Gaja Huraganopędna

Opublikowano: 09.09.2017 | Kategorie: Nauka i technika, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytałem dziś, że huragan Irma to „reakcja Gai na poczynania homo sapiens”. W telewizji podają, że ten niszczycielski huragan to pokłosie ocieplenia klimatu.

Czym różnią się tezy o tym, że bogini Gaja gniewa się na naszą politykę przemysłową i zsyła na nas katastrofy naturalne, od tez głoszących, że trzęsienia ziemi to oznaka gniewu Bożego za grzech homoseksualizmu? Tym z pewnością, że te ostatnie powtarzane przez setki lat uchodzą dziś za nienowoczesne, a te pierwsze za nowoczesne.

Człowiek od tysięcy lat, w każdym stuleciu żywił bardzo głębokie przeświadczenie, iż jego codzienna krzątanina ma bardzo silne przełożenie jeśli nie na cały wszechświat, to co najmniej na klimat globalny, na jego skłonność do kaprysów.

Liczne badania naukowe wykazały brak zależności działalności człowieka w odniesieniu do skali huraganów. Ostatni przegląd dostępnych na ten temat badań opublikowało Laboratorium Geofizycznej Dynamiki Płynów działające w ramach Amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej, z datą 30 sierpnia 2017 oraz konkluzją, że dostępne badania naukowe nie pozwalają stwierdzić istnienia takiej zależności.[1]

Naturalnie, są badacze, którzy głoszą, że taka zależność istnieje. Ustalili, że liczba huraganów zwiększyła się w ciągu ostatnich 30 lat i że w ciągu tych trzydziestu lat zwiększyła się także emisja gazów cieplarnianych. Problem w tym, że taką samą moc naukową mają tezy przeciętnego kaznodziei o wpływie liczby popełnianych grzechów na wstrząsy skorupy ziemskiej. Wszak bez trudu możemy stwierdzić, że po rewolucji seksualnej roku 1968, w ciągu ostatnich dekad liczba popełnianych grzechów na tle seksualnym znacząco zwiększyła się. Liczba wstrząsów ostatnich dekad również wzrosła. Od grzechów nagrzewa nam się podziemne piekło i w efekcie ziemia się trzęsie. Logiczne.

Badania klimatyczne, które ograniczają sie do ostatnich dekad są niepoważne. Te, które ograniczają się do całego stulecia są wątpliwe. Cykle klimatyczne to kwestia stuleci, dlatego tylko taka skala daje nam jakąś miarodajną perspektywę i materiał do namysłu. Optymalnie natomiast klimat powinien być analizowany w skali naszej aktualnej epoki, czyli holocenu (która jest zresztą tożsama z naszą aktualną cywilizacją).

Huragan Irma może przerażać. Ma wielkość niemal całej Polski, co pokazuje wizualizacja Tomasza Wasilewskiego.

Jeśli obecne huragany są zatem manifestacją złości Gai na przemysł, to dlaczego urządzała podobne zniszczenia w erze przedprzemysłowej? A może wówczas to nie ona jeszcze kontrolowała huragany, lecz święci pańscy?

Jestem przekonany, że ani się obejrzymy, jak nasi najbardziej postępowi członkowie społeczeństwa staną na czele nowej rewolucji religijnej, która zapewne zastąpi nasze stare religie nowymi, po czym upodobnią się one do tych starych. Przed naszą erą religijną gniewał się Zeus ciskając pioruny. W naszej erze religijnej Bóg rozlicza się z nami za pomocą wstrząsów skorupą ziemską. A w nowej erze religijnej Pani Bóg będzie się gniewała za niewłaściwy opał w piecach oraz za rozkopywanie rzek.

Czy da się neutralizować siłę niszczycielską huraganów? Według aktualnej wiedzy niewiele możemy zrobić. Ale tak samo niewiele potrafiono zrobić z piorunami, nad którymi zaczęto panować wiele wieków po tym, jak Zeus udał się na emeryturę.

Według aktualnej wiedzy dostępnej dla cywilów nie potrafimy neutralizować huraganów, ale badania w tej materii trwają. Po szkodach, jakie wyrządziła Katrina w 2005 r., amerykański Departament Bezpieczeństwa Krajowego uruchomił program HURRMIT, którego celem jest poszukiwanie metod walki z huraganami. Przed laty Jack W. Reed, wojskowy i meteorolog, proponował użycie broni atomowej do rozpraszania huraganów.[2] Dziś naukowcy proponują bardziej wyrafinowane metody geoinżynieryjne, takie jak zasiewanie chmur.[3] W okresie prezydentury Obamy, amerykańscy meteorolodzy wskazywali jednak, że barierą jest opinia publiczna oraz wola polityczna. Czy w państwach i społeczeństwach wyznających kult Gai można rozwijać tego rodzaju badania?

Jak podaje „Focus”: „Pogodą można sterować na różne sposoby: jodkiem srebra rozprasza się mgłę wokół lotnisk, powstrzymuje grad i burze śnieżne, a przede wszystkim wywołuje deszcz. Mistrzami w tych manipulacjach stali się Rosjanie, dbając, by na defiladę zwycięstwa na placu Czerwonym w Moskwie pogoda była zawsze murowana. Specjalne wojskowe samoloty rozpraszają chmury w promieniu 200 kilometrów od Moskwy, a jeśli już pada, to deszcz się przyspiesza poprzez zasiewanie chmur — z samolotów spuszcza się na nie dziesiątki ton suchego lodu. Pogodą steruje się już w ponad 50 krajach. Chińczycy mają na etatach blisko 40 tys. ludzi, którzy bombardują chmury, by wywołać lub przegnać deszcz. W USA działa wiele firm oferujących bezchmurną pogodę na życzenie, z kolei Indie, Indonezja, Australia, Tajlandia i inne kraje leżące w strefie monsunów próbują sprowokować większe opady w suchych sezonach. W dolnych częściach chmur, gdzie jest ciepło, rozpylana jest wtedy sól kuchenna, która ma zwiększać rozmiary kropel i zachęcać je do przekształcenia się w deszcz. W górnych — jodek srebra.”[4]

W 2015 CIA oskarżyło Rosję o manipulowanie pogodą na niekorzyść USA: Forget Hacking — CIA Accuses Russia Of „Manipulating The World’s Weather”.[5] W tym samym czasie „Guardian dywagował”: „Can the CIA weaponise the weather?”[6]

W kontekście huraganów lepiej rozwijać fizykę i inżynierię atmosfery niż teologię Gai.

Autorstwo: Mariusz Agnosiewicz
Źródło: Racjonalista.pl

[1] http://www.gfdl.noaa.gov/global-warming-and-hurricanes

[2] http://nationalinterest.org/blog/the-buzz/the-man-who-wanted-use-nuclear-weapons-stop-hurricane-17988

[3] http://insideclimatenews.org/news/20121024/hurricanes-global-warming-climate-change-scientists-cloud-seeding-geoengineering-storms-temperatures

[4] http://www.focus.pl/artykul/pogoda-na-zyczenie-czy-to-mozliwe

[5] http://www.zerohedge.com/news/2015-02-17/forget-hacking-cia-accuses-russia-manipulating-worlds-weather

[6] https://www.theguardian.com/us-news/shortcuts/2015/feb/16/can-the-cia-weaponise-the-weather-geoengineering

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Herstoryk 10.09.2017 08:59

    Przypisywanie ludzkich uczuć planetarnej ekosferze, czy projektowanie ich na wymyślonych przez ludzi bogów (mających zawsze ludzkie cechy) jest takim samym nonsensem jak nazywanie badań klimatu i ich wyniku „niepoważnym”. Gaja nie jest, przynajmniej dla większości racjonalnie myślących bogiem, ale tylko symbolem ekosfery – niesłychanie skomplikowanej maszyny umożliwiającej i podtrzymującej życie na Ziemi.
    https://exignorant.wordpress.com/2017/09/09/wielkie-milczenie/

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.