Coraz więcej osób w Indiach odchodzi od islamu

Opublikowano: 02.08.2022 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości ze świata, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 983

Część muzułmanów w Indiach odchodzi od religii w wyniku wzrostu islamskiej radykalizacji i importu wahhabizmu z krajów Zatoki Perskiej.

Coraz więcej osób, szczególnie młodych, ogłasza w mediach internetowych, że opuszcza islam. Te osoby, zwykle w wieku 20-30 lat określają się jako byli muzułmanie, ateiści lub tzw. muzułmanie kulturowi. Przestrzenią, w której wyrażają zmianę religii jest głównie internet i aplikacje społecznościowe, jak Facebook czy Whatsapp.

„Opuściłem islam z dwóch powodów: niewolnictwo jest ciągle akceptowane w tej religii, a kiedy patrzysz na sposób, w jaki traktuje kobiety, to jest straszne”, mówi Arif Hussain Theruvath w rozmowie z „Religion News Service”. Jeszcze niedawno Theruvath pościł w ramadan, modlił się pięć razy dziennie, studiował w madrasie w południowym stanie Kerala, słuchał kazań islamskich fundamentaistów w internecie. Do 2019 roku, kiedy rozczarował się religią. Jednak jego decyzja miała konsekwencje. Opuściła go żona i nie może widywać się z dziećmi.

Theruvath prowadzi teraz stronę facebookową Ex-Muslims of Kerala – to odłam szerszej grupy w mediach społecznościowych. Jednak sam ruch nie jest tak zorganizowany, jak w krajach Zachodu i nie posiada legalnej reprezentacji, jak tmówi Sultan Shahin prowadzący reformistyczną stronę NewageIslam.com.

Na przeszkodzie w rozwoju takich ruchów poza internetem stoi obawa przed reakcjami muzułmanów. Członkowie grup spotykających się poza siecią są wcześniej dokładnie weryfikowani. To zrozumiałe działanie po tym, jak w 2017 roku zamordowany został członek jednej z takich grup, ateista H. Farook. Śmierć spotkała go za głoszenie poglądów na temat religii.

Prawdą jest, że w Indiach, gdzie mieszka prawie 140 milionów muzułmanów, ateiści i wolnomyśliciele narażeni są także na ataki skrajnej hinduistycznej prawicy. Lecz byli muzułmanie twierdzą, że są w dużo gorszym położeniu niż hinduscy racjonaliści. „Problemy pojawiają się kiedy hinduiści przeciwstawiają się radykalnym wierzeniom czy praktykom kulturowym. Indyjskim muzułmanom za samo wyrażenie niewiary mogą grozić oskarżenia o apostazję czy społeczny bojkot”, twierdzi Shahin.

Drogi do rozczarowania islamem są różne. Farhan Khan (imię zmienione) urodzony w Omanie, przeniósł się z rodzicami do Indii, gdzie miał częstszy kontakt z psami, które uważał za urocze i słodkie, ale w domu uczono go, że psy są nieczyste, a zabawa z nimi jest haram (zakazana). Dwa lata później usłyszał od kaznodziei, że nie wolno mu jako muzułmaninowi przyjmować jedzenia i wody od niewiernych. Dla niego był to szok, bo jego matka była chrześcijanką.

Inny były muzułmanin, Ashiq, zadawał po prostu zbyt dużo pytań w madrassie, takich jak „kto stworzył Boga?”. Po pytaniu o to jak muzułmanie mają pościć w okolicy bieguna, gdzie dzień trwa sześć miesięcy, został pobity przez nauczyciela. Dzieci nazywały go synem szatana i izolowały od wspólnych zabaw.

Wielu z muzułmanów, którzy odchodzą od islamu, to osoby wykształcone, stawiające pytania w miejscu, gdzie nauka zderza się z przesłaniem Koranu. „Powiedziałbym, że internet robi to samo z islamem, co druk zrobił z chrześcijaństwem… tak więc myślący muzułmanie są wystawieni na różnego rodzaju idee z całego świata”, mówi Shahin.

Według badania Pew Research, opublikowanego w lipcu tego roku, 6% osób urodzonych jako muzułmanie w Indiach nie wierzy w boga. Wśród nich prawdopodobnie jest też Saad Ansari, opisywany przez Euroislam 19-latek, który stanął w obronie rzeczniki partii BJP oskarżanej o bluźnierstwo wobec proroka Mahometa. Zaatakował go tłum muzułmanów, a jemu samemu wytoczono sprawę o podżeganie do nienawiści wobec religii.

Autorstwo: Jan Wójcik
Źródło: Euroislam.pl

4

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.