Gorączka jest dobrodziejstwem a nie chorobą!

Opublikowano: 15.10.2019 | Kategorie: Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 22

Gorączka sama w sobie nie jest chorobą. Jest sygnałem, że organizm został narażony na działanie czynników niszczących. Jednoczenie gorączka jest objawem mobilizacji systemu immunologicznego do walki z tymi czynnikami.

Nauka dostarcza nam kolejnych dowodów na to, że natura nie bez powodu wyposażyła nas w geny reakcji gorączkowej.

Gorączka jest niewątpliwie skuteczną reakcją organizmu, a obniżając temperaturę środkami farmakologicznymi niszczymy własny układ immunologiczny.

„Jeżeli w organizmie ma być zachowany pewien stopień gotowości immunologicznej, musimy ten system trenować. A a czynnikiem trenującym jest właśnie gorączka” – twierdzi prof. Wiesław Kozak UMK w Toruniu zajmujący się badaniami nad gorączką od kilkudziesięciu lat.

Gorączka, choć czasami zwala z nóg i budzi lęk tak naprawdę jest sprzymierzeńcem. Zabija patogeny, które wywołały chorobę i stymuluje układ obronny.

Człowiek wiedział o tym od zawsze. Ponad dwa tysiące lat temu Hipokrates powiedział „Dajcie mi gorączkę, a pokażę wam, jak leczyć wszystkie choroby” Jeszcze nie tak dawno w czasie infekcji chorego kładziono pod pierzynę i dawano do picia napary ziołowe, by podnieść temperaturę ciała i wywołać pocenie a wraz z potem usunąć toksyny.

W dzisiejszych, podobno światłych czasach o Mądrości Natury zupełnie zapomniano.
Pierwszą reakcją większości lekarzy! rodziców i chorych jest chęć zbicia gorączki gdy przekracza 38°C a nawet niższej. Tymczasem wirusy i większość bakterii ginie kiedy temperatura ciała oscyluje w granicach 39°C. Zażywanie środków farmakologicznych po to by sztucznie obniżyć gorączkę jest postępowaniem kompletnie sprzecznym z naturą, wymierzonym przeciw organizmowi.

Dlaczego gorączka jest dobrodziejstwem?

Krótkotrwały stan zapalny i nieprzekraczająca 40°C gorączka są bardzo skutecznymi reakcjami, chroniącymi przed wirusami. Są wręcz niezbędne – bez stanu zapalnego wirusy zabiłyby nas bez najmniejszego oporu.

Są i inne aspekty.

„Gorączka stymuluje i trenuje układ immunologiczny, świadomość społeczna w tym zakresie jest zdeformowana przez propagowane środki przeciwgorączkowe” – mówi prof. Kozak. „Jeżeli w przyrodzie występuje naturalny mechanizm, to nie wolno go wyłączać z byle powodu. Łykanie tabletek jak tylko podwyższy się temperatura ciała jest olbrzymim błędem. Zbyt częste wyłączanie mechanizmu gorączkowania spowoduje, że organizm w końcu z niego zrezygnuje, a układ immunologiczny przejdzie w stan uśpienia. Gorączka powinna cieszysz, bo oznacza że system immunologiczny jest sprawny. Powinniśmy się martwić wtedy, gdy przechodzimy jakąś infekcję, ale nie gorączkujemy. Świadczy to bowiem o tym, że nasz organizm pozbawiony jest jakiegoś elementu lub został przyzwyczajony, iż ten element nie musi u niego występować. Może to być spowodowane zbyt częstym stosowaniem leków przeciwgorączkowych. Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że ludzie po 30 i 40-tce coraz rzadziej gorączkują. Ma to fatalne skutki. Mamy już olbrzymią ilość dowodów naukowych na potwierdzenie tej tezy. Jeżeli ktoś 10 lat nie gorączkował, to znacznie wzrasta u takiej osoby ryzyko nowotworu. Później ktoś się dziwi, że był zdrowy jak koń, a tu nowotwór.”

Słaby system odpornościowy nie zdobywa się na tak gruntowny remont organizmu, jakim jest choroba infekcyjna, a więc z użyciem agresywnych zarazków, lecz postępuje zachowawczo, dopuszczając jedynie do zainfekowania toksycznych złogów i wadliwych komórek łagodnymi pasożytami. Wniosek jest jeden: choroby infekcyjne po prostu trzeba odchorować, by wyszły nam na zdrowie.

Gorączka ma szczególnie znaczenie u dzieci

Organizm dziecka ma większą tolerancję wysokiej temperatury niż organizm dorosłego. Nie bez powodu ponieważ choroby wieku dziecięcego są jak wykazano niezbędne do budowania silnego systemu odpornościowego [1]. Przechorowanie chorób wieku dziecięcego procentuje w dorosłym życiu mniejszym ryzykiem chorób. Np. alergii, astmy, chorób nowotworowych, nadciśnienia i wielu innych chorób przewlekłych.

Współczesne matki tak się boją gorączki u dziecka, że gdy temperatura wzrośnie zaledwie o kilka kresek natychmiast stosują któryś reklamowanych syropków na obniżenie gorączki. Co prawda lek obniży gorączkę, podziała równocześnie nasennie i uspokajająco, dziecko przestanie płakać i uśnie. Ale jedyną z tego korzyść wyniesie rodzic, dziecko wręcz odwrotnie.

Znikną co prawda objawy ale infekcja pozostanie uśpiona, będzie wiele razy dawać o sobie znać skutkując nawracającymi infekcjami, osłabieniem odporności i przewlekłymi problemami ze zdrowiem w przyszłości.

Ludzie ze starszego pokolenia są silni i wytrzymali między innymi dlatego, że podczas przechodzenia chorób wieku dziecięcego ich organizmy radziły sobie same wspomagane miodem, czosnkiem, lipą, sokiem malinowym, bez paracetamolu i antybiotyków. Współczesne pokolenie młodych ludzi jest wątłe, słabe, chorowite znane na łaskę koncernów farmaceutycznych.

Co więc robić w czasie zwykłej infekcji?

Po pierwsze nie szkodzić. Zwalczać przyczynę, a nie skutek. Trzeba powstrzymać infekcję, a nie gorączkowanie.

Koniecznie położyć się do łóżka by się wypocić, mniej jeść jeśli nie ma apetytu, pić więcej płynów, stosować babcine sposoby i czekać na efekty.

Nie oznacza to bynajmniej, że na zbyt wysoką temperaturę nie należy nigdy reagować.

W przypadku kiedy:

– gorączka przekracza 40°C u dzieci 41°C (lub mniej każdy z nas ma inny próg reakcji-należy obserwować);

– utrzymuje się zbyt długo;

– u kobiet w ciąży;

u osób z zaburzeniami serca i krążenia;

…obniżamy ją naturalnymi metodami.

Jak szybko zbić gorączkę – domowe sposoby

1. Kwaśne skarpetki. Bardzo skuteczny stary sposób. Do 1 litra przegotowanej wody dodać 1 łyżkę octu spirytusowego lub szklankę octu jabłkowego. Wystudzić do temperatury 38-40 stopni, namoczyć w niej bawełniane podkolanówki założyć dziecku na nogi, owinąć dodatkowo nogi w ręcznik. Zdjąć po 20 minutach, w razie potrzeby można zabieg powtórzyć. W przypadku dorosłych namoczyć w roztworze lniane kompresy i owinąć wokół łydek. Powtórzyć parokrotnie aż do rozgrzania okładu.

2. Zimna woda. Jednym z wypróbowanych sposobów obniżania temperatury ciała jest omywanie całego ciała osoby chorej zimną wodą. Omywamy mniej więcej około 1 minuty i powtarzamy zabieg co godzinę. W ciągu dnia stosuje się nawet do 10 zabiegów. Po omywaniu należy zostać w łóżku. Lub przykładać zimne kompresy na karku i wewnętrznych stronach nadgarstków, w miejscu pulsu lub na brzuchu.

3. Alkohol. Do filiżanki brandy lub wódki dolać taką samą ilość wody. Namoczyć w roztworze gazę, owinąć stopy i nałożyć skarpetki.

4. Okłady z surowych ziemniaków. Obrać i zetrzeć ziemniaki na grubej tarce, włożyć w skarpetki i założyć dziecku na stopy. W przypadku dorosłych zrobić kompres z ziemniaków na czole.

5. Okład chlorofilowy. Duże zielone liście warzyw obniżają gorączkę. Czasami wystarczy wziąć lisc kapusty, jarmużu, rzepy lub daikonu i przyłożyć do czoła, klatki piersiowej lub ramion.

6. Okład ma mocniejsze działanie. Można go stosować od razu, lub po przyłożeniu samych liści które zmniejsza będą początkową gorączkę. Drobno posiekać kilka zielonych liści i utrzeć tak by puściły sok. Dodać trochę mąki by powstała pasta. Pastę rozsmarować na bawełnianej tkaninie i przyłożyć bezpośrednio na skórę (tkaniną na zewnątrz). Trzymać 2-3 godziny. Na piersiach, brzuchu, ramionach lub czole.

7. Herbata z Shiitake. Namoczyć 1 suszony grzybek shiitake w kubku wody na 20-30 minut. Kiedy zmięknie posiekać na drobno. Wodę z grzybkiem doprowadzić do wrzenia i gotować na wolnym ogniu 10 minut. Pod koniec gotowania dodać szczyptę soli lub kilka kropli sosu sojowego shoyu. Wypić gorącą lub bardzo ciepłą. Do herbaty przeznaczonej dla dzieci do pierwszego roku życia nie dodawać żadnych przypraw.

Zioła na gorączkę

1. Wymieszać w równych częściach liść melisy, mięty, koszyczka rumianku, korzenia lukrecji i kwiatów bzu czarnego. Zioła wymieszać i przesypać do torebki papierowej. W razie potrzeby zaparzać 1 łyżeczkę mieszanki w szklance wrzątku przez 15 minut. Przecedzić i podawać dzieciom poniżej 2 roku życia 2 razy dziennie po ½ szklanki, dzieciom powyżej 2 roku życia 4 razy dziennie po 1/2 szklanki.

2. Wymieszać w równych proporcjach kwiat lipy i suszone owoce maliny. 1 łyżeczkę mieszanki parzyć pod przykryciem 10 minut w szklance wrzątku. Podawać 3 razy dziennie po 1/2-1 szklanki naparu. Ewentualnie można zaparzyć sam kwiat lipy.

3. Czubatą łyżeczkę rozdrobnionych korzeni lepiężnika różowego zalać ¼ litra zimnej wody. Pozostawić na 12 godzin. Podgrzać nie doprowadzając do wrzenia. Pić 2 szklanki w ciągu dnia małymi porcjami.

4. 1 łyżkę krwawnika zalać szklanką wrzącej wody, zaparzyć pod przykryciem 10 minut, pić chłodną ale nie zimną.

5. Herbatka z bazylii: zalać wrzątkiem kilka liści bazylii i wypić.

Dieta

W pierwszym dniu wystąpienia gorączki nie należy podawać pokarmów stałych. Dużo płynów w tym świeżo wyciśniętych soków owocowych szczególnie z jabłek. Również starte jabłko, kisiel. Gorący napój cytrynowy : wycisnąć sok z cytryny, zalać bardzo ciepłą wodą, osłodzić miodem, a następnie powoli wypić.

W kolejne dni, jeśli podwyższona temperatura się utrzymuje stosować dietę lekkostrawną. Większości płynną, soki owocowe i warzywne oraz gotowaną cielęcinę lub kurę, ryby, twaróg, jajka na miękko, rosół z kaszą jaglaną, starte jabłko.

Źródło: Sekrety-Zdrowia.org [1] [2]

Bibliografia

1. PAP, Prof. Kozak: zbyt często sięgamy po środki przeciwgorączkowe, http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413786,prof-kozak-zbyt-czesto-siegamy-po-srodki-przeciwgoraczkowe.html

2. Journal of Leukocyte Biology, W jaki sposób gorączka stymuluje układ odpornościowy, http://www.jleukbio.org/content/90/5/951.abstract

3. ICPA, Choroby wieku dziecięcego wzmacniają funkcje układu immunologicznego, http://www.chiro.org/Immunity/

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 10, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
emigrant001
Użytkownik
emigrant001

Nie wiem czy ktoś pamięta jak za komuny większość chorób (nie wszystkie) leczono opaskami i tak zwaną parówką, czyli butelki z gorącą wodą pod pierzyną. Moja babcia używając tych kuracji dożyła 91 lat. Dziś leczy się antybiotykami. Co się stanie jak przestaną być skuteczne?

gajowy
Użytkownik
gajowy

Generalnie rozsądny artykuł ale: “mniej jeść jeśli nie ma apetytu”?!
Przy braku apetytu to ja bym nic nie jadł.
Co do przytoczonych tu metod naturalnych to ja już bym wolał wziąć paracetamol tylko w mniejszej dawce i tylko jak temperatura nie pozwala mi zasnąć.