Czym grozi przeniesienie ambasady USA do Jerozolimy

Opublikowano: 15.05.2018 | Kategorie: Polityka, Publicystyka | RSS komentarzy

Przed 70. rocznicą powstania Izrael otrzymał od USA prezent: amerykańska ambasada została przeniesiona z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Na uroczystą ceremonię zza oceanu przybyła reprezentatywna delegacja, Donald Trump powitał zgromadzonych poprzez telekonferencję. Tymczasem na granicy Strefy Gazy trwały krwawe starcia protestujących Palestyńczyków z izraelskimi siłami zbrojnymi — liczba ofiar przekroczyła 40 osób.

WYMIANA PREZENTÓW I POCISKÓW

Kulminacją ceremonii była zmiana szyldu na budynku konsulatu generalnego. Teraz rozmieści się tam ambasador z nieliczną grupą asystentów. Podstawowy personel misji dyplomatycznej zostanie w Tel Awiwie — całkowita przeprowadzka zajmie co najmniej 6 lat. Tym nie mniej Izrael świętuje. Prezydent USA został zawalony prezentami. Jerozolimska drużyna piłkarska Beitar przemianowała się na Beitar Trump Jerozolima. Naprzeciw ambasadorskiej rezydencji został otwarty malutki — około 10 m2 — skwer im. Donalda Trumpa.

Natomiast na granicy ze Strefą Gazy zaktywizowali się niezadowoleni z wydarzeń w Jerozolimie Palestyńczycy. Na ulice wyszły dziesiątki tysięcy protestujących. W izraelskich wojskowych rzucano ładunkami wybuchowymi i butelkami z mieszanką zapalną, palono opony samochodowe, próbowano zniszczyć ogrodzenia graniczne. Obawiając się szturmu granicy przez tłum, armia ściągnęła do Strefy Gazy dwie dodatkowe brygady piechoty. Jeszcze jedna została przerzucona na Zachodni Brzeg Jordanu. Do najagresywniejszych uczestników akcji protestacyjnych otwarto ogień. Według stanu na poniedziałek wieczór w starciach zginęło ponad 40 Palestyńczyków, w tym dziecko. Ponad 1,7 tys. zostało rannych.

W samej Jerozolimie panował stosunkowy spokój. „Ludzi na ulicach jest bardzo mało, wszyscy oglądają w telewizji ceremonię otwarcia ambasady. Żadnych demonstracji. Oczywiście, wzmocniono środki bezpieczeństwa, do tego dnia przygotowali się dobrze” — powiedział były doradca premiera Izraela Benny Briskin.

PO CO TO TRUMPOWI?

Decyzja w sprawie przeniesienia ambasady została podjęta przez Kongres USA jeszcze w 1995 roku, jednak z powodu spornego statusu Jerozolimy i skomplikowanych stosunków ze światem arabsko-muzułmańskim wszyscy amerykańscy prezydenci przekładali jej realizację. Natomiast Donald Trump uwzględnił przeniesienie misji dyplomatycznej w programie wyborczym.

Obecny prezydent USA nie tyle spełnia wolę lobbystów, ile realizuje własne ambicje polityczne — uważa dyrektor generalny Rosyjskiej Rady ds. Międzynarodowych Andriej Kortunow.

Najważniejsza rzecz, do której dąży Trump, to wzmocnienie własnej pozycji i pozycji Partii Republikańskiej przed przyszłymi wyborami parlamentarnymi a następnie prezydenckimi. Do tego dołóżmy właściwą mu skłonność do epatowania: wykorzystuje każdą okazję do pokazania niezależności, nieprzewidywalności i uporu w dążeniu do postawionych celów — mówi szef rady.

ROZBITY ŚWIAT

Państwa muzułmańskie bardzo negatywnie odebrali decyzję prezydenta USA. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oznajmił, że od tego czasu USA straciły status pośrednika w konfliktach bliskowschodnich. Bardzo negatywna była reakcja ze strony Iranu. Sytuacja jest szczególnie drażliwa dla Palestyny. Minister spraw zagranicznych Rijad al-Maliki poinformował Sputnika o przygotowaniu zakrojonych na dużą skalę pokojowych akcji protestacyjnych. Tymczasem wydarzenia w Strefie Gazy pokazały, że nastawienie Palestyńczyków jest dalekie od pokojowego.

UE nie była w stanie dojść do porozumienia w tej sprawie. Jedni podkreślają, że relokacja misji dyplomatycznej zaostrzy sytuację na Bliskim Wschodzie i utrudni proces uregulowania palestyńsko-izraelskiego. Drudzy popierają zdecydowanie Trumpa. Według słów przedstawiciela MSZ Izraela Emmanuela Nahshona obecnie co najmniej trzy państwa są gotowe pójść za przykładem Waszyngtonu.

PRZED CZASEM I ANTYSKUTECZNIE

Działania Białego Domu są przedwczesne i antyskuteczne — uważa Andriej Kortunow. Przeniesienie ambasady będzie bardzo drażniło arabskich partnerów USA, utrudni współpracę Izraela z Arabią Saudyjską i jeszcze bardziej zradykalizuje ruch palestyński.

Uważam to za błąd — zarówno USA, jak i rządu Benjamina Netanjahu, który przeforsował tę decyzję. Symboliczne znaczenie gestu jest w pełni zrozumiałe, dla Izraela ma to duże znaczenie, lecz dla realnej regionalnej polityki odegra wyraźnie destrukcyjną rolę — mówi szef rady.

Dyrektor Centrum Kompleksowych Badań Europejskich i Międzynarodowych Wydziału Gospodarki i Polityki Światowej Narodowego Uniwersytetu Badawczego Wyższa Szkoła Ekonomii Timofej Bordaczow nie spodziewa się dramatycznego rozwoju wydarzeń.

„Obecnie Palestyna jest odizolowana i ich ciężka sytuacja na dobrą sprawę nikogo nie interesuje. Z jednej strony przeniesienie ambasady pokazuje, że poprzednie normy i zasady już nie działają. Z drugiej strony wszystko zrobiono na czas, ponieważ w świetle zachodzących w Syrii wydarzeń, konfliktu Izraela z Iranem i rosyjsko-amerykańskiej konfrontacji nikt nie przejmuje się losem Jerozolimy i biednych Palestyńczyków” — uważa ekspert.

Autorstwo: Maria Jefimowa, Władimir Ardajew
Źródło: pl.SputnikNews.com

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. kozik 15.05.2018 20:29

    Już sobie wyobrażam, jak w alternatywnym świecie jest rok 2019, a Rzeczpospolita Przyjaciół-Polin obchodzi właśnie 100-lecie powstania enklaw żydowskich w Polsce(w 1919 nasza i alternatywna rzeczywistość się rozchodzą-tuż po zgłoszeniu propozycji wpisania suwerenności wyspowej do konstytucji II RP przez posłów żydowskich).
    A tu nagle żydzi z enklawy częstochowskiej odgradzają się murem, a w 2019 USA przenosi ambasadę do Częstochowy z Warszawy. Jasna Góra zostaje obłożona podatkiem 100tys. USD/rok.
    Polscy terroryści wysadzają się pod murem strefy, a światowe media głównego nurtu prezentują ich jak bydło.
    ***
    Trudno to sobie wyobrazić?
    Niekoniecznie-Polska mogła podzielić los Palestyny.
    Nie posądzajcie mnie o antyjudaizm-raczej o antysyjonizm i judeorealizm.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.