 22:43

    Jakieś pół roku czytałem o facecie, który obwołał się mesjaszem w którymś kraju muzułmańskim i został stracony ze swoimi uczniami. Czas na nowy koran dla muzułmanów.

  10. dagome12345 06.01.2016 11:36

    @MasaKalambura

    To proszę cię wyjaśnij mi w końcu, nie ma tworzenia nowego prawa w Islamie czy jest 1,5 miliarda wersji koranu bo tylu jest jego wyznawców ?
    Bo się pogubiłem.

    Nadmieniam ,że nie NIC nie odpowiedziałeś na temat Mahometa i jego teoretycznego kontaktu z bogiem. Jego zmienności jeśli chodzi o relacjonowanie słów Bożych oraz o tym ,że on NIC NIGDY sam nie napisał.

    Idąc ( tak myślę) za logiką to , który odłam islamu ma racje , bo któryś musi mieć rację jeśli zakładamy, że koran to niezmienny tekst mówiacy jednoznacznie o pewnych sprawach.
    Nie przyjmuję do wiadomości ,że każdy muzułmanin interpretuje na swój sposób koranu, bo to oznacza ,że żaden tak naprawdę nie przestrzega koranu.

    PZDR

  11. MasaKalambura 06.01.2016 12:15

    Widzę, zagubiony do reszty.
    Koran określił kilka poziomów zmagania na drodze Boga. Opisałem je wyżej.
    W zależności od czynników zewnętrznych zależy ich rodzaj. Życie i sytuacja Proroka są podpowiedzią dla nas, która część Koranu opisuje naszą sytuację. I Które z jego Praw jej dotyczą bezpośrednio. Hadisy i tradycja ustna są tu także podpowiedzią.

    Kiedy muzułmanin żyje pośród niemuzułmanów (tak jak Prorok w Mekce na początku swej misji) dajmy na to ja pośród katolików, powinien się skupić głównie
    na dżihadzie wewnętrznym. To zmaganie wymaga ciągłego starania by mimo wszystkich wokoło modlić się, dawać jałmużnę, czynić dobre dzieła, unikać tego co szpetne, być dobrym i cierpliwym dla rodziców, sąsiadów i bliźnich niezależnie od ich wiary. Bo moje czyny i postawa są najlepszym świadectwem tego, jak dobrą jest religia Islamu. Oraz są też najlepszą drogą by przyciągać innych do Islamu – to ten drugi poziom dżihadu.

    Kiedy muzułmanin żyje wśród innych muzułmanów w państwie rządzonym przez muzułmanów, dżihad wewnętrzny staje się łatwiejszy, bo są inni wspomagający nas w wytrwałości w religii. Liczne są domy modlitwy, i wszyscy lub większość przestrzega stale zasad religii. Z mniejszościami religijnymi będącymi wciąż pośród muzułmanów są ustalone zasady postępowania na zasadzie uczciwości i pokoju. Niemuzułmanów dotyczą wszystkie prawa koraniczne za wyjątkiem tych dotyczących kultu Boga. Innowiercy maja prawo do czci na swój sposób, ale nie publicznie, tylko w swoich domach i kościołach czy synagogach.

    Kiedy to państwo jest atakowane z zewnątrz przez niemuzułmanów, (dzisiaj taki przykład to Syria czy Daesz, bo nie wiadomo kto teraz tam dowodzi), pierwszorzędny staje się dżihad zbrojny – ale bez pomijania tych wymienionych wcześniej. Obrona jest obowiązkiem ale również na zasadach opisanych w Koranie. Tą i poprzednią sytuację opisują zwykle wersety medyńskie, bo w Medynie Prorok był w podobnej sytuacji.

    Jest jednak kilka drobnych różnic z których najważniejsza to brak jednego przywódcy wszystkich muzułmanów Kalifa, który miałby moc wezwania wszystkich muzułmanów, niezależnie od narodowości. Przyczyn jego nieistnienia poszukaj w historii. Podpowiadam kolonializm 20 wieku i jego nacjonalizm oraz właśnie ruchy sekciarskie rozbijające jedność Islamu. Te dwie przyczyny są sprzęgane przez wrogów Islamu i sztucznie dopompowywane.

    Podpowiedzią na pytanie która grupa jest najbliższa prawdy są słowa proroka. Przewidział on bowiem tę sytuację.
    Zdziwisz się ale Prawda wg Proroka jest w większości. To pośród najliczniejszej grupy jest prawda i tam jej należy szukać.
    Tak się składa że oznacza to tzw sunnitów.

  12. MB 06.01.2016 12:52

    Koran jest tak udany jak pozostałe ‘święte’ książki, a władze jak w przypadku każdej dużej religii, opierają się na nim tylko na tyle, na ile uzasadnia i wspiera ich działania. Liderzy wszystkich wyznań liczą się ze ‘słowem objawionym’ tylko wtedy, jeśli – ich zdaniem – nie zagraża ono istnieniu samej religii. To samo robili żydzi, chrześcijanie i muzułmanie. Nie ważne że w Biblii czy Koranie coś jest napisane, jeśli zagraża to istnieniu religii, nie jest przestrzegane. Więc co tam prorok wygadywał nigdy dla aktualnych przywódców religijnych nie było specjalnie istotne i nie przekładało się na to, co owi przywódcy kładli wiernym owcom do głów. Więc szkoda zupełnie czasu na analizy czegoś, co jest tylko pretekstem do mamienia i wykorzystywania innych.

  13. dagome12345 06.01.2016 12:56

    @MasaKalambura

    Widzę ,że masz wyidealizowany sposób postrzegania koranu , islamu oraz muzułmanów. Rozumiem ,że nie można wrzucać wszystkich do jednego koszyka ale generalnie jak można mówić o miłości , poszanowaniu drugiego, gdy jak sam napisałeś nie pozwala mu się uzewnętrzniać swoich poglądów, cytat :”Innowiercy maja prawo do czci na swój sposób, ale nie publicznie”. Gdy zastosuje się te normy(na 100 różnych sposobów) na terenie europy zaraz człowiek przez samych muzułmanów będzie pozwany o nietolerancję i walkę z koranem. Hipokryzja na 102%.
    Z tego co się orientuję to innowiercy są postrzegani w krajach muzułmańskich jak obywatele drugiej kategorii, troszkę się to różni w krajach muzułmańskich bardziej zlaicyzowanych, ale to tylko udowadnia moją tezę ,że tam gdzie mniej fanatyzmu i ślepej wiary tam większa przestrzeń na normalne ludzkie współistnienie.
    Nadal przypominam ,że nie opowiedziałaś na stwierdzenie ,że Mahomet nie napisał samodzielnie ani jednej sury , co więcej to kalif Usman ujednolicił tekst koranu. Wspomnieć też trzeba o odejmowaniu i dodawaniu do koranu, czyli sprawa ucznia Mahometa Abdullah Sarh oraz szatańskich wersetów gdzie Mahomet miał mówić o czci córek(boginek) Allaha.
    Możemy się przebijać na argumenty bez końca , a i tak każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu.
    Jak dla mnie, to jak jak wygląda koran i obecny islam zawdzięczamy w 100% ludziom i ich wszelkim przywarom , kompleksom, żądzom.

    Popieram w całości przedmówcę @MB.

    PZDR

  14. MasaKalambura 06.01.2016 16:03

    W różne rzeczy wierzą ludzie.
    Mnie osobiście przekonuje oficjalna wersja zdarzeń opisujących powstanie Koranu, gdzie Prorok otrzymał i pamiętał Koran w całości. Bóg sam wspomagał to pamiętanie. O czym jest napisane w Koranie. Przez 22 lata misji proroczej nauczył na pamięć wszystkiego swoich uczniów i towarzyszy. Kolejność sur ustalił Bóg przy pomocy Gabriela w ostatni ramadan, kiedy dwukrotnie przypomnianio i powtórzono cały tekst.

    Całośc spisano w czasach po Proroku, kiedy wciąż żyli jego towarzysze. Posiłkowano się przy tym notatkami na skórach, liściach i kościach, ale dalej głównym źródłem byli ludzie. Na co dowodem są miliony ludzi znających Koran w całości dzisiaj. Spotkałem takich.

    Co do wersetów tzw szatańskich, Koran sam takie dziwne rozumienie w innych miejscach wyklucza. Interpretacja poszczególnych wersetów Koranu w oderwaniu od całości jest jednym z powodów tak wielkiej ilości sprzecznych ze sobą interpretacji. A potem powstawania sekt. Dlatego właśnie bierze się pod uwagę wykładnię większości najbardziej zaawansowanych naukowców koranicznych, a nie pojedynczych osób. Stąd Prawda w większości.

    Możemy porównywać ze sobą sytuację muzułmanów i niemuzułmanów w różnych częściach świata. Jednak czy zaprowadzi nas to do czegoś sensownego, nie wiem. Podobnie ocenianie pluralizmu religijnego w krajach Islamu. Prorok zadecydował, że ludziom księgi należy się prawo do wyznawania ich religii na ich sposób w terenach muzułmańskich, ale zakazał działalności misyjnej i koniec. Nie ma tu dyskusji. Nie zamierzam wchodzić w polemikę. Rozumiem i popieram tę decyzję.

    Podobnie jak rozumiem, że wy nie życzycie sobie bym ze swoim sposobem modlitwy wkraczał na siłę w waszą przestrzeń. Od tego mamy domy, kilka meczetów i miejsca odludne, gdzie możemy się modlić. Problem pojawia się, kiedy państwo zabrania budowania meczetów (np Paryż) a potem ludzie się dziwią, że wszędzie na ulicach modlą się obywatele tego kraju.

  15. agama 06.01.2016 16:42

    rozumiem potrzebę wiary, nie rozumiem potrzeby religii. Żeby religii nie było, nie byłoby wojen religijnych, prześladowań i innych dżihadów. Wiara to sprawa osobista, nie wymagająca instytucji, finansowania ani zewnętrznej kontroli.

  16. MasaKalambura 06.01.2016 17:40

    Religia to sposób oraz cel wyrażanej czci do obiektu wiary.

    Nie rozumieć potrzeby istnienia sposobu i kierunku, to jak nie rozumieć celu i sposobu wpisywania adresu www.
    Nie rozumieć celu istnienia grup religijnych, to jak nie rozumieć celu istnienia np. grupy odwiedzającej witrynę Wolnych Mediów

    W religii szukamy Boskiej miłości, na WM szukamy informacji.

  17. lboo 06.01.2016 19:39

    @agama: “nie rozumiem potrzeby religii”

    Religia potrzebna jest tym którzy używają jej żeby żyć kosztem innych.
    Natomiast “wierzącym” wmówiono że religia zaspokoi ich naturalną potrzebę duchowości, co jednak nie następuje. Popadają wiec w frustracje i atakują tych którzy mają inną wizję duchowości, czy popadli w inną religię

  18. MasaKalambura 06.01.2016 19:47

    ” religia zaspokoi ich naturalną potrzebę duchowości, co jednak nie następuje”

    W moim przypadku następuje. Powiem więcej, nie dość że zaspokaja, to pokazuje jak wielkie są jeszcze możliwości ducha, i jak można je rozwijać i z nich korzystać. Oprócz tego uczy łączenia mojej intencji z Intencją Stwórcy, co powoduje wytworzenie więzi pomiędzy moim duchem a Bogiem (który tutaj działa poprzez Ducha), co zwiększa piorunująco zasięg oddziaływania mojego ducha. Pozwalając przekraczać nie tylko granice przestrzeni ale również czasu przy pełnej lub częściowej świadomości.

  19. Wadera 06.01.2016 20:00

    Niektórzy potrzebują religii, aby być prowadzonym jak owieczki. Ludzie także mają potrzebę przynależenia do jakiejś wspólnoty (od czasów starożytnych kiedy żyliśmy w niewielkich plemionach). Jednak religie to brak wolności, zniewolenie.
    Nie potrzebuję religii, aby wierzyć w Boga. Rozwijam się duchowo bez żadnych ram i szufladek. Kieruję się kilkoma zasadami, które nie muszą być wbijane mi do głowy na kazaniach w świątyniach, kościołach lub meczetach. Ponieważ wypływają one z serca i wynikają z wyższego poziomu świadomości oraz kontaktem z Bogiem, Absolutem. Słuchając wewnętrznego głosu: kochaj, szanuj, nie krzywdź żadnej istoty, wspieraj. Dojście do wyższego poziomu świadomości nie dostarczyły mi ani religie, ani święte księgi, ani żaden guru. Stało się tak dzięki doświadczeniom bliskim śmierci, wtedy mnie oświeciło.

  20. lboo 06.01.2016 20:23

    @MasaKalambura: Miło słyszeć że są ludzie którym religia pomaga w rozwoju.
    Ja natomiast widzę że sporo ludzi źle czuje się w sztywnych schematach oferowanych przez religie często niedostosowanych do ich poziomu rozwoju.
    Jak zauważyła Wadera sporo wierzących w religii szuka poczucia wspólnoty i to wystarcza im na danym poziomie rozwoju.

  21. dagome12345 06.01.2016 20:28

    @MasaKalambura

    Dziękuję serdecznie za wyczerpującą odpowiedz.

    Tak jak myślałem odpowiedziałeś w sposób typowy dla wszystkich obrońców wszelakich zaborczych(“trzymających w kontroli”) religii. Gdy przeważają racjonalne argumenty po stronie przeciwnej oparte na badaniach historycznych to obrońcy systemów zniewalających (zabraniających samodzielnego myślenia i logiki) wystawiają argumenty typu :
    -“Prorok otrzymał i pamiętał Koran w całości. Bóg sam wspomagał to pamiętanie.”
    -“Prorok zadecydował, że ludziom księgi należy się prawo do wyznawania ich religii na ich sposób w terenach muzułmańskich, ale zakazał działalności misyjnej i koniec. Nie ma tu dyskusji.”

    Czyli kończymy tak samo zakończyła się w przeważającej części moja dyskusja z obrońcami kościoła katolickiego:
    – nie mam argumentów ale ma tak być i koniec kropka.

    PS
    Prorok „zdecydował” czy Allah „zdecydował” o zakazie działalności misyjnej?
    Bo podobno liczą się tylko słowa i prawa przekazane przez Boga, wiec jeśli Bóg wprost nie zakazał działalności misyjnej „niewiernym” to Prorok chyba nie ma nic do gadania , a jego widzimisię jest nie istotne?
    No ale przecież cały Koran to tylko przekaz Boży ;)i człowiek nie ma z tym nic wspólnego 😉

    PZDR

  22. MasaKalambura 06.01.2016 22:25

    Nie podałeś żadnego argumentu oprócz jakiś przekonań.

    Ja na dowód że zapamiętanie Koranu to rzecz powszechna mam kilka milionów ludzi, którzy znają go w całości w tej chwili, w której teraz rozmawiamy. On jeden wystarczy by domniemać prawdziwości przekazu.

    Z kolei możliwość porozumiewania się i przekazywania informacji z umysłu wprost do drugiego umysłu to także nie jest jakiś tam domysł, tylko rzeczywistość wielu ludzi. W tym mnie samego. W czym zatem problem dopuścić do umysłu możliwość ingerencji Umysłu Stwórcy w umysł proroków. Oraz ujrzenia przez nich Prawdy wprost ze Źródła. To nie mieści się w głowie tylko ludziom sztywno trzymającym się zasady – nauka to kucie i zapamiętywanie. Jednak w świecie nauki także prym wiodą wizjonerzy. A wizja to obserwacja nie zmysłami tylko duchem i opisana umysłem.

    Zakaz nawracania muzułmanów przez ludzi księgi jest również łatwy do zrozumienia.
    Muzułmanie zapraszając do Islamu nie zmuszają do porzucenia proroków tych religii. Dodają tylko kolejnego. Chrześcijanom dodają jednego. A żydom dwóch. Bo Islam nie polega na skasowaniu tego co wcześniej, tylko na uzupełnieniu i ewentualnej zamianie na lepsze. Z wyłączeniem bzdur dodanych przez sekciarzy, których wśród ludzi księgi także nie brakuje.

    Ludzie Księgi z kolei nawracając muzułmanina zmuszają go do porzucenia i przeklęcia Proroka a także Boga, który go posłał. A co za tym idzie Boga chrześcijan i żydów. Czy można duszy człowieka wierzącego uczynić większą szkodę?

    Muhammad udowodnił to, że był prorokiem. Tylko ignorant i fanatyk będzie się upierać, że jest inaczej.

  23. dagome12345 07.01.2016 11:04

    @MasaKalambura

    Przypominam ,że Mahomet jak reszta proroków uznawanych przez wiele religii byli zwykłymi ludźmi z wszystkimi ich negatywnymi przywarami . KONIEC KROPKA 🙂

    Jeśli nawet wierzymy w takie czy inne bóstwo, to powinniśmy przyjmować tylko to co pochodzi wprost od tego bóstwa. Jeśli jakiś posłaniec dodaje swoje widzimisię to chyba “średnio” jest ono ważne ? Jest naznaczone ludzką ułomnością wzdłuż i wszerz.

    Co się tyczy nawracania ludzi księgi przez innych ludzi księgi,to jest to największe kuriozum podtrzymujące w moim mniemaniu opinie o tym ,że ludzka ZŁA natura miała największy wpływ na wygląd oraz przekaz wszelakich dzieł “podanych” przez Boga.
    Kto więc ma racje w wykładni prawd wiary w sporze żyd, muzułmanin, chrześcijanin ?
    Dla każdej ze stron to ich przekonania będą te “lepsiejsze” i “prawdziwe”. I tek bez końca już od 2 tyś lat.

    Jak dla mnie niech każdy wierzy sobie w co chce i jak chce, byle tylko swoim nawet największym fanatyzmem nie robił krzywdy innym. Dostosowywał się do wymogów społeczności w jakiej żyje i nie próbował pod przykrywką prawa(sztucznie narzuconego Multi-Kulti) wymagać(żądać) praw jakich by sam nie dał w swojej ojczystej ziemi.

    PZDR

  24. MasaKalambura 07.01.2016 12:00

    Tak, byli zwykłymi ludźmi, którzy porozumiewali się z Bogiem. A zatem odrobinkę niezwykłymi. Część z nich dokonywała czynów niewyobrażalnych pod wpływem Mocy Boga. Część z nich uczyła tego swoich uczniów. Część z nich potrafiła czytać w myślach ludzi i uzrawiać. Część z nich korzystała z pomocy aniołów do tworzenia niezwykłych konstrukcji. Nie znamy granic mocy Ducha. Ani mocy ducha człowieka z Duchem Boga zjednoczonych.

    “Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: “Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!”, a byłaby wam posłuszna. ”

    Prorok Muhammad, tak się złożyło, żył pośród ludu kochającego się w poezji, który współzawodniczył w tworzeniu najpiękniejszych tekstów podczas organizowanych na skalę Półwyspu Arabskiego zawodów, który zapamiętywał i wspominał teksty poetów z przeszłości, który tych poetów czcił i szanował, i który miał do tego niezwykle wyćwiczoną pamięć, bo przypominam papieru jeszcze nie znano (nie licząc Chin), a sztuka pisania znana była tylko nielicznym.
    Zatem Koran trafił na podatny grunt, bo jest to tekst pod względem literackim doskonały, przepiękny i niepodrabialny. Mocno zapadający w pamięci.

    O jakie widzimisię ci chodzi nie wiem. Wszystko co przekazał Prorok było rozkazem Boga. Nic nie czynił on od siebie, podobnie jak poprzednicy.

  25. dagome12345 07.01.2016 13:15

    @MasaKalambura

    Pozwól ,że cie zacytuję :
    “””Prorok zadecydował, że ludziom księgi należy się prawo do wyznawania ich religii na ich sposób w terenach muzułmańskich, ale zakazał działalności misyjnej i koniec. Nie ma tu dyskusji.”””

    Jeszcze raz chciałbym zwrócić uwagę na dwa słowa “Prorok zadecydował” ,że nie będzie działalności misyjnej na terenach należących do muzułmanów – nie BÓG zdecydował, tylko zwykły człowieczek z rasy ludzie , którym miotają wszelakie żądze i niedoskonałości – nawet najświętsi ludzie popełniali grzechy dla tego bo nie są BOGIEM – nie wiem jak mam to jeszcze jaśniej wytłumaczyć.
    Jeśli wiec zakaz działalności misyjnej obowiązuje na terenach muzułmańskich przez widzimisię CZŁOWIEKA to nie jest to żadne prawo dla muzułmanów, bo tylko to co pochodzi od Boga jest dla nich wiążące.

    Zresztą jak napisałem kilka postów wcześniej, dyskusja z osobą owładniętą systemem religijnym nie ma większego sensu bo to jak gra z gołębiem w szachy: przewróci szachownice , odda kał na środek i jeszcze powie że wygrał.

    Pozdrawiam i życzę najlepszego 🙂

  26. MasaKalambura 07.01.2016 15:28

    Czyli jak napiszę, Bóg zadecydował i przekazał przez Proroka, będzie dobrze?

    Bóg mówi przez proroków.
    To zdanie jest często powtarzane. Powiedzieć o proroku, że coś powiedział jako prorok, to jak powiedzieć że Bóg powiedział.

    To chyba podstawy.

    Również pozdrawiam.

  27. dagome12345 08.01.2016 10:38

    @MasaKalambura

    Gdybyś od samego początku pisał ,że to Allah zakazał działalności misyjnej na terenach muzułmanów i nie miałbym o czym pisać 🙂
    Nadal pozostaje ( i pozostanie)nierozstrzygnięta kwestia tego co było wolą Boga , a co wolą człowieka. Nie ma co się kłócić, bo i tak nie dojdziemy do konsensusu.

    PZDR

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.