Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny

Opublikowano: 18.04.2015 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 363

Jest rok 1991. Prawo bankowe jeszcze nie obowiązuje. Szumnie brzmiący Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny oferuje wówczas bardzo korzystne oprocentowanie lokat. Polacy nie uczą się jednak na błędach. Zapominając o wcześniejszych doświadczeniach z BKO Grobelnego, tysiące polaków wpłaca do trustu swoje pieniądze. Instytucja okazała się jednak niczym innym jak… parabankiem.

ATRAKCYJNE LOKATY

W 1991 roku małżeństwo Stanisław i Urszula Kotarba założyli w Rzeszowie firmę o nazwie Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny (w skrócie GTKI). Swoją działalność trust prowadził bez zgody Narodowego Banku Polskiego. Klientom oferowano superatrakcyjnie jak na tamte czasy oprocentowane lokat w wysokości ponad 50 procent w skali roku. Centrala firmy mieściła się w Rzeszowie. Oddziały spółki powstały również w największych miastach w Polsce. Warto również zaznaczyć, że warszawski oddział GTKI organizował niejaki Stanisław Nieckarz, członek Rady Polityki Pieniężnej w latach 2004–2010.

Gdy na przełomie 1991 i 1992 roku znowelizowano prawo bankowe, parabanki podobne do GTKI nie mogły już przyjmować oszczędności i lokat. Trust Galicyjski jednak nie zaprzestał przyjmowania wkładów. W rezultacie czego, na początku 1992 roku Stanisław Kotarba został aresztowany przez łódzką prokuraturę za nieprzestrzeganie znowelizowanego prawa.

270 MLD

Informacja o aresztowaniu prezesa spółki szybko dotarła do najbardziej zainteresowanych. Wystraszeni klienci rozpoczęli szturm na kasy niewypłacalnej i nielegalnej instytucji finansowej. Tysiące klientów (według różnych danych było ich od 4 do 7 tys.) wpłaciło do GTKI łącznie ok. 270 mld starych złotych (tj. 27 mln zł po denominacji). Zamiast upragnionych zysków klienci GTKI zostali oszukani i nie odzyskali swoich pieniędzy.

WYROKI

W szybkim czasie, szefami spółki zajęła się prokuratura i sądy. Rzeszowska prokuratura przystąpiła do śledztwa. Wśród osób, którym zarzucono działalność przestępczą, był także wspomniany wcześniej Stanisław Nieckarz. Jednak w grudniu 1995 roku sprawę Nieckarza umorzono, bo prokurator uznał, że nie popełnił zarzucanych mu czynów.

Działalność Galicyjskiego Trustu Kapitałowo-Inwestycyjnego nie budziła wątpliwości śledczych. Akt oskarżenia przeciwko 11 osobom: właścicielom i dyrektorom GTKI trafił w grudniu 1995 roku do rzeszowskiego sądu. Proces w tej sprawie zakończył się jednak dopiero po 7 latach. Stanisław Kotarba, właściciel i prezes GTKI skazany został na 6 lat więzienia. Skazana została również jego żona Urszula, pełniąca obowiązki m.in. prokurenta spółki, a także inni dyrektorzy oddziałów. Kotarba został dodatkowo zobligowany do zapłaty grzywny w wysokości 25 tys. zł.

Autorstwo: Mamona
Źródło: Afery Finansowe
Nadesłano do portalu WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o