Czesi chcą wydobywać złoża litu warte 70 mld USD

Opublikowano: 23.11.2019 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1387

Metalowe eldorado wykryto w okolicy niewielkiej wioski Cinoviec przy granicy z Niemcami, którą zamieszkują zaledwie 123 osoby. Znajdujące się tam skały, zwane pegmatytami, zawierają lit, na który jest obecnie wielkie zapotrzebowanie.

Właśnie wysoka cena litu spowodowała, że obecnie rozważa się wydobycie. Przy cenie tony litu wynoszącej nawet 12 tysięcy dolarów, czeskie złoże, szacowane na 7,17 mln ton węglanu litu, daje to około 70 mld dolarów.

Trudno się dziwić, że złoże, o którym zresztą wiadomo do kilku lat, nagle znalazło się w centrum zainteresowania. Chęć współpracy w pozyskiwaniu litu, stanowiącego podstawę do budowy baterii wykorzystywanych w samochodach elektrycznych, przyciągnęła już inwestorów z Australii i Europy.

Zapotrzebowanie na lit cały czas rośnie, a jego zasoby są ograniczone. Aby stworzyć baterię do smartfona potrzeba średnio 3 gramy litu. Zwykły samochód hybrydowy ma zawiera około 1,5 kg litu. Typowe samochody elektryczne zawierają około 20 kg litu, a samochody Tesla aż 50 kg.

Szacuje się, że już za 6 lat roczne światowe zapotrzebowanie na lit będzie wynosiło aż 850 tysięcy ton. W tej chwili największe wydobycie tego metalu jest w Australii gdzie w zeszłym roku wyprodukowano 50 tysięcy ton.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 4,50 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

A po co im jacyś inwestorzy? Nie dadzą rady sami tego wydobyć i przerobić? No chyba że ci, którzy dopuszczą inwestorów zostali przez nich odpowiednio zadowoleni…

Piron
Użytkownik
Piron

Szweda, portal “Zmiany na Ziemi” to badziewie, przekonałem się o tym wielokrotnie, piszą nie profesjonalnie, “po łebkach”, czasami coś przekręcają, albo tak jak w tym przypadku jedno wynikające z niewiedzy zdanie zmieniło całkowicie sedno przekazywanej informacji. Możliwie najdokładniej sprawę przedstawiła Interia w krótkim poniższym cytacie (nie żebym ją darzył jakąś szczególną sympatią, ale artykuł u nich okazał się najbliższy prawdy) :

“Zainteresowani eksploatacją są Australijczycy z European Metals Hol..ngs i czeski koncern energetyczny CEZ. Obie firmy właśnie zawarły strategiczne partnerstwo w sprawie Cinovca. Jego finalizacją ma być umowa, na mocy której CEZ odkupi za 34,06 mln euro od EMH 51 proc. udziałów w spółce Geomet. Ta zaś jest właścicielem praw wydobywczych do Cinovca. Wtedy mogłyby ruszyć przygotowania do eksploatacji.”

EMH (European Metals Hol..ngs) – Prywatna Australijsko-Angielska spółka, która prowadzi tam od 2010r odwierty i badania. Według ekspertów z EMH w skałach wokół Cinovca znajduje się około 7,17 mln ton węglanu litu (związek o zawartości ponad 95 proc. metalu). Jeśli uwzględnić dolną wartość metalu, a jego tona obecnie kosztuje od 10 do 12 tys dolarów, to Lit zawarty koło czeskiej wioski jest wart ponad 70 mld dolarów. Jednakże projekt tego przedsięwzięcia był postrzegany wcześniej przez czeski rząd jako nie opłacalny (o czym można się dowiedzieć czytając rządowe sprawozdania) dlatego aby potwierdzić szacunki wielkości złóż przedstawione przez EMH, ministerstwo wyznaczyło w tym celu własnych ekspertów którzy niedawno skończyli niezależne badania. (stąd prawdopodobnie pojawiła się zgoda rządu na “Strategiczne Partnerstwo” CEZ i EMH)

Geomet s.r.o – prywatna czeska firma posiadająca prawa wydobywcze do złóż w Cinovcu, (nadane jej przez rząd) przejęta w 2012r przez EMH. (z tego co zrozumiałem były tam jakieś machlojki, ponieważ Geomet s.r.o, po przejęciu próbowała sprzedać państwową koncesję na wydobycie złóż hol..ngowi)

Państwo czeskie dzięki wstępnemu porozumieniu o którym jest mowa w artykule, będzie w przyszłości większościowym właścicielem całego przedsięwzięcia, ponieważ posiada 70 proc udziałów firmy CEZ (jest to największy gigant energetyczny środkowej Europy, który ma swoje oddziały, “córki” w wielu państwach naszego regionu, aż po samą Turcję).

Portal “Zmiany na Ziemi”, swoim tekstem sugeruję że pojawiło się tam wielu Australijskich i Europejskich inwestorów, a tymczasem, po kilku latach negocjacji Czeskie Ministerstwo, Przemysłu i Handlu, poprzez firmę CEZ zapewniło sobie 22.11.2019 kontrolę państwa nad wydobyciem złóż litu w Cynovcu.

Przedstawiłem to tylko pobieżnie, ponieważ w całej sprawie są inne wątki o których się oficjalnie mało piszę, (np sądowa sprawa, inna mała prywatna czeska spółka wydobywcza, lub fakt że 1/3 złóż znajduje się na terenie Niemiec) jeśli chcesz bardziej zagłębić się w temat, mogę ci podać linki do stron CEZ, EMH, Geomet s.r.o, Czeskiego Ministerstwa, a także do pliku PDF, który zawiera szczegóły porozumienia. (są to strony z których korzystałem zbierając informację)

Pozdrawiam :)

p.s komentarz napisałem wiele dni temu, ale okazało się iż filtr antyspamowy nie przepuszcza pewnego słowa w którym są dwie kropeczki (żeby to obejść, wszędzie brakuje literek “di”)