Globalne ocieplenie było decyzją polityczną

Opublikowano: 18.11.2013 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 273

STEFCZYK.INFO: Jak pan poseł ocenia przebieg szczytu klimatycznego? Wydamy na niego ok. 100 mln zł i co dalej?

JAN SZYSZKO (POSEŁ PIS): Za wcześnie oceniać rezultaty szczytu klimatycznego. Najważniejsze decyzje będą podjęte podczas komitetu wysokiego szczebla, kiedy przyjadą prezydenci, premierzy i ministrowie. Z tego co wiem, to ten szczyt klimatyczny ma być podsumowaniem rozliczeń okresu konwencji klimatycznej i protokołu z Kioto. Oba te protokoły mówiły, że państwa wysoko rozwinięte mają określone zobowiązania redukcyjne, tak samo jak zobowiązania pomocy państwom rozwijającym się. A drugi cel tego szczytu, to jest wytyczenie polityki klimatycznej po roku 2020. Zobaczymy co zostanie ustalone podczas komitetu wysokiego szczebla.

– Czy ta konferencja może przynieść jakieś korzystne gospodarczo rozwiązania dla Polski?

– Generalnie konwencja klimatyczna jest konwencją zrównoważonego rozwoju. Konwencja klimatyczna została podjęta na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro. Równocześnie stworzono tam też konwencję o różnorodności biologicznej. W tym samym czasie został też wyłożony protokół w sprawie lasów, czyli deklaracja leśna. Te trzy elementy miały ze sobą współdziałać po to, żeby wraz z rozwojem gospodarczym – zarówno państw wysoko rozwiniętych, jak i rozwijających się – dokonać z jednej strony redukcji emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, które są pochodną nie tylko przemysłu, ale także degradacji środowiska naturalnego, m.in. wycinania lasów. Ten szczyt w Rio de Janeiro wytyczał kierunki rozwoju: mniejsza emisja przy równoczesnym poprawianiu warunków środowiskowych.

– Dzisiaj podczas otwarcia forum biznesowego COP-u, wicepremier Janusz Piechociński powiedział, że w czasie rozpoczynającego się szczytu węglowego, pojawi się ze strony polskiej propozycja, aby w ciągu 15 lat zamknąć na świecie wszystkie bloki węglowe o sprawności poniżej 30 proc. Co to dla nas oznacza? Nie jest to szkodliwe dla Polski?

– Tego rodzaju deklaracja powinna być poparta dokładnymi analizami gospodarczymi – a z tego co wiem, takie analizy gospodarcze nie zostały w Polsce przeprowadzone. Z drugiej strony trzeba również pamiętać, że bogactwem naszego kraju jest węgiel kamienny, węgiel brunatny, gaz łupkowy. To są rzeczy, które związane są oczywiście, przy spalaniu, z emisją dwutlenku węgla – ale równocześnie należy sobie jasno powiedzieć, że Polska, w zakresie celów redukcyjnych ma wielki sukces: dokonała tej emisji gazów cieplarnianych, w porównaniu ze swoim rokiem bazowym, o prawie 30 proc., a równocześnie dokonała wzrostu gospodarczego. Jest to przykład zrównoważonego rozwoju. Te rzeczy powinny być rzucone na salę, a nie deklaracje czy decyzje polityczne, które okażą się niezwykle szkodliwe dla Polski. Konwencja klimatyczna w swoich założeniach mówiła o poszanowaniu nauki, solidarności, o zwracaniu uwagi, aby równo rozkładać emisję nie tylko na poszczególne państwa, ale także głowy mieszkańców.

– A co z globalnym ociepleniem? Senator Pęk określił to jako „największą mistyfikację w historii ludzkości”. Zgadza się pan z tymi słowami?

– Powiedziałbym, że zdania są podzielone. To na pewno była decyzja polityczna. W 1992 r. podczas Szczytu Ziemi wyłożono konwencję klimatyczną i tym samym zdecydowano, że należy dokonać redukcji emisji gazów cieplarnianych poprzez podniesienie efektywności spalania i stosowanie inżynierii ekologicznej, chociażby takiej jak odpowiednie gospodarowanie ziemią orną czy też lasami. Lasy pochłaniają przecież bardzo dużo dwutlenku węgla – hektar lasu to jest ponad 300 ton węgla skumulowanego. A więc wycięcie takiego lasu, to jest potencjalna emisja 1000 ton dwutlenku węgla do atmosfery z jednego hektara. To jest poważny mechanizm, który był rozważany w konwencji klimatycznej w protokole z Kioto. Zdania się w tej kwestii podzielone. Część naukowców uważa, że rzeczywiście następują zmiany klimatyczne polegające na wzroście temperatury, spowodowanej emisją dwutlenku węgla; ale część naukowców zdecydowanie to odrzuca, twierdząc, że zmiany klimatyczne były, są i będą, a człowiek ma na to stosunkowo mały wpływ. Ale to jest mało istotne, gdyż wolą polityczną świata zdecydowano, że mamy dokonywać redukcji emisji gazów cieplarnianych. Mamy zmniejszać koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze dwoma sposobami: redukcji emisji i wzrostem pochłaniania dwutlenku węgla poprzez żywe zespoły przyrodnicze. Trzeba pamiętać, że dwutlenek węgla z jednej strony jest traktowany jako gaz niebezpieczny dla środowiska, dla klimatu – ale z drugiej strony jest podstawowy surowiec dla życia. Nie ma życia bez asymilacji (łączenia dwutlenku węgla z wodą, przy wykorzystaniu chlorofilu). Nie ulega wątpliwości, że zmiany klimatu są, były i będą i odbywały się również bez gospodarczej działalności człowieka. W ostatnim czasie obserwujemy wzrost temperatury i wzrost koncentracji dwutlenku węgla w powietrzu, ale nie wiadomo czy ocieplenie jest powiązane z emisją dwutlenku węgla – w tej kwestii zdania są podzielone.

Notował: mc
Źródło: Stefczyk.info

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

(Komentarz usunięty – skopiowanie komentarza opublikowanego w innym miejscu WM. Admin)

heretyk
Użytkownik
heretyk

Skoro w całym tym szwindlu CO2 zdania są tak bardzo podzielone, dlaczego mamy za to płacić?

jestemtu
Użytkownik
jestemtu

@ heretyk
Bo ci którzy popierają tą teorię ocipienia, krzyczą głośniej i mają większe zasoby finansowe by uciszać tych drugich.

Majka
Użytkownik
Majka

98% ciepła, którym ogrzana jest Ziemia pochodzi ze Słońca.
2% ciepła wytwarzane jest na Ziemi, w procesach endogenicznych [wewnętrznych] i egzogenicznych [zewnętrznych].
Z tego 2% – które potraktujemy jako 100% tylko 2% to działalność człowieka.
Gdyby człowiek przez rok zaprzestał całej swojej działalności wytwórczej, to ilość gazów cieplarnianych wyemitowanych do atmosfery byłaby porównywalna z emisją wulkanów przez 3 dni w ciągu roku.
Obecnie, ilość dwutlenku węgla [który nie jest gazem cieplarnianym, a tylko sprzyja procesom życiowym, w tym fotosyntezie na Ziemi] wynosi w skali globalnej około 360 g/m3, jeśli spadnie poniżej 240 g/m3 ustanie fotosynteza.

A na pomysł straszenie globalną katastrofą wpadł Klub Rzymski – think tank anglo-amerykańskiego establishmentu, który to establishment ma ambicję stworzenie rządu światowego.(Polecam książkę amerykańskiego historyka i filozofa cywilizacji Carolla Quigley: The Anglo-American Establishment). Aby przejąć władzę trzeba stworzyć pozory zagrożenia i zaproponować rozwiązanie. W latach 90-tych straszono dziurą ozonową, ale na freonie nie dałoby się tyle zarobić – dwutlenek węgla okazał się lepszym starszakiem. NASA co prawda ogłosiła, że globalne ocieplenie “spauzowało” (http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/globalne_ocieplenie,p908050260), czyli że jest, ale go nie ma – oto dialektyka! A podatki mamy płacić.

obecny
Użytkownik
obecny

Będą nakładać wysokie kary i podatki a wszystko po to aby zatrzymać rozwój cywilizacji i spowodować jej regres.

MichalR
Użytkownik
MichalR

Globalne ocieplenie jest nieistotne!

Zadbajmy o niezależność energetyczną. Zachód ma więcej pieniędzy, a wschód ma więcej paliw. Jak będzie deficyt za 20 lat to Polska ani niczego nie będzie w stanie kupić, ani też nie będzie miała już czego wydobywać.

Nie trzeba tutaj żadnych ceregieli z ratowaniem klimatu i z globalnym ociepleniem. Najgorsze co można robić to starać się maskować skutki globalnego ocieplenia. Jeśli więc chemitrails są prawdą i faktycznie sprawiają że istniejące globalne ocieplenie atakuje nas z mniejszą siłą, to robią nam one niedźwiedzią przysługę, bo to właśnie przez brak naturalnych kataklizmów ludzie myślą że nic się nie dzieje i że nic nie trzeba robić. Jeśli jednak człowiek nie ma wpływu na globalne ocieplenie to chemitrails tylko nas trują.

Słusznym krokiem jest taka walka z globalnym ociepleniem, aby nawet jesli globalnego ocieplenia nie ma móc na tym coś ugrać. Najlepszym przykładem jest przestawienie energetyki z paliwowej na odnawialne źródła. Wtedy nieważne ile Europa wyda na walkę z globalnym ociepleniem to wiadomym będzie że inwestycja się zwróci, bo jeśli nie w spowolnieniu zmian klimatu, to w postaci czystej energii.

pablitto
Użytkownik
pablitto

@MichalR

– pełna zgoda.
Dziś niezależność energetyczna to FAKT. Osiąga ją właśnie Islandia, Bornholm i zbliża się do niej wiele krajów/regionów europejskich.

Czy “Polska” ma rozum? – na razie nie.

PS. Kilka faktów na twarz:

– Polska płaci najwięcej za rosyjski gaz, i nie pobiera opłat za jego transfer przez polskie terytorium
– Polska ma niezłe pokłady geotermalne – ok pod 1/4 powierzchni kraju
– tuż za naszą zachodnią granicą, Niemcy mają już ponad 30 GW mocy z samej fotowoltaiki – to powoli wielkość porównywalna z polską energetyką
– cena rynkowa baterii słonecznej bije cenę adekwatnej mocy z elektrowni węglowej/jądrowej