Gnoza – w dużym skrócie

Opublikowano: 06.08.2017 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 793

Gnoza jest formą teologiczną, wiedzą objawieniową, która dostępna jest w momencie symbolicznego poznania. Poznanie (gnosis) wiąże się mocno z ludzką duchowością. Są to „informacje” rozłożone na różnych płaszczyznach świadomości, które ukazują człowiekowi, że prawdziwy świat nie ogranicza się jedynie do sfery materialnej; jest światem energii, duchowym i energetycznym. W gnozie świat materialny nie jest odpowiednim środowiskiem dla naszej pełnej egzystencji. Ów świat jest jedynie placem doświadczalnym, symboliczną drogą, która służy jako mapa czy też podręcznik do wskazywania drogi w kierunku absolutu, wyższej jedności. Z tej jedności pochodzą wszystkie iskry boskie, które są w nas. Gnostycy uważają jednak, że nie każdy człowiek posiada taką iskrę; uważali siebie z tego powodu za „wyższych”, jako, że utwierdzali się w tym, że są bliżej poznania jako wybrani. Ten boski płomień winien zatem przypominać gnostykom o tym, że wszyscy oni są częścią jednego uniwersalnego absolutu. Można by powiedzieć, iż według tej koncepcji wszystko jest częścią uniwersalnej, ponad materialnej całości. Istotnym elementem gnozy jest jej ideologia dwoistości, współistnienia dwóch bóstw. Łączy się pośrednio powyższy fakt z symboliką Bafometa, który symbolizuje, najogólniej rzecz mówiąc, to, iż każda „rzecz” posiada z racji swojego bytu swoje przeciwieństwo (góra i dół, mrok i światło), bez którego nie może istnieć; druga połówka jest o tyle ważna, że stanowi dopełnienie tej pierwszej.

Dwoistość gnostycka występuje praktycznie od samego początku istnienia gnozy. Istnienie dwóch bóstw, a właściwie bogów, było głównym czynnikiem niezgody i niemożności pogodzenia się z chrześcijanami już w pierwszych wiekach po Chrystusie. Pierwszym bogiem jest „Dobry Bóg”, prawdziwy i ten, który jest symbolem nieskończonej egzystencji (nie uznającym śmierci, gdyż śmierć jest jedynie etapem przejściowym) i pełnego poznania. Poznanie wiąże się przede wszystkim z tym, co jest w nas. Odkrycie samego siebie i poznanie siebie w pełni było tematem przerabianym przez wiele starożytnych cywilizacji. Do dzisiaj np. jogini poprzez ascezę i głęboką medytację starają się docierać do wnętrza samego siebie, jak i do poznania poza swoim ciałem. Oprócz tego, „Dobrego Boga” istnieje drugi bóg, zwany „Demiurgiem”, który dla gnostyków jest symbolem uwięzienia w świecie materialnym, który na dobrą sprawę jest tylko iluzją. Głosili w swoich pismach, iż „Demiurg”, jako bożek drugiej kategorii, jest twórcą materialnego więzienia, zacieśniania postrzegania ponad-materialnego. Jest odpowiedzialny także za odciąganie ludzi od prawdy; co ciekawe, „Demiurg”, według gnostyków, był Bogiem chrześcijan. Na podstawie badań gnostyków można wysunąć hipotezę, jakoby „Demiurg” był w gnozie kreatorem negatywnych emocji.

Na wszelkiego rodzaju obrazach, rysunkach itp. wyobrażenia dwóch gnostyckich bóstw zawsze wyglądają dosyć podobnie. Zwykle demiurg przedstawiany jest jako gad, jaszczurka lub obiekt przypominający wyglądem nawet smoka. „Dobry Bóg” występuje ponad nim, co symbolizuje jego wyższość. Często w rycinach różokrzyżowych ów „Demiurg” leży na kuli ziemskiej, a na nim, na jego grzbiecie, triumfuje „Dobry Bóg”. Gnoza stawała się w linii czasowej zagrożeniem kościoła nie tylko ze względu na to, iż sprzeciwiała się nauczaniu kleru czy wygłaszała bluźnierstwa i herezje, lecz także z powodu niekiedy silnego parcia, aby wręcz zająć miejsce kościoła. Innym ważnym powodem, dla którego kościół nie wyrażał zbytniej sympatii dla gnostyków, był fakt wtapiania się i kamuflowania wewnątrz środowiska chrześcijańskiego.

Nie zapominajmy, że w XVI i XVII w. gnoza zaczęła pojawiać się w środowiskach diaspory (określenie rozproszonej ludności jakiegoś narodu, przebywających na terenie innego. Analogiczne rozumowanie również w przypadku religii itp.) żydowskiej. Gnostycy poprzez infiltrację diaspor starali się wtłoczyć swoje poglądy i wiarę w judaizm. Robili to względnie ostrożnie, gdyż zdawali sobie sprawę z siły silnie zakorzenionego judaizmu. Dochodziło do tego, iż przekonywali Żydów, że ich Bóg jest Bogiem zła i cierpienia, że sprowadził narów żydowski na wygnanie i rozproszenie w świecie. Gnostycy, którzy dopasowywali swoje poglądy do poglądów Żydów, osiągnęli nowy twór jakim była gnoza kabalistyczna, czyli kabała. Kabała, której wyznawcy są również wśród nas, zakorzeniła się z wielką siłą w najprzeróżniejszych tajnych towarzystwach (różokrzyżowcy, masoneria), których członkowie do dnia dzisiejszego uważają ją za ważny element ich tradycji.

Autor: K.C.
Kontakt: fender73@gmail.com
Nadesłano do “Wolnych Mediów”

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek Zostań pierwszą osobą, która oceni wartość tego wpisu!
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11 komentarzy

  1. Maja 28.05.2010 20:40

    fajny temat szkoda że taki krótki artykuł:)

  2. maciek 06.08.2017 09:57

    Kwaśniewski po tym jak wycałował stopy papieża został zapytany;
    – Czy wierzy pan w Boga? – Odpowiedział:
    – Jestem agnostykiem.
    Ii tak w niego wyszło niedokształcenie.

  3. Wędrowny 06.08.2017 16:13

    Dualistyczne koncepcje wierzeń mają swoje odzwierciedlenie prawdopodobnie w dualistycznej naturze wszechświata: materia i energia z jednej strony a antymateria i antyenergia (czy ciemna energia) z drugiej. W religiach i nie tylko istnieje dobro i zło, świat materialny i duchowy. Wydaje się jednak, że wiele z tych pojęć jest pomieszana. Ten świat to materia i energia ale to jest to samo tylko w różnych postaciach. Tamten drugi świat (duchowy) to już nie jest ani materia ani energia, chociaż byt materialny pod postacią energii (subtelniejsza forma) jest już jakby bliżej drugiemu światu, antyświatu lub światu duchowemu.

  4. maciek 06.08.2017 17:38

    @Wędrowny

    Tu raczej nie mamy doczynienia z “dualistyczną koncepcją…” Cokolwiek to znaczy? Na pierwszy rzut oka przypomina to np. IngJang…

    Gnostykom chodziło o zaprzeczenie kultury judeochrześcijańskiej. To zaprzeczenie miało być na poziomie właśnie duchowości a nie całości. Prosty zabieg polegający na tym, że nie wypierali się diabła. Może to się nam kojarzyć z całym wcześniejszym stanem duchowym indoeuropejskim. Możemy twierdzić, że to nawet powrót do korzeni. A tu chodziło tylko o kontrę i to był najlepszy punkt. Tak mi się wydaje. Pozdrawiam.

  5. janpol 06.08.2017 22:54

    Artykuł taki sobie, pomieszanie pojęć i tyle. A już szczególną bzdurą jest wywodzenie kabały (która na pewno powstała gdzieś w czasach kontaktów Żydów z Grekami, są np. tacy co twierdzą, że Pitagoras, który pono wędrował w ciągu swojego długiego życia po całym bliskim wschodzie, miał duży wpływ na powstanie kabały, czyli byłoby to ok. 500 lat przed Chrystusem) od gnostyków, jeżeli już to na odwrót. Podobnie z “tradycyjną kabałą” dla różokrzyżowców (choć są tacy co twierdzą, że ma ale w związku z tym, że Różokrzyż powstał na przełomie XVI i XVII w to teza o powstaniu kabały w tym samym czasie jest bzdurną) i masonów (których, z Wielkiego Wschodu Francji? – Paranoja).

    Po za tym gnostycyzm zakłada nie dwoistość tylko troistość bytu: materia (ciało), duch i jaźń, którą trzeba obudzić aby wyrwać się z pętli materia/duch (życia i śmierci) i połączyć się z Absolutem. Aby tego dostąpić należy doznać Iluminacji, do której dążymy zdobywając wiedzę, rozwijając duchowo i medytując (z grubsza oczywiście).

  6. wtem 06.08.2017 23:17

    @janpol sorry ale ktoś się włamał na moje konto i jakieś bzdury mie tu pisze!!!!!!

  7. maciek 07.08.2017 00:20

    @janpol

    Z Gnostykami jest tak jak z Masonami. Wiemy tyle co wymyślimy, czyli większość to bzdury, paranoje. 🙂 Dla mnie gnoza to Gurdżiljew o którym wiem tyle co nic 🙂

  8. hashi 07.08.2017 01:27

    Nie wiem nie znam się ale wypowiem się. Trochę te poglądy filozoficzne się zmieszały. Nie wszyscy masoni czy syjoniści to gnostycy kabalistyczni. Zazwyczaj tajne stowarzyszenia stosują własne mieszanki wybuchowe. Jezuici właściwie wchłonęli je wszystkie łącznie z chrześcijaństwem. Co widać w Watykanie czarny papież generał Jezuitów Adolfo i biały papież Franek jako odwieczna walka dobra ze złem, wielka szachownica. Wychodzi na to że dowódcą Illuminati jest właśnie generał Adolfo Niko.las. A wszystkie tajne organizację globu zjednoczyły się z Bawarskimi Illuminati 150 lat temu i utworzyły rząd światowy w którym przypada 13 rodzin głównych i 13 pobocznych na każdy kontynent i ich odłamy na dany kraj i region. Panuje siatka inflirtacji i porządku której nikt nie złamie bo każdy pilnuje każdego i nie wie przez kogo jest pilnowany. Wszystkie działania, słabości zapisuje się w dzienniczku masońskim który nadzoruje starszy mądrzejszy stopniem. I niema znaczenia czy to loże Anglosaskie typu Wielki Wschód (Rożokrzyżowcy/Templariusze) czy ich Azjatycka wersja Zakon Zielonego/Czarnego Smok (Shinobi/Ninja) czy Loże Muzułmańskie Shimmeris (Assasyni). Ich wspólnym mianownikiem była i jest gnoza i/lub kabała oraz heglowski dialekt tezy i antytezy. Początki tych filozofii sięgają starożytnych cywilizacji i kolonizacji Ziemi przez bogów tworzących królewskie rodziny półbogów których linia genetyczne są wciąż pielęgnowane. A wiedza strzeżona poprzez owe tajne organizacje by elity półbogów wciąż mogły występować przeciw społeczeństwu.

  9. hashi 07.08.2017 01:38

    Maciek o masonach i tajnych organizacjach wiemy bardzo dużo ale wujek google ma wyłączone indeksowanie tych treści. Ot kolejny spisek elit. Dotrzesz do nich tylko mając bezpośrednie linki lub wpisując odpowiednią frazę klucz. No i oczywiście sporo z nich to agenturalne bzdury.

  10. maciek 07.08.2017 02:12

    @hashi

    Masz dużo racji. Też coś dodam od siebie z pokorą niewiedzy.

    Loże masońskie są różne i często ze sprzecznymi interesami. Od chrześcijańskich po satanistyczne, wielowyznaniowe, ateistyczne. To tylko rozpiętość pod kątem wyznania.

    Tajne organizacje kościelne powstały jako przeciwwaga do Lóż masońskich i tego też jest od groma i też dochodzi do walki o strefy wpływów, albo po prostu nie wchodzą sobie w drogę leżąc daleko od siebie.

    Jezuici to oficjalny zakon – niezwykle sprawny. Z pewnością patronuje wielu tajnym organizacjom. Franciszek to rzeczywiście postać rozrywana pomiędzy wszystkimi tarciami w kościele. Czy jest on potrójnym agentem? Czy narzędziem? To się okaże dopiero.

  11. qrde blade 31.12.2017 15:40

    Zacząć trzeba od tego skąd się wzięła ta Wiedza, po hindusku Weda, po grecku Gnoza, a, po rzymsku Magia. To jej nauki właśnie głosił za chaldejskimi magami sam Jezus. Otóż zostawili ją swojej ziemskiej progeniturze upadli wraz z Lucyferem na ziemię elohim. Każdy ich ówcześnie rzadki potomek, miał początkowo prawo do poznania tej sekretnej Wiedzy, opisującej nasz niezwykle daleki od współczesnej łże nauki i durnej świadomości elyt świat. Kontrowersyjną część tej wiedzy głosił sam Jezus, należący do nazareńskiej sekty białych kapłanów z siedzibą w Myrth nad morzem Martwym. Bez wątpienia do chrystusowego rodu odradzających się w stworzonych ciałach hybrydowych – RH minus awatarów humanoidalnie wyglądającego ich potomstwa, co ówcześnie skrzętnie sprawdzano po charakterystycznym smaku ich krwi, podczas w tym min. właśnie celu przeprowadzanego rytuału obrzezania rodzących się w wybranych przez ich rody społecznościach męskich potomków. Zamiast bowiem tubylczej hemoglobiny, której podstawowym składnikiem jest żelazo ich krew zawiera hemocyjaninę, która zamiast żelaza tworzy pektagonalne ( stąd charakterystyczne towarzyszące i identyfikujące ich sekretne znaki i na nich oparte pięciokątne gwiazdy – min. PENTAGON ) łańcuchy z miedzią. To oni z powodu swego chrystusowego ( czytaj świetlistego chryst po aramejsku znaczy światło ) pochodzenia mogli spożywać świetlisty pokarm bogów ( stąd staroegipska modlitwa: “Chleba naszego pokładnego daj nam dzisiaj… ” będący ówczesnie szklistym czerwonawym meteorytem lub wytwarzanym dzięki Gnozie wysokospinowym pierwiastkiem z rodziny palladowców i to oni dzięki tej możliwości uzyskiwali dosłownie, dalej niewyobrażalne, boskie lub demoniczne cechy ( na podobieństwo czarownic, które stają się w dniu swych urodzin dobrymi wróżkami lub złymi wiedźmami strażniczkami wiedzy). Dualność tego świata bierze się z pozostającej w jego środku praistoty, której świetliste dzieci sprzeciwiły się jej zamiarom i jak to w życiu bywa postanowiły, wolno żyć według własnych zasad i poznawać je na własnych pożal się boże błędach. Niestety skaziły one mentalnie i moralnie świat ludzi, tworząc po swoim upadku hybrydową rasę swych potomków, sklonowanych na własne podobieństwo, stworzonych w zdecydowanej większości do niewolniczej pracy. Niestety ich progenitura odziedziczyła po swoich przodkach charakterystycznie zadziorne, agresywne i terytorialne cechy min. kosmiczny testosteron, do tego stopnia, że zaczęli porywać i gwałcić ludzkie kobiety, tworząc w ten sposób karmiczny grzech stałego reinkarnacyjnego odradzania się w ciałach swych RH minus potomków.
    Gnoza jest rozległą wiedzą z dziedziny hermetyzmu, telegonii, reinkarnacji, astronomii, astrologii, fizyki, elektryczności, metalurgii, chemii, budownictwa, farmakologii, socjo i psychologii, ect. która w dużej mierze dzięki ciągnącym się przez tysiąclecia ciągłym wojnom o hegemonię nad tym miejscem między potomkami ich nasienia w dużej mierze przepadła, częściowo została ukryta ( zwłaszcza przed tubylczym plebsem ) i jest zazdrośnie przekazywana tylko potomkom zachowującym zasady przymierza i czystość krwi…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.