Gigantyczna kara TSUE dla Polski

Opublikowano: 28.10.2021 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1520

Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych, dotyczących w szczególności uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN, została zobowiązana do zapłaty na rzecz KE okresowej kary 1 mln euro – głosi orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE.

„Poszanowanie środków tymczasowych, zarządzonych w dniu 14 lipca 2021 r., jest konieczne, aby uniknąć poważnej i nieodwracalnej szkody dla porządku prawnego Unii oraz wartości, na których opiera się Unia, w szczególności wartości państwa prawnego” – czytamy w komunikacie TSUE.

Polska w 2017 roku wprowadziła nowy model odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów Sądu Najwyższego i sędziów sądów powszechnych. W ramach reformy utworzona została Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, do której właściwości należą sprawy dyscyplinarne sędziów Sądu Najwyższego oraz, w instancji odwoławczej, sprawy dyscyplinarne sędziów sądów powszechnych.

8 kwietnia 2020 roku TSUE wydał postanowienie zobowiązujące Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów. TSUE nakazał Izbie Dyscyplinarnej SN powstrzymanie się od działania na wniosek złożony przez Komisję Europejską.

KE uznała, że ustanawiając nowy model odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, Polska naruszyła prawo UE. W związku z powyższym w październiku 2019 roku wniosła skargę do Trybunału Sprawiedliwości. Komisja twierdzi, że „nowy system odpowiedzialności dyscyplinarnej nie gwarantuje niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej obsadzonej wyłącznie sędziami wyłonionymi przez Krajową Radę Sądownictwa, której 15 członków będących sędziami zostało wybranych przez Sejm”.

W połowie lipca br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem UE. TSUE zobowiązał też Polskę do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących w szczególności uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Na początku września Komisja Europejska poinformowała, że zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji TSUE ws. zawieszenia postępowań Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wobec sędziów. KE rozpoczęła także wobec Polski procedurę naruszenia prawa UE za niepodjęcie niezbędnych środków w celu pełnego wykonania wyroku TSUE z 15 lipca stwierdzającego, że polskie prawo w zakresie systemu dyscyplinarnego sędziów jest niezgodne z prawem unijnym.

Politycy komentują w mediach społecznościowych decyzję TSUE.

„To kolejny etap operacji mającej oderwać od Polski wpływu na ustrój naszego państwa, to uzurpacja i szantaż” – napisał na „Twitterze” wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Według niego TSUE całkowicie lekceważy i ignoruje polską konstytucję oraz wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a także działa poza swoimi kompetencjami.

Wiceminister sprawiedliwości RP Marcin Romanowski zaproponował, aby nie płacić składek do unijnego budżetu i ignorować decyzje Trybunału Sprawiedliwości UE. „(Nie)wyroki TSUE ingerujące w kompetencje polskich władz muszą być ignorowane. Niewybieralne i niedemokratyczne organy UE nie będę stawiać się ponad polskim społeczeństwem, i wbrew jego demokratycznej woli blokować reformy. Może wstrzymanie składek przemówi eurokratom do rozumu?” – napisał.

Z kolei poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski wezwał do bojkotu Unii Europejskiej i blokowania wszystkich decyzji Wspólnoty. „Wojny hybrydowej UE z Polską ciąg dalszy. Polską formalną odpowiedzią na szantaż Komisji Europejskiej i kolejny akt bezprawia TSUE musi być w końcu bojkot Unii Europejskiej i blokowanie wszystkich decyzji UE do czasu przywrócenia w Brukseli i Luksemburgu praworządności” – uważa.

„Dzień bez kary, to dzień stracony dla PiS: od dziś Polki i Polacy będą płacić 1 mln euro kary dziennie za niezawieszenie Izby Dyscyplinarnej” – napisała posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira.

Robert Biedroń z Lewicy przypomniał z kolei o karze za niewstrzymanie prac kopalni w Turowie i wyliczył, że w sumie to będzie Polsce kosztować 1,5 mln euro kary dziennie. „1 milion euro dziennie. Taki rachunek UE wystawiła Polsce za brak wykonanie wyroku TSUE w związku z nie zawieszeniem Izby Dyscyplinarnej. 1 mln za Izbę + 0,5 za Turów = 1,5 x 4,62 = 6.93 x 30 dni = 3 sasiny miesięcznie. I kto, za to zapłaci? Zakładam, że nie Śpiąca Królewna” – skomentował Biedroń.

O komentarz do doniesień do zobowiązania Polski przez TSUE do zapłaty 1 mln euro kary dziennie został poproszony Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu. „Jeszcze żadnej kary nie zapłaciliśmy… Strasznie jakoś panikujecie… Nie zapłaciliśmy jeszcze nic, więc nie panikujmy” – powiedział Terlecki, cytowany przez PAP. Dopytywany, kiedy zostanie zlikwidowania Izba Dyscyplinarna, podkreślił, że „może Europa się wycofa z tych pomysłów”. „Zamierzaliśmy przeprowadzić skuteczną reformę wymiaru sprawiedliwości i to zrobimy” – odparł.

„Komisja Europejska najwyraźniej uczyniła z działań polskiego rządu swoją główną motywację do pracy, bo w ostatnim czasie nie słychać o niczym innym tylko o karach i szantażach, kierowanych w stronę naszego państwa. Najpierw dostaliśmy 500 tysięcy euro kary za każdy dzień pracy kopalni w Turowie, którą Czesi i Niemcy bardzo chcą zamknąć. Teraz z kolei Polska ma płacić milion euro dziennie za to, że nie zlikwidowała Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Biorąc pod uwagę to, że politycy PiS nie zamierzają ustąpić w tej kwestii, licznik będzie bił. Pieniądze zostaną nam najprawdopodobniej potrącone z przyznanych Polsce funduszy, które także mogą zostać zablokowane, jeśli UE tak sobie wymyśli. To najwyższa kara, jaką Komisja Europejska może nałożyć na państwo członkowskie. Bruksela coraz mocniej naciska więc na suwerenne decyzje podejmowane przez Polskę i zdaje się kompletnie nie zauważać, że wiele innych państw Wspólnoty zrobiło to samo, co my, a jednak nikt z tego powodu problemów im nie robi. Sytuacja robi się więc kuriozalna, bo w obliczu ogromnej liczby wyzwań politycznych, ekonomicznych i społecznych, UE zachowuje się tak, jakby nie miała na głowie nic innego od targania Polski za uszy. Jak długo jeszcze będzie trwała ta nagonka? Czy celem jest skłonienie nas do Polexitu?” – podsumowuje Marcin Kozera z portalu ZmianyNaZiemi.pl.

Autorstwo: Sputnik [SN], Marcin Kozera [ZNZ] Źródła: pl.SputnikNews.com [1] [2] [SN], ZmianyNaZiemi.pl [ZNZ] Kompilacja 3 wiadomości: WolneMedia.net

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 4 , średnia ocena wartości wpisu: 3,50 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. flipper 28.10.2021 22:47

    Ile będzie kosztowało nasz wspaniały rząd pod mentalnym przewodnictwem chorego tetryka zapłacenie nałożonych kar?
    – Tyle co za nadgodziny w największej polskiej drukarni – mennicy narodowej.

    Ile będzie kosztować to przeciętnego Polaka?
    – (500 000 EUR + 1 000 000 EUR) / 38 268 000 osób =>~ 0,4 EUR dziennie =>~ 1,81 PLN dziennie = 54,3 PLN miesięcznie

    Nie licząc innych kosztów i zależnych od nich konsekwencji tych decyzji; za uporczywe trzymanie się władzy pis’iorów oraz obsadzonych przez nich funkcjonariuszy płacimy już wymierną kwotę = co najmniej 54 PLN miesięcznie.
    Każdy z wyobraźnią wie, że ta kwota jest wielokrotnie większa.

  2. Dandi1981 29.10.2021 09:49

    Czemu liczysz na wszystkich polakow tylko biedni placa 50% wyplaty na podatki I sluzbe zdrowia , za siebie i bogatych a tamci rozliczaja sie w rajach podatkowych.
    Temu powinna byc ustawa ze rozliczaja sie z kazdej fili w kazdym kraju z jej dochodu a nie z calosci w raju podatkowym.
    Tysiace ciezarowek nalezace do jednej firmy niszcza polskie drogi ale nie rozliczaja sie w polsce zeby bylo z czego je naprawiac.
    Twozy sie dyzproporcja miedzy biednymi a bogatymi gdzie jest Lenin, bogaci spospruja kampanie wyborcza bo jak nie masz 100 mln zl to nawet nie masz co startowac, a pozniej Robia co bogaci kaza , akceptuja raje podatkowe, srwdnio zamozni placa mniej precentowo niz najbiedniejsi.
    Pozatym pensja minumalna nie starcza na zaspokojenie podstawowych potrzeb a miesiac do pracy trzeba chodzic

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.