Granaty i pistolety w bielskim przedszkolu

Opublikowano: 06.11.2019 | Kategorie: Edukacja, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 53

W Przedszkolu Integracyjnym nr 2 w Bielsko-Białej miała miejsce nietypowa lekcja z replikami granatów i pistoletów. Członkowie grupy rekonstrukcyjnej opowiadali dzieciom o polskich żołnierzach i partyzantach.

Nietypowa pogadanka historyczna nie wszystkim przypadła do gustu. Sprawę nagłośniła fundacja Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, która uznała pokazywanie kilkulatkom broni i opowiadanie o walkach zbrojnych za „naukę zabijania w przedszkolu”. „Granaty, pistolety maszynowe pokazywane kilkulatkom w przedszkolu – tak wyglądała “lekcja patriotyzmu” w przedszkolu w Bielsku-Białej. (…) Co będzie następne? Zabawa w egzekucję?” – napisali histerycznie działacze fundacji na „Facebooku”.

Falę oburzenia ze strony członków fundacji wywołała wizyta Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Beskidy”, której członkowie opowiadali dzieciom o polskich żołnierzach, walczących w oddziałach leśnych, pokazywali ich umundurowanie i uzbrojenie. Według informacji opublikowanej przez grupę na „Facebooku” (wpis został już usunięty) dzieci wykazywały duże zainteresowanie ich lekcją i przyniesionymi do przedszkola replikami broni i granatów.

Co na to rodzice? Po nagłośnieniu sprawy i fali negatywnych komentarzy pod adresem organizatorów lekcji rada rodziców wystosowała specjalne oświadczenie, które zostało opublikowane przez Grupę Rekonstrukcji Historycznej “Beskidy”.

W oświadczeniu rodzice przedszkolaków podkreślali, że spotkanie z grupą rekonstrukcyjną było lekcją patriotyzmu dla najmłodszych i miało na celu „przedstawienie rekonstrukcji historycznej, która nawiązuje do autentycznych wydarzeń z czasów walki o niepodległość i suwerenność narodu polskiego”. „Spotkanie miało charakter historyczny i w żaden sposób nie nawiązywało do zachowań agresywnych czy ksenofobicznych. Odbywało się ono w przyjaznej i bezpiecznej atmosferze pod okiem nauczycieli. Rada Rodziców wyraziła zgodę na przeprowadzenie lekcji historii, której celem było utrwalenie znajomości symboli narodowych oraz prezentacja eksponatów, które były replikami” – oświadczyli rodzice przedszkolaków.

Zdjęcia: Facebook.com/osrodek.monitorowania/
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 3,67 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Bestia
Użytkownik
Bestia

Ktoś totalnie odleciał. Jakoś w muzeach jest broń z czasów wojny, a do szkoły zaprasza się policjantów z bronią i nie widzę, by dzieci były przerażone.

Radek
Użytkownik
Radek

Dzieci od malutkiego biegają z pistoletami zabawkami i na pewno im się bardzo podobało zobaczyć bardziej prawdziwe atrapy. Czy ktoś się dzieci pytał jak im się podobała lekcja? Jakiś chory psychicznie rodzić musiał się czepiać. Teraz coraz więcej takich.

Margosia
Użytkownik
Margosia

“Jakiś chory psychicznie rodzić musiał się czepiać…”

Czytaj człowieku ze z-rozumieniem!
Wyraźnie przecież jest napisane:

“…W oświadczeniu rodzice przedszkolaków podkreślali, że spotkanie z grupą rekonstrukcyjną było lekcją patriotyzmu dla najmłodszych… Odbywało się ono w przyjaznej i bezpiecznej atmosferze pod okiem nauczycieli…”

Bestia
Użytkownik
Bestia

Radek
To nie rodzice robili problem tylko: Fundacja Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

cacor
Użytkownik
cacor

Tematyka patriotyzmu – jak najbardziej, nawet już w przedszkolu.
Opowiadanie o bitwach – zależy od formy.
CO do samej broni – to mam bardzo mieszane uczucia: z jednej strony mamy mnóstwo przemocy w tv, bajkach, zabawach (które dziecko nie bawiło się pistoletem z patyka, i nie ganiało po podwórku ?). Zatem, wg mnie to była fajna przygoda, żeby zobaczyć, dotknąć “prawdziwy” karabin, pistolet.
Jednocześnie powinniśmy uczyć dzieci odpowiedzialnego zachowania o obycia się z bronią, nawet zabawkową, a na zdjęciu tego nie widzę! (vide ostatnie zdjęcie, na którym widać lufy wycelowane z dzieci pozujące do zdjęcia…. )
Reasumując – jak już uczyć dzieci patriotyzmu, “zabaw” z bronią, to odpowiedzialnie, a nie połowicznie, tak aby dziecko wiedziało, że to nie jest zabawka, a w nieodpowiednich rękach może wyrządzić więcej szkód niż pożytku.