Gettokapitalizm. O osiedlach bez dzieci

Opublikowano: 13.04.2021 | Kategorie: Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 1306

Osiedle dla osób bezdzietnych powstanie na Śląsku. Budowa ruszyła. Plan zakłada wybudowanie osiedla szeregowców na wynajem, które będą dostępne tylko i wyłącznie dla osób bez dzieci. Na potrzeby bezdzietnych par i singli odpowiedział śląski inwestor i do nich adresuje swój model biznesowy. Jeśli komuś się przytrafi ciąża, niestety będzie się musiał wyprowadzić. Dla dobra homogenicznej wspólnoty.

Wielu osobom pomysł wydał się wspaniały. Któż nie chciałby mieszkać w cichej enklawie młodych, pięknych i dorosłych? Żadnych płaczów za ścianą, tupania nad głową, dudnienia wysypanych na podłogę klocków, krzyków i pisków na patio. Raj!

Moje przyjaciółki, obwieszone od rana do nocy swoimi dziećmi z entuzjazmem przyjęły pomysł śląskiego inwestora. Gdyby mogły, jeszcze dziś podrzuciłyby swoje przedszkolaki do okien życia i zaczęły pakować kartony. Nocami śnią mokry sen o świecie bez dzieci, idealnej ciszy, samotności lub towarzystwie osób powyżej 30 roku życia. Omamione chorą wizją i przygniecione ciężarem rzeczywistości próbują dostrzegać pozytywy planu biznesowego. Zwracają na przykład uwagę na osoby, które nie mogą mieć dzieci albo są po stracie. Przekonują, że otoczenie, w którym nie słychać ani nie widać maluszków mogłoby im przynieść ukojenie. To daleko posunięta empatia, moim zdaniem przykrywająca coś zupełnie innego, i dotycząca marginalnej grupy.

Dzielę z moimi przyjaciółkami rzeczywistość i widzę utopię takiego toku rozumowania. A ponieważ moja smycz w tym towarzystwie jest aktualnie najdłuższa, opowiadam im, co widziałam w szerokim świecie i dlaczego uważam, że pomysł osiedla bez dzieci jest pomysłem szkodliwym.

Kapitalizm wychodzi naprzeciw najbardziej wydumanym potrzebom. Chcesz żyć zamknięty w bańce młodych, pięknych i bogatych? Proszę bardzo, już stawiamy wyższy płot. Chcesz nie widzieć dzieci? Wybudujemy ci osiedle, na teren którego dzieci nie wejdą. Chcesz być wśród swoich, żeby żadnym chińskim jedzeniem przez okno nie zalatywało, bo ty tylko picka z rukolą od Włocha i czipsy z jarmużu? Czemu nie, chińskie dzielnice zbudujemy na obrzeżach, ty zamieszkaj w białym centrum. Chcesz słuchać najczystszej polszczyzny, ale niestety w Żabce i Biedronce sami Ukraińcy? W delikatesach zatrudnią dla Ciebie Polki po polonistyce. Jeśli jeszcze nie zatrudnili, to może tylko dlatego, że zatrudnianie obcokrajowców ciągle jest bardziej opłacalne. Poza tym nasz klient, nasz pan.

Zakaz dzieci, zakaz psów, zakaz studentów, zakaz obcokrajowców, zakaz biedaków, zakaz śmierdzących staruszków. Zakaz wszystkiego i wszystkich, którzy mogą zaburzyć twój, jakże ważny, spokój.

Pomysł życia w komforcie, w odcięciu od świata i wszelkiej „brzydoty” pęcznieje i zyskuje nowych entuzjastów. Mój świat, moja bańka, mój feed, który przepuszcza tylko te fakty, które są dla mnie istotne. Co z tego, że budujemy kolejne getta? Mój spokój i odczucia estetyczne są najważniejsze.

Jest na to nawet specjalne słowo – gentryfikacja. Doskonałym przykładem jest warszawska Praga, gdzie od miesięcy toczy się walka pięknych i bogatych z lokalnymi, mniej pięknymi i mniej bogatymi. Zrujnowane kamienice wykupują deweloperzy, robią w nich lofty w cenach dostępnych dla nielicznych, wypierając mniej zamożnych mieszkańców. Praga się zmienia, Praga ma być piękna, Praga ma być dla wybranej kasty.

Na tym nie koniec. Szpital praski, w którego remontowanym skrzydle ma powstać centrum Re-Start, miejsce pomocy dla osób w kryzysie bezdomności, przychodnia leczenia narkomanii i alkoholizmu jest pod ostrzałem. Część mieszkańców inspirowana przez deweloperów nie chce patrzeć na te przykre obrazki i sabotują budowę ośrodka. Nie chcą widzieć osób w kryzysie. Mówią, że to za blisko szkoły, kościoła, parku. Chcą żyć w ładnym, homogenicznym otoczeniu podobnych sobie, bez tych osób, które są na zakręcie i kłują w oczy. Brzydko to może być w Radomiu, nie u nas.

Ktoś powie, że to świetny pomysł, takie wyjście do klienta. Że każdy ma prawo wybrać gdzie i z kim chce mieszkać, jaki ma mieć widok i okna i z kim chce stać w kolejce po poranne bułki. Ludzie mają prawo do spokoju, ciszy i wygody. Skrajny indywidualizm, polityka wykluczenia w ekologicznym sosie antynatalizmu to kierunek przyszłości. Naprawdę? Nawet mi Was nie żal.

Autorstwo: Rut Kurkiewicz-Grocholska
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 15, średnia ocena: 3,07 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
username
Użytkownik
username

[..”.Ktoś powie, że to świetny pomysł.”..]
„Naprawdę? Nawet mi Was nie żal.”

Co to w ogóle za artykuł obrażający kogoś kto tylko ma inne zdanie na ten temat?
Widzę że Admin już całkiem stracił kontrolę nad tym co jest publikowane.

Więc posłuchaj
Rut Kurkiewicz-Grocholska
Jeżeli nie potrafisz pisać artykułu na poziomie to po prostu się zamknij.
„Ludzie mają prawo do spokoju, ciszy i wygody” – mają pełne prawo do tego i nie nikogo nie internesuje czy jest Ci takich ludzi żal czy nie.
Kolejna sprawa taka, że używasz przestarzałej formy psiania artykułów.

A teraz mój komentarz dot artykułu, a nie jego „autora”

Wystarczy spojrzeć kawałek dalek za granice gdzie takie osiedla są normą.
Jest wiele miejsc gdzie zwyczajnie dzieci nie są mile widziane.
W Polsce brakuje tego typu rozwiązań.
To że komuś przeszkadzają krzyki dzieci , gdy chce odpocząć nie jest niczym nienormalnym.
Dom to w końcu jest nasze miejsce gdzie mamy pełne prawo się wyciszyć i odpocząć, zamiast wysłuchiwać dzieci sąsiada , które biegają pod oknami klnąć co 2 słowo bo teraz takie mamy dzieci.

Osiedle tego typu to świetny pomysł dla tych co pragną ciszy.
Mnie pomysł się bardzo podoba

A teraz jeszcze jedno zdanie ode mnie ; Nie trzeba być samotnikiem czy sociopatą by
polubić takie rozwiązanie.
Prace każdy z nas ma inną. Jedni cały dzień siedzą w zgiełku przy hasłasie, inni mają pracę związano z opieką nad dzieci , właśnie takim osobom np
należy się trochę spokoju po powrocie z pracy.

rici
Użytkownik
rici

Taka obserwacja z zycia. U nie na osiedlu nie ma duzo dzieci, ale czesto przychodza dzieci z innych osiedli i bawia sie placu zabaw, ktory jest pod blokiem, wiec jest troche krzyku. Z reguly dzieci bawia sie okolo poludnia. Nikomu normalnemu to nie przeszkadza, ale jest kilka starszych kobiet, ktore w nocy nie spia,ale za to lubia sie zdrzemnac przez dzien. I one najbardziej wrzeszcza na te dzieci, o wiele glosniej od tych dzieci. Cale szczescie ze z reguly niedlugo po tym darciu wyprowadzaja sie do domu starcow.
Wiec moze to osiedle na Slasku to bedzie taki dom starcow?

Collega
Użytkownik

Komentarz Admina mi się podoba.
Podobnie jak słowa Woltera: „Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć.”

terazjestemtutaj
Użytkownik
terazjestemtutaj

artykuł poruszył mnie swym negatywnym podejściem do otaczającej nas rzeczywistości

z mojego punktu widzenia mamy tylko 2 wyjścia

1. walczyć z rzeczywistością która nas otacza

2. akceptować rzeczywistość która nas otacza

od czasu gdy tak robię, (2) życie stało się lżejsze

Życzę wszystkim zdrowia

realista
Użytkownik

o co właściwie chodzi autorce?
każdy lubi to, co lubi.
pomysł osiedla fajny, sam bym zamieszkał. osiedle bez psów też byłoby super.
bo mój spokój jest WAŻNY, wręcz najważniejszy. głównie dla mnie oczywiście, ale to ja tu decyduję i o sobie. czy może pani Rut rości sobie do tego prawo?
tylko kogo obchodzi kogo jest pani żal, a kogo nie? na pewno nie zadowolonego z mieszkania pięknego i bogatego… .. .

Foxi
Użytkownik
Foxi

A dla mnie to jest dalszy ciąg depopulacji made in The Bill Gates. To zwykłe g. opakowane w sreberko. Aby dostrzec logiczny kontekst tej sytuacji, należy spojrzeć na ż. lub arabów, którzy mnożą się na potęgę. U ż. jak nie masz 4 dzieci jesteś społecznie podejrzany, a sąsiedzi traktują cie z dystansem. A wy ludziska tu dyskutujecie ąę o kurzu który wyleciał z worka po cemencie…

A ty @realista, weź no może zacznij medytować? A nie tylko wypisywać po całym internecie te chore lewackie brednie. Medytacje wynaleźli hindusi – po to by odciąć się mentalnie od zgiełku, który wywołuje życie. Oni tam mieli nad głową nie tylko rozdarte chmary dzieci, ale też małpy święte krowy i wszelakich handlarzy którzy to razem drą ryja całymi dniami. Mimo tego potrafili ogarnąć się i odciąć mentalnie od tego zgiełku. Tym właśnie jest medytacja; wewnętrzną ciszą. Spokój to znajdziesz tylko w sobie, a jak ci dzieci przeszkadzają, to radzę zrób to co głosi twoja kierowniczka Lempart tz „wyp.”

kozik
Użytkownik
kozik

1. Wielkie sypialnie w miastach nie są już potrzebne.
Po co produkować, skoro wszystko można sprowadzić z Azji?

2. Zmęczeni ludzie zapominają, że ta rozwrzeszczana dzieciarnia kiedyś będzie płacić na ich emerytury, bo „kapitał zgromadzony na rachunku ZUS”, to mrzonka dla upośledzonych umysłowo. Umowa międzypokoleniowa i przyzwolenie na grabież Polski procentują na starość.

3. Podczas rozmów z Hindusami mieszkającymi w Indiach, nie zdarzyło mi się, by w tle nie było brykającej dzieciarni i głosów babć.

Wielkomiejska Europa wymiera po cichu. Eksperyment Calhouna.

realista
Użytkownik

Foxi, głupszego posta, skierowanego na dodatek bezpośrednio do mnie, to już długo nie czytałem…
nawet nie ma co odpowiedzieć… .. .