Globalna wojna opiumowa

Opublikowano: 16.09.2019 | Kategorie: Prawo, Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń wpisu: 2995

Od kilku ostatnich lat narasta na całym świecie tendencja promowania i legalizowania różnego rodzaju narkotyków: począwszy od tak zwanej trawy, haszyszu, skuna i całej serii eksperymentalnych, lekkich narkotyków sprzedawanych w Polsce jako „dopalacze” a skończywszy na ciężkich narkotykach i lekach pochodnych od opium. Banki, fundusze inwestycyjne, spółki z udziałem państwa, a nawet politycy i służby bezpieczeństwa promują w mediach pełną legalizację całego wachlarza substancji i programów mających na celu mentalne spacyfikowanie całych populacji.

Nie jest to jednak przypadek, czy „po prostu biznes”, ale element globalnego programu przejścia w system postindustrialny, którego obecnym przejawem jest wdrażanie do 2025 roku systemów psycho-medycznych, NBIC, sztucznej inteligencji oraz Internetu Rzeczy, które do 2030 roku mają wyprzeć z rynku pracy od 50% do 70% populacji.

Konwergencja tych technologii, zmian ekonomicznych i społecznych prowadzić będzie do bardzo wybuchowej sytuacji politycznej, w której większość krajów będzie obszarem trwałych rewolucji i przewrotów. Ten destabilizujący nurt będzie narastał do około 2039 roku prowadząc do globalnej zmiany systemowej.

Aby licząca dziś na świecie 7,7-miliardowa populacja nie wykoleiła długofalowych planów i nie odsunęła od władzy ludzi planujących owe zmiany niezbędne jest prowadzenie trwałych i rozszerzających się programów kontroli umysłu. Jednym z elementów tych programów jest właśnie odurzanie społeczeństwa rozmaitymi substancjami chemicznymi w tym narkotykami.

Na masową skalę populacja jest już odurzana m.in.:

– dodawanym do wody i past do zębów fluorem (powodującym obniżanie ilorazu inteligencji i apatię), stosowanym masowo w obozach koncentracyjnych;

– ekscytotoksynami takimi jak aspartam, będącym zastępnikiem cukru w tysiącach produktów (powodującymi niszczenie komórek nerwowych, zaburzenia pracy mózgu, percepcji i metabolizmu);

– ekspozycją ekranową, przez telewizory, komputery czy telefony (zaburzającą pracę mózgu, wywołującą demencję, prowadząc nawet do atrofii pewnych jego obszarów), która działa uzależniająco jak narkotyki;

– genetycznie zmodyfikowaną żywnością (wpływającą negatywnie na stan zdrowia człowieka, a tym samym na jego zdolność do skupienia się i racjonalnego myślenia);

– smogiem elektromagnetycznym ze stacji GSM (gdzie mikrofale wpływają negatywnie na system immunologiczny i przetwarzania informacji w ciele człowieka);

– pojawiają się też propozycje dodawania do miejskiej wody środków chemicznych mających podnosić poziomy integracji społecznej i otwartości.

W takim to właśnie kontekście trwa globalny program legalizacji narkotyków.

Na tą chwilę w wielu krajach już zalegalizowano marihuanę jak również rozpoczęto na małą skalę legalizację psychodelicznych grzybów. Ten właśnie obszar, m.in. psychodelicznych grzybów, był omawiany na zjeździe globalistów w Davos, gdzie spotykają się najbardziej wpływowi inwestorzy z całego świata, którzy wespół z rządami wdrażają szeroko zakrojone programy. W wyniku tego spotkania i zapalenia przez globalne elity zielonego światła dla tworzenia legalnego rynku narkotykowego na całym świecie ruszyły kampanie marketingowe promujące nowych guru psychodelii, a w laboratoriach wielkich firm farmaceutycznych już rozpoczęto procesy legalizacyjne dla leków opartych na psylocybinie.

W Niemczech ruszyła kampania promocyjna legalizacji psychodelicznych narkotyków.

Jak podała gazeta StatNews.com niemiecki milioner Christian Angermayer, który w swoim życiu sporadycznie pił piwo obecnie przerodził się w zdecydowanego promotora psychodelicznych grzybów.

„Pięć lat temu, po dokładnym rozważeniu (i zachęceniu przez osobistego lekarza), Angermayer wsiadł na jacht z garstką swoich najbliższych przyjaciół. Popłynęli do krystalicznych, tropikalnych wód, w których takie substancje są legalne (jest bardzo stanowczy co do tej kwestii) i odbył swoją pierwszą psychodeliczną podróż. Cały jego światopogląd został zmieniony. „To była najbardziej znacząca rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłem lub doświadczyłem w moim życiu” – powiedział 40-letni Angermayer.

„Nic nie było tak znaczącym przeżyciem”. Pierwszą rzeczą, którą Angermayer zrobił po tym doświadczeniu, było zadzwonienie do rodziców i powiedzenie im z nowym przekonaniem, że ich kocha. Następnie, będąc wytrawnym przedsiębiorcą, szybko zauważył nadarzającą się okazję biznesową: komercjalizację psychodelików. Dzisiaj, ze zgromadzonym w różnych przedsiębiorstw majątkiem wycenianym na około 400 milionów dolarów, Angermayer jest jedną z sił napędowych ruchu, aby przekształcić długo odrzucone substancje psychoaktywne, takie jak psylocybina pochodząca z tak zwanych magicznych grzybów w zatwierdzone leki na depresję i inne choroby psychiczne.”

Chociaż nadal zdecydowanie nie dotyka nawet kropli alkoholu, zebrał zespół podobnie myślących przedsiębiorców – w tym miliardera z Doliny Krzemowej Petera Thiela – aby zainwestować w kilka start-upów nastawionych na rozwój psychodelików.”

Jak wiemy Peter Thiel jest obecnie doradcą Donalda Trumpa, który podobnież walczy obecnie w USA z epidemią uzależnień od narkotyków. Kraj jest bowiem zalewany falami nielegalnie importowanych narkotyków, a miasta namiotowe narkomanów powstają jak przysłowiowe „grzyby po deszczu”. W zeszłym miesiącu służby przechwyciły tony fentanylu z Chin, co jest ilością która byłaby w stanie zabić 14 milionów obywateli.

Obecnie mamy więc do czynienia z dwutorową polityką, walki i jednoczesnej promocji legalizacji narkotyków na całym świecie, organizowaną przez globalne elity Davos wespół z zachodnimi rządami.

Tym samym wielki biznes i wielkie rządy na skalę światową prowadzą wojnę opiumową. Bez względu na prewencyjne kierunki działań rządowych, cały świat jest obecnie zalewany nielegalnymi narkotykami, a w najbliższym czasie jak się wydaje, już jak najbardziej zalegalizowanymi.

W ten czy inny sposób ofiarą całego trendu będzie globalna populacja, która podobnie jak podczas wojen opiumowych nie będzie w stanie w żaden sposób przeciwstawić się nadchodzącym, zaawansowanym technologicznie zmianom. Wydaje się, że następujące w kolejnych dekadach postindustrialne przejście w dużej mierze zależeć będzie od zniewolenia populacji narkotykami.

Opisany przez tubę propagandową globalizmu Aldousa Huxleya tożsamy z postindustrializmem „Nowy Wspaniały Świat”, posiadał populację trwale uzależnioną od narkotyków. Sam Huxley, który był szefem programu MK Ultra przed śmiercią stwierdził, iż tego typu programy uzależnień będą elementem „ostatecznej rewolucji”. Ludzkość będzie przestymulowywać się na śmierć dostarczanymi przez rządzących rozwiązaniami aby mogła swobodnie rozwijać się autonomiczna, postindustrialna, antyludzka cywilizacja.

Obecnie rządy i wielki biznes na całym świecie prą z planami legalizacji narkotyków. Czy ludzkość będzie w stanie powiedzieć „nie”?

Źródło: PrisonPlanet.pl

Bibliografia

1. https://en.wikipedia.org/wiki/Excitotoxicity

2. https://www.statnews.com/2019/07/01/the-psychedelics-evangelist-a-german-financier-wants-to-turn-magic-mushrooms-into-modern-medicine/

3. https://www.scmp.com/news/world/united-states-canada/article/3024993/us-drugs-bust-uncovers-enough-chinese-fentanyl-kill

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 8, średnia ocena: 3,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Wkrótce zaostrzenie przepisów ws. dopalaczy

Dopalacze zabiły w święta trzy osoby w Mikołowie

Państwo przegrywa z producentami dopalaczy



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Hassasin

Bzdura. Oparta na zasadzie ,,oczywistej oczywistości,, która jednak oczywistością nie jest, bo, zależy kto i co. Owszem, jednych zabije, ale innym będzie narzędziem takiej mocy jaką teraz jest internet.

Krokodylowy

Miałem napisać dokładnie to samo. Bzdura! Ale z innych powodów. Do tej pory psychodeliki jak grzybki czy LSD były tępione przez elity, gdyż mogły zmienić światopogląd w sposób nie idący w parze z funkcjonowaniem systemu. Mówi się, że m.in. Kennedy po kwasowym tripie otworzył sobie umysł na rzeczywistość i zaczął stawiać opór szarej eminencji i dlatego został odstrzelony. Obywatel odpowiednio pilotowany mógł dojść do wniosku, że ktoś innej rasy też ma czerwoną krew, że uczestnictwo w wojnach to bzdura, że pieniądz to narzędzie zniewolenia. Nie mówiąc o tak przyziemnych sprawach jak wychodzenie ludzi z depresji, bo od czego są leki antydepresyjne od big farmy? Jakiś czas temu zablokowano w ten sposób badania nad MXE, gdyż sporo osób zauważało cofnięcie się stanów depresyjnych na całe tygodnie po zażyciu jednej dawki. Kwestia narkomani w Stanach to też wypaczenie rzeczywistości. Owszem, mają tam katastrofę, ale zgotowali ją sobie sami poprzez wypisywanie opiatowych leków przeciwbólowych do lekkich przypadków, w tym również dzieciom. Ten patologiczny system spowodował, że dziś narkomanami są osoby, które nigdy nie obracały się w “środowisku”, osoby, które miały wcześniej ustabilizowane życie. Recepty się kończą, uzależnienie pozostaje. Trzeba się ratować przemycaną heroiną, bo tańsza. A gdzie są dziś największe plantacje maków i kto kontroluje ten teren? Dopalacze? Nie oszukujmy się. Te śmiecie bierze patologia, która chce się po prostu zwyczajnie nayebać nie bacząc na konsekwencje, bo świadomy użytkownik nigdy nie eksperymentuje z substancjami niewiadomego pochodzenia i ma przynajmniej podstawową wiedzę na temat oddziaływania danej substancji na organizm.
Po za tym program przytłumiania społeczeństwa przy pomocy substancji narkotycznych jest uprawiany w naszym kraju na skalę gigantyczną. Narkotyk ten to alkohol etylowy, który w ciągu ostatnich 10 lat i inflacyjnego wzrostu cen… staniał. 15 lat temu za podłe 0,5 wódki trzeba było zapłacić minimum 15 zł. Do czegoś lepszego bez 20 zł nie warto było podchodzić. Dziś coś lepszego w największej sieci marketów kosztuje często poniżej 20 zł. Alkohole luksusowe są dziś zwykle o jakieś 10 zł tańsze za butelkę niż kiedyś. Piwa? Koncernowe siki kosztują 2,5 – 3 zł, gdy kiedyś poniżej 3 zł to sobie można było kupić najwyżej piwo o nic nie mówiącej nazwie pod brandem dla marketów. A dziś takie piwa śmigają poniżej 2 zł. Wiem co mówię, bo choć dziś piję sporadycznie 1-2 piwa tygodniowo, to z dzisiejszej perspektywy byłem kiedyś weekendowym alkoholikiem, który w tygodniu nie mógł się obyć bez 2 piwek dziennie. I jak patrzę na ceny na półkach to mam przeczucie graniczące z pewnością, że to celowe działanie.
Za to nie powiem – legalizacja trawy budzi we mnie mieszane uczucia, ale to z powodu niszczenia motywacji do działania. Obrazki typu “mieliśmy protestować przeciwko zmianom wprowadzającym totalitaryzm ale się zjaraliśmy. Chodźmy zamówić pizzę i może poprotestujemy sobie jutro.” wcale nie muszą być wyjęte z kabaretu.

pl Polski
X