Dzięki GPS wiedzą, kiedy kierowca łamie prawo

Opublikowano: 14.01.2014 | Kategorie: Prawo, Świat komputerów, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 429

Szef globalnego marketingu i sprzedaży Forda, Jim Farley, powiedział podczas dyskusji panelowej na temat prywatności danych na targach elektroniki w Las Vegas CES coś złowieszczego i zarazem oczywistego. Dzięki urządzeniom GPS zainstalowanym w pojazdach Forda, Ford wie, kiedy prowadzący pojazdem osiąga nadmierną prędkość, i gdzie jest kiedy to robi.

Farley starał się opisać, jak dużo nazbierano danych dotyczących klientów i zilustrować fakt, że firma korzysta z nich w niewielkim stopniu by uniknąć podnoszenia kwestii prywatności: “Znamy każdego, kto łamie prawo, wiemy, kiedy to robisz. Masz GPS w samochodzie, więc wiemy, co robisz. Przy okazji, nie dostarczamy tych danych nikomu” – powiedział uczestnikom.

Farley wyobraża sobie dzień, kiedy dane te będą mogły być wykorzystywane anonimowo aby pomóc innym firmom z problemami komunikacyjnymi.

Na podstawie: Jim Edwards (Business Insider)
Źródło: PrisonPlanet.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. agama 14.01.2014 08:50

    Przynajmniej nikt nie będzie łamać prawa!

  2. W.W. 14.01.2014 11:47

    Daj komuś władzę, a pozostaje tylko kwestią czasu, kiedy jej nadużyje.
    Skoro te dane są, to z pewnością policja prędzej czy później z nich skorzysta.
    Raczej prędzej.
    .
    WW

  3. Murphy 14.01.2014 13:05

    @agma: Tylko co to spowoduje? Wg mnie zwiększenie wypadków, bo kierowca będzie musiał wszędzie patrzyć na znaki ograniczeń jak i co i rusz kontrolować czy prędkości nie przekroczył. A to wszystko odciągnie jego uwagę od drogi i innych pojazdów.

    Wg mnie prawo drogowe i ograniczenie prędkości w dzisiejszych czasach jest bardzo skostniałe i co najmniej dziwne. Obecnie są możliwości rejestrowania pozycji i prędkości auta, czyli możliwe było by montowanie czarnych skrzynek, które te dane by gromadziły. Więc są możliwości by człowiek nie był krępowany głupimi ograniczeniami tylko dlatego że kiedyś ktoś tak ustanowił, bo jakość dawnych samochodów była nie zbyt dobra by na wyższe prędkości pozwolić. Tylko czy ktoś to uaktualnił? Obawiam się, że nie.

    Jeśli ja bym miał poprawić prawo drogowe to bym je tak zrobił, że nie było by znaków ograniczających prędkość a wyłącznie informujące o zalecanej prędkości jazdy z informacją dlaczego (zła nawierzchnia, śliski odcinek, zakręt, teren zabudowany). I teraz jak kierowca nawet będzie jechał szybciej a nie spowoduje zagrożenia na drodze i wypadku, to nie będzie kary. Jeśli natomiast spowodowałby wypadek, to w zależności od stopnia szkody, sprawdzana była by czarna skrzynka oraz zalecenia na danym odcinku. Jeśli by prędkość była wyższa niż zalecana to odpowiednio wysoka kara powinna być już wystarczającym ogranicznikiem prędkości.

    Takie rozwiązanie wg mnie było by lepsze niż obecne, które tak na prawdę nie poprawia bezpieczeństwa a jedynie bardzo utrudnia przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

    W praktyce widziałem w Holandii takie znaki, na których podano, że dane ograniczenie ważne jest w godzinach np. od 9:00 do 19:00. Jeśli jedzie się poza godzinami to można wtedy jechać szybciej, do max prędkości dozwolonym na danym typie drogi (np. na autostradach do 130 km/h). Lepsze takie podejście niż na sztywno ustawione limity, niezależnie od warunków pogodowych i pory dnia.

  4. TKr 14.01.2014 17:22

    Żadna nowość jak dla mnie, firmy monitorujące flotę samochodów mają takie dane, i mało tego udostępniają je na zewnątrz do otwartych projektów takich jak OSM czy UMP (po tzw. głębokiej anonimizacji, czyli obcięciu z przebiegu danych pozwalających na zidentyfikowanie poruszającego się, czyli średnio 30% trasy jest usunięta, w tym początek i koniec obowiązkowo).
    W danych tych nie ma nic o prędkości, ale oczywiście odbiornik GPS takie dane rejestruje i można domniemywać że firma je posiada (i udostępnia klientowi/pracodawcy który tą prędkość przekroczył)
    Przykład: http://masstracks.media-lab.com.pl/?zoom=7&lat=6874864.93619&lon=2140612.92981&layers=0B0FTFFF

  5. ARTUR 15.01.2014 01:30

    Wszystkie samochody posiadające fabrycznie wbudowany GPS są automatycznie namierzane , na razie takie dane są wykorzystywane przez firmy do statystyk w budowaniu popytu na swoje usługi .

  6. toya 16.01.2014 00:27

    @Murphy
    “Dobrze, że Bóg nie dał świni rogów, bo by bodła”, to stare porzekadło często cytowała moja babcia. A gdyby czytała twoje wypociny, to pewnie dałaby na mszę, albo na egzorcystę by wypędził diabła z ciebie.
    A tak prywatnie śmię zauważyć, że dzięki takim jak ty, mamy tyle nieszczęść na drogach.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.