Fluff – 315

Opublikowano: 26.04.2019 | Kategorie: Komiksy, Publikacje WM

Liczba wyświetleń wpisu: 85

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Fluff – 434

Fluff – 433

Fluff – 432



4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Prometeusz

Nie wiem, czy to tylko ja, ale nieco mnie ten komiks drazni…

Pokazuje przypisywane kotom strony (leniwosc, obojetnosc na innych etc., szczegolnie co ostatnie odcinki) i przedstawia to jako wielki sukces i rzecz pozytywna. Pies = zazwyczaj durny, naiwny i pomocny. NIESKUTECZNY. Kot = zazwyczaj bystry, leniwy, zlosliwy, samolubny i nie bioracy odpowiedzialnosci za swoje czyny. SKUTECZNY.

To tylko taka moja mala uwaga.

Pozrawiam,
Prometeusz

W.

Człowieku, to jest KOMIKS! Fikcja.

Każda postać ma wymyślony charakter i osobowość – wystarczy porównać Saszę do Snarka – dwa koty z jednego komiksu, ale mentalność odmienna. Ludzi też masz w życiu różnych, nie? Naiwnych i przebiegłych. Oprócz tego masz w komiksie aligatora – niezwykle zaradną Elbę, która równocześnie jest aktywistką. Albo, że zwierzęta używają komputerów i bawią się w klonowanie. I co to oznacza, według ciebie? Że tak w życiu jest naprawdę?

Ten komiks nie jest o cechach zwierząt, lecz o ludziach, których przedstawiono za pomocą postaci zwierzęcych. Rany, jak niektórym ludziom bije i trzeba wszystko wyjaśniać, bo nie znają aluzji, personifikacji i biorą wszystko dosłownie.

Prometeusz

@W:

Moze to ja jestem glupi, ale o ile mnie pamiec i znajomosc historii literatury nie myli, bajki i ogolnie zabiegi personifikacyjne byly wybiegiem w celu zawarcia krytyki i tresci pouczajacych, przy jednoczesnym uniknieciu ‘trafienia pod mur’. La Fontaine, Ezop i inni – nie pisali przede wszystkim dla dzieci, a dla osob doroslych; podobnie jest z Fluff’em – nie rysuja go dzieci ani dzieci nie sa jego odbiorcami.

Jak sam Zauwazasz, “(…) ten komiks nie jest o cechach zwierzat, lecz o ludziach (…)” – dlaczego wiec przedstawia tak czesto cechy nad wyraz negatywne w dobrym swietle? Takie bylo moje pytanie/sugestia, odnoszaca sie do faktycznej tresci. Nie napisalem nigdzie, ze zawsze, badz ze chodzi o kota czy aligatora – zadne z nich nie mowi ani nie pisze na komputerze, co w swym wielkim geniuszu zauwazyc rowniez Zdolales.

Wydaje mi sie, ze to Ty nie rozumiesz pojecia aluzja, a komu bije (bynajmniej nie dzwon), to chyba najlepiej widac po histerycznym charakterze Twojej wypowiedzi.

Pozdrawiam,
Prometeusz

W.

Moja wypowiedź histeryczna? Buchachacha! Aleś mnie rozśmieszył… To ty chyba nie wiesz co to jest histeria? Jakbym histeryzował w reakcji na twój komentarz, to nie pisałbym zdrowego “Buchachacha” lecz histeryczne “hi hi ha ha”. (*

Zresztą, nie wiesz też, co to jest komiks, ani jak się je tworzy. Pewnie żadnego nie narysowałeś, bo wiedziałbyś, że ludzie tworzący gazetowe paski (zwane też prasówkami, stripami) nie zastanawiają się nad ich przekazem i głębią, lecz tworzą je na akord. Przenoszą na papier co im wyobraźnia podpowie. Oczywiście, bywają komiksy dobrze przemyślane, przedstawiające historie z głębokim, psychologicznym dnem, ale bardzo rzadko zdarza się to w paskach.

Wiem co to jest aluzja, ale doszukiwanie się aluzji tam gdzie jej nie ma, albo oczekiwanie, że w każdym komiksie musi być pozytywny bohater – wzór do naśladowania, świadczy, że nie masz o sztuce komiksowej zielonego pojęcia.

Odpowiedziałem na twój poprzedni komentarz, bo wkurzają mnie tzw. “czepialscy”, czyli ludzie, którzy są wiecznie z czegoś niezadowoleni i zatruwają innym życie ciągłym wyrażaniem swojego niezadowolenia z najbardziej błahego powodu (np. z powodu komiksu). Skoro z ciebie taki spec od komiksów, który wie jak powinien wyglądać komiks, stwórz lepszy! Może odniesie sukces? Ale nie zatruwaj innym życia marudzeniem, bo marudząc z byle powodu nie jesteś w niczym lepszy od antybohaterów z “Fluffa”.

(* jeśli znasz się na komiksach, powinieneś w mig podać tytuły i autorów komiksów, z których te charakterystyczne śmiechowe cytaty pochodzą.

pl Polski
X