Grecja odrzuca europejski dyktat

Opublikowano: 19.02.2015 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 626

Yanis Varoufakis, grecki minister finansów, nie zgodził się na kontynuowanie narzuconej przez Trojkę polityki cięć finansów publicznych w zamian za kolejny zastrzyk finansowy.

W poniedziałek wieczorem doszło do poważnego kryzysu w negocjacjach pomiędzy Grecją a jej europejskimi wierzycielami, które odbywają się w ramach Eurogroup, spotkania ministrów finansów państw unijnych. Rozmowy zostały przerwane, a europejscy ministrowie finansów, obecni na spotkaniu, chcą je kontynuować wyłącznie w sytuacji, w której Varoufakis zgodzi się na zabójczy dla Grecji dyktat.

Rząd Syrizy przedstawił plan, według którego dalsze rozmowy zostałyby odroczone do sierpnia – w tym czasie Grecja miałaby szansę na naprawę finansów publicznych i walkę z gwałtownie rosnącym bezrobociem: w tej chwili oficjalnie co czwarty Grek bezskutecznie szuka pracy, jednak statystyki pochodzą jeszcze sprzed wyborów i zdaniem działaczy Syrizy, są zaniżone. W sierpniu miałyby się zacząć kolejne rozmowy, na których ustalono by warunki spłaty długu i pomocy dla Grecji. Syriza zapowiada, że nie cofnie się ani o krok i że nie pozwoli na kontynuowanie wymuszonej przez Europę polityki cięć.

– Europa właśnie przechodzi przez trudny proces zrozumienia, że Grecja ma nowy rząd, który jest zdecydowany na zmianę programu. Ten program zawiódł bowiem w oczach wszystkich poza tymi, którzy w jego realizacji mają swój osobisty interes – mówił Varoufakis na konferencji prasowej po przerwanych rozmowach. Z jego wypowiedzi jasno wynikało, że wierzy w możliwość porozumienia. – W ciągu najbliższych kilku dni spotkamy się w pół drogi – mówił charyzmatyczny minister finansów Grecji. – Europa zrobi to co zwykle, wyciągnie z kieszeni dobre, sprawiedliwe porozumienie wtedy, kiedy wszystkim będzie się wydawało, że znaleźliśmy sie w impasie.

Na konferencji padło też pytanie o to, po czyjej stronie boiska jest w tej chwili piłka, Grecji czy unijnych ministrów. – Mówienie o piłce i o boisku to mówienie o grze. To nie jest gra. Nie mamy prawa grać przyszłością Europy – odpowiedział Varoufakis.

Autorstwo: JS
Źródło: Strajk.eu


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8 komentarzy

  1. Murphy 19.02.2015 10:04

    Zawsze rozbraja mnie jak czytam o “pomocy”, gdzie tak na prawdę chodzi o naciągnięcie na kolejną pożyczkę na lichwiarski procent. Jak niby takie coś ma pomóc? Zdaje się że nie bardzo.

  2. tosshi 19.02.2015 11:24

    Pomoc dla Grecji.

    Mam mieszkanie na kredyt, z bankiem jestem umówiony na spłatę na konkretny termin. Mówię Bankowi, że nie mam tyle pieniędzy na spłatę. Dobry Bank proponuje mi kolejny kredyt za który spłacę stary. Spłacam stary i mam kolejny kredyt, przychodzi i jego spłata. Dobry Bank mówi, że udzieli mi kolejny, ale musisz zrobić oszczędności i musisz sprzedać ze swego mieszkania dobra które mają wartość. Tak w kółko. Jakie byłoby w końcu zakończenie? Straciłbym cały majątek wraz z mieszkaniem. To nie jest pomoc Grecji, to jest oszukanie Greków i kupienie sobie Grecji, bo oni nigdy tych kredytów by nie spłacili. To jest niemożliwe. W końcu ludzie zobaczyli jak jest naprawdę i mają dość okradania ich.

  3. Piechota 19.02.2015 14:13

    Największe banki-spekulanci, którzy powinni wisieć, wykupują pogrążone kraje. Tylko wielka rewolucja może ocalić świat!

  4. goldencja 19.02.2015 14:21

    Rewolucji nie będzie. Wystarczy, że ktoś zacznie fukać, to go likwidują – medialnie, moralnie i fizycznie – bogacze i sługusy razem. Społeczeństwo przyjęło rolę sługusa za kromkę chleba. Nawet mentalność otoczenia powala, bo choć się często zgadza z głoszonymi przez kogoś poglądami, to samo go knebluje… dla jego dobra i własnego spokoju (czytaj: brak zagrożenia zmianami). Nawet jak ludzie idą głosować, to nie głosują na kogoś kto faktycznie reprezentuje ich poglądy tylko na kogoś, kto według propagandowych mediów ma szansę wygrać.

  5. Piechota 19.02.2015 17:18

    Od kiedy Rzeczpospolita jest rządzona przez Antypolaków – w wyborach głosuję zawsze na tych, którzy mają najmniejsze szanse i poparcie. Po prostu głosuję (być może tak mi się tylko wydaje) przeciwko tej władzy.

  6. agama 19.02.2015 18:33

    najmniejsze poparcie ma klika rządząca – tylko nikt poza nimi samymi i mediami o tym nie wie haha

  7. c8282 19.02.2015 19:08

    Witam
    Jeśli chodzi o głosowania wszelkiego rodzaju, to jest jeden sposób na sprawdzenie liczby głosów – kto ile faktycznie dostał. Pomysł prosty, choć nie każdemu się spodoba: odtajnić wybory, podpisywać karty do głosowania i po wyborach / referendum na stronie rządowej wygenerować listę oddanych głosów np z samymi nr pesel – każdy sprawdzi czy jego głos na pewno “poszedł” na wybranego kandydata, a co ważniejsze – ci, którzy nie głosowali sprawdzą, czy przypadkiem ich głosy nie “poszły” na jakiegokolwiek kandydata. Wydaje mi się, że jedne takie wybory by wystarczyły i zobaczylibyśmy caaałą prawdę. Podejrzewam, że co niektórzy byliby bezgranicznie zaskoczeni 🙂 Pozdrawiam!

  8. MusX 19.02.2015 22:22

    @c8282 – z peselami trochę przesada bo by się jeden wielki słownik wyborców zrobił. Ale chociażby skrót SHA1 z peselu + inicjałów.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.