Droga jest, transportu brak

Opublikowano: 06.11.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 1995 razy!

Szkolny autobus to w wielu gminach jedyny środek transportu. Nie wolno do niego wsiadać dorosłym, ale kierowcy przymykają oko, bo ponad 20 proc. sołectw nie ma obecnie transportu publicznego.

Do komunikacji publicznej mieszkańcy Polski powiatowej mają bardzo kiepski dostęp, tym bardziej że w 2017 r. miała miejsce fala likwidacji połączeń autobusowych i przedsiębiorstw PKS. Jak informuje Wyborcza.pl, dla wielu mieszkańców ostatnim ratunkiem są przewozy szkolne. Samorządy mają obowiązek z własnych pieniędzy organizować dowóz dzieci do szkół, jeśli te są odległe o co najmniej 4 km od domów dzieci.

Pozostałym mieszkańcom nie wolno jeździć tymi autobusami. Kierowcy jednak czasem przymykają na to oko i pozwalają wsiadać wszystkim, choć to wbrew przepisom. Zdarza się, że kierowcy nie mają zastępców i na przykład siadają za kierownicą z ręką w gipsie albo zastępuje ich woźny czy wójt. Gminy nie mają też pieniędzy na wymianę starych gimbusów, kupionych przez państwo 20 lat temu. Sprawność pojazdów kwestionowała Najwyższa Izba Kontroli kilka lat temu: 20 proc. z nich nie powinno było w ogóle jeździć.

W obliczu braku możliwości podróżowania pomiędzy wsiami i miasteczkami niektóre gminy rezygnują ze starego systemu i otwierają szkolne przewozy dla wszystkich. Kontrakty nie dotyczą wtedy wyłącznie dowozów do szkół, ale też całodziennych i weekendowych kursów. Przewozy nadal są darmowe dla dzieci i młodzieży, w autobusie jedzie opiekun, ale inni mieszkańcy też się mogą dosiadać. Wychodzi taniej. Bo, w przeciwieństwie do przewozów zamkniętych, nie trzeba płacić 100 proc. kosztów. Dzieci kupują bowiem bilety miesięczne, za które przysługuje ustawowa zniżka (49 proc.), a ta finansowana jest przez samorządy wojewódzkie. Gminy muszą tylko dopłacić resztę. Poza tym w otwartych przewozach przychody generują też pozostali pasażerowie, którzy płacą za bilety. Gmina oszczędza do 40 proc.

Na dłuższą metę jednak niewiele z tego wynika. Polska cały czas czeka na nową ustawę o transporcie publicznym.

Źródło: NowyObywatel.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X