Covidianie zapomnieli jak działa układ odpornościowy

Opublikowano: 20.07.2021 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2025

Znajomy niedawno się pochwalił, że ma za sobą dwie dawki szczepionki. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

– Przecież to eksperymentalna szczepionka, może cię zabić zakrzepicą lub chorobą prionową.

– Albo i nie, i umrą niezaszczepieni. Znajomy, który stracił przez COVID-19 aż 40% płuc, pierwszy pobiegł się zaszczepić, aby nie stracić reszty. Ja też nie chcę też stracić.

– Skąd wiesz, że nie jesteś już naturalnie odporny po przejściu choroby bezobjawowo? Podobnie jak twój znajomy, który mógł nabyć trwałą odporność po wyleczeniu się.

– Ale liczba przeciwciał spada z czasem, więc odporność jest krótkotrwała.

– Ale to normalne, że kiedy organizm jest zdrowy, nie potrzebuje przeciwciał i zmniejsza ich liczbę zachowując informację jak wytworzyć przeciwciała, gdy będą znów potrzebne.

Znajomy zamilkł, a ja kontynuowałem.

– Organizm produkuje przeciwciała tylko wtedy, gdy walczy z chorobą, a nie gdy jest zdrowy. Duża liczba przeciwciał świadczy o chorobie, a spadająca o wyzdrowieniu.

I wtedy zdałem sobie sprawę jak zwolenników szczepienia na COVID-19 masowo ogłupiono. Wmówiono im, że spadająca po przebytej chorobie liczba przeciwciał jest niekorzystna. A to przecież oznaka ZDROWIA! Przeciwciała powinny być przez układ odpornościowy produkowane kiedy choroba atakuje, a nie gdy nic mu nie dolega.

Myślę, że ciągła produkcja przeciwciał zżera człowiekowi energię. Nie bez powodu w czasie zmagania się z chorobą człowiek jest osłabiony, bo organizm całą energię kieruje na walkę z chorobą wywołując np. gorączkę. Możliwe, że to dlatego u osób zaszczepionych widać zmiany zachowania – są słabsze energetycznie. A jakie są fizyczne i psychiczne skutki osłabienia energetycznego organizmu?

Być może szczepionki mRNA na COVID-19 faktycznie uodparniają na starsze wersje koronawirusa, ale według najnowszych doniesień medialnych nie radzą sobie z nową mutacją Delta. Tymczasem zaszczepiony organizm po zmodyfikowaniu genetycznym terapią genową wciąż produkuje coraz mniej przydatne przeciwciała, które mogą mu być niepotrzebne, jakby zmagał się z chroniczną chorobą.

Strach podsycany rządową propagandą firmowaną przez przekupione autorytety zablokowały w mózgach części obywateli połączenia neuronowe z wiedzą wyniesioną ze szkół i serialu animowanego „Było sobie życie”. Wiedza o mechanizmach układu immunologicznego wciąż jest zapisana w naszym biologicznym superkomputerze, ale strach blokuje do niej dostęp. To naturalny mechanizm obronny, który ma chronić człowieka przed traumatycznymi wspomnieniami. Rząd codziennie podtrzymuje ten mechanizm „blokujący” kolejnymi porcjami informacji przeciwdziałającymi krytyce. Gdy dr Charles Hoffe opublikował wiadomość, że zaobserwował u 62% zaszczepionych pacjentów mikrozakrzepy krwi i grozi im śmierć z powodu niewydolności serca, PAP błyskawicznie opublikował jakże uspokajającą wiadomość: „Zakrzepy mogą pojawić się nie tylko z powodu COVID-19”. I tak jest ze wszystkimi doniesieniami mainstreamowymi, których celem jest bagatelizowanie zagrożenia i uspokajanie zwolenników zastrzyku z toksycznym białkiem kolcowym, że nic złego im nie będzie.

Czytałem niedawno, że Wielka Farmacja pracuje nad nową szczepionkami mRNA na wersję Delta, bo dotychczasowe szczepionki przed nią nie chronią. Opublikowano też niedawno wiadomość, że koronawirus nauczył się „omijać” białko kolcowe. Teraz wyobraźmy sobie, co się stanie z osobami, które będą szczepić się na coraz to nowsze odmiany koronawirusa? Ich organizmy będą bezustannie produkować równolegle coraz to nowe przeciwciała. Co się stanie, gdy masa krytyczna przeciwciał zostanie przekroczona?

Nie ufajcie ludziom, którym bardziej zależy bardziej na wyszczepieniu populacji, niż na jej zdrowiu. Nawet jeśli twierdzą że jest inaczej. Liczą się fakty, mowa ciała, wyzywanie sceptyków od płaskoziemców i foliarzy, i… unikanie uczciwej debaty.

Autorstwo: Maurycy Hawranek
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 37, średnia ocena: 4,92 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
gajowy
Użytkownik
gajowy

Przeciwciała to tylko fragment działania układu odpornościowego. Mają swoje ograniczenia bo działają tylko w przestrzeni zewnątrzkomórkowej co w przypadku tego wirusa ma duże znaczenie. Po przechorowaniu COVIDa można mieć dowolną ilość przeciwciał bo nie odgrywają one kluczowej roli w eliminacji/kontroli wirusa. Dlatego osocze ozdrowieńców nie działa a szczepionki działają poniżej oczekiwań.

donkey
Użytkownik
donkey

@gajowy Jeśli osocze nie działa to po co były apele o oddawanie osocza gdy nie było jeszcze szczepionek?

Wolna Dusza
Użytkownik
Wolna Dusza

Celne argumenty, ale niestety oni już mają tak zzarta psychikę przez tych pseudo ekspertów i msm, że dla nich czarne jest biale i na odwrót.

paullenburg
Użytkownik
paullenburg

cyt.: ,,Możliwe, że to dlatego u osób zaszczepionych widać zmiany zachowania – są słabsze energetycznie.”
U mnie w pracy zaszczepili sie juz wszyscy poza mna i jeszcze jednym ,,foliarzem” .. :)
Szczerze mowiac nie zauwazylem zeby ktorakolwiek z zaszczepionych osob wykazywala chocby najdrobniejsze zmiany zachowania ani tez aby byla ..slabsza energetycznie” …. Nic, wszystko absolutnie w normie…
Zaraz po szczepieniu to i owszem kilkoro musialo wziasc pare dni wolnego ale zaraz wrocili do siebie.
Bog wie oczywiscie co bedzie w przyszlosci ale poki co wszyscy smigaja jak frygi i nic im nie jest…

Poza praca natomiast jeden z dalszych znajomych po dobrodziejstwie zwanym astra zenek czy jakos tak ;) stracil niestety zdrowie i to na zawsze… Skrzepy jakie sie pojawily wkrotce po przyjeciu sprawily ,ze mial udar , stracil przytomnosc a wszpitalu byl w spiaczce farmakologicznej prze kilka tygodni. Z powodu zakrzepicy stracil tez noge ,ktora mu amputowano. Obecnie uczy sie mowic na nowo. Tragedia ….
Oczywiscie zwiazek tego co sie stalo u mlodego i sprawnego przed chwila czlowieka jakim byl, ze szczepieniem ,, ciezko jednoznacznie stwierdzic na tym etapie ” …