Gospodarka staje dęba

Opublikowano: 25.07.2012 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 355

Państwo polskie, a właściwie rządząca koalicja rozpaczliwie wyprzedaje resztki majątku narodowego. Resort Skarbu po cichutku sprzedał blisko 8 proc. akcji ostatniego polskiego banku PKO BP za 3 mld zł., a za miesiąc może półtora sprzeda pewnie resztki PZU SA. Te awaryjne wyprzedaże, po wydrenowaniu spółek SP z dywidend mają uratować polski wirtualny już dziś budżet.

A budżet państwa a. d. 2012 właśnie się sypie. Nie będzie, ani zapisanych w nim dochodów podatkowych, w tym z VAT-u ( 132 mld zł.), ani blisko 3 proc. wzrostu gospodarczego, ani niskiej inflacji, ani bezrobocia na poziomie niewiele ponad 12 proc. Staje produkcja przemysłowa, na dziś to poziom niewiele powyżej 1 proc., w lipcu i sierpniu będzie jeszcze gorzej. Giełdowe spółki nie tylko ogłaszają upadłość, jedna za drugą wyprzedają gwałtownie swoje aktywa, nawet własne udziały w bankach. IDM sprzedał właśnie 45 proc. posiadanych akcji Polskiego Banku Przedsiębiorczości, niektóre spółki planują dokonać gigantycznych odpisów z tytułu utraty wartości posiadanych przez siebie aktywów – jak choćby CIECH, na gigantyczną kwotę ok. 450 mln zł.

Rośnie bardzo niebezpieczna bańka na rynku obligacji, zwłaszcza tych korporacyjnych. Łączna wielkość zobowiązań ze strony emitentów tego typu zadłużania się, jaką są obligacje – to już olbrzymia kwota ok. 110 mld zł., dalej gwałtownie rosnąca. W pierwszej połowie 2012 r. emisja tych obligacji wzrosła już o blisko 13 mld zł. Groźne zwłaszcza są obligacje krótkoterminowe, które często są ostatnią deską ratunku tuż przed ogłoszeniem upadłości. Coraz częściej emitenci obligacji korporacyjnych są całkowicie niewiarygodni i niewypłacalni. Obligacje emitowali przecież i DSS i PBG czy ABM – Solid. Gigantyczne problemy ze spłatą obligacji ma walczący o przeżycie Polimex – Mostostal.

Istotne problemy zaczynają mieć niektóre fundusze inwestycyjne ze swymi jednostkami uczestnictwa i wypłatami pieniędzy klientom. Na razie pierwszy z funduszy, Idea – Premium zawiesił na 2 tygodnie swoje wypłaty. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny zagwarantował sobie w NBP na wypadek „ostrych zawirowań na rynku” – płynny dostęp do pieniędzy w związku z udzielonymi gwarancjami, gdyby powstała sytuacja konieczności wypłat gwarantowanych przez BFG depozytów. Przypomnijmy, że suma gwarantowana to 100 tys. euro.

Uzasadniony wydaje się niepokój o sytuację na rynkach finansowych, bo run na banki choćby w Hiszpanii wydaje się całkiem prawdopodobny. Budzący zachwyt ze strony analityków bankowych i MF, ogromny popyt na obligacje SP przy ich rekordowo niskiej rentowności poniżej 5 proc. to cisza przed burzą. To raczej doskonała spekulacyjna okazja, która daje duże zyski, bo do kupna niemieckich, fińskich czy holenderskich obligacji trzeba nawet dopłacić. W cenę idą nie tylko polskie papiery wartościowe – ale i węgierskie, czy czeskie. To nie jest żadna szczególna oznaka zdrowia polskich finansów publicznych, to tylko chwilowe upuszczanie krwi, które absolutnie nie gwarantuje wyleczenia.

Właśnie na kolejne 2 lata pożyczyliśmy podobno „tanio” prawie 6 mld zł. Mocny złoty to przygotowanie do wyjścia z polskiego rynku inwestorów zagranicznych, przy jeszcze dodatkowym zarobku kursowym. Tym bardziej przed nami i MF odkupienie polskich obligacji w lipcu na kwotę blisko 20 mld zł., a w październiku na kwotę blisko 23 mld zł.

Polska gospodarka już nie hamuje, ona staje wręcz dęba. Zabójczo wysokie stopy procentowe NBP zmiażdżą wzrost polskiego PKB, który w drugiej połowie roku może zejść poniżej 1 proc., a w 2013 r. może być wręcz recesyjny. Trudno też będzie sklecić jakikolwiek budżet na 2013r., nawet tegoroczny może być znowelizowany. Fatalne dane płyną z rynku pracy, inwestycji z rynku konsumpcji, z bilansu obrotów płatniczych z zagranicą, z NFZ-u i ZUS-u. Nic dziwnego, że niektóre powiatowe urzędy pracy radzą bezrobotnym, by wyjeżdżali z kraju.

Zupełnym dramatem jest kompletny brak jakichkolwiek planów ratunkowych dla polskiej gospodarki na wypadek potężnego europejskiego kryzysu. Kłopoty strefy euro i europejskich banków pociągną niektóre wschodnioeuropejskie gospodarki na dno. Nikt z naszych rządzących nadal nie przewiduje awaryjnego, twardego- kryzysowego lądowania na zielonej wyspie. Jak widać Euro 2012 nie tyle pomogło polskiej gospodarce, co raczej jej zaszkodziło. Jesień bankrutów zawita do nas już wkrótce. Żadnego scenariusza wykluczyć nie można, jesień to już początek prawdziwego kryzysu w Polsce.

Autor: Janusz Szewczak (Główny Ekonomista SKOK)
Źródło: Stefczyk.info

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
ARTUR
Użytkownik
ARTUR

I jak to w Polsce bywa ,głupia władza nie potrafiła rządzić nawet tym czego nie musiała budować ale dostała od poprzedniego pokolenia .Sytuacja byłaby bardzo dobra gdyby Belka nie podnosił stóp procentowych a Komisja Nadzoru Finansowego siedziała w więzieniu razem z Balcerowiczem za przestępstwa ekonomiczne dokonywane na narodzie .Teraz to ostatni zgasi światło .

sunner
Użytkownik
sunner

“głupia władza nie potrafiła rządzić” (ARTUR 25.07.2012 12:41)

Artek, bez obrazy, ale głupi to są ci, którzy obecną władzę (PO) uważają za głupią. Ta władza bowiem głupia nie jest, ona doskonale wie co robi, jej celem jest totalna GRABIEŻ narodu polskiego i ten swój cel realizuje.

lboo
Użytkownik
lboo

@sunner – Zgadzam sie, z mała tylko różnicą, że to nie jest ich własny cel, tylko cel tych dla których pracują. Celem naszej władzy jest nażrec się przy okazji przy żłobie.

Hanah
Użytkownik

@sunner
mój drogi: ta władza jest głupia bo skoro ma takie cele jak GRABIEŻ narodu polskiego to przecież mądra być nie może. Bardziej pasowałoby stwierdzenie, że ta władza WIE CO ROBI – bo (jak wspomniał Iboo) realizuje CELE swych “mocodawców”. Ci którzy wynieśli obecny rząd na szczyty władzy – oczekują teraz zapłaty za to czyli rozwalenia Państwa Polskiego i przejęcie władzy w naszym kraju!

sunner
Użytkownik
sunner

@lboo
Mnie nie musisz tego klarować, ja od dawna wiem, że 312 tys. km kw. jest lepsze niż trzydzieści parę, na dodatek otoczone zewsząd wrogami. Perspektywicznie o to tu przecież chodzi.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Władza jako władza jest głupia, bo panuje źle. Zdrajcy jako zdrajcy za to dobrze kombinują, bo demontują państwo w najlepsze. Nie ma się o co kłócić, wszyscy wiedzą o co chodzi.

Flower777
Użytkownik
Flower777

Każdy już na tyle wie, że ten Rząd najgorzej się sprawuje jakiego w Polsce od dawna nie było. Przecież to widać gołym okiem, że robią z nas balona. Jak się nie opamiętamy to będzie gorzej i gorzej, aż w końcu Polska się rozpadnie na kawałki i nie będzie narodu polskiego tylko zdradzieckiego.

ARTUR
Użytkownik
ARTUR

@sunner .Tylko głupiec może myśleć że to co zdobył nieuczciwie przyniesie dobrobyt jemu i rodzinie .

edek
Użytkownik
edek

@Flower777
Ten rząd nie jest niczym nowym. Ci sami ludzie rządzili już kilka razy od 89′ roku. To oni umalowani w inne kolory zapomnianych już partii zniszczyli i wyprzedali polską gospodarkę.
Teraz będą zbierane “owoce” “reform” bandytów. Kraj bez własnej gospodarki jest po prostu kolonią. Wszyscy to wiedzą, tylko nie ciemny, urobiony polski naród. Niestety to jest tylko smutne. (parafrazując pewien film).
ONI mają już pewnie niezłe nieruchomości na Bahamach, to my wszyscy zostaniemy w tym bagnie przez nich przygotowanym.
Żeby było śmieszniej, to nie dalej jak wczoraj jeszcze tvp pokazywała bandytę balcerowicza. Jak zwykle narzekał na powolną prywatyzację. :(