Czy w Polsce są wampiry?

Opublikowano: 31.12.2018 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 22

Brytyjskie media ujawniły treść zapytań z jakimi obywatele Zjednoczonego Królestwa zwracali się do swojego Ministerstwa Spraw Zagranicznych dzwoniąc na specjalny numer.

W 2018 roku odnotowano około 330 tysięcy telefonów na specjalną linię uruchomioną przez brytyjskie Foreign Office. W swoich założeniach miała ona służyć pomocą obywatelom UK przebywającym za granicą lub planującym wyjazd poza Wyspy. Jak wyszło w praktyce? Aż trudno uwierzyć z jakimi sprawami musieli borykać się urzędnicy zatrudnieni w MSZ. Oto kilka przykład.

Wśród największych “przebojów” na portalu “The Guardian” czytamy o przebywającym w Delhi Brytyjczyku, który rozpaczliwie poszukiwał wegetariańskich kiełbasek. W związku z czym zwrócił się do ambasady UK, bo słyszał, że przygotowano tam zapasy tego przysmaku. Z kolei pewien wczasowicz w Hiszpanii zażądał pomocy w zamianie pokoi hotelowych po tym, jak niesforny kot “włamał się” do jego lokum i nasikał na łóżko. Inny wczasowicz, przebywający w Holandii, zażądał streszczenia zakończenia filmu “Braveheart”, którego najwyraźniej nie skończył oglądać.

Nie zabrakło również polskiego motywu. Pewien Brytyjczyk chciał się upewnić czy aby na pewno w naszym kraju nie żyją wampiry, ponieważ umawiając się z Polką przez internet został zapytany o swoją grupę krwi. W związku z tym nabrał podejrzeń, czy aby Warszawa nie było siedliskiem tych legendarnych krwiopijców…

“Muszę z żalem zawiadomić, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie jest w stanie zaoferować porady na temat wampirów, nieuczciwych bezpańskich kotów czy uczestników “Strictly Come Dancing”. Nasze zapasy kiełbasek są również mocno ograniczone” – czytamy w oficjalnym, choć dość ironicznym, oświadczeniu FCO.

Urzędnicy Foreign Office tyle taktownie, co stanowczo zaznaczyli, że brytyjscy dyplomaci mogą pomóc tylko w nagłych i naprawdę poważnych wypadkach. Są to kwestie związane z odwiedzinami osób przebywających w szpitalu i w więzieniu, awaryjne wydawanie niezbędnych do podróży dokumentów czy lokalne kwestie prawne. Pracownicy konsulatów i ambasada nie są od tego, aby zdradzać zakończenia filmów z Melem Gibsonem.

Źródło: PolishExpress.co.uk

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Brytyjczycy próbują polską żywność

Nie ogarniam, czemu tylu Polaków emigruje do UK

Męski makijaż?



Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o
pl Polski
X