Czy pieniądze są źródłem wszelkiego zła?

Opublikowano: 12.10.2021 | Kategorie: Gospodarka, Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1130

Pieniądz nie wymyślił się sam. Traktowany jako zobiektywizowany miernik wartości dóbr i działalności ludzkiej stał się przydatnym środkiem po długotrwałym okresie handlu wymiennego (towar za towar zwany też barterem). Istniał wprawdzie już od 9000 p.n.e., lecz uznany został za mocno niedoskonały.

Plemiona żyjące poza strefą działalności handlarzy z zadowoleniem dokonywały wymiany żywności za naczynia, garnki za narzędzia. Tak prosta wymiana nie wymagała pośrednictwa. Plemiona żyjące w izolacji nadal wymieniają muszelki służące za ozdobę w zamian za sól, albo żelazo, miedź, które pozwolą wyprodukować narzędzia. Choć sól może wydawać się dziwnym środkiem płatniczym, wśród ludów żywiących się głównie jarzynami, staje się ona niezbędną koniecznością. Do niedawna brykiety z soli z wytłoczoną wartością były środkiem płatniczym w Tybecie, na Borneo i w Etiopii. W czasach gdy za pracę płacono ziarnem, jęczmień jako podstawowy produkt do produkcji chleba i piwa, pełnił rolę pensji. Daniny na rzecz monarchy i świątyni także przekazywane były w naturalnej postaci. Odmierzenie porcji ziarna było łatwe w dosypaniu, bądź odsypaniu z mieszka. Babilończycy i Asyryjczycy nazywający zboże „szekhel”, po dzień dzisiejszy zostawili ślad swej kultury na przyjętej w Izraelu nazwie waluty od tego właśnie słowa.

Wśród starożytnych mieszkańców Rzymu i Grecji wartość towarów mierzona ilością bydła (pecunia) pozostawiła piętno w powiedzeniu „pecunia non olet” (pieniądz nie cuchnie), które oznacza niewybredne przyjmowanie zapłaty, choćby źródło pochodzenia pieniądza było nieuczciwe. W mowie cesarza Wespazjana do syna Tytusa pada zarzut o opodatkowanie latryn miejskich i handel moczem z lokalnymi farbiarzami. Ripostą jest przysłowie.

Słowianie również jeszcze w średniowieczu posługiwali się w rozliczeniach bydłem nazywanym „skot”, stąd jednostką pieniężną był skojec. Całą tę rozmaitość doprowadzono przez wieki do postaci monet i banknotów. Dostrzegając potrzebę wprowadzenia miary wartości ludzkiego działania i rzeczy Arystoteles już ponad 2000 lat temu zdefiniował cechy jakie powinny zawierać się w środku płatniczym nazwanym pieniądzem. Powinien być trwały, łatwo rozpoznawalny, podzielny i dający się z łatwością nosić na przykład w kieszeni, portfelu. Dzisiejsza postać okrągłych, płaskich, metalowych monet, bądź papierowych banknotów ma wartość umowną nadawaną przez emitenta. Monety kruszcowe mają wartość zależną od ilości i wartości znajdujących się w nich metali.

Trwałość wartości metali szlachetnych, odporność na koniunkturę była zawsze obiektem pożądania warstw zamożnych. Zarówno panie jak i panowie olśniewali na balach, rautach, uroczystościach państwowych złotymi spinkami, bransoletami wysadzanymi diamentami, czy innymi kamieniami szlachetnymi. W czasach wojennej, czy powstańczej zawieruchy kruszec i kamienie szlachetne finansowały armię. Za precjoza ratowano życie ludzi osadzonych na Pawiaku, wywożonych na zsyłkę, kupowano pozwolenie na pracę ratujące przed śmiercią głodową. Dozowane przez współczesnych majsterkowiczów wyznania technologicznego, cykliczne zapowiedzi wycofania umownego pieniądza z rynku cofnie cywilizację do średniowiecza, albo i starożytności. Posługujący się w rozliczeniach narzędziami elektronicznymi będą myśleć, że dysponują „majątkiem zbliżeniowym”, podczas gdy posiadaczami faktycznymi majątku w postaci metali, kamieni szlachetnych, nieruchomości i ziemi pozostanie 1% globalnej piramidy.

Pieniądz nie zniknie sam, ale ma zniknąć, by znów utrudnić transakcje szarakom.

Autorstwo: Jola
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 9, średnia ocena: 4,22 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Istnienie pieniądza, lichwy, milionerów i miliarderów, wskazuje na niski poziom cywilizacyjny, mentalny i świadomościowy naszego gatunku.

hashi
Użytkownik

Pieniądze czynią wiele dobrego, źródłem zła jest bieda. Ale najbardziej szkodliwa jest żądza władzy i kontroli, i tu niestety pieniądze są wykorzystywane w szkodliwym celu.
Co spowodowało, że 1 % psychopatycznych elity zagrabiło dla siebie 99% bogactwa planety.
Sam pieniądz nie jest ani dobry ani zły to tylko pośrednik wymiany towarów i usług.

Dandi1981
Użytkownik
Dandi1981

Po pierwsze przywileje dla bogatych ze zusu placi mniej niz biedak, nie rozlicza sie z fiskusem bo ma raje podatkowe, oraz sztab prawnikow ktorzy maja kobinowac jak to zrobic by nie wydac nic.
Tak urosli w sile dzieki pieniadza moga korumpowac politykow a pozniej bogatych plany wchodza w zycie w skali globalnej.
Po drugie brak pieniadza ma swoje plusy nie bedzie pracy na czarno, politycy beda musieli brac lapowki w naturze.
Nie bedzie delerow bo kto im karta zaplaci to samo w burdelu albo okup haracz kto zaplaci karta zeby policja ich namiezyla.
Dlaczego nie ma parti ktora by opodatkowala bogatych na 50% dochodu a jak biedak dostaje pensje to 50% beda zabierac na zus I podatek.