Cud terapii Gersona – 1

Opublikowano: 21.11.2014 | Kategorie: Publicystyka, Warto przeczytać, Zdrowie

„Dr Max Gerson poświęcił życie na tworzenie metod walki z nowotworami i za swoją wspaniałą pracę powinien być przez wszystkich szanowany” – Claude Pepper, honorowy senator Stanów Zjednoczonych (Floryda).

Dr Max Gerson wyleczył kilkuset pacjentów i aż do śmierci udoskonalał swoją terapię. Zmarł w 1959 roku, mając 78 lat. Jednym z jego ostatnich sławnych pacjentów był prof. Albert Schweitzer, lekarz-misjonarz i filozof. Kiedy Schweitzer miał 75 lat, Gerson wyleczył go z cukrzycy typu 2. Wystarczyło zaledwie sześć tygodni stosowania kuracji, aby pacjent całkowicie wyzdrowiał i mógł powrócić do Lambaréné w Gabonie, który stanowił wtedy część Francuskiej Afryki Równikowej. Prof. Schweitzer opiekował się tysiącami pacjentów w Afryce, w 1952 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla i jeszcze jako dziewięćdziesięciolatek pozostawał aktywny zawodowo. Dzięki temu, że wyleczył się z cukrzycy, dożył 93. roku życia.

Nawiasem mówiąc, dr Gerson wyleczył także z gruźlicy płuc umierającą żonę prof. Schweitzera, Helene, przedłużając jej życie o 28 lat. Dr Gerson pomógł również odzyskać zdrowie dziewiętnastoletniej córce prof. Schweitzera, Rhenie, która cierpiała na ostrą chorobę skóry. Lotte Gerson i Rhena Schweitzer były w młodości przyjaciółkami. Kiedy dr Gerson zmarł, pogrążony w smutku prof. Albert Schweitzer pożegnał swojego bliskiego przyjaciela następującymi słowami: „Uważam dr. Maxa Gersona za jednego z największych geniuszy w całej historii medycyny. Wiele jego podstawowych pomysłów cieszy się obecnie powszechnym uznaniem, choć nie są łączone z jego nazwiskiem. Osiągnął więcej, niż wydawało się możliwe w tak niekorzystnych warunkach. Pozostawia teraz po sobie spuściznę, która domaga się uwagi i gwarantuje należne mu uznanie. Wyleczone przez niego osoby mogą zaświadczyć o skuteczności jego pomysłów”.

Najbardziej kompletny opis programu Terapii Gersona można obecnie znaleźć w książce autorstwa dr. Gersona pt. „A Cancer Therapy: Results of Fifty Cases”. Po raz pierwszy ukazała się ona w 1958 roku, na rok przed śmiercią autora, i została od tamtego czasu przedrukowana w języku angielskim 38 razy. Łącznie sprzedano 250 000 egzemplarzy. Dystrybucją zajęła się córka dr. Gersona, Charlotte (Lotte) Gerson, a także pracownicy Gerson Institute. Mniej więcej 88 000 dodatkowych egzemplarzy zostało wydrukowanych w czterech innych językach i rozeszło się po całym świecie.

Charlotte, która jest obecnie reprezentowana przez Gerson Institute, kontynuuje edukacyjną działalność swojego ojca i promuje opracowaną przez niego procedurę leczenia wszelkiego rodzaju chorób przewlekłych, w szczególności nowotworów. Jej książka pt. „Cud terapii Gersona”, stanowi rozwinięcie idei zaprezentowanych we wspomnianej wyżej pracy autorstwa dr. Maxa Gersona.

MAX GERSON ZEZNAJE PRZED SENATEM

Przez trzy dni – od 1 do 3 lipca 1946 roku – przedstawiciele senatu Stanów Zjednoczonych przesłuchiwali znanych w całym kraju badaczy chorób nowotworowych, próbując ocenić senacki projekt ustawy nr 1875, nazywany także „przeciwnowotworowym wnioskiem Peppera-Neely’ego”. W projekcie tym senatorowie Pepper i Neely zalecali przyznanie badaczom nowotworów 100 mln dolarów z amerykańskiego budżetu, aby pomóc im znaleźć lekarstwo na choroby nowotworowe.

Dwóch pracujących w Waszyngtonie badaczy (lekarz i adwokat) poinformowało senatora Claude’a Peppera (z Florydy), że dr Max Gerson opracował pierwszą w historii skuteczną metodę leczenia nowotworów. Senat Stanów Zjednoczonych zaprosił więc lekarza, aby opowiedział o swoim programie terapeutycznym. Dr Gerson przyprowadził pięciu wyleczonych przez siebie pacjentów i przyniósł akta pięciu innych osób chorych na nowotwory. Całą dokumentację udostępnił antynowotworowej podkomisji Peppera-Neely’ego, która podlegała Komisji Spraw Zagranicznych Siedemdziesiątego Dziewiątego Kongresu.

Imponujące zeznania tego specjalisty od leczenia nowotworów i jego pacjentów sprawiły, że senator Pepper zwołał konferencję prasową, aby przekazać mediom informacje dotyczące Terapii Gersona. Liczna grupa lobbystów niezwykle bogatych organizacji: Pharmaceutical Manufacturers Association (PMA), American Medical Association (AMA) i American Cancer Society (ACS) nakłoniła jednak reporterów do zignorowania konferencji prasowej poświęconej odkryciom Gersona i pojawienia się zamiast tego na przyjęciu, na którym miały być podawane darmowe napoje alkoholowe i jedzenie. Jedynym reporterem, który wolał usłyszeć prezentację dr. Gersona, był Raymond Gram Swing – prezenter American Broadcasting Corporation. Podczas II wojny światowej pan Swing był znanym korespondentem wojennym, dorównującym sławą Edwadrowi R. Murrowowi. Pojawił się na zorganizowanej przez senat konferencji prasowej i sporządził obszerne notatki, na podstawie których przygotował następnie audycję, wyemitowaną przez sieć ABC w środę 3 lipca 1946 roku o godzinie 18:00. A oto, co Raymond Gram Swing powiedział podczas niej słuchaczom z całych Stanów Zjednoczonych:

„Mam nadzieję, że skupiam się na tym, co naprawdę istotne, jeżeli zamiast mówić o osiągniętym dziś w Paryżu przez ministra spraw zagranicznych porozumieniu w sprawie Triestu, trwającym kryzysie OPA w Waszyngtonie albo podpisaniu przez prezydenta Trumana projektu ustawy przeciw zorganizowanej przestępczości autorstwa Hobbsa, opowiem o niezwykłym przesłuchaniu, które senacka podkomisja przeprowadziła wczoraj w Waszyngtonie. Dotyczyło ono chorób nowotworowych oraz potrzeby poszerzenia zakresu poświęconych im badań […].

Do Kongresu trafił projekt ustawy przygotowany przez Peppera i Neerly’ego, którzy proponują, aby z podobnym zapałem i rozmachem, z jakimi pieniądze są wydawane na badania nad uwalnianiem energii atomowej, przyznać 100 mln dolarów na badania dotyczące chorób nowotworowych. Naukowcy dysponowaliby wówczas wystarczającymi środkami, aby znaleźć sposób ich leczenia.

Już sama ta wiadomość byłaby dobrym tematem przewodnim audycji, ponieważ ukazuje, w jaki sposób wspaniała demokracja może wykorzystać swoją inteligencję i bogactwo. Temat ten stał się jednak wybitnie interesujący za sprawą bezprecedensowych wydarzeń, które miały wczoraj miejsce podczas przesłuchań dotyczących owego projektu ustawy. Przewodniczącym podkomisji prowadzącej te przesłuchania jest senator Pepper.

Powołał on na świadka dr. Maxa Gersona – naukowca pochodzącego z Europy, ale mieszkającego obecnie w Nowym Jorku – który przyprowadził ze sobą na przesłuchanie pięciu swoich pacjentów. Zostali oni przedstawieni jako osoby cierpiące na najczęściej spotykane rodzaje choroby nowotworowej. Historia każdego z nich jednoznacznie wskazywała na to, że kuracja dr. Gersona wywiera „korzystny wpływ na przebieg choroby”, jak zostało to zachowawczo określone. Jest to tym bardziej niezwykłe, że procedura proponowana przez dr. Gersona polega przede wszystkim na stosowaniu odpowiedniej diety, którą opracował on na podstawie prowadzonych przez całe życie badań i eksperymentów. Aby jednak stwierdzenie, że dr Gerson leczy nowotwory za pomocą kuracji żywieniowej, stało się prawdziwe z punktu widzenia medycyny, choroba nie może powrócić przez pięć lat. Dr Gerson wyleczył już za pomocą swojej kuracji ludzi z gruźlicy i innych chorób, a nad metodami leczenia nowotworów pracuje w USA od zaledwie czterech i pół roku […].

Każda procedura, oferująca choćby cień szansy na skuteczne wyleczenie żyjących w tym kraju co najmniej czterystu tysięcy osób chorych na nowotwory, zasługuje na uwagę, bez względu na to, jak zachowawczo nie zostałaby sformułowana. Gdyby obecny stan wiedzy zaspokajał istniejące zapotrzebowanie, nie powstałby projekt ustawy Peppera-Neely’ego, przyznającej milion dolarów na badania dotyczące nowotworów […].

Opowiadam o tym ostrożnie i skrótowo, co sprawia, że szok i zachwyt, jakich doświadczyłem wczoraj, słuchając przesłuchania prowadzonego przez komisję Peppera, wydają się mniejsze. Jedną rzeczą jest słuchanie o chemii, diecie, witaminach i innych czynnikach uwzględnianych w medycynie, czymś zupełnie innym zaś ujrzenie na własne oczy siedemnastoletniej dziewczyny, która była niegdyś sparaliżowana przez nieoperacyjnego guza podstawy mózgu. Taka właśnie dziewczyna stanęła wczoraj przed komisją. Bez niczyjej pomocy podeszła do krzesła dla świadków, po czym opowiedziała o swojej chorobie i niezwykłym powrocie do zdrowia.

Kolejnym pacjentem był dobrze zbudowany mężczyzna, niegdyś sierżant amerykańskiej armii. Wykryto u niego jednak złośliwego guza, również u podstawy mózgu. Choć nowotwór został zoperowany, jego leczenie wymagało częstych zabiegów radioterapeutycznych, którym mężczyzna nie mógł się poddać, ponieważ stanowiły one zagrożenie dla mózgu. Podczas wczorajszych przesłuchań wyglądał na okaz zdrowia i ze zrozumiałych względów był dumny z tego, że udało mu się pokonać chorobę.

Zeznania złożyła również kobieta, która miała niegdyś guza piersi z przerzutami. Wczoraj czuła się znakomicie. Kiedy mówiła, wyglądała na opanowaną i pewną siebie.

Kilka osób, u których zaobserwowano tego rodzaju poprawę stanu zdrowia, nie jest wstanie wpłynąć na przekonania wszystkich lekarzy. Potwierdzono jednak, że tym chorym naprawdę udało się wyzdrowieć i że nie był to szczęśliwy zbieg okoliczności, dlatego należy brać te przypadki pod uwagę. Można ich bowiem znaleźć znacznie, znacznie więcej.

Osoby prowadzące badania medyczne powinny się żywo interesować tego rodzaju wieściami i na podstawie wszystkich dobrze rokujących informacji dochodzić do rozstrzygających wniosków […].

Zwolennicy projektu ustawy Peppera-Neely’ego mogą więc przekonywać, że dopóki nie nauczymy się skutecznie leczyć nowotworów, wiele milionów osób żyjących obecnie w tym kraju jest skazanych na śmierć spowodowaną przez tę chorobę. 100 mln dolarów to dla Ameryki niewielka cena za zapobiegnięcie śmierci tylu ludzi, a program dietetyczny dr. Gersona stanowi najbardziej obiecujący przedmiot dalszych badań […].

Dr Gerson był w przedhitlerowskich Niemczech postacią nietuzinkową, choć kontrowersyjną. Wzbudzał spory, ponieważ zakwestionował powszechnie uznawane metody i postanowił leczyć gruźlicę za pomocą odpowiedniej diety. Był asystentem Foerstera, wybitnego neurologa z Wrocławia, i przez wiele lat pomagał Sauerbruchowi, jednemu z najwybitniejszych lekarzy Europy. Przeciwdziałająca gruźlicy skóry dieta Sauerbrucha-Gersona jest dobrze znana w europejskiej medycynie, a raporty potwierdzające jej skuteczność pojawiają się w powszechnie akceptowanej literaturze medycznej. Dr Gerson powiedział komisji Peppera, że swoją teorię dietetyczną zaczął tworzyć, gdy próbował się pozbyć bólów migrenowych. Po jakimś czasie zabrał się za leczenie innych osób. Przychodził do niego na konsultacje między innymi mężczyzna cierpiący na gruźlicę skóry. Dr Gerson był w niemieckim mieście Weimar szanowanym autorytetem w dziedzinie dietetyki i osobą odpowiedzialną za zmianę sposobu żywienia niemieckiej armii z jedzenia puszkowanego na liofilizowane.”

REAKCJA SŁUCHACZY NA AUDYCJĘ

W dalszej części swojej audycji Raymond Gram Swing poruszył jeszcze kilka innych tematów. Kiedy skończył, w siedzibie American Broadcasting Corporation w Nowym Jorku zapaliły się lampki centrali telefonicznej. Ludzie z całego kraju dzwonili, aby dowiedzieć się czegoś więcej o Terapii Gersona. Audycji słuchały jednak również inne, mroczniejsze, potężniejsze siły ekonomiczne i polityczne.

Dyrektorzy wykonawczy firm farmaceutycznych produkujących cytotoksyczne substancje używane do leczenia nowotworów – członkowie PMA – zagrozili anulowaniem wszystkich kontraktów na radiowe reklamy wytwarzanych przez siebie leków dostępnych bez recepty, co oznaczałoby dla stacji ABC utratę kilkudziesięciu milionów dolarów rocznie. W ciągu dwóch tygodni od owej brzemiennej w skutki audycji radiowej, za sprawą której ludzie dowiedzieli się o istnie­niu potencjalnego leku na nowotwory, Raymond Gram Swing został zwolniony z sieci ABC, pomimo tego że pracował w niej jako prezenter od 30 lat.

Może was również ciekawić, co się stało z 227-stronicowym projektem ustawy przeciwnowotworowej Peppera-Neely’ego z 1946 roku, oznaczonym jako dokument 89471. Za sprawą lobbystów i czterech senatorów posiadających wykształcenie medyczne projekt nie został zaakceptowany. Dokument 89471 jest obecnie przechowywany w pudłach, które pokrywają się kurzem w archiwach amerykańskiej drukarni rządowej.

Od odrzucenia projektu ustawy Peppera-Neely’ego liczba ludzi chorych na nowotwory każdego roku wzrasta – i to szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Dr W. Douglas Brodie, mieszkający w Reno (w stanie Nevada) onkolog, homeopata i specjalista chorób wewnętrznych, napisał w swojej książce pt. „Cancer and Common Sense”, że liczba wykrywanych rocznie nowotworów wzrosła z 402 000 w 1946 roku do 1, 9 mln w roku 19961. W ciągu 50 lat od odrzucenia proponowanej przez senatora Peppera ustawy przeciwnowotworowej liczba chorych na nowotwory Amerykanów wzrosła więc ponad czterokrotnie2. Dziennikarz medyczny i pisarz Michael Culbert przedstawił obecną sytuację jeszcze bardziej obrazowo, zwracając uwagę na to, że na początku XXI wieku co 45 sekund ktoś w Ameryce umrze z powodu nowotworu. Daje to łącznie mniej więcej tysiąc dziewięciuset obywateli Ameryki dziennie.

Dysponujący wiedzą dotyczącą odżywiania onkologowie szacują, że dieta oparta na owocach i warzywach, a nie na tłuszczach i zwierzęcych białkach – wraz z większą aktywnością fizyczną, bardziej rygorystycznym kontrolowaniem wagi i unikaniem dymu papierosowego – może zredukować prawdopodobieństwo wystąpienia choroby nowotworowej nawet o 40%. Program ten sprawiłby zatem, że ogólnoświatowa liczba zachorowań na nowotwory zmniejszyłaby się o niemal cztery miliony przypadków rocznie.

Poprawa diety i stylu życia wśród Amerykanów, sugerowana przez dr. Gersona ponad 50 lat temu, byłaby szczególnie skutecznym sposobem zapobiegania czterem najczęściej spotykanym w Stanach Zjednoczonych nowotworom, które stanowią zagrożenie dla życia. Według numeru magazynu „Newsweek” z 30 listopada 1998 roku:

„1. Nowotwór prostaty wystąpi w 1999 roku u co najmniej 184 500 mężczyzn. Ten rodzaj nowotworów zostanie zdiagnozowany u 17% żyjących współcześnie Amerykanów. Poprawienie diety i ogólnego stylu może jednak zmniejszyć jednak ten odsetek do 13,6%.

2. Nowotwór piersi wystąpi w 1999 roku u co najmniej 180 300 kobiet. Ten rodzaj nowotworów zostanie zdiagnozowany u 14% żyjących współcześnie Amerykanek. Poprawienie diety i ogólnego stylu życia może jednak zmniejszyć ten odsetek do 7%.

3. Nowotwór płuc wystąpi w 1999 roku u co najmniej 171 500 osób. Ten rodzaj nowotworów zostanie zdiagnozowany u nieco ponad 7% żyjących współcześnie obywateli USA. Poprawienie diety i ogólnego stylu życia (w szczególności unikanie dymu tytoniowego) może jednak zmniejszyć ten odsetek do zaledwie 0,35%.

4. Nowotwór okrężnicy/odbytu wystąpi w 1999 roku u co najmniej 95 600 osób. Co najmniej jeden z tych rodzajów nowotworów zostanie zdiagnozowany u nieco ponad 6% żyjących współcześnie obywateli USA. Poprawienie diety i ogólnego stylu życia może jednak zmniejszyć ten odsetek do 1,5%.”

Przedstawiciele First Circle Medical Inc. z Minneapolis (w stanie Minnesota), głównego producenta przeciwnowotworowego sprzętu do hipertermii, twierdzą: „Pomimo postępu chemioterapii i chirurgii, z powodu czerniaków oraz rozprzestrzeniających się nowotworów płuc, prostaty i piersi każdego roku w Ameryce Północnej, Europie i Japonii umiera ponad 1 800 000 pacjentów”.

Można sobie w tej sytuacji zadać trzy pytania:

1. Dlaczego senat Stanów Zjednoczonych ponad pół wieku temu nie przeznaczył środków z budżetu na walkę z nowotworami?

2. Czy zapobieganie nowotworom i leczenie chorych na nowotwory Amerykanów nie było wystarczająco ważne?

3. Dlaczego eksperci od walki z nowotworami nie domagali się choćby przetestowania Terapii Gersona, gdy senatorowie dali im taką możliwość?

Warto również mieć świadomość następujących, bardzo ważnych szacunków. Kiedy porówna się liczbę mieszkańców Stanów Zjednoczonych, którzy chorowali na nowotwory w 1946 roku, z liczbą Amerykanów chorujących na nowotwory w chwili obecnej, okaże się, że można było uchronić 39 697 000 ludzi przed cierpieniem lub śmiercią spowodowaną tą chorobą. Ten szczególnie szlachetny cel można było osiągnąć dzięki stosowaniu Terapii Gersona. Można go osiągnąć również teraz.

CIĄG DALSZY NASTĄPI

Autorzy: Charlotte Gerson, dr Morton Walker
Fragment książki „Cud terapii Gersona”, Wydawnictwo Vivante, Białystok 2014
Opublikowano w „Wolnych Mediach” za wiedzą wydawcy

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. Aida 21.11.2014 11:28

    Podobno nie ma klinik leczących wg terapii Gersona, że to jedna wielka bujda i nabijanie ludzi w butelkę, podobno…
    Nie spotkałam żywego, chorego na raka, który by się jej poddał. Chorzy mówią, jak wyżej, że to bujda.

    Niech się wypowie ktoś kto leczył się tą metodą, albo chociaż słyszał w bliskim otoczeniu, że komuś pomogło, bądź nie.

  2. jeszcze 21.11.2014 11:45

    @Aida
    Oczywiście że są kliniki. Mój znajomy był dwa albo trzy razy na Węgrzech, co opisuje na swoim blogu http://leczenieraka.blogspot.com.
    On co prawda pojechał tam już po chemii i naświetlaniach, ale do dziś nie miał nawrotu (a już minęło dobrych parę lat). Z tym, że nie ograniczył się do Gersona, a poszedł dużo dalej. Pytania można zadać Mu osobiście przez bloga. Zna też osobiście wiele osób, które przeszły terapię Gersona.

    Moim zdaniem terapia nie u wszystkich może się sprawdzić, ponieważ stosuje się jednakowe zabiegi i dietę dla wszystkich. Dieta ta jest silnie wychładzająca, więc stan osób wychłodzonych jeszcze się pogorszy. Najwięcej mogą zyskać osoby z nadmiarem gorąca.
    Mają tam też psychoterapeutę, który może zasygnalizować problemy do rozwiązania i pomóc poszukać przyczyn choroby, a to ważniejsze niż wszystko inne.

  3. Aida 21.11.2014 11:50

    Dziękuję za odpowiedź.
    W takim razie zawsze warto wspomóc tradycyjne leczenie jeśli nie ma przeciwwskazań. W końcu jest jeden najważniejszy cel: życie.

  4. jeszcze 21.11.2014 12:27

    Tyle, że to co nazywasz „tradycyjnym leczeniem” to żadne leczenie, to trucie, wypalanie i wycinanie, czyli barbarzyńskie niszczenie Twojego organizmu.
    To co warto to „zdrowieć”, a nie „leczyć się”, jeśli rozumiesz, co mam na myśli.

  5. Aida 21.11.2014 14:06

    W takim razie, co powoduje „zdrowienie”, jeśli się zachoruje na nowotwór?
    wit c, b17, graviola, dieta dr Budwiga czy Askhar’a. Ja mam wrażenie, że można się wspomagać alternatywnymi metodami leczenia, ale nic nie zastąpi medycyny konwencjonalnej.

  6. Jedr02 21.11.2014 14:30

    Tak naprawde to nic zastępuje medycynę konwencjonalną w przypadku wielu nowotworów. Skuteczność medycyny akademickiej przy np glejaku powyżej 5 lat to praktycznie 0%. Najlepszym zastępnikiem będzie leczenie usuwające przyczynę choroby, czego też w najmniejszym stopniu medycyna akademicka nie robi.

  7. jeszcze 21.11.2014 14:43

    @Aida
    piszę o tym m.in tu: http://wolnemedia.net/zdrowie/absurdy-medyczne-witamina-b17/

    „Ja mam wrażenie, że można się wspomagać alternatywnymi metodami leczenia, ale nic nie zastąpi medycyny konwencjonalnej.”
    Widzisz, jedno z drugim nie idzie w parze. Tzw. leczenie konwencjonalne to metody inwazyjne czyli wycinanie czy wypalanie, albo mniej lub bardziej trujące (leki syntetyczne), które dewastują nasz organizm (jak wszystkie syntetyki, z którymi mamy do czynienia).
    Tymczasem wszystkie metody naturalne mają na celu oczyścić, usprawnić, wzmocnić organizm, żeby był w stanie poradzić sobie z chorobą.
    Nie można jednocześnie truć i oczyszczać, to znaczy można, ale to działanie bez sensu. Ludzie godzą się na chemię z lęku przed śmiercią. Myślą, że jak nie pójdą to umrą tu i teraz. Potrzebują za wszelką cenę zmniejszyć poziom lęku jednocześnie zdając się na innych. Lęk ten oczywiście umiejętnie podsycają lekarze i biznes się kręci, a ty biedny człowieczku z nim (jak chomik na karuzeli), cóż z tego, że na swoją zgubę.

    Cały problem tkwi w tym, że nie rozumiemy, co to jest choroba, co ją powoduje i przede wszystkim JAKI MA CEL. Poczytaj o biologicznym kodzie choroby, o podejściu do zdrowia w medycynie Wschodu.
    Życzę zdrowia i więcej wiary w siebie i swój organizm (który jest mądry i ZAWSZE działa na Twoją korzyść), a mniej w medycynę.

  8. mr_craftsman 21.11.2014 18:14

    „co powoduje leczenie”.
    Mundre głowy wykształconych medycznych idiotów dziwią się przypadkom „placebo” i nie mogą dojść do banalnej zasady, którą dawni medycy znali od dawna – organizm dobrze traktowany zawsze dąży do homeostazy.

    Stąd klasyczne, zapomniane już podejście do pracy lekarza – celem lekarza powinno być utrzymanie zdrowia klienta i zapobieganie chorobom.

    „co powoduje leczenie” w takiej np. terapii Gersona, to odciążenie organizmu, zabezpieczenie tyłów i przezbrojenie formacji sił immunologicznych.
    Organizm sam się leczy, bo prawidłowy genetycznie człowiek posiada przepisy na samodzielne terapie i na naukę radzenia sobie z nowymi zagrożeniami.
    Wystarczy tylko nie przeszkadzać i dostarczać odpowiednie zaopatrzenie.

  9. MilleniumWinter 21.11.2014 21:45

    @mr_craftsman
    Święta prawda, a jedną z najważniejszych spraw w zachowaniu zdrowia to zdrowa wątroba.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.