Firmy chemiczne lobbują ws. toksycznych produktów

Opublikowano: 13.06.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Publikacje WM, Wiadomości ze świata, Zdrowie | RSS komentarzy

Amerykańska Agencja ds. Ochrony Środowiska (w skrócie: EPA) zamierza ograniczyć ilość wskaźników, na podstawie których oceniana jest szkodliwość chemikaliów. Sprawa dotyczy 10 produktów obecnie uznanych za najbardziej toksyczne, w tym azbestu.

Wprowadzona w 2016 poprawka do Ustawy o Kontroli Substancji Toksycznych nałożyła na EPA przeprowadzenie po raz pierwszy od czasu uchwalenia tego aktu (tj. 1976r.) ponownej oceny szkodliwości setek substancji uznanych za niebezpieczne, celem wprowadzenia ewentualnego ograniczenia, a nawet zakazu ich stosowania. Sprawa dotyczy nie tylko produktów przemysłowych, ale także i tych codziennego użytku, w tym środków do usuwania farb, do czyszczenia na sucho oraz substancji zawartych w szamponach czy kosmetykach. W przypadku dziesięciu najbardziej niebezpiecznych chemikaliów, agencja zamierza jednak zrobić coś całkiem odwrotnego. EPA chce zbadać ich szkodliwy wpływ wynikający tylko z bezpośredniego kontaktu, a nie kontaktu z wodą, glebą czy powietrzem zanieczyszczonymi tymi substancjami.

To nietypowe podejście jest wynikiem długotrwałych i intensywnych działań lobby przemysłu chemicznego w tej sprawie. Zaś przedstawiciel administracji Trumpa, Nancy Beck, który miał nadzorować prace przygotowawcze, a który do niedawna obejmował stanowisko kierownicze w American Chemistry Council, również przyczynił się do jego sukcesu.

Jedną z substancji objętej tą łagodniejszą oceną, a dokładniej: grupą minerałów, jest azbest. Rocznie w USA z jego powodu umiera ok. 15 000 obywateli. Mimo to, EPA zamierza oceniać tylko nowe jego zastosowania, a nie produkty, wśród których amerykańskie społeczeństwo żyje od dekad, takie jak płytki, kleje czy rurociągi.

Prezydent Donald Trump popiera stanowisko agencji w tej sprawie. Według niego, po zastosowaniu azbestu w danym produkcie przestaje on być szkodliwy. Już w 1997 amerykański prezydent wypowiadał się w tym temacie, twierdząc, że: „Źródłem tego całego ruchu skierowanego przeciwko azbestowi są firmy, które mogą zarobić na jego usuwaniu. Tłum dał się im im uwieść, na polityków zaczęto wywierać naciski, a ci, jak zwykle, się ugięli.”

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska obliczył, że nowa ocena umożliwi wprowadzenie do środowiska dodatkowo ponad 30 000 ton rocznie substancji uważanych za najbardziej toksyczne. Poza azbestem będzie to m.in. czterochloroetylen, związek prawdopodobnie rakotwórczy, używany jako odtłuszczacz i rozpuszczalnik. Ocenie poddany zostanie jego wpływ na nasze zdrowie podczas bezpośredniego kontaktu tj. w trakcie czyszczenia ubrań lub dywanów. Całkowicie pominięty zaś zostanie kontakt z wodą pitną, zanieczyszczoną tą substancją w aż 44 stanach.

Opracowanie: Xebola
Zdjęcie: Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)
Na podstawie: EcoWatch.com, NYTimes.com
Źródła: Xebola.wordpress.com, WolneMedia.net

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.