Francuzom gniją owoce i warzywa

Opublikowano: 13.05.2020 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 586

Sezon w niektórych krajach trwa w najlepsze, koronawirus nie powstrzymał owoców i warzyw przed dojrzewaniem, a zbierać ich nie ma komu. Francuscy rolnicy i sadownicy załamują ręce, w tym roku straty będą ogromne.

Okazuje się, że Polacy i Ukraińcy jak dotąd bardzo pomagali francuskiej gospodarce. Chętnie i tłumnie przyjeżdżali na zbiory, żadnej pracy się nie bali, szybko się uczyli i w efekcie – stali się niezastąpieni. Francuscy rolnicy dotkliwie odczuwają brak pracowników z zagranicy – już teraz widzą, że bez nich nie dadzą sobie rady. O tej porze roku na polach i w sadach uwijały się grupy sprawnych „ludzi ze wschodu”, dziś świeci tam pustkami. No jeśli nie liczyć gnijących dóbr. Problem jest szczególnie odczuwalny na południu kraju, gdzie jest cieplej i wszystko szybciej dojrzewa.

Dlaczego na pomoc nie ruszą Francuzi? Sprawa jest bardzo prosta, co wyjaśniają rolnicy w rozmowie z mediami. Rodacy wprawdzie zgłaszają się do pracy, ale tak na prawdę ani się nie znają na tej ciężkiej robocie, ani nie pałają chęcią do pracy. Na plantacji chcieliby raczej zażyć słońca i odpoczynku, jak twierdzą farmerzy.

„Mam teraz 30 pracowników, a potrzebuję 200 i to codziennie. Ci, którzy się zgłaszają nie mają pojęcia o pracy na roli, więc kiedy dzwonią zgłaszając się do pracy, mówię, żeby nie przyjeżdżali” – cytuje „Rzeczpospolita” jednego z rolników, który rozmawiał o problemie z „Le Figaro”.

Już w tym momencie, jak szacują branżowe instytucje we Francji, brakuje 200 tys. pracowników sezonowych. I chociaż można ich już sprowadzać, to nie ma jak tego wykonać – samoloty nie latają, z innym transportem jest nie lepiej. W podobnej sytuacji jak Francja są Włochy i Hiszpania.

Przezornością w kwestii siły roboczej do pracy sezonowej wykazali się Brytyjczycy, którzy teraz nie mają problemu z gnijącymi plonami. Zawczasu zorganizowano transport chętnych z Rumunii, którzy teraz uwijają się na polach. Dwa samoloty obywateli Rumunii przyleciały też do Niemiec, by zająć się tamtejszymi zbiorami. Tym samym tropem chcą podążyć Włosi, którzy potrzebują około 110 tys. chętnych i też patrzą na Rumunię.

Polska też będzie miała w tym roku ciężką sytuację ze zbiorami. Do tej pory prace sezonowe cieszyły się wielką popularnością wśród sąsiadów zza wschodniej granicy, których teraz z powodu koronawirusa też jest w kraju znacznie mniej.

Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. agama 13.05.2020 15:24

    francuskie pudelki

  2. polantek 13.05.2020 23:08

    Dwa samoloty = 250 osób 🙂

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.