Co skrywa wampiryczny portret króla Karola III

Opublikowano: 17.05.2024 | Kategorie: Kultura i sport, Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3681

Król Karol III pochodzący w jednej z linii rodowych od Drakuli, od Włada Palownika (1431 -1476) i jego ojca Włada Diabła (1436-1442) zaprezentował w Pałacu Buckingham swój portret malowany przez dwa lata przez artystę Jonathana Yeo.

Portret ten już wzbudził kontrowersję ze względu na swoją zatopioną w szkarłacie formę, z której wyziera tylko głowa, dłonie i motyl Monarch. Wydaje się, że ta forma nawiązuje do demonicznych i krwawych protoplastów Karola III i tego jak byli portretowani w swoich czasach. Całość nawet dla niezorientowanego odbiorcy wygląda bowiem jak roztarta po płótnie krwawa masakra.

Bliższe jednak oględziny tego powstającego przez dwa lata płótna pokazują też inny obraz gdzie każdy element wydaje się być zaplanowany. Każdy sektor dzieła podprogowo (obraz nie jest widoczny wprost, ale należy przymrużyć oczy i zasłonić resztę dzieła) ma w to co wydaje się być jedynie rozmazanym tłem wtopione demoniczne twarze. Dostępne skany z sieci pozwalają na dostrzeżenie przynajmniej 12 demonicznych twarzy okalających postać króla.

Po lewej stronie obrazu za postacią maluje się coś, co można nazwać diabelskim ogonem.

Lustrzane złożenie portretu ukazuje kolejną postać, tym razem klasycznego bafometa.

Całość dzieła została wykonana przez artystę zafascynowanego dekonstrukcją i modyfikacją człowieka nie wydaje się być przypadkowa.

Jego prace mówią same za siebie. Co jednak najciekawsze pokazują prawdziwe oblicze brytyjskich elit zafascynowanych śmiercią, pedofilią, a nawet, jak pokazała sprawa J. Saville’a, szpitalną nekrofilią.

Cała rodzina Karola III nie funkcjonuje (delikatnie rzecz ujmując) podług dobrze pojętych społecznych norm. Ojciec Karola III był bliskim przyjacielem znanego pedofila, nekrofila Jimmyego Saville’a, z którym wspólnie odbywali wiele spotkań w m.in. zamku Balmoral, w którym zmarła Elżbieta II oraz w zamku Buckingham. Był on oskarżany przez m.in. swojego asystenta o pedofilię. Książę był również prominentnym członkiem masońskiego klubu Bohemian Grove, w którym elity świata Zachodu odprawiają okultystyczne rytuały, modląc się m.in. do pogańskich bogów. Jego żona Elżbieta II należała do kościoła druidycznego i profaszystowskiej rodziny Saxe Coburg-Gotha.

Brat Karola III, książę Andrzej, jak wiadomo z publikowanych od kilku lat skandalicznych informacji na temat siatki pedofila Jeffreya Epsteina, wielokrotnie bywał w miejscach orgii z nieletnimi i jest obecnie oskarżany przez wiele, już teraz dorosłych kobiet, o gwałty na nich. Tak czy inaczej, Andrzeja i Jeffreya łączyła bliska wieloletnia przyjaźń, a Epstein bywał często na królewskim dworze.

Sam Karol III był wychowankiem lorda Mountbattena, który był sam pedofilem, homoseksualistą i bliskim członkiem rodziny. Należy nadmienić, iż również Karol III był bardzo bliskim przyjacielem Jimmiego Savile, który dosłownie przed dekady bezkarnie gwałcił dzieci w całej Brytanii i lubił odwiedzać kostnice, zbierając różnego rodzaju części ciał jako trofea do biżuterii.

Stąd namalowane podprogowo bafomety i demony na obrazie nie są przypadkowe. Prawdopodobnie są tam umieszczone na życzenie króla, który podobnie jak jego ojciec i wiele brytyjskich elit optuje za drastycznym rozwiązaniem problemu przeludnienia negatywnie wpływającego na ekologię planety.

Może właśnie dlatego jego pierwszy od czasów koronacji portret epatuje masakrą, demonizmem i śmiercią, oddziałując podprogowo na społeczeństwo. Tak czy inaczej, dzieło to wywołuje niepokój, który powinien słusznie towarzyszyć każdemu, kto zbliża się do uwikłanej w okultyzm i pedofilię rodziny królewskiej.

Źródło: PrisonPlanet.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Foxi 17.05.2024 14:55

    Coś tam jest… jakieś ręce trzymają kozła za rogi. https://postimg.cc/cgkn0nhS Jak dla mnie to nie jest “sztuka” tylko zło. Dlatego miał sens zakaz by nie modlić się do obrazów i figur przedstawiających “Boga.” Podobno już renesansowi artyści takie coś zaszywali w obrazach, po to by wtajemniczeni mogli modlić się do swoich demonów.

  2. Szwęda 17.05.2024 18:33

    Nie może być dobrze na świecie, którego ścisłe elity stanowią największe kreatury, zwyrodnialce i kana|ie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.