Dramatem ludzkości jest wasz stosunek do zwierząt

Opublikowano: 06.10.2020 | Kategorie: Paranauka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1929

Obce cywilizacje do Ziemian

Zabijamy je, traktujemy jak inwentarz (żywe przedmioty), który można bestialsko pozbawić życia, zjeść, a skóry pociąć na płaty i także wykorzystać w produkcji butów czy innych przydatnych rzeczy. Istoty przybywające w pojazdach UFO na Ziemię w czasie rozmowy z ludźmi poruszają ich temat w sposób świadczący o tym, że uwolnienie naszych mniejszych braci z golgoty cierpienia jest kluczem do uratowania Ziemi.


„A oglądali go i oglądali, zapinali, odpinali i ponownie oglądali, jakby się nie mogli nadziwić, a to był taki zwykły mój pasek, skórzany, znaczy od spodni” – mówił Jan Wolski, świadek bliskiego spotkania III stopnia w Emilcinie. Najprawdopodobniej mylił się. Kosmitów nie interesowała klamra – byli zszokowani, że pasek był ze… skóry.

Chcecie zająć się tematem UFO jako swoim hobby? Świetny pomysł. To jeden z ostatnich, a może i ostatni temat związany z naprawdę wielką tajemnicą naszego świata. Zostały odkryte i opisane wszystkie wyspy, najmniejsza droga przez dżunglę jest na mapie google, wszystkie szczyty górskie warte uwagi także mają już swoich zdobywców, a te najbardziej wysokie przypominają prawie deptaki w znanych kurortach. Od dawna praktycznie w miejscu stoi fizyka czy chemia (Noble od lat przyznawane są w wąskich dyscyplinach naukowych i to raczej teoretycznych, które w żaden sposób nie mogą zmienić świata), a jedynie postępują postępy w czymś, co można nazwać „sztuka jak najszybszego zużycia wszystkich zasobów naturalnych Ziemi, zabicia jak największej liczby gatunków zwierząt i namnożenia się ludzkości ponad wszelkie granice”. Jeśli ktoś chce przeżyć prawdziwą, romantyczną przygodę obcowania z nieznanym, musi wybrać właśnie badanie UFO.

Na początku jest oszołomienie. A niech to szlag… to jest przecież prawda! Nie mówili o tym tatuś i mamusia, brat, ulubiony wujek wszystkowiedzący, ksiądz czy nauczyciel, a nawet panowie i panie z telewizji, a tu nagle okazuje się, że Ziemia jest odwiedzana przez pojazdy z załogami istot z innych światów.

Wielki szok to pierwszy etap. Ale kolejne będą jeszcze ciekawsze. Potem zorientujecie się, że zaczynają was już nudzić kolejne relacje o obserwacjach, zdjęciach czy filmach z tymi obiektami, bo to w żaden sposób nie przybliża do poznania prawdy o UFO. Owszem, można dowiedzieć się o obezwładniających możliwościach Niezidentyfikowanych Obiektów Latających, które potrafią pojawiać się i równie nagle znikać, stawać się półprzezroczyste, nagle znikać w jednym punkcie nieba i w czasie równym zero „wyskoczyć” w innym, nagle w ułamku sekundy wyruszyć w lot z prędkością kilkunastu i więcej tysięcy kilometrów na godzinę, zmniejszyć swoje rozmiary do wymiarów owadu, a następnie zwiększyć do wielkości stadionu. Potrafią pozbawiać prąd samochód, bazę z pociskami nuklearnymi, eskadrę samolotów, a wreszcie miasto – to wszystko robią za pomocą zaawansowanej technologii.

Ale po tym etapie “zaskoczenia” przychodzi ten, kiedy nagle dociera do każdego, kto zajął się UFO, że dochodzi do Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia. Szybko pojmiecie, że ilość wiarygodnych relacji ludzi o spotkaniach z obcymi jest wręcz niewyobrażalna i mocno szokuje wobec tego, że jest o tym wokół całkowite milczenie. Na tym etapie przestaje was już powoli interesować nawet najbardziej widowiskowa i efektowna relacja świadków o przelocie i że iluś tam widziało, a dwóch nawet zrobiło zdjęcia komórkami. Jest wam to całkowicie obojętne. Ale jest jeszcze gorzej! Na tym etapie waszej „przygody w badaniu UFO” wy już będziecie wiedzieć, że „oni” przylatują na Ziemię i nie będziecie szukać jakiś mitycznych „ostatecznych dowodów”, zdjęć z obiektami UFO „jak żyleta”, filmów, gdzie „wszystko widać, a nie jakiegoś zamazanego bohomaza… no wszystko po prostu!” – ta cała wielka pogoń za kolejnym „ostatecznym dowodem na UFO” będzie wam równie obojętna, jak zeszłoroczny śnieg.

I tu przyjdzie następny etap naszej podróży w badaniu UFO – najważniejszy. Zaobserwujecie rzecz zdumiewającą: niezależnie od tego, gdzie doszło do spotkania człowieka (lub ludzi) z załogą obiektu UFO, to pewne elementy opisu takiego spotkania są takie same. Szokujące jest to, że jeśli ludzie brani na pokład UFO (czasami to się zdarza) mają przywilej zadawania pytań, to odpowiedzi padające od obcych istot są identyczne. Nie ważne, czy do takiego spotkania dochodzi w USA, czy Rosji, małej wyspie Polinezji czy wiosce położonej w wysokim Nepalu – informacje od obcych są zgodne i praktycznie takie same.

Ale tu musi być poczyniona jeszcze jedna, ważna uwaga – to samo mówią istoty różniące się między sobą. Są takie załogi UFO, które wyglądają identycznie jak ludzie, inne przypominają humanoidy znane z filmu Spielberga „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” zwane szarakami, a jeszcze inne jakąś kombinację owadów czy nawet gadów. Mimo tego przekaz od tych istot jest identyczny, co może w sposób jednoznaczny pokazywać, że ich odpowiedzi muszą pochodzić z jakieś wyższej wiedzy. Jednolitej i dość spójnej. I tak dochodzimy do kolejnego etapu – ostatecznego – waszej przygody z ufologią.

Na tym etapie nie interesują was ani filmy, ani nowe „wspaniałe zdjęcia pozaziemskich obiektów”, ani przekonywanie kogokolwiek do istnienia UFO albo czekanie na „wielki, miażdżący dowód”, gdyż wiedzę o tym, że Ziemia jest odwiedzana przez obce cywilizacje, już od dawna będziecie posiadać. Teraz interesuje was tylko to, co mówią obcy. Kiedy z całego świata ściągnięcie dzięki swoim prywatnym kontaktom z innymi organizacjami zajmującymi się UFO tysiące relacji ludzi o spotkaniach z obcymi istotami, które zawierają także moment rozmowy z nimi i odpowiadania na pytania uczestników CE III, wtedy ze zdziwienia odbierze wam mowę.

O czym mówią obcy?

Po pierwsze powtarzają ciągle, że jesteśmy na etapie barbarzyńskim, które inne bardziej rozwinięte światy planety mają już dawno za sobą. W ich światach nie ma nie tylko wojen, ale także nie ma żadnych granic i państw (cała „myśl narodowa” po zapoznaniu się z wiedzą płynącą z ufologii będzie wam się jawić niczym zaciekłość jaskiniowców w robieniu kamiennych siekierek), nie istnieje tam także „wielość religii” uznawana na naszej zabawnej planecie jako wielki atut i ubarwienie, a jest jedynie wiedza o duchowości. Obce istoty nigdy nie mówią tez głoszonych przez ateistów, ale także nie znajdziecie choć jednej hołubionej przez zwolenników dziecięco-próżniaczej wizji „jednego życia – sądu – potem laby po wieczny czas w krainie aniołków za to, co się zrobiło na Ziemi”.

Wiedza płynąca z zapisów spotkań z UFO jest jednoznaczna, pozbawiająca wszelkich wątpliwości i zgodna niczym pasujące do siebie elementy układanki – materia jest najbardziej prymitywną odmianą energii duchowej, na której niepotrzebnie wręcz zafiksował się rodzaj ludzki. Każda istota ma duszę, podobnie jak każde zwierzę, roślina, a nawet minerał. Jest reinkarnacja czyli wędrówka dusz, które wcielając się w kolejne ciała doskonalą się i w ten sposób doskonali się cały wszechświat. Poznanie praw reinkarnacji jest ratunkiem dla każdej cywilizacji zamieszkującej daną planetę, gdyż świadomość wędrówki dusz pozwoli zrozumieć, że trzeba szanować życie na planecie w każdej postaci, gdyż wszystko jest połączone ze wszystkim.

Otaczają nas miliardy istot, które podobnie jak my wyruszyły w wielkiej wędrówce ku doskonałości. Dusze naszych gwiezdnych braci w pozaziemskich statkach są takie same jak nasze, choć bardziej rozwinięte duchowo, są dalej na drodze do doskonałego światła stwórcy wszechrzeczy. Nasze dusze mają niższe wibracje, przez co umieramy z ich punktu widzenia prawie od razu po urodzeniu (dla obcych życie o długości 70-75 lat, co jest typowe dla Ziemi, jest wręcz niewiarygodnie krótkie), bez najmniejszego problemu potrafią widzieć duchy, opuszczać własne materialne ciało, porozumiewać się telepatycznie, siłą umysłu przejmować kontrolę nad bytami bardziej prymitywnymi, a także widzieć przeszłość czy przyszłość – są w tym względzie prawdziwymi mistrzami mistrzów w postrzeganiu pozazmysłowym.

Kolejna rzecz, na którą na pewno natrafi każdy, kto zajmie się UFO w stopniu podobnym jak Fundacja Nautilus – obce istoty wręcz nonszalancko wypowiadają się o tym, co oczywiście najbardziej interesuje ludzi, czyli o technologii pozwalającej robić im te wszystkie cudowne statki powietrzne. Wręcz dziwią się, że ludzi to interesuje, skoro sprawy wiedzy duchowej i prawdziwej, boskiej natury istot żywych są tak ze sto bilionów razy ważniejsze niż wszystkie „podróże pomiędzy galaktykami” czy napędy antygrawitacyjne.

Ale jest jeszcze coś, co pojawia się praktycznie w każdej relacji o spotkaniu i rozmowie ludzi z obcymi z UFO. Chodzi o temat zwierząt. Oni zawsze mówią o tym. To ich martwi. To uważają za pierwszy krok, który ludzkość musi zrobić, aby dokonać jakiegokolwiek progresu, postępu na drodze rozwoju cywilizacji i uratowania naszej planety.

„Musicie uwolnić z piekła waszych młodszych braci, w które zapędził je wasz okrutny świat” – mówią obcy do uczestników CE III, a oni to potem przekazują ludziom zajmujących się badaniem UFO na całym świecie. Ich relacja do zwierząt jest przejmująca, wręcz stawiająca do pionu.

To dla nich jest najważniejsze, to ich najbardziej martwi, to uważają za rzecz podstawową i wartą każdej ceny. Na tym etapie zajmowania się UFO nagle dotrze do każdego z was, że zamiast patrzeć w gwiazdy w poszukiwaniu planet podobnych do Ziemi trzeba patrzeć w oczy… kochanego psa, kota czy wszelkiej innej „istoty ze świata naszych młodszych braci”, bo tam znajdziecie najważniejszą informację ze wszystkich, które przekazują nam obce cywilizacje – w nich jest dusza taka sama jak w nas, ale także obcych z wyższych światów.

Nie wolno ich zabijać, gdyż cierpią. Nie wolno ich nawet przetrzymywać w domu jako zabawki, gdyż jest to sprzeczne z ich naturalną dziką naturą przypisaną karmie czyli drodze duchowej tych istot. Jest ingerencją w naturę, szkodliwą i sprzeczną z prawami kreacji. Ziemski świat „zwierząt domowych” to patologia, która musi zniknąć na kolejnym etapie rozwoju cywilizacji.

Tu mała uwaga na marginesie – zgadzamy się z profesorem Kotarbińskim, że np. psy to „gatunek ludzki” i trudno sobie wręcz wyobrazić świat bez tych cudownych istot poruszających się na czterech łapach, naszych najwierniejszych przyjaciół, którzy nigdy nas nie zostawią, nigdy nas nie zdradzą, a których nasz rodzaj ludzki potrafi traktować z tak niewiarygodnym wręcz okrucieństwem. Jednak musimy się z tym pogodzić – na planetach bardziej rozwiniętych od Ziemi nie tylko nie ma granic, państw, religii czy np. sportu (rywalizacji w świecie materii), ale także zwierząt domowych. Nie ma także innych elementów znanych z naszego świata jak filmów, programów telewizyjnych czy szerzej telewizji, targowisk i setek spraw uważanych przez nas na Ziemi za „oczywistą oczywistość”. Obcy mówią, że cały zasób wiedzy wszechświata jest na wyciągnięcie ręki, a kluczem jest rozwój duchowy i np. medytacja. Wtedy wszelkie sztucznie wykreowane rozrywki znane ludzkości są zbędne i tylko niepotrzebnie sprawiają, że traci się bezcenny czas.

Ten krótki esej jest pisany w „dzień zwierząt”, czyli w niedzielę 4 października 2020 r. Po trzydziestu latach zajmowania się UFO musimy zasygnalizować wszystkim ważną zmianę akcentów w naszych serwisach. Mniej będziemy się zajmować „przelotami UFO i relacjami świadków”, a więcej tym, co zawiera wiedza obcych i jak wyglądają ich planety i światy.

Autorstwo: Fundacja Nautilus
Ilustracja (fragment komiksu dokumentalnego o CE-III w Emilcinie): Grzegorz Rosiński
Źródło: Nautilus.org

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 10, średnia ocena: 3,80 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

17
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
lcoyote
Użytkownik
lcoyote

Autor pisze [„Bliskie spotkania trzeciego stopnia” zwane szarakami, a jeszcze inne jakąś kombinację owadów czy nawet gadów] – a znęcacie się nad “Braćmi niższymi”
Jeśli wiadomo, że reptylianie i inne owado-podobne istoty żywią się ludzką energią negatywną i nawet ludzkim mięsem! a od ludzi wymagają byśmy stali się trawożercami. To oni wszak zrobili z Ziemi PRISON PLANET (planetę więzienie). Kosmici są i źli i dobrzy, bo tak ponoć być musi, że istnieje ciemna i jasna strona.
Ogólnie to Fundacja Nautilus – nie przypadła mi do gustu, bo kreują wyłącznie informacje “Mediów głównego ŚCIEKU”

realista
Użytkownik

są kosmici dobrzy? są kosmici źli?
a gdzie są w ogóle ci kosmici? :)… .. .

Foxi
Użytkownik
Foxi

Coś podejrzany jest ten stosunek kosmitów. Widzą bestialstwa wobec zwierząt jednocześnie nie widzą bestialstwa pasożytniczego. Przecież jedno i drugie wynika z tego samego źródła: “Piramidy żywieniowej” – zezwalającej na mechaniczne wykożystanie słabszego w łańcuchu pokarmowym.

realista
Użytkownik

Maurycy, ja to nazywam “fantazjowanie”… .. .

MakSym
Użytkownik
MakSym

@Admin WM

“Podobno aby spotkać kosmitów, trzeba pomedytować wysyłając myśli o chęci spotkania, wyjaśniając po co, i wizualizując w nich miejsce zamieszkania (np. pokazując na globusie i mapie gdzie jesteś).”

To najgorsza rada, o jakiej tylko ostatnio czytałem czy słyszałem ale akurat realista ma zerową szansę na sukces. :-)
Natomiast ktoś obdarzony minimalnymi zdolnościami może sobie narobić potężnych problemów, ściągając kogoś, kogo absolutnie nie chciałby spotkać.
Wszechświat i wieloświat jest gigantyczny i wędrują przez niego gatunki, przy których ludzie, mimo różnych prymitywizmów, wyglądają na całkiem rozwiniętych.

@realista

Myślisz, że zamieszkujący pierdziszewo dolne mieszkańcy i ich kultura kogoś specjalnie interesują? :-)

paullenburg
Użytkownik
paullenburg

Cyt.,, Mniej będziemy się zajmować „przelotami UFO i relacjami świadków”, a więcej tym, co zawiera wiedza obcych i jak wyglądają ich planety i światy”

Wow , gratuluje wiedzy. I samopoczucia…. Fundacja nautilius i wszystko jasne 😂

Najlepsze,ze oni tam w to wszystko szczerze wierza. Takie kolko wzajemnej adoracji.
Wysmiewaja tych, ktorzy osmiela sie myslec inaczej niz oni i nie wierzyc we wszystko nie wylaczajac mainstreamowych smieci, ktore czesto sa tam niestety promowane. Nazywaja takich ludzi teoretykami spiskowymi, oszolomami czy jak im tam akurat wygodnie podczas gdy oni sami najzupelniej powaznie rozprawiaja w tym czasie o zielonych ludzikach,ktorym ktos rzekomo dal sie przejechac furmanka w Emilcinie… 😂

Odwiedzilem za namowa kolegi ich strone kilka razy i strata czasu to najdelikatniejsze co moge powiedziec o tym tworze …..

realista
Użytkownik

https://www.youtube.com/watch?v=qb2jD8S5Ki4

albo może to jest bardziej adekwatne do poruszonego wyżej tematu…:
https://www.youtube.com/watch?v=fJKRESz8ZhE

MakSym, ale dlaczego zerową? moje intensywne próby są skazane na niepowodzenie? dlaczego chcesz mnie załamać? oszukuj mnie choć z gracją, nie bądź taki!… .. .

Foxi
Użytkownik
Foxi

@realista przejrzyj na oczy, masz tu film dokumentalny o pochodzeniu ufo:
https://www.youtube.com/watch?v=_T6GhYdwI7g

realista
Użytkownik

ooo, zaczynam przejrzywać na oczy! (przejrzywować? przejrzewać?)
masz jeszcze jakieś dokumenty?… .. .

paullenburg
Użytkownik
paullenburg

Tez mam dobry link w tym temacie. Sporo wiedzy zawarte w tekscie jak sie dobrze wsluchac:
https://youtu.be/5Zz4feVyVP8

Dobrej nocy ✌🏻

realista
Użytkownik

rzekome istnienie niezidentyfikowanych obiektów latających nie oznacza automatycznie ich pozaziemskiego pochodzenia oraz tym bardziej istnienia człekokształtnych kosmitów, i to jeszcze mających na Ziemi jakiś interes, zwłaszcza “kulinarny”. niedorzeczne… .. .

Stanlley
Użytkownik

Dramatem ludzkości jest ten 1% chciwców co ma 80% światowego bogactwa i jeszcze mu mało. Drugim dramatem jest to że ludzie nie myślą w perspektywie dłuższej niż 50 lat, tylko większość myśli o tym co będzie za miesiąc. Tak się składa że ten 1% chciwców myśli właśnie w perspektywie większej niż 50 lat – ale niestety w sposób skrajnie egoistyczny.

Doctor Who
Użytkownik
Doctor Who

Pojęcie cywilizacji innych niż ludzkie, przy tym wyżej rozwiniętych stawia ludzi w pozycji dziecka. Oznacza to, że mamy uczyć się i słuchać. Pytanie kto ma tą wiedzę i jak ją uzyskać. Odpowiedż jest zaskakująco prosta. W przypadku gdy taki kontakt został nawiązany, wielce prawdopodobne jest, że został on nawiązany z grupą zarządzającą ludźmi. Roboczo nazwijmy tą grupę rządem. Teraz, czemu odpowiedż jest zaskakująco prosta. Należy naśladować rząd …. Nie mam na myśli ślepego posłuszeństwa, a bardziej nauczenie się postępowania, etyki za nim stojącej, itp. Jakie są rządy, cóż mamy tego pewną świadomość.

Allex
Użytkownik

Jeżeli ci ufoludkowie istnieją, odwiedzają nas i pouczają to dlaczego ani razu nie wylądowali na centralnym placu jakiegoś miasta. Nie pokazali się, nie zrobili wykładu, nie nauczyli nas czegoś itd.??
Jezus na przykład nie ukrywał się, wędrował, otwarcie głosił swoje nauki.

Moim zdaniem to kolejna ściema, jakich wiele we współczesnym świecie. Są ludzie, którym nie chce się rano wstawać, ubierać, chodzić do pracy, zamiast tego znaleźli sposób na życie. Udzielają wywiadów, publikują, głoszą teorie jakoby widzieli kosmitów, rozmawiali z nimi, latali na ich statkach, a nawet spółkowali ;p
Komentarz dalszy chyba zbędny.

Ps. Czekam, kiedy jakiś Polak powie, że z nimi wódkę pił :-)

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jakub Wędrowycz