Co z tą reformą? RPO kontra minister edukacji

Opublikowano: 19.11.2016 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 555

Adam Bodnar napisał list do minister edukacji Anny Zalewskiej. Zawarł w nim nie tylko własne wątpliwości co do reformy, ale też sugestie obywateli.

Adam Bodnar twierdzi, że został zasypany listami z prośbą o interwencję. Ludzie boją się negatywnych skutków reformy edukacji Anny Zalewskiej. Dostrzegają brak przygotowania, nie dostają odpowiedzi na dręczące ich problemy – bo wygaszanie gimnazjów wpłynie na funkcjonowanie całej sieci szkół, od podstawówek aż po średnie i zawodowe. “Likwidacja gimnazjów będzie miała konsekwencje dla wszystkich uczniów” – pisze Bodnar – i wylicza kluczowe problemy, do których minister nie odnosiła się szczegółowo w swoich wystąpieniach, prosząc, aby uspokoiła zaniepokojenie rodziców.

Przede wszystkim Bodnar martwi się, że samorządy dostaną na likwidację gimnazjów zbyt mało czasu, ponieważ już 31 marca ma być gotowa nowa szkolna infrastruktura, co opóźni nabór do szkół podstawowych. Dodatkowe dwie klasy w podstawówkach mogą nie zmieścić się w jednym budynku, w grę będzie zatem wchodzić system zmianowy bądź przenoszenie części uczniów do filii, co będzie uciążliwe zarówno dla samych uczniów, jak i dla kadry nauczycielskiej oraz dyrekcji. Wątpliwości Rzecznika wzbudza pomysł przenoszenia do innych budynków klas VII i VIII, ale też przenoszenia przedszkoli zerówek i zerówek do budynków, gdzie stopniowo wygaszane będą gimnazja – spowoduje to, że małe dzieci będą stykać się ciągle z nastolatkami, co może być stresujące. Bodnar zwraca uwagę także na problem powtarzających ostatni rok – czy to gimnazjum, czy liceum – ponieważ taki poprawkowicz “wpadnie” na rok do nowego systemu. Ponadto w 2019 roku czeka nas “podwójny rocznik” – czyli 700 tys uczniów, którzy spotkają się w pierwszej klasie liceum po dwóch różnych ścieżkach: gimnazjalnej lub ośmioletniej. Będą mieć za sobą zupełnie inne podstawy programowe.

Wielu rodziców, którzy zwrócili się do Bodnara, zapowiedziało swój udział w jutrzejszej demonstracji nauczycieli w Warszawie.

Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. sandvinik 19.11.2016 15:42

    to może do pani Kopacz powinni zapytać jak to odkręcić? kto to pomylone gimnazjum wprowadzał niech teraz się tłumaczy-my-rodzice-byliśmy na nie wobec gimnazjów wtedy i jesteśmy na nie wobec gimnazjów teraz.

  2. ZIWK 19.11.2016 23:09

    @sandvinik
    Oczywiście winna jest “peło i kopaczka i zdrajca thuSSku”
    Aby odświeżyć Ci pamięć to reformę edukacji wprowadzającą gimnazja przeprowadzono w roku 1999… czyli “troszkę” wcześniej i odpowiada za to minister Aleksander Hall i wprowadził tą reformę na zasadzie “bo tak było za czasów jego młodości”.
    Jako “rodzic” powinieneś to pamiętać.
    Odkręcenie takiej reformy JEST możliwe ale nie z dnia na dzień tylko z wyprzedzeniem co najmniej KILKU LAT.
    Zmian systemu oświaty (jakoś działającego – choć kulawo i z brakami) nie można załatwić jedną decyzją jednego posła “Fiat Lux!” – do tego jest za mały. Nie ma, bo nie było kiedy przygotować jakichkolwiek założeń co do programów, podręczników, wymagań itd. O gigantycznych pieniądzach już nie wspominając – chodzi o kilka MILIARDÓW złotych z budżetu centralnego, Kilka kolejnych miliardów z kas samorządów i mało ważne następne miliardy z kieszeni rodziców.
    Samorządy na których barkach finansowo-organizacyjnych spoczywa edukacja nie mają czasu i pieniędzy GIGANTYCZNYCH na reorganizację szkolnictwa.

    Podam przykład “z mojego podwórka” niewielka wieś w przeciętnej gminie:
    Jest sobie budynek szkolny szkoły podstawowej. Do 99 roku było tam 8 klas. Po 99 w opustoszałych 2 klasach gmina urządziła tam oddział przedszkola (które w międzyczasie stało się obowiązkowym etapem edukacji). Gimnazjum – dla całej gminy – wybudowano w zasadzie od nowa przy innej podstawówce.
    Zorganizowano – szkołę, kadrę, infrastrukturę, dojazdy…

    Teraz poseł podjął decyzję i go ma zrobić gmina?
    Uczniów nowej klasy 7 wysłać go dawnego gminnego gimnazjum? Co z dojazdami – pieszo nie można – to są kilometry dróg bez poboczy (o chodnikach, czy oświetleniu nie wspominam!)
    Sale przedszkolne z powrotem zaadoptować na lekcyjne, a co z dziećmi z przedszkola? Nie ma też czasu na jakiekolwiek działania (papiery, projekty adaptacji, czy przetargi na prace budowlane TRWAJĄ miesiącami) o samych pracach nie wspominam – wystarczy przeczytać sobie wymagania budowlane.
    A wielu elementów NIE DA się przenieść – np. oddzielnych toalet.

    Czy stać nas na zniszczenie CAŁEGO systemu edukacji tylko dla tego, że taki działał za poprzedniej ekipy?

  3. sandvinik 20.11.2016 10:16

    @ZIWK
    pamiętam kiedy to wprowadzali ale pamietam też że powrót do 8-letniej podstawówki to była kiełbasa przedwyborcza PO, razem z niepodnoszeniem podatków i paroma innymi kawałkami wędzonej trociny

    w latach ’90 były roczniki wyżowe-szkoła działała na 2 zmiany-część dzieci na 8 rano, część na 12 w południe, klasy po 30 osób-teraz na zapadłych wioskach-bo sam na takich mieszkam klasy mają po 16 osób i ty twierdzisz że dodatkowe 2 klasy to kataklizm?
    jak i tak jest tam 50% tego co było w latach ’90 ???

  4. ZIWK 20.11.2016 22:49

    @sandvinik
    Nie rozumiesz gdzie tkwi zło…
    Obecny system edukacji nie jest idealny i należy go pilnie zreformować! To mówi większość ludzi związanych z edukacją/
    Czy powrót do 8-klasowej podstawówki to najlepsze lekarstwo – mi to trudno powiedzieć.
    Ale absolutnym skandalem i niedopuszczalną zbrodnią na narodzie, jest zrobienie reformy na kolanie – bez przygotowania czegokolwiek i bez pełnej oceny jej skutków.
    Nie reforma, ale tryb jej wprowadzenia są złe – bo “pilnie”, to nie znaczy zmieniać bez zastanowienia i dania czasu rozważenie wszystkich skutków pozytywnych i negatywnych…
    No, ale jak poseł zarządził, to rząd “podjął decyzję” 🙁
    Bo pełne skutki tej reformy pojawią się dopiero za kilka lat.

    p.s.
    Nie ma jeszcze podstaw programowych dla 7 klasy.
    Poprawne napisanie dowolnego podręcznika i jego wydanie (napisanie, redakcja, korekta, opiniowanie, prace drukarskie) trwa minimum 6-12 miesięcy.
    Zostało tych miesięcy 8…

  5. sandvinik 21.11.2016 01:18

    @ZIWK

    no tu sie zgodze że reformy na kolanie pisane to nasza specjalność narodowa ale z drugiej strony to jak PIS zatrudni specjalistów a nie kolesi jak poprzednia ekipa to te 8 miesięcy i tak powinny być oki.
    widziałeś ten podręcznik Tuskiego dla pierwszoklasistów? i niby czasu było ohohoho.

    osobiście bym głosował za 7 letnią podstawówką i 6 letnim liceum/technikum.
    ale skasowanie gimnazjum uważam za zadowalające nawet jak to zrobią z marszu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.