Czystki w resorcie Macierewicza ciąg dalszy

Opublikowano: 16.03.2017 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 0

W kilka godzin po tym, jak rezygnację z funkcji szefa Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych złożył gen. Jerzy Gut, Antoni Macierewicz mianował na to stanowisko gen. bryg. Wojciecha Marchwicę. To kolejna roszada wśród najwyższych dowódców od czasu, gdy na czele MON stanął jego obecny szef.

Oficjalną, podaną przez MON przyczyną rezygnacji gen. Guta są bliżej nieokreślone „powody osobiste”. Nieoficjalnie – wszystkie media podają, że dymisja była wynikiem lekceważenia gen. Guta, odsuwania go od decyzji, ignorowania jego pomysłów i prowadzenia polityki kadrowej w podległym mu zakresie, poza jego plecami.

Tego, że rezygnacja nie była dla Macierewicza zaskoczeniem świadczy fakt, że już kilka godzin później Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych miało nowego szefa. Na to stanowisko wskoczył gen. Wojciech Marchwica.

To nie jedyne przedwczorajsze roszady w armii. MON poinformował bowiem, że nowym dowódcą jednostki GROM został płk Mariusz Pawluk. Dotychczasowy dowódca polskich, eksportowych komandosów płk Robert Kopacki został mianowany zastępcą dowódcy Komponentu Wojsk Specjalnych.

Obserwatorów polityki kadrowej w polskim wojsku, takie zmiany przestały już dziwić. W ostatnich miesiącach odbywa się bowiem prawdziwa czystka wśród dowódców. I to zarówno tych na najwyższych szczeblach jak i w terenie. Najbardziej spektakularnymi dymisjami były bowiem dotąd te w wykonaniu Dowódcy Generalnego Sił Zbrojnych gen. Mirosława Różańskiego i dowódcy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Mieczysława Gocuła. Gen. Różański nie omieszkał poinformować opinii publicznej, że odszedł ze względu na brak zaufania ministra Macierewicza. Ku ubolewaniu resortu obrony opowiadał w mediach, o sytuacji w wojsku i przepraszał za oficerów, którzy – jego zdaniem – nie potrafili zachować się godnie pod rządami szefa MON. Czyli tych, którzy płaszczyli się przed Misiewiczem, oddając mu honory godne najwyższych dowódców.

Autorstwo: TJ
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
agama
Użytkownik

Polskie wojsko i tak walczy o zachodnie interesy i podsyca żenujący konflikt z Rosją, obrona terytorialna najmniej istotna

ZIWK
Użytkownik

@XXIRapax
W chińskiej armii jest jeszcze jeden stopień wojskowy – brygadier.
To taki już nie pułkownik, a jeszcze nie generał, czyli stopień pośredni…
Po drugie tych 190 generałów armii chińskiej – to ci na najwyższym stopniu dowodzenia…
W samych wojskach lądowych generałów jest ponad 400…

Ale to PiS ma rację – wystarczy generalisssmus Misiewicz i wszystkie spraw armii zostaną rozwiązane!

arthur
Użytkownik
arthur

Co do Miśka, to ciekawe jakie kwity musiał wynieść podczas tego nocnego nalotu na CEK, że aż tak jest hołubiony.

smerf
Użytkownik
smerf

Moim skromnym zdaniem oddanie kierownictwa nad wojskiem w ręce infantylnych cywilów było od samego początku nieporozumieniem. Teraz mamy tego widoczne skutki.
Wojskiem powinni rządzić wojskowi. A nie obszczymury i to w dodatku potencjalni pensjonariusze Tworek…