Chorwacki rybak wyłowił fragment tajnego systemu NASA

Opublikowano: 21.01.2020 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1499

W rejonie Wysp Elafickich na Morzu Adriatyckim w sieci rybackiego sejnera Darko trafiła tajna boja nawigacyjna Marynarki Wojennej USA. Pentagon nie chciał jednak wykupić sprzętu i rybak z Chorwacji wyrzucił go z powrotem do wody.

Jak informuje publikacja „War is Boring”, urządzenie, które prawdopodobnie jest wysoce precyzyjnym akustycznym podwodnym systemem pozycjonowania i nawigacji HIPAP, znajdowało się na głębokości około 140 metrów. Waga pomarańczowej skrzynki wynosiła około 100 kilogramów.

Kapitan statku rybackiego Kunac Bigava zrobił zdjęcie znaleziska i zamieścił w sieciach społecznościowych. Okazało się, że sprzęt został wywieziony z centrum kosmicznego NASA w Missisipi 20 listopada 2019 roku i przybył do Zagrzebia przez Niemcy. Potem znalazł się na dnie Morza Adriatyckiego.

Po pewnym czasie z rybakiem skontaktowali się przedstawiciele Marynarki Wojennej USA i zażądali zwrotu sprzętu. Mężczyzna zażądał nagrody w wysokości trzech tysięcy dolarów, ale Pentagon odmówił zapłaty. Rybak wyrzucił więc tajne urządzenie za burtę.

Teraz sprzętu szuka Administracja Oceanograficzna Marynarki Wojennej USA, która w celu poszukiwań wysłała statek Heezen.

Na podstawie: WarIsBoring.com
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
radical3dom
Użytkownik
radical3dom

Wolny człowiek!

ARTUR
Użytkownik
ARTUR

Jankesi nigdy nie grzeszyli inteligencją lecz po tym incydencie jest to zbyt słabe określenie ich poziomu umysłowego .

LichoNiespi
Użytkownik
LichoNiespi

Pentagon nie chcial zaplacic rybakowi 3 000 dolarow, gdyz Pentagon posiada duzy deficit i nie ma pieniedzy dla rybaka gdyz te pieniadze w postacji np. 300 000 000 dolarow ida /idom/ na inne nieoplacalne cele.

LichoNiespi
Użytkownik
LichoNiespi

No i bardzo dobrze zrobil Pentagon ze odmowil rybakowi tych 3000 dolarow,powinien jeszcze Pentagon postawic w stan oskarzenia za wyludzanie korzyscji majantkowych rybakowi.
Bo to jest wina rybaka. Czy ktos slyszal zeby za takie znalezisko od takiego tlustego byka zadac tylko 3000 dolarow-jakby rybak zarzadal np 3 000 000 dolarow to wtenczas potraktowano by rybaka jako godnego partnera finansowego..ale 3000 za takie znaleziski, ciekawe ile by zaoferowali za to no. kuziny polskich lipkow czy /-/.

lboo
Użytkownik
lboo

Pentagon to instytucja która ma zarabiać. A wiec po co im taka skrzynka? Skoro już na nią wydali pieniądze podatnika (przy okazji odebrali swoją prowizję) to więcej nie ma z niej pożytku. Więc nawet dobrze że jest z nią problem, bo zawsze będzie wytłumaczenie czemu zapewne astronomicznie drogi system nie działa. Będzie okazja żeby wydać kolejne ogromne sumy na poszukiwania.
Czyli w skrócie odkupienie od rybaka skrzynki to strata 3000 i strata możliwości zarobienia wielokrotnie większej sumy z prowizji z pieniędzy podatnika.

Jeżeli to część systemu nawigacyjnego to o ile rybak nie uszkodził tego wyrzucając z powrotem do morza, to pewnie urządzenie samo zgłasza się cały czas gdzie jest. Czyli znalezienie go to żaden problem. Jeśli nawet uszkodził, to w związku z powyższym też żaden problem bo tu chodzi o szukanie a nie znalezienie.

Więc może wcale nie są tacy głupi jak mogło by się wydawać.