Fala gniewu przeciw ograniczeniu prawa do strajku

Opublikowano: 13.01.2018 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

W Grecji transport publiczny prawie wczoraj nie funkcjonował, szpitale oferowały jedynie minimalną pomoc a statki w portach pozostały zablokowane przy nabrzeżach. Na ulice Aten wyszło ok. 10 tys. osób protestujących przeciw „reformie” prawa do strajku wymaganej przez zagranicznych wierzycieli Grecji. Policja użyła gazu łzawiącego, by nie dopuścić tłumu pod parlament.

Protesty dotyczą przepisów, które mają być przegłosowane przez parlament w poniedziałek. Według projektu, strajk może być legalny pod warunkiem, że zagłosuje za nim co najmniej 50 proc. członków związku zawodowego obecnego w przedsiębiorstwie – do tej pory wystarczało 20 proc. Ta „reforma” należy do warunków wypłacenia Grecji kolejnej transzy kredytu (4,5 miliarda euro) gwarantowanego przez Komisję Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Inne mocno kontestowane przepisy nakazują licytować i sprzedawać w internecie nieruchomości zajęte za długi właścicieli. Ma to podnieść zyski banków, które przez lata kryzysu nagromadziły niespłacone wierzytelności. Ludzie boją się, że w ten sposób pozostaną z długami mimo sprzedaży ich domów i mieszkań.

Po poniedziałkowym głosowaniu w parlamencie Grecja oczekuje, że 22 stycznia europejscy ministrowie finansów dadzą zielone światło, które odblokowałoby tę część kredytu. Ostatnia umowa kredytowa wygasa w sierpniu. Odtąd Grecja będzie mogła sama się finansować na rynkach, co zostało jej zabronione dziewięć lat temu z powodu zbyt dużego zadłużenia.

Sytuacja społeczna w Grecji degraduje się z każdym rokiem „planu ratunkowego”, który podniósł zadłużenie kraju z początkowych 105 proc. PKB do blisko 180 proc.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. kudlaty72 13.01.2018 17:25

    Jak nie uchodzcami to długiem,ważne żeby tylko zniewolić naród

  2. Skalp 13.01.2018 23:24

    Dla mnie 50% brzmi akurat względnie sensownie. Jeśli już żyjemy na świecie gdzie demokracja jest wręcz świętością samą w sobie, to warto by było choć połowa ogółu ludzi się za czymś tam opowiadała. Nie wiem czy akurat legitymizacja legalności takiego strajku jest dobrym wyjściem, ale z całą pewnością demokracja zakłada, że większość ma głos wiążący. Co do samego długu. Ciężko powiedzieć od czego zacząc i na czym skończyć, ale generalnie nie jest to prosty temat, ani piękny. Polecam „Finansowego potwora z Jeckyll Island” Griffina, jest tam całkiem obrazowo pokazane czym jest dług, jaki jest najmilszy jego rodzaj dla wierzyciel, kto takie rzeczy kreuje, czym jest rolowanie długu, do jakich machinacji może taki przerośnięty dług doprowadzić i sporo innych rzeczy z tej parafii. Całkiem pouczająca lektura.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.