Francuzi nie chcą tyrać do starości

Opublikowano: 06.12.2019 | Kategorie: Polityka, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1655

Wczoraj nad Sekwaną rozpoczął się strajk generalny. Solidarnie pracy odmówili pracownicy sektora transportu, edukacji, strażacy, śmieciarze, także adwokaci. Połączyła ich świadomość wspólnoty interesu – sprzeciw wobec reformy emerytalnej, wdrażanej przez neoliberalny reżim Emmanuela Macrona.

Francuska stolica była wczoraj sparaliżowana. Nie kursowały pociągi metra, a większość składów miejskiej kolei również nie wyjechała na trasy. Nieczynne było również lotnisko, bo strajkowali kontrolerzy lotów. Zamknięto szkoły. Jak powiedział minister edukacji Jean-Michel Blanquer, w całym kraju do strajku przystąpiło co najmniej 55 procent nauczycieli. Wczoraj otwartych było zaledwie 30 procent placówek. Rodzice musieli sobie radzić i organizować pomoc w opiece nad dziećmi. Zamknięto także część uczelni wyższych. Pracy odmówili również pracownicy wywozu odpadów. Nieczynne były biura adwokackie.

W całym kraju występowały utrudnienia na drogach, kolei oraz w ruchu lotniczym i szkołach. 90 procent kursów pociągów TGV zostało odwołanych, zakłócenia występowały także na trasach regionalnych i międzynarodowych. Wielu pasażerów wybrało się do pracy pieszo, inni skorzystali z rowerów czy hulajnóg.

To jednak nie wszystko. Wczoraj w Paryżu odbyła się wielka manifestacja. Porządku pilnowało ponad 6 tysięcy policjantów. W sumie w całym kraju odbyło się 245 manifestacji. Francuska prasa określa dzisiejszy dzień jako „moment prawdy dla Macrona”.

Strajk generalny we Francji objął nie tylko pracowników. W protestach masowo uczestniczą studenci, a szereg uczelni wyższych wyszła naprzeciw zaangażowaniu swojej kadry i słuchaczy. „Pracownicy, studenci zjednoczeni przeciw niepewności” – to popularne hasło z demonstracji.

„Francuskie uniwersytety stanowią ważne ogniwo trwającego strajku generalnego” – relacjonuje z Paryża Piotr Kuligowski, historyk, który obecnie przebywa w stolicy Francji na stażu naukowym. „Od kilku tygodni w ważnych paryskich instytucjach naukowych, takich jak EHESS (Szkoła Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych), dostrzec można było – wiszące zarówno na korytarzach, jak i w salach wykładowych – plakaty informujące o akcji oraz wzywające do ulicznych mobilizacji. Kadra naukowa w większości wyraźnie solidaryzuje z protestującymi. Wiele wykładowczyń i wykładowców już od kilku dni rozsyłało do grup zajęciowych e-maile z informację, że ewentualna nieobecność na zajęciach 6 grudnia, tj. dzień po strajku, nie będzie brana pod uwagę przy ocenie końcowej. Dziś zaś prof. Christophe Prochasson, rektor EHESS, poinformował, że do końca tygodnia zawieszone są zajęcia, prowadzone w tej instytucji, gdyż duża część kadry (w tym – personelu ochroniarskiego) jest zaangażowana w strajk i może podjąć decyzję o jego przedłużeniu” – wyjaśniał wczoraj Kuligowski. „Nie pracują też najważniejsze biblioteki naukowe Paryża – również decyzja o ich zamknięciu spotykała się z dużym zrozumieniem i poparciem” – dodał.

Z kolei władze uniwersytetu Paris 1 Panthéon-Sorbonne ogłosiły zamknięcie na 4 i 5 grudnia trzech spośród swoich kampusów, co według organizacji studenckich jest decyzją niedopuszczalną. Działacze są przekonani, że władze uczelni zamierzały w ten sposób nie dopuścić do przeprowadzenia studenckiego zgromadzenia, podczas którego podjęte byłyby tematy emerytur i niepewności zatrudnienia. „Ta decyzja jest skandaliczna, podjęto ją wbrew wszelkim demokratycznym zasadom” – napisali na „Twitterze” działacze Narodowego Związku Studentów Francji.

Uczelnie nie pracowały normalnie, a studenci wychodzili na ulice również w innych miastach Francji. Generalne zgromadzenia studentów odbyły się na uniwersytetach Le Mirail w Tuluzie, Lyon-II, Rennes-II, uniwersytecie Paula Valéry’ego w Montpellier, w Nantes. W Grenoble na placu rozpalono stos dla kukły znienawidzonego prezydenta Macrona, a tłum skandował: „Ratować studenta”, „Spalić Macrona!” To nawiązanie do tragicznej decyzji 22-latka z Lyonu, który, zdesperowany z powodu braku środków do życia i ciągłej niepewności, podpalił się przed budynkiem administracji swojej uczelni.

Mobilizacja podczas strajku generalnego była tak wielka, że protest zostanie przedłużony o kolejne dni. Druga strona jednak również się nie poddaje. Jak relacjonuje Piotr Kuligowski, sprawna machina propagandowa Macrona od tygodni stara się oczernić strajkujących wskazując, że osoby, biorące udział w strajku, bronią swych niesłusznych przywilejów, których pozbawiony jest sektor prywatny we Francji. „Komuniści zdają się przegrywać strajk pod względem przekazu telewizyjnego. Mimo dużej obecności w czołowych stacjach telewizyjnych od rana proponują głównie ogólne hasła, takie jak konieczność powrotu do zasad równości i solidarności. To może nie wystarczyć” – mówi rozmówca.

Autorstwo: PN i Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu [1] [2]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Dawid 06.12.2019 12:41

    A ja cały czas swoim sercem za Francuzami, bo nas też to czeka.

  2. kufel10 07.12.2019 04:53

    @Dawid, to się nie uda. Gotowanie żaby trwa na dobre ale ta żaba to żadna rzekotka drzewna, to zwykła szara żaba trawna, zbyt głupia i zbyt bojaźliwa by wyskoczyć z gara. W garze jej dobrze, ciepło, jest co pić, można popływać, a do wrzenia jeszcze dużo czasu. Tamte żaby miały więcej luzu, a wraz z nim czasu by myśleć, nasze rzekotki wytłuczono 80 lat temu, reprodukują się tylko te przyziemne, tempe, dopingowane czarodziejskimi monetami z mojrzeszowej kiesy, wpływającymi na konto za produkcję nowych żabek.

  3. Cosmo 07.12.2019 06:39

    Żeby w Polsce doszło do takich strajków, musiało by zabraknąć gazu albo prądu. Brawo Francuzi!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.