Firmy budowlane zatrudniają imigrantów na czarno

Opublikowano: 20.09.2019 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń wpisu: 1767

Polskie firmy budowlane narzekają na brak rąk do pracy, co może być dla nich utrudnieniem z powodu zwiększenia się w przyszłym roku liczby inwestycji infrastrukturalnych. Przedstawiciele branży nie ukrywają już nawet, że zatrudniają pracowników z Nepalu czy regionu Kaukazu, zaś spora część z nich pracuje na budowach w sposób nielegalny.

Zatrudnienie w branży budowlanej zwiększyło się w tym roku i wyniosło ogółem około 420 tys. osób, przy czym i tak jest niższa o 70 tys. niż w rekordowym 2011 roku. Jednocześnie zdaniem przedsiębiorstw z tego sektora obecnie niedobór pracowników wynosi od 100 do nawet 120 tys. wakatów, z kolei według danych Głównego Urzędu Statystycznego w budownictwie pozostaje 24 tys. wolnych miejsc pracy.

Organizacje zrzeszające przedsiębiorców budowlanych twierdzą, że brakuje im zwłaszcza specjalistów, czyli osób mogących pracować jako cieśle, spawacze czy operatorzy dźwigów. Sytuacji nie ratują jednak imigranci, chociaż są oni coraz chętniej zatrudniani przez tę branżę. Trudno jest jednak potwierdzić posiadane przez nich uprawnienia, dlatego wykonują oni jedynie najprostsze prace.

Nie zmienia to jednak faktu, że sektor budowlany już teraz zatrudnia zagranicznych pracowników, a zdecydowaną większość z nich stanowią obywatele Ukrainy, zaś na drugim miejscu plasują się Białorusini. Coraz częściej pracę na budowach znajdują jednak osoby pochodzące z bardziej egzotycznych kierunków, a więc Nepalu, Azerbejdżanu czy Gruzji. Przedsiębiorcy budowlani nie ukrywają już nawet, iż bardzo wielu obcokrajowców znajduje zatrudnienie „na czarno”.

Duże firmy wystosowały przy tym apel do rządu Mateusza Morawieckiego, w którym domagają się większych ułatwień związanych z zatrudnianiem przez nich obcokrajowców. Chodzi głównie o przedłużenie limitu przebywania w Polsce na podstawie oświadczeń o pracę, a także uproszczenia przy przedłużaniu pobytu dla osób pracujących już od pewnego czasu w przedsiębiorstwie.

Na podstawie: Forsal.pl
Źródło: Autonom.pl

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 2, średnia ocena: 1,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Wielka płyta z nową twarzą

Beton z konopi jest 7 razy mocniejszy od zwykłego

Chiny w 3 lata zużyły więcej betonu niż USA w 100 lat



8
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Bestia

Prywaciarz zatrudnia na czarno bo szuka frajerów. Rąk do pracy nie brakuje. Problemem są wyłącznie niskie zarobki.

Dla przykładu murarz zarabia od 3400 zł do 5000 zł na miesiąc przy 10 godzinowym trybie pracy. Postawienie 40 m2 ( czyli tyle ile ma mieszkanie w bloku) zajmie mu 7 dni. Przykrycie 7 dni. Docieplenie 1 dzień. Wykończenie 14 dni.

Co oznacza, że jeden (bardzo nisko wydajny pracownik) za 29 dni postawi i odda pod klucz mieszkanie warte 220 tysięcy złotych :) ,a pracownik z tego dostanie max. 5000 zł.

Husar

Jeszcze raz w Polsce jest prowadzona wojna hybrydowa z narodem Polskim.
Polska jest kolonizowana.
Nie liczy się w Polsce praca, jakość i standard pracy. Nie mamy w budownictwie żadnej strategii długofalowej ani żadnych ośrodków kreujących rozwój.
W Polsce liczy się wyzysk. Zagraniczne firmy i koncerny chcą tylko wyzysku i eksploatacji.
Praca np w Niemczech czy Szwecji w takim samym koncernie czy firmie jak w Polsce różni się wszystkimi standardami. Tu chcą wyzysku i taniej siły roboczej, reszt się nie liczy. A dopilnować mają tego v kolumny obcych ludów będące u władzy, a prowadzące z nami wojnę hybrydową.

Polskie budownictwo nie istnieje, nie ma żadnych regulacji i ochrony. Rodacy z tej gałęzi gospodarczej zostali rzuceni jak mięso drapieżnikom zagranicznym firmom.

Budownictwo to podstawa gospodarki. Produkcja materiałów i elementów potrzebnych do budowania np od śrubek, szalunki, maszyny, narzędzia, technologie itd. to dla Państwa i narodu mocne aktywa rozwoju u dochodu. Dziś wszystko leży w obcych rękach.
A regulacje jakie są to takie aby nie naruszyć interesów zagranicznych firm i utrzymać Polaka jako tanią siłę roboczą.

Radek

@ Bestia. A dlaczego murarz nie postawi sam domku i go nie sprzeda? Przecież może?

Okaże się, że koszt ziemi, pozwolenia, dopuszczenia, łapówki itd. są nie do przeskoczenia dla murarza. Czyli tak naprawdę nie mamy w ogóle wolnego rynku, tylko duże firmy trzymają monopol z powodu przepisów które do tego służą i dzięki temu mogą więcej zarabiać i stać je na lobbowanie takich przepisów.

Bestia

Radek
Murarz się nie zdecyduje bo nie ogarnie papierkologii. To osoby po zawódce, alkoholicy itd. W większości murarze to osoby starsze powyżej 40 lat. Ich brak wiedzy wykorzystują pseudo prywaciarze. Na szczęście stare roczniki się wykruszają, a młody nie frajer by pracować za michę ryżu.

MvS

Podobny boom budowlany w nieco mniejszej skali oglądałem przez dwa lata w Dublinie. Obłęd w oczach, krociowe zyski, ogromne, skomplikowane tematy. Deweloperzy kupujący jakieś, dziury, rudery, doki z wizją przekształecenia na apartamenty. Ceny działek rosły w kosmos. Rosły i wynagrodzenia. Sam na tym się też trochę podpasłem, bo zarobki specjalistów były bardzo dobre. Potem nastąpiło zastopowanie; był zjazd cen i zatrudnienia.
W Polsce nadal trwa boom budowlany a wzrostu wynagrodzeń jak nie było, tak nie ma. Moge coś napisać o lokalnych Inwestorach. W 80 % mało inteligentni, bez rozeznania w realiach rynkowych, zadufani w sobie, gwiazdy na firmamencie, za to sprytni, ostrożni, “oszczędni”, przebojowi. Na byle głupocie oszczędzają, ale nie potrafią zrobić alalizy rynkowej, która dała by im konkretne zyski. Inżynieryjne tumany są wszędzie ale te nasze nie mają pokory i chęci powiedzieć: nie wiem, nie znam się; dam zarobić tym, którzy się znają. W realiach polskiej wojny hybrydowej, jak ją określa Husar, radzą sobie trochę jak Armia Krajowa za okupacji. Kombinują, cwaniakują; jak ich wyrzuca drzwiami, to wracają oknem.
Nie da się prowadzić długowalowej działalności gospodarczej w sposób stabilny przy rządzie, który ciagłe coś dłubie, zmienia, reintepretuje. Prawo budowlane jest dziurawe, sądy działaja niesprawnie. Nie dziwię się, że przedsiębiorcy liczą na maksymalizację zysków krótkoterminowych. O długoterminowych nie ma co myśleć, jak co chwilę coś sie zmienia.

@ Bestia
Wierz mi, deweloperzy są nie lepsi. Tylko się nie boją. Ryzyko ich nakręca a o konsekwencjach nie myślą. Kontakt z tymi ludźmi jest jak próba przwołania psa urwanego ze smyczy. Biegnie dla samego biegu, nie za bardzo wie dokąd, ale biegnie. Byle prędko, byle szybciej, bez chwili na refleksje.

lboo

@MvS: “W 80 % mało inteligentni, bez rozeznania w realiach rynkowych, zadufani w sobie, gwiazdy na firmamencie, za to sprytni, ostrożni, “oszczędni”, przebojowi. Na byle głupocie oszczędzają, ale nie potrafią zrobić alalizy rynkowej, która dała by im konkretne zyski. Inżynieryjne tumany są wszędzie ale te nasze nie mają pokory i chęci powiedzieć: nie wiem, nie znam się; dam zarobić tym, którzy się znają.”

Dobrze scharakteryzowałeś przeciętnego Polaka.
Takie mamy społeczeństwo to i takich mamy przedsiębiorców, a że system dodatkowo promuje chciwych i bezwzględnych to i jest jak napisałeś.

@lboo
“Dobrze scharakteryzowałeś przeciętnego Polaka.
Takie mamy społeczeństwo to i takich mamy przedsiębiorców, a że system dodatkowo promuje chciwych i bezwzględnych to i jest jak napisałeś.”

mamy różnych, ale tych wartościowych tempi samo państwo – jak ktoś za bardzo sobie radzi, firma się za bardzo rozwija a zamiast finansować kacyków, finansuje rozwój – dostaje łupnia – zapraszam do oglądania i wyciągania wniosków :

//skok wołomin, syndyk niszczy firmę wartą 10mln zł za fałszywy dług 700zł
https://www.youtube.com/watch?v=jvV1Dwg_O-s
https://www.youtube.com/watch?v=RN22zUQS2hE
https://www.youtube.com/watch?v=ZnQIdYxTdRQ
https://www.youtube.com/watch?v=VSbAmzF-Uy0

lboo

@Stanlley: “ale tych wartościowych tempi samo państwo – jak ktoś za bardzo sobie radzi, firma się za bardzo rozwija a zamiast finansować kacyków, finansuje rozwój”

Tych wartościowych najbardziej tępią ci mniej wartościowi (i nie mam tu na myśli majątku).

Obecni rządzący to struktura mafijna pracująca dla zachodnich “elit” finansowych. I zapewne gdy ktoś im wejdzie w drogę to znajdą odpowiednią wykładnie prawa. W takim działaniu niewiele różnią się od przedsiębiorców którzy też wzajemnie sobie dokopują gdy jeden wejdzie w drogę drugiemu.
Sporo praw utrudniających funkcjonowanie tym uczciwym wymuszają ci mniej uczciwi obchodzący istniejące przepisy.
Tak naprawdę w każdej warstwie społecznej są uczciwi i są oszuści. Natomiast problem mamy taki że system promuje oszustów. I to oszuści dają przykład uczciwym, bo to głównie oni osiągają sukces w dzisiejszym świecie. Im wyżej w hierarchii finansowej, czy administracyjnej tym większe bagno.

pl Polski
X