Imigranci podpalają, władze uspokajają

Opublikowano: 25.06.2017 | Kategorie: Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 659

Przez kilka ostatnich tygodni w dzielnicy Stovner w Oslo, gdzie ponad połowa mieszkańców to imigranci), niezidentyfikowana „młodzież” podpalała samochody, obrzucała kamieniami policję, karetki pogotowia i strażaków.

Lars Norbom, sekretarz generalny stołecznego oddziału organizacji Natteravner, której wolontariusze w czasie nocnych patroli próbują zapobiegać przemocy i aktom wandalizmu, twierdzi, że w przemoc zaangażowana jest duża liczba imigrantów, którzy według niego czują się „marginalizowani i wykluczeni”.

Mimo, że atakowana jest policja i inne służby, i że tylko w okresie od stycznia do marca zanotowano 20 przypadków podpaleń, kierujący lokalnym komisariatem policji John Roger Lund zaprzecza, jakoby sytuacja w Oslo była równie zła jak w Szwecji, gdzie policja ucieka przed atakami imigrantów w tak zwanych dzielnicach no-go: „Tutaj młodzież ucieka, kiedy my się pojawiamy” – mówi.

Jednak organizacja Human Rights Service (której współzałożycielką jest Hege Storhaug) pisze na swojej stronie, że zarówno władze, jak i mainstreamowe media w Norwegii od dawna próbują tuszować albo bagatelizować doniesienia o przemocy i przestępstwach w zdominowanych przez imigrantów dzielnicach.

Na przykład w części Oslo zwanej Groruddalen poczucie bezpieczeństwa pogorszyło się tak dramatycznie, że mieszkańcy noszą się z zamiarem utworzenia straży obywatelskiej, żeby wzajemnie się chronić. Jednak po reportażu stacji telewizyjnej NRK o wysokim zagrożeniu przestępczością w tej zdominowanej przez imigrantów części miasta, na głowę jego autora, Andersa Magnusa, posypały się prawdziwe gromy, zarówno ze strony polityków, jak i innych dziennikarzy. Najwyraźniej Magnus złamał tabu, jakim jest otwarte mówienie o przestępczości imigrantów.

W piątek (23.06.2017) norweska premier Erna Solberg wraz z ministrem sprawiedliwości P.W. Anundsenem odwiedziła komisariat w Stovner i spotkała się z grupą funkcjonariuszy policji. Zaraz po wizycie dziennik „Aftenposten” doniósł w swoim internetowym wydaniu, że premier i minister byli wprawdzie zaniepokojeni ostatnimi wydarzeniami, ale nadkomisarz policji uspokoił ich, mówiąc, że sytuacja jest pod kontrolą i że Norwegii w żadnym razie nie grozi „sytuacja taka, jak w Szwecji” („svenske tilstander”). Ponieważ „Aftenposten” wyłączył dodawanie komentarzy pod tym tekstem, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie wszyscy mieszkańcy stolicy podzielają ten optymizm.

Autorstwo: Rol
Na podstawie: Aftenposten.no, Rights.no
Źródło: Euroislam.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. agama 25.06.2017 10:56
  2. ludziedobrejroboty.pl 25.06.2017 12:59

    Pal – i wszystko jasne. Przodkowie wiedzieli jak sobie radzic z tym ‘ubogacaniem’

  3. xc1256 25.06.2017 18:54

    W Norwegii jest zakaz mówienia, pisania czegokolwiek złego o imigrantach. Tubylcy – czytaj rdzenni Norwegowie zaczynają mieć muslimów dość. Główne źródło utrzymania musllimów to datki od Państwa, a ponieważ muslimy mają po 5-7 dzieci więc miesięcznie nic nie robiąc dostają ponad 40.000NOK, do tego kombinują a żadnej pracy nie maja się zamiaru podjąć. Nadmienię, że mieszkania imigrantom opłaca komuna – czyli miasto, więc żyją sobie jak chcą. Są oczywiście wyjątki, co stanowi około 10%-15% populacji muslimskiej. Piszę bo mieszkam w Norwegii i sam widzę co się dzieje. Polaków, Litwinów i innych Słowian nie ruszają, bo nie raz dostali wpier.ol od nas, więc wolą nas nie zaczepiać.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.