Płód umarł, bo ciężarna odmówiła transfuzji krwi

Opublikowano: 18.04.2015 | Kategorie: Publicystyka, Wierzenia, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 861

Tu mamy prawdziwą łamigłówkę: na jakim etapie życia płód nabywa “prawo” do wolności od kontrolowania swojego zdrowia przez wierzenia religijne rodziców? Według “Sydney Morning Herald”, 28-letnia kobieta w Australii dowiedziała się, że ma białaczkę, kiedy była w siódmym miesiącu ciąży. Była też Świadkiem Jehowy, co znaczy, że transfuzja krwi była sprzeczna z jej religią. Ponieważ ciąża była z komplikacjami (prawdopodobnie związanymi z białaczką) lekarze powinni byli dokonać cesarskiego cięcia, ale nie mogli, bo matka wykrwawiłaby się na śmierć, jako że nie akceptowała transfuzji.

Dziecko umarło, a matka umarła wkrótce potem z powodu udaru – co jest częsta przyczyną śmierci przy nieleczonej białaczce, podobnie jak to było w przypadku kanadyjskiej dziewczynki Makayli Sault. Najprawdopodobniej lekarze mogli uratować dziecko, ale zabiłoby to matkę, choć matka i tak umarłaby z powodu choroby.

Siódmy miesiąc ciąży znaczy, że płód uważa się za zdolny do życia i jest to po terminie, w którym aborcja jest legalna w USA.

Pytaniem jest: czy lekarze postąpili etycznie pozwalając obojgu umrzeć? Ich działanie było legalne, bo podporządkowali się woli matki, choć przedstawiono w Australii projekt ustawy, która penalizuje zaszkodzenie płodowi in utero. Czy jednak lekarze powinni byli przeprowadzić siłą transfuzję, uratować dziecko przez cesarskie cięcie, a potem pozwolić matce na spełnienie jej woli i śmierć z powodu białaczki? Mamy tutaj odpowiednik rodzica, który wybiera śmierć, ale przy okazji wybiera aborcję siedmiomiesięcznego płodu. Podejrzewam, że w USA lekarze zrobiliby to samo, bo żeby uratować dziecko, musieliby zabić matkę.

Moim zdaniem nie można było zrobić niczego, bo należę do tych ekstremistów, którzy nie sprzeciwiają się późnym aborcjom i nie uważam, że płód ma „prawo” do życia kosztem matki. Ani też nie uważam, że w takich wypadkach należy zmusić matkę do transfuzji, która jest sprzeczna z jej religią – mimo że uważam te poglądy religijne za wyjątkowo głupie i szkodliwe. Była, zgodnie z prawem, wystarczająco dorosła, by „decydować” , co zrobić, chociaż jako determinista uznaję, że jako osoba o wypranym prawdopodobnie w dzieciństwie mózgu nie miała większego wyboru w tej sprawie niż jej płód.

Niemniej nie było to niechciane dziecko i zarówno ono, jak i matka mogli przeżyć przy akceptacji transfuzji. Może matka w końcu umarłaby z powodu białaczki, bo nie sądzę, że można to przeżyć bez transfuzji, ale nie jestem pewien. Tym, co mnie niesłychanie niepokoi jest fakt, że obie te śmierci były zupełnie niepotrzebne, oparte na dwóch wersetach biblijnych, których Świadkowie Jehowy używają do uzasadnienia odmowy transfuzji. (Co dziwne, akceptują składniki krwi, takie jak serum.) Jest to kolejny przykład poświęcania życia z szacunku dla starej literatury.

W kwestii aspektów prawnych gazeta cytuje bioetyczkę:

“Sascha Callaghan, ekspert etyki i prawa z University of Sydney, powiedziała, że prawo pozwala matce na podejmowanie decyzji, które mają wpływ na płód, nawet jeśli prawdopodobnie płód byłby w stanie przeżyć poza jej ciałem. – Nie znaczy to, że nie jest to tragiczne wydarzenie… ale żyjemy w społeczeństwie, w którym – w granicach rozsądku – pozwalamy obywatelom na decydowanie o własnym życiu. Jeśli przyznajesz kobietom pełne prawa jako obywatelce, to czy rozcieńczysz te prawa dla kobiet, które noszą płody? – powiedziała. Dr Callaghan powiedziała, że Świadkowie Jehowy często są niesprawiedliwie krytykowani za swoje stanowisko religijne przeciwko transfuzji krwi, mimo, że jest to przemyślane i głęboko wyznawane przekonanie. – Ta kobieta od dawna wyznawała wiarę Świadków Jehowy i wybrała taki sposób śmierci. Wszyscy jesteśmy uprawnieni do umierania z godnością – powiedziała. – Kiedy twój płód jest in utero, jest nierozerwalnie związany z twoim życiem.

Jest tu nieuzasadniony szacunek dla strasznych, obrzydliwych wierzeń. Nie jest „niesprawiedliwe” krytykowanie przekonań opartych na mitologii z epoki brązu, nawet jeśli są „przemyślane i głęboko wyznawane”. Przede wszystkim, trudno nazwać to „przemyślanym”, skoro opiera się na dwóch wersetach biblijnych o jedzeniu krwi, które z pewnością mogą mieć inne interpretacje. Świadkom Jehowy nie wolno rozważać tej kwestii, a otrzymują ją przez indoktrynację. Ponadto, istnieje wiele „głęboko wyznawanych wiar”, które nie zasługują na szacunek z powodu siły przekonania: odmowa praw dla gejów jest takim przekonaniem. Tak więc, choć zgadzam się z Callaghan, że doktorzy postępowali słusznie w tym przypadku, nie przyznaję ani odrobiny szacunku poglądom religijnym kobiety, która postanowiła umrzeć i zabrać ze sobą swoje nienarodzone dziecko. Tak, oczywiście, należy powiadomić ją o ryzyku i traktować ją z godnością przyznawaną wszystkim ludziom, którzy wybierają śmierć, ale nie należy obrażać racjonalności przez mówienie, że krytyka jej wyboru jest „niesprawiedliwa”. Wręcz przeciwnie, krytyka takich wyborów jest niemal obowiązkowa, bo są one zarówno irracjonalne, jak mordercze.

Autorstwo: Jerry Coyne
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Źródło oryginalne: Whyevolutionistrue.wordpress.com
Źródło polskie: Listyznaszegosadu.pl


TAGI: , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. agama 18.04.2015 14:49

    religia odbiera rozum

  2. Operator 18.04.2015 21:36

    Wyprano ci mózg autorze przez pogląd, że „krew ratuje życie”.
    Czytasz i piszesz ‚wolne media’, a nie zadasz sobie trudu,by sprawdzić co mówią niezależni lekarze. (tak jak w przypadku choćby szczepionek)

  3. realista 19.04.2015 12:17

    a ja jestem honorowym krwiodawcą ze złotą odznaką. może to moją diabelską krew dostała? cóż zatem ze mnie za niedoszły morderca, o rany…

    PS. znowu nie przepuściłeś okazji, żeby okazać swoją pozorną wyższość, ale musiałeś się w tym celu dopuścić MANIPULACJI. BEZPODSTAWNIE orzekłeś, że nieuważnie czytałem artykuł, że ulegam propagandzie i nie myślę rozsądnie. a tymczasem ja tylko ZAPYTAŁEM o twoje zdanie NIE KOMENTUJĄC tego artykułu w żaden sposób, więc twoje uwagi są tylko, jak zwykle z resztą, płytkimi próbami obrażenia mnie i zdyskredytowania… ty nie umiesz normalnie rozmawiać, widocznie więc cierpisz na jakieś UROJENIA i KOMPLEKSY. przykro się z takim kimś rozmawia… .. .

  4. realista 19.04.2015 12:55

    znam drugą stronę medalu. ale znam też ludzi (także z bliskiej rodziny), którzy dostawali krew i (pewności mieć nie mogę) uratowało im to życie. nikt na mnie presji nie wywierał. czekolady które dostaję rozdaję znajomym dzieciakom. także nie tylko krew tracę, ale zarabiają na tym korporacje medyczne i dzieciaki. a ja nic z tego nie mam, bo nawet się tym jakoś nie chwalę. robię co JA uważam od jakiś 20 lat. może i naiwne, ale tyle mogę zrobić…

    oczywiście dieta jest podstawą zdrowia człowieka, a medycyna obecnie jest zakłamana, ale ja tam nie wiem, nie używam lekarstw. nawet antybiotyk brałem raz w przeciągu… 20 lat? także postaraj się mnie nie traktować jednak jako zmanipulowanego idiotę, okej?… .. .

  5. realista 19.04.2015 13:58

    cyt.:”Nie znasz. Twój wpis #2 o tym świadczy.”

    mój wpis świadczy tylko o tym, że JESTEM CIEKAW CO TY NA TO, PŁODÓW OBROŃCO?

    cyt.:”Ty jeszcze nie masz przyjaciół którzy wąchają kwiatki od dołu,…”

    czy mógłbyś przestać wypowiadać się w taki sposób, jakbyś cokolwiek o mnie wiedział?

    nie obchodzą mnie twoje boje z ludźmi na temat diety, ale myślę, że trochę zmyślasz. akurat „Lekarze kategorycznie zabronili jakichkolwiek zmian w diecie” w przypadku raka (czyli dysfunkcji) trzustki, organu odpowiedzialnego za trawienie i wydzielanie hormonów np. insuliny… aha, tu mi czołg jedzie…
    jak chcesz oszukiwać takimi tekstami to się musisz bardziej postarać i mieć szczęście trafiać na głupszych od siebie… .. .

  6. realista 19.04.2015 14:31

    cyt.:”W którym miejscu oszukałem?”

    napisałem w którym. w tym:

    cyt.:”Lekarze kategorycznie zabronili jakichkolwiek zmian w diecie”

    w przypadku dysfunkcji organu odpowiedzialnego w szerokim zakresie za trawienie, zmiana diety jest oczywista, konieczna i następuje zawsze. tym bardziej, że zbyt późno wykryty rak trzustki jest praktycznie niewyleczalny. dlatego zmyślać, że lekarze zabronili jakichkolwiek zmian w diecie by uzasadnić jakieś tam swoje inne słowa możesz jakimś ciemniakom bez pojęcia, a nie mnie.
    trzymaj się, bajarzu… .. .

  7. realista 19.04.2015 14:57

    jesteś kłamczuch i tyle. nie chce mi się dyskutować w takich okolicznościach…

    PS. nieważne jaką dietę i czy pomaga. napisałeś, że „Wykryto u niej raka trzustki, gdy tylko wspomnieliśmy o zmianie diety zostaliśmy zakrzyczani. Lekarze kategorycznie zabronili jakichkolwiek zmian w diecie”… .. .

  8. realista 19.04.2015 15:17

    ja wszystko rozumiem, to ty nie umiesz napisać tego, co chcesz przekazać i chcesz, żeby się rozmówca domyślał.
    rak trzustki w zaawansowanym stadium jest i tak śmiertelny i twoje magiczne diety by nie pomogły. więc żaden argument.
    a twoje doświadczenia i poglądy i tak są zawsze najlepsze, bo twoje, a inni to zmanipulowani ciemniacy i bezrozumni ignoranci. winszuję samopoczucia… .. .

  9. realista 19.04.2015 16:13

    cyt.:”Jest to pogląd oficjalnej medycyny, a ty tylko powtarzasz tę propagandę.”

    nie sądzę, że akurat kwestia śmiertelności na zaawansowanego raka trzustki to propaganda. i mam tu na myśli rozległość zniszczeń ważnego organu, o których dowiadujemy się zbyt późno, bo nie ma objawów.

    i logiczne jest, że najlepszy jest dla człowieka pokarm ewolucyjnie zgodny z jego rozwojem, że tak powiem. raka „zawdzięczamy” m.in. spożywaniu ziarna i węglowodanów, czyli wynalazków cywilizacji, przynajmniej tak uważam.

    tylko cholera wie co to wszystko ma wspólnego z tytułowym martwym płodem i decyzją pani świadkowej jehowy… .. .

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.